Obrona Węgierskiej Górki stanowi jeden z najpiękniejszych epizodów bojowych Wojska Polskiego we wrześniu 1939 roku. Aby uczcić pamięć obrońców Węgierskiej Górki nadano jej nazwę "Westerplatte Południa".

Węgierska Górka

  Materiał zawarty na stronie przedstawia w zarysie rejon umocniony Węgierska Górka, Krzyżowa i Przyborów. Zdjęcia wykonał Dariusz Krzyształowski w sierpniu 2004 roku. Współrzędne GPS Jacek Durych 2004/2005.

 

Dariusz Krzyształowski & Szymon Kalicki - Kraków 2002-2005

  W kwietniu 1939 roku specjalna komisja Głównego Inspektoratu Sił Zbrojnych pod kierownictwem płk dypl. Tadeusza Zieleniewskiego zaczęła opracowywać plany zabezpieczenia od południa Armii "Kraków". Plan obrony zakładał utworzenie czterech ośrodków oporu ryglujących kolejne doliny rzek: Dolina Soły (punkt oporu Węgierska Górka), Dolina Koszarawy (punkt oporu w Krzyżowej i Przyborowie), Dolina Skawy (punkt oporu w Bystrej i Jordanowie) i Dolina Raby (punkt oporu w Rabie Niżnej). 24 czerwca 1939 roku zapadła decyzja o budowie stałych fortyfikacji w rejonie Węgierskiej Górki i Korbielowa (Krzyżowa, Przyborów). Prace rozpoczęto w lipcu, a wykonywała je początkowo grupa wojsk inżynieryjnych pod dowództwem mjr Śliwinskiego. Prace ułatwiała linia kolejowa, którą wykorzystywano do transportu materiałów budowlanych i urządzeń wyposażenia. Po wstępnych pracach sformowano 10 Batalion Hufców Pracy, który przejął całość wykonywanych prac. Junakom pomagała okoliczna ludność oraz pracownicy Huty Żelaza z Węgierskiej Górki. Ludzie ci pomagali w wolne od pracy dni. Przy budowie polowych stanowisk obronnych pracowali w ostatnich dniach pokoju również żołnierze kompanii "Berezwecz". Do obiektów o ile było to możliwe wszystkie materiały dostarczano furmankami. W przypadku obiektów położonych wysoko jak np. "Waligóra" konieczny był transport ludzki. Taczkami wywożono beton, a worki z cementem noszono na plecach. Przed rozpoczęciem betonowania głównego korpusu najpierw wykonywano podłogę ze zbrojeniem. Wokół schronów wybudowano wysoki płot, który miał chronić przed szpiegami. Na teren budowy wstęp mieli jedynie wojskowi, którzy przed wjazdem przejmowali od woźniców pojazdy. Wjazd w celu uniemożliwienia obserwacji rozwiązany był w sposób kolankowy. Po zakończeniu betonowania budowano zapory inżynieryjne (np. okopy, zasieki). Ciekawostką jest, że obiekty w Węgierskiej Górce zostały wybudowane ze zmieszanego betonu z bardzo trwałą skałą pochodzenia wulkanicznego  porfirem (wydobywano ją prawdopodobnie pod Krakowem). Prace zakończyły się w dniu wybuchu wojny. Z planowanych schronów bojowych zdążono wybudować pięć: "Waligóra", "Włóczęga", "Wędrowiec", "Wąwóz" i "Wyrwidąb". Budowę pozostałych doprowadzono do wstępnych prac betoniarskich lub tylko wykopów pod fundamenty. Przyjęto, że nazwy wszystkich obiektów będą rozpoczynać się na literę "W". W dniu 1 września 1939 roku do obrony prowizorycznie przystosowano cztery schrony bojowe. Jedynie "Wyrwidąb" z powodu braku załogi nie wziął udziału w walkach. W ostatnich dniach sierpnia obsadzono pozycję 151 Kompanią Forteczną "Węgierska Górka" pod dowództwem kpt. Tadeusza Semika specjalnie wyszkoloną do walki w oparciu o fortyfikacje stałe. Umocnienia polowe zostały obsadzone przez batalion KOP "Berezwecz" wzmocniony dwoma bateriami artylerii lekkiej i jedną baterią artylerii górskiej z 55 PAL, wchodzącego w skład 1 Brygady Strzelców Górskich pod dowództwem płk. Gaładyka. Liczące w dniu 1 września 1939 roku około 1200 żołnierzy polskie oddziały, broniąc 2 i 3 września pozycji umocnionej w Węgierskiej Górce stoczyły wytrwały, choć nierówny bój z kilkoma batalionami 7 Bawarskiej Dywizji Piechoty, które były wspierane artylerią dywizyjną, łącznie z bateriami ciężkich haubic 150mm. Obrona pozycji trwała około 40 godzin przy czym w dniu 3 września walczyły już tylko w osamotnieniu okrążone schrony bojowe.

 

 

30-06-2006