Saving page now... https://radioszczecin.pl/364,40,bedziemy-wasza-arka-noego-wywiad-z-samehem-egypt As it appears live August 12, 2020 6:42:03 AM UTC
Skandynawia po mojemu
Radio SzczecinRadio Szczecin » Skandynawia po mojemu » Wywiady
Sameh Egyptson. Fot. Przemysław Gołyński [Radio Szczecin]
Sameh Egyptson. Fot. Przemysław Gołyński [Radio Szczecin]
Książka "Holy White Lies"
Książka "Holy White Lies"
W wielu krajach powstały w Egipcie ruch Bractwa Muzułmańskiego traktowany jest jako organizacja terrorystyczna. W Szwecji jego zwolennicy stali się przywódcami legalnie działających związków i stowarzyszeń, które dla tamtejszych władz są reprezentantami półmilionowej rzeszy szwedzkich muzułmanów. O ich poparcie zabiegają prawie wszystkie tradycyjne partie polityczne. O tym, czy Szwecji grozi islamizacja Przemysław Gołyński rozmawiał z Samehem Egyptsonem, naukowcem Uniwersytetu w Lund badającym stosunki międzyreligijne, autorem książki "Holy White Lies".

- W jaki sposób osobom powiązanym z Bractwem Muzułmańskim udało się w Szwecji osiągnąć tak duże wpływy?


Niewielka grupa jego aktywistów rozpoczęła swoją agitację w Szwecji już w latach 80. W ciągu następnych kilkunastu lat - dzięki państwowym dotacjom - utworzyli kilka organizacji, w których sami znaleźli zatrudnienie. Z czasem zaczęli otrzymywać również datki od Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich, aby budować w Szwecji wielkie, okazałe meczety. Dzięki setkom milionów od państwa zdołali otworzyć swoje własne szkoły. Kilku - wywodzących się z tych organizacji - islamskich działaczy piastowało w ciągu ostatnich latach ważne funkcje w partiach politycznych. Jeden z nich, Omar Mustafa został w 2013 roku wybrany do zarządu partii socjaldemokratycznej. Były przewodniczący Związku Islamskiego, Abdirizak Waberi z ramienia Umiarkowanej Partii Koalicyjnej został członkiem parlamentarnej komisji obrony. No i ten trzeci, Kaplan*. Turek mający powiązania z Erdoganem i Szarymi Wilkami. W latach 2014 - 2016 w socjaldemokratycznym rządzie był ministrem budownictwa.

- Chyba nie tylko socjaldemokratom zależało na przychylności muzułmańskich wyborców?

Udało mi się dotrzeć do archiwalnych dokumentów, które pokazują, że pod koniec lat 80. władze agrarnej partii Centrum rozpoczęły współpracę z zamieszkałym w Niemczech prominentnym działaczem Bractwa Muzułmańskiego - Mehmetem Erbakanem. Partia Centrum sfinansowała wtedy dla niego konferencję w Sztokholmie. Kierownictwu partii początkowo podobała się umiarkowana ideologia głoszona przez działaczy Bractwa Muzułmańskiego. Kiedy - kilka lat później - islamiści zażądali swoich przedstawicieli na listach wyborczych partii Centrum, wtedy kierownictwo zdecydowało o zaprzestaniu z nimi współpracy.

- Później szwedzcy socjaldemokraci przejęli inicjatywę i powołali organizację ”Wiara i Solidarność”?

Początkowo nazywała się ”Bratni Ruch”. Została powołana przez chrześcijańska frakcję w partii. Przed wyborami w 1994 roku islamiści skontaktowali się z socjaldemokratami i pochwalili się, że ich organizacje zrzeszają w Szwecji 75 tysięcy członków. Poinformowali, że gotowi są poprzeć ich partię jeśli socjaldemokraci spełnią ich warunki. Wtedy ”Bratni Ruch” rozpoczął z nimi negocjacje.

- Czy socjaldemokraci nie byli świadomi, czego tak naprawdę żądają islamiści?

Wydaje mi się, że byli tego świadomi. Mieli natomiast przekonanie, że Ci ludzie mieszkając w Szwecji staną się po jakimś czasie demokratami. Nawet wtedy, gdy islamiści już wtedy zaczęli zabierać głos w debacie publicznej i domagać się wprowadzenia praw szariatu dla muzułmanów w Szwecji. Jednym z ich żądań wobec partii rządzącej były zmiany w prawie rodzinnym. Dotyczyły m.in. przepisów dziedziczenia, rozwodów, wychowania dzieci, zniesienie obowiązku uczestniczenia przez dziewczynki w lekcjach wf-u, a także odrębnych godzin korzystania z miejskich kąpielisk dla kobiet. Wiele z tych postulatów zostało już spełnionych. Na przykład wprowadzono segregację na pływalniach, działają muzułmańskie szkoły, w każdym szpitalu, a także w miejscach pracy znajdują się miejsca modlitwy. Trwają negocjacje ze związkami zawodowymi w sprawie przyznania muzułmanom w piątki 2-godzinnej przerwy na modły. Islamiści domagają się także wolnych od pracy dni podczas obchodzenia muzułmańskich świąt. To część ich strategii w planie przekształcenia Szwecji w muzułmański kraj.

- I ustanowienia kalifatu?

Może nie do końca w Szwecji. Bowiem Bractwo Muzułmańskie dąży do tego, aby muzułmanie żyjący w diasporze popierali i stali się częścią procesu przywróceniu kalifatu. Najważniejsze jest, aby najpierw wszystkie państwa poddały się islamowi. Częścią ich strategii jest właśnie ustanowienie oddzielnego prawodawstwa, utworzenie paralelnych społeczeństw, w których muzułmanie mają mieszkać w gettach tak, aby nie mogli integrować się ze społeczeństwem. I to właśnie ci aktywiści mianowali się reprezentantami wszystkich muzułmanów w Szwecji i żądają od nich całkowitego podporządkowania. W rzeczywistości reprezentują co najwyżej 6,5 tysiąca osób.

- Dlaczego zatem posiadają oni tak wielki wpływ na szwedzkich polityków?


- Podczas corocznych zjazdów różnych partii islamscy działacze potrafią zmobilizować tysiące swoich aktywistów z całej Skandynawii, którzy pojawiają się w dużych grupach. Są oni przedstawiani partyjnym "bonzom" jako członkowie muzułmańskich organizacji. Oczywiście, oni to "kupują" i wierzą, że tak właśnie jest. Opisuję te przykłady w mojej książce.

- Wydaje się, że również Kościół Szwecji dał się na to nabrać...

Kościół Szwecji opiera się obecnie na ideologii postmodernistycznej, która pozwala mu wszystko relatywizować. Wierzy, że poprzez dialog można koegzystować z islamistami. Bez niego może dojść do konfliktu, a tego chcą uniknąć za wszelką cenę. Kościół wpadł we własną pułapkę. W swojej książce ujawniłem pismo pewnego salafickiego imama, który cieszy się największym zaufaniem Kościoła Szwecji. Napisał w nim do nich, że kiedy kobiety zaczną się samorealizować i dla osiągnięcia karier oddadzą wychowanie swoich dzieci obcym ludziom, wtedy ich cywilizacja upadnie. Kiedy nadejdzie ten czas, my muzułmanie staniemy się dla Europy jedynym ratunkiem, czymś w rodzaju nowej Arki Noego i będziemy wtedy mogli przejąć zachodnie społeczeństwa. Niestety szwedzki kler chyba tego nie rozumie.

-Dziękuję za rozmowę.

*Mehmet Kaplan w 2016 stracił stanowisko ministra w rządzie Stefana Löfvena po ujawnieniu przez media, że podczas obiadu spotkał się w Turcji z przedstawicielami terrorystycznej organizacji "Szare Wilki"
Będziemy waszą Arką Noego
 

Zobacz także

2020-04-22, godz. 14:06 "Szwedzi twierdzą, że koronawirus jest problemem rządu" O sytuacji w Szwecji w związku z pandemią koronwirusa, z mieszkającym od sześciu lat w Sztokholmie Piotrem Piotrowiczem rozmawiał, Przemysław Gołyński… » więcej 2020-04-15, godz. 12:17 Najgorsze jeszcze przed nami Z Marią Halkiewicz, pielęgniarką oddziału intensywnej terapii szpitala Karolinska Nowa w Sztokholmie rozmawiał Przemysław Gołyński.Jak wygląda obecnie… » więcej 2020-01-15, godz. 14:34 Solidarność broni praw Polaków Związek Zawodowy Solidarność zazwyczaj kojarzy nam się z ruchem społecznym, który w latach PRL-u wywalczył dla nas wolność. Okazuje się, że związek… » więcej 2019-12-18, godz. 11:27 Malmö - stolica szarej strefy Malmö od kilkunastu lat boryka się z segregacją. Wiele osób twierdzi, że to właśnie ona jest głównym przyczynkiem wzrostu przestępczości wśród nieletnich… » więcej 2019-10-09, godz. 12:35 Szwecja staje się krajem III świata 36-letni Chang Frick jest właścicielem "Nyheter Idag", jednego z najpoczytniejszych w Szwecji niezależnych portali informacyjnych. Urodził się na południu… » więcej 2019-08-28, godz. 12:59 Wywiad z Pawłem Ruszkiewiczem, dyrektorem Instytutu Polskiego w Sztokholmie Instytut Polski w Sztokholmie zapowiada wzmożoną aktywność w promowaniu w Szwecji polskiej kultury, sztuki, historii, nauki. O nowych wyzwaniach, możliwościach… » więcej 2018-12-17, godz. 18:42 "Zostanę w Szwecji zamordowany" Luai Ahmed jest uchodźcą z Jemenu, gdzie razem z matką walczył o prawa człowieka. W Szwecji, jako jeden z niewielu imigrantów z Bliskiego Wschodu, publicznie… » więcej