Zbigniew Cybulski
____________________________________________________

We Wrocławiu uczczono 36. rocznicę śmierci
Zbyszka Cybulskiego

Kwiatami złożonymi na trzecim peronie Dworca Głównego PKP we Wrocławiu, gdzie 8 stycznia 1967 r. wskakując do pociągu zginął wybitny polski aktor Zbigniew Cybulski, uczczono w środę 36 rocznicę jego śmierci.

 

         Na tablicy wmurowanej w chodnik peronu z napisem: "Z tego peronu 8 stycznia 1967 r. w swoją ostatnią podróż wyruszył Zbyszek Cybulski aktor" - pojawiło się kilka wiązanek kwiatów i znicze. Wcześniej ktoś wyczyścił tablicę, aby można było odczytać napis poświęcony artyście.

"Staram się co roku pamiętać o tej tragicznej śmierci i zawsze przynoszę kwiaty" - opowiedział PAP w środę Mirosław Siemieniec, rzecznik prasowy wrocławskiej PKP. Dodał, że jedynie tego dnia na tablicy pojawiają się kwiaty. W innych dniach podróżni nie zauważają skromnej tablicy.

O Cybulskim pamiętał również Stanisław Dzierniejko, dyrektor dworcowego kina, który co prawda nie znał aktora osobiście ale od swoich pracownic słyszał, że aktor często "przesiadywał w kinie dworcowym". W oczekiwaniu na pociąg oglądał kolejne filmy. "Miał nawet swój ulubiony fotel" - mówił Dzierniejko, który jest miłośnikiem talentu Cybulskiego i z pamięci potrafi wymienić większość ról, w których wystąpił aktor.

Zbigniew Cybulski był jednym z najpopularniejszych aktorów w powojennej historii polskiego kina; określanym polskim Jamesem Deanem. Miał w chwili tragicznej

śmierci niespełna 40 lat. Studiował na wydziale dziennikarstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego, który porzucił dla aktorstwa, kończąc z wyróżnieniem krakowską Państwową Wyższą Szkołę Teatralną.

Jego pierwszą sceną był Teatr Wybrzeże w Gdańsku, w którym zadebiutował w sztuce Fryderyka Schillera "Intryga i miłość". W 1954 r. wraz z Bogumiłem Kobielą założył gdański teatrzyk studencki Bim-Bom. Z gdańską sceną związany był przez kilka lat. Potem przeniósł się do warszawskiego Teatru Ateneum (role w sztukach: "Kapelusz pełen deszczu", "Dwoje na huśtawce", "Pierwszy dzień wolności").

Dla kina odkrył go Andrzej Wajda. Cybulski debiutował epizodem w "Pokoleniu" (1954). Jego najwybitniejszą kreacją stała się jednak rola Maćka Chełmickiego w "Popiele i diamencie" (1958) Wajdy. Aktor pojawił się na planie filmowym w swoim codziennym ubraniu i, choć akcja toczy się tuż po zakończeniu wojny, reżyser pozwolił mu tak grać.

Po "Popiele i diamencie" Cybulski został uznany za gwiazdę. Potem zagrał jeszcze 10 znakomitych głównych ról, ale od postaci Maćka do końca nie mógł się wyzwolić. Wymowa historyczno-ideowa filmu Wajdy sprawiła, że właśnie ta rola przesłoniła wszystkie następne.

PAP
dziennik Internetowy
9 stycznia 2003

 

 

INDEX WYDARZENIA RECENZJE TEATRY
Opracowanie Stowarzyszenie Teatralne TESPIS

mk