KonkreT
Szukaj:
W:
  zaloguj się Intro  ·  Recenzje  ·  Wywiady  ·  Artykuły  ·  Twórcy  ·  Katalog  ·  Forum  
 Main Menu
· Intro
· Aktualności
· Koncerty
· Imprezy
· Płyty
· Media
· Różności
· Recenzje
· Wywiady
· Artykuły
· Twórcy
· Forum
· Katalog
· Poleć nas
· Szukaj
· Top 10
· Dodaj News'a
· Staty

 Logowanie
Użytkownik

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz je założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał dodatkowe przywileje jak konfigurowanie wyglądu strony, wysyłanie komentarzy z twoim imieniem.

 Nowe Recenzje
Koligacja GieKa
Recenzent: kosma!
ELDO Eternia [2]
Recenzent: Jacek
ELDO Eternia
Recenzent: kosma
KUT-O Astigmatic
Recenzent: TRZ
FLEXXIP Fach
Recenzent: kosma!

 Kto jest online
Aktualnie jest 26 gości i 1 użytkowników online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj



EWENEMENT [luty 2002]


  



Koncert Ewenementu w Sosnowcu stał się dla mnie okazją, aby porozmawiać z uważanymi za pionierów ulicznego rapu w Polsce wykonawcami. Podczas imprezy jednak byli dość zajęci i dopiero tuż przed samym wyjazdem do hotelu udało mi się namówić szykującego się do opuszczenia klubu Włodka na krótką rozmowę. Po pewnym czasie dołączył do niego Pele, co na pewno urozmaiciło rozmowę.

Od pewnego czasu pojawia się coraz więcej zarzutów pod adresem hardkorowego rapu. Co sądzicie np. o opiniach, że uliczni MC naprawdę nie przeżyli akcji, o których mówią ? Faktycznie tak jest ?

Włodi : Nie rozumiem dokładnie pytania. Jak to nie przeżyli tych akcji ? To znaczy co, że jak ja rapuje o ulicy, to nigdy na ulicy nie byłem ? Nie widziałem kogoś kto kradnie, kto zabija, handluje narkotykami czy nie widziałem dziwki, która sprzedaje dupę aby móc się utrzymać ? To jest właśnie ulica, ja to widzę i o tym mówię. Ale jeśli mówię o dziwkach, to nie znaczy, że muszę być alfonsem, o kradzieżach, to złodziejem, czy o morderstwie, to mordercą. To jest po prostu opis tego co widzę na moim osiedlu, to widzą moje z każdym kolejnym dniem. To jest osiedlowy rap. A krytykują to leszcze, którzy nie umieją tego przeżyć. Krytykują to ludzie, którzy siedzą w domach, zamknięci przy swoich komputerkach i programikach, a jedyny ich rap to jest ich pokój i ich koledzy. Wychodzi potem taki ktoś na ulicę i jest obsrany po uszy, bo każdego się boi i nikt go nie lubi. Rap uliczny krytykują ludzie, którzy się go boją.

Czego się w nim bać ?

Włodi : Nas. Mnie się trzeba bać, bać się trzeba Wilka, Vienia, Pelego. Ale nie dlatego, że zrobimy komuś krzywdę, tylko nagramy lepsze rapy od nich. Nagramy lepsze rapy od każdego kurwa Grammatika, każdego Eldoki i każdego kurwa baunsującego lamusa. Rap uliczny jest odzwierciedleniem rzeczy prawdziwych, a nie wymyślonych historii wyssanych z palca.

A więc szczerość w teksach ma dla Was duże znaczenie ?

Włodi : Ma duże znaczenie, ale nie można wszystkiego traktować dosłownie. Jeżeli ja opowiem w swoim tekście jakieś wydarzenie, np. o tym, że ktoś kogoś zabił, to nie znaczy, że ja byłem tą osobą która zabiła. To jest opowieść, która mogła się wydarzyć w polskich realiach.

Na czym polega styl życia "chłopaków z ulicy" ?

Włodi : Na niczym szczególnym, mój styl życia nie różni się wiele od twojego. Różni się tym, że ja rapuję o tym, co widzę na ulicy i sam przeżywam. Jeżeli ktoś ma lepszą sytuację finansową, rodzinną, jest z góry ustawiony - ja go nie potępiam. To nie jest złe. Trzeba umieć dobrze wykorzystać swój potencjał. Człowiek, który jest bogaty i wykorzystuje dobrze to bogactwo, nie jest dla mnie żadnym bananowcem, bo umie to wykorzystać. A jeśli ktoś nie umie tego wykorzystać, szczyci się tym co posiada i jest próżny, jest dla mnie bananowcem. A rap uliczny propaguje inne wartości. Propagujemy wartości życiowe, bardziej związane z życiem, a nie ze zdobywaniem dóbr materialnych. Wyciągamy wnioski z życia i to jest nasz rap.

Jakie życie obserwujesz na ulicach ?

Włodi : Życie Polaków, to obserwuje i o tym piszę. Życie w naszym kraju, nic więcej.

Jak to życie wygląda ?

Włodi : Jest ciężko, wiadomo, nie starczyłoby ci taśmy, gdybym miał ci powiedzieć, jak to wszystko wygląda. Jak politycy jadą naszych rodziców, płacisz podatki nawet nie wiesz na co, na mercedesy rządu, ich interesy i na wszystko. O tym jest nasz rap, że zwykły dzieciak z ulicy jest skazany na to, żeby płacić podatki legalnej mafii, a legalną mafia jest rząd.

Wasze kawałki są z reguły pesymistyczne, nie wierzycie w optymizm ?

Włodi : Proste, że wierzymy, przecież nie można się cały czas pogrążać. Ja ze złych doświadczeń wyciągam dobre wnioski. Przez to, że coś złego mi się w życiu przydarzy, nauczę się czegoś dobrego, rozumiesz ? Jeżeli ktoś mnie pobije, to nauczę się bronić, to jest dobra rzecz, rozumiesz ? Jeżeli ktoś mnie okradnie nauczę się potem zapobiegać temu. Jeżeli mi ktoś coś da, to ja nauczę się dawać komuś coś innego.

Możecie rozwinąć myśl, że "polski kraj naprawdę jest dziwny" ?

Pele : To musiałbyś Vienia spytać...

Włodi : Dziwne jest to, że ludzie wykształceni sprzątają w zakładach. Ludzie, którzy mają umiejętności nigdy nie dostają możliwości ich zrealizowania. Zarobki, na standard światowy, w porównaniu do naszego standardu są bardzo zróżnicowane. Nasz kraj jest dziwny w wielu rzeczach. Jest nietolerancyjny. Jest tyle dziwnych rzeczy w naszym kraju, że nasz kraj naprawdę jest dziwny. Tu uczeń pilny, ma kłopoty z pracą...

Zgadzacie się z określeniem Was jako "chłopaków z ulicy" ?

Włodi : Tak.

na koncercieJak rozumiecie to określenie ?

Włodi : Nie ma na to żadnej reguły. To wy, którzy piszecie artykuły i prowadzicie gazety, tworzycie te kategorie. Z ulicy to znaczy, że mieszkasz i żyjesz jak zwykły dzieciak, chodzisz po podwórku i po ulicy i tam zdobywasz doświadczenia. Zwykły uczeń, który chodzi do liceum, także może powiedzieć, że jest z ulicy, bo oprócz tego, że chodzi do liceum, śmiga z chłopakami po podwórku i robi inne rzeczy, dlatego jest z ulicy. A chodzi do liceum, bo taką ma ambicję. Chłopak z ulicy tez może mieć ambicję, taka jest prawda.

Pele : Tak samo chłopcy z ulicy mogą mieć ambicję, żeby rapować i żeby zdobywać to, czego chcą. Jak ja sobie wymyśle, że na jutro zdobędę np. dla mojej mamy zajebistą nagrodę w kategorii muzycznej, to nie znaczy, że ja nie mogę jej zdobyć, bo jestem z ulicy. Po prostu jeśli ja obiecam mamie, to to zdobędę. A poza tym chłopcy z ulicy są tacy, że nikt wśród nich nie powie niczego złego na siebie czy na mamę.

Włodi : Nie ubliżamy sobie we freestylach. Nie mówimy : "jebać twoją matkę !" żeby cię poniżyć. Ja freetyluje z chłopakami z ulicy i nigdy w życiu nikogo nie poniżę, aby pokazać swoją wyższość... mój rap to moja rzeczywistość. Ja nie rapuje z jakimś Tedem czy Eldo i nie mówię : "jebać twoją matkę, ty jesteś chujem kurwa i pedałem". Ja nigdy w żadnym freestylu tak nie zarapuje, tak nie rapują chłopaki z ulicy. To jest ulica właśnie, szacunek w 100%. Mogę mówić, że jestem w czymś lepszy, ale nigdy go nie poniżę. Nigdy nie ubliżę jego matce, rodzinie ani nie poniżę jego wartości. To jest bycie z ulicy. A ludzie, którzy stamtąd nie są, nie rozumieją tego.

Pele : Ale się podszywają...

Włodi : Ale się podszywają. Jest wiele zespołów, które świrują Molestę, które świrują Trzyha czy jeszcze kogoś innego. Chuj im w dupę kurwa.

Pele : Jest wielu małolatów, którzy są z ulicy, bo dziś postanowili być z ulicy.

Włodi : Co to niby jest zabawa, że biegniesz, zdobywasz na życie, ryzykujesz swoją wolnością czy życiem, żeby zdobyć pieniądze dla matki i siebie ? Niektóre dzieciaki myślą, że to jest zabawa, styl bycia i się tym jarają.

Pele : Że to jest zajebise, można się popisać...

Włodi : A każdy kto jest z ulicy chce z tym skończyć. Chce skończyć ze zdobywaniem nielegalnych pieniędzy, narażaniem swojej wolności i z nerwami matki. To jest bycie z ulicy, że chcesz stąd wypierdolić, a nie być wykreowanym lamusem, który sobie obejrzy MTV, zobaczy murzynów z pistoletami i pomyśli, że to jest ulica. On powie "Yo" i myśli, że jest wielkim ulicznikiem. Ulica to jest to co się ma w głowie, a nie się widzi w około.

Pele : To nie jest to skąd pochodzisz, tylko to masz w sercu i w głowie. Wartości, jakie reprezentujesz. Jak podchodzisz do człowieka i mówisz : "siemasz, yo yo !" to nie jesteś z ulicy. Jak powiesz : "cześć, jestem Tomek, co robisz, jak tam ?" - to jest ulica. Rozmowa.

Włodi : Bez obrażania przeciwnika. Przeciwnik jest po to, żebyś ty był lepszy od niego. Ja na jego sile zbuduje swoją siłę. Zdrowa rywalizacja, jak sport. Tak jak skacze Małysz i Schmidt. Małysz nie powie : "ty kurwo, frajerze, skoczyłeś gorzej ode mnie". Jeden skoczy dalej od drugiego, ale przybiją sobie piąteczki, zajebista zdrowa rywalizacja. To jest ulica, charakterna rywalizacja.

Pele : Małysz może sobie myśleć : "chciałbym go pokonać", ale nie powie Schmidtowi : "skoczyłeś lepiej, jesteś chujem". On pomyśli, że jest zajebiście, bo ma motywacje, aby być lepszym. To jest ulica. A nie jakieś pierdolenie, co ja mam, dwie fury, trzy zajebane samochody...

Włodi : Tak się chwalą niedowartościowani afro-amerykanie, dlatego, że przez setki lat byli gnębieni.

Więc co sądzicie o tym co się w Polsce dzieje, najeżdżaniu na siebie na wolnym ?

Pele : Właśnie ci to wytłumaczyliśmy. Najeżdżanie na siebie na wolno nie ma żadnego sensu i nie jest przez nas popierane.

Uważacie, że ludzie z bogatych domów są w stanie zrozumieć Wasz przekaz ?

Włodi, Pele : Proste że tak !

Włodi : Co ty myślisz, że ja nie mam koleżków ? Ja mam koleżków, synów sławnych aktorów.

Pele : Wymieniłbym ci tylko parę nazwisk...

Włodi : A oni są dla mnie bardziej w porządku niż niektórzy stąd, którzy świrują obrotniaka. Taki gość mimo to, że jest bogaty, potrafi to bogactwo wykorzystać tak, że nikt do niego nie może mieć pretensji. Bogactwo nie jest złą wartością. Jeżeli jesteś bogaty wykorzystaj to tak, żeby ludzie byli z ciebie dumni. I żebyś ty sam był z siebie dumny, a nie próżny. Po chuj ci pieniądze żebyś je ciułał dla samego ciułania ? Miej pieniądze i wydaj je dobrze. Bananowcy ciułają po to, żeby ciułać. Chcą się jarać tym, że mają, a nie tym, co mogą z tym zrobić.

Eldo w swoim kawałku ostro skrytykował nurt uliczny : siedzenie na ławce, palenie jointów, picie browarów...

Włodi : A Eldo to jest pedał, chuj, dupa, cwel do potęgi.

Pele : Ktoś miał odwagę powiedzieć, że uliczny styl jest taki i taki, to czemu się wyprowadził z Warszawy ?

Włodi : Czemu się przeprowadził ? Czemu nie mówi mi tego w oczy, tylko nagrywa w studiu kawałki ? Jedyna jego droga to jest z domu do studia. Nie wyjdzie na ulice, nie powie mi tego w oczy. Bo jest kurwą, leszczem, lamusem... został zgwałcony i wydymany.

Pele : To jest choroba, wiadomo.

Włodi : Jest niedowartościowanym człowiekiem.

Pele : Jak ktoś mi mówi, że ja nie jestem zbyt inteligentny i mój styl jest chujowy, zrozumiem to, ale kiedy powie mi to prosto w oczy. Ale gdy ktoś mówi mi to w telewizji ? A później na imprezie podchodzi i : "siemasz Pele". Rozumiem, że podejdzie i powie o co mu chodzi. Ale czemu dwa tygodnie później mieszka już we Wrocławiu ? Jest leszczem, jest pseudo-inteligentem, rozumiesz ?

Włodi : Bo się boi. Ale moja inteligencja i poczucie wartości nie pozwala mi na zbicie takiego kurwy i frajera jakim on jest. Ja się nie poniżę do jego poziomu, żeby go zbić. Bo za te słowa, które wypowiedział pod adresem ulicznego rapu powinien go zabić, obszczać i obsrać na ryj. Ale tego nie zrobię, bo moja inteligencja mi na to nie pozwala, ja rozumiem jego chorobę. On jest chorym umysłowo człowiekiem, niedowartościowanym gnojem, który był skrzywdzony w dzieciństwie i który zazdrości, szuka odwetu. On mi zazdrości, że ja sprzedaje 25000 płyt, a on sprzeda ledwo 5000. Zazdrości, że ja mówię : "jebać policję", a on mówi : "kochaj policję". Zazdrości, że ja powiem takie słowa, jakich on by się powstydził. Dla niego jestem chamem z ulicy, który powie "jebać policję", dla niego to jest chamskie. A dzieciaki z ulicy, które mnie słuchają, widzą w tym coś większego niż chamstwo. Widzą w tym walkę, sprzeciw, postawienie się i całą ideologię. A on tego nigdy nie zrozumie. Jego droga to jest tyko z domu do studia i z powrotem.

Pele : A to studio jest na dodatek u jego kolegi w domu.

Włodi : Dlaczego nie pojawia się na koncertach ? Dlaczego nie rapuje na freestylach, oprócz tego, którego rapował z Tede ? Po tym jak zarapował z Tede nigdzie się nie pokazuje. Zesrał się i nigdy nie wystąpi na freestylu. Kim on kurwa jest ???

Pele : Jest leszczem. Powiedział : "twardzi, uliczni MC - koniec", ale czemu powiedział to w telewizji a nie np. jak my gramy koncert ? Gdyby wszedł na scenę i powiedział mi, że jest już koniec twardych MC, to ja bym to zrozumiał, uszanował jego zdanie.

Włodi : Albo wyskoczył z nim na freestyle...

Pele : Ale jak on mi to mówi w telewizji : "ja jestem Chrystusem polskiego hip-hopu, ja uzdrowię hip-hop !", to kim on dla mnie jest ? Zwykłą pałą !

Włodi : Śmieciem.

Pele : Jak go kurwę spotkam, to go zniszczę. Jest dla mnie największym leszczem.

Włodi : Jest nikim. Zazdrości, że sprzedajemy 25000 płyt, a on 5000. Może mnie w dupę pocałować.

Pele : Zazdrości nam tego, że my mówimy : "jebać policję" i jesteśmy hardkorowi, a sprzedajemy 6 razy więcej płyt niż on.

Włodi : On może lizać dupę wszystkim i nigdy nie sprzeda tyle płyt co my.

A to, że się pojawia w telewizji, co ma do rzeczy ?

Włodi : To ma do rzeczy, że nigdy żadnemu z nas nie powiedział w oczy, że uliczny rap jest chujowy. W kawałku "jestem inni niż wy" zarapował w podtekstach na uliczny rap, a mnie widząc mówi do mnie : "cześć, jak fajnie rapujesz, jak zajebiste masz kawałki ". A dlaczego ? Bo się mnie boi ! Ja bym go zniszczył i obsrał. Ale on mi to może powiedzieć, ja go nie zbiję, bo on jest dla mnie nikim, rozumiesz ? On nie jest dla mnie przeciwnikiem. Jest gnojem, którego bym zajebał w pysk, i on by się położył na ziemię i zawołał mamę. To nie jest dla mnie przeciwnik.

Pele : To jest śmieć, jak bym mu wyjebał w pysk, to skąd wiem, czy by mnie nie sprzedał ?

Włodi : Poszedłby na policje. Poszedłby na psy i powiedział, że go uderzyłeś i by sprawę w sądzie zrobił.

Pele : To co po mam to robić, rozumiesz ? To jest śmieć, zwykły śmieciarz, który prowokacją chce sprzedać jak najwięcej płyt.

Włodi : Faszysta. A my dla niego mamy tekst z "Kingsajzu" : "wy jesteście dupy nie prowokatorzy !".

Rozmawiał - keb
8.02.2002

Rozmówcy keba prezentują bardzo ciekawy pogląd na hip-hop, uważając, że dissowanie we freestylu nie uchodzi prawdziwym, ulicznym chłopakom ("Najeżdżanie na siebie na wolno nie ma żadnego sensu i nie jest przez nas popierane.") , podczas gdy uchodzi ubliżanie w wywiadzie ("to jest pedał, chuj, dupa, cwel do potęgi. "). Prezentują też podziwu godną konsekwencję, mówiąc, że zasadą ulicy jest rozmowa "bez obrażania przeciwnika", po czym...

KonkreT

  

[ (3962 Odsłon) | Strona gotowa do druku | Wróć do Wywiady ]
Daj na start ·  Daj do ulubionych ·  Recenzje  ·  Wywiady  ·  Artykuły  ·  Forum