Strona główna     Zakład Badań Archeologicznych    Strona główna AH    English version 

      

  Instytut

  projekty badawcze ZBA

  inne badania

 

 

Informacja dla mediów

Informacje o pracach naukowo-badawczych wymagają precyzji faktograficznej oraz terminologicznej, dlatego winny podlegać autoryzacji jeśli mają być publikowane na podstawie udzielonego wywiadu lub informacji ze strony internetowej. W związku z tym zobowiązuje się wszystkich przedstawicieli mediów do autoryzacji tekstów przed ich publikacją oraz do zamieszczenia w nim następującej informacji:

 

Badania prowadzone są przez Instytutu Antropologii i Archeologii Wyższej Szkoły Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora oraz finansowane przez Fundację Bankową im. Leopolda Kronenberga.

 

W ramach projektu „ Poszukiwanie grobu Mikołaja Kopernika” 29 listopada 2006 w archikatedrze we Fromborku przeprowadzono kolejne badania georadarowe. Badania te miały na celu wykonanie pomiarów w miejscach pominiętych podczas poprzednich badań oraz weryfikację pomiarów w wytyczonych miejscach.

 

Współorganizatorem oraz sponsorem badań georadarowych jest firma

„ Mefisto” sp. z.o.o.

www.haccp.com.pl



Instytut Antropologii i Archeologii Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora składa podziękowania Panu Wojciechowi Danielewskiemu – prezesowi zarządu firmy „Mefisto” za współpracę przy projekcie „ Poszukiwanie grobu Mikołaja Kopernika” oraz dofinansowanie badań.

 

Badania georadarowe w południowo-zachodnim narożniku Kaplicy Polskiej

 

Badania georadarowe wykonano na całej powierzchni prezbiterium

 

j.w.

 

Pomiary w Kaplicy Polskiej

 

Pomiary wykonywano również na podwyższeniu ołtarza liturgicznego

 

 

 

 

 

 

Sezon 2006

Badania architektoniczno - archeologiczne

w Archikatedrze we Fromborku

 

 

 

           

 

Tegoroczne badania prowadzone były w ramach II etapu projektu "Poszukiwania grobu Mikołaja Kopernika". Kierownikiem i koordynatorem całego projektu jest prof. dr hab. Jerzy Gąssowski, dyrektor Instytutu Antropologii i Archeologii Wyższej Szkoły Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora.

 

Projekt finansowany jest ze środków Fundacji Bankowej im. Leopolda Kronenberga. Badania te mają charakter interdyscyplinarny i skupiają badaczy z różnych ośrodków naukowych oraz specjalistów różnych dziedzin: historyków, architektów, archeologów, antropologów, historyków sztuki, biologów, genetyków, chemików, genealogów

 

 

 

Sprawozdanie z badań architektonicznych tzw. krypty kanonickiej pod prezbiterium archikatedry we Fromborku.

 

Dr Tomasz Węcławowicz, mgr Beata Jurkiewicz

 

Badania prowadzone były w dniach 21.08-01.09.2006r.

 

W południowej ścianie archikatedry otwarto wejście do krypty grobowej znajdującej się pod prezbiterium (fot. 1,2).

 

W krypcie stwierdzono ok. 100 trumien z wieku XVIII, XIX i XX ( do 1909 roku) ułożonych warstwowo (fot. 3). Trumny są w złym stanie. Z powodu zawilgocenia poszczególne deski są rozklejone. Większość trumien jest otwarta i uszkodzona. Na podstawie zachowanych na trumnach tabliczek należy przypuszczać, że jest to krypta przeznaczona wyłącznie dla kanoników kapituły katedralnej (fot. 4).

 

Stwierdzono, że jest to pomieszczenie dwunawowe, pięcioprzęsłowe, ze sklepieniami krzyżowymi opartymi na czterech filarach. Główna komora krypty ma wymiary ok. 18 m na ok. 6,5 m. W północno wschodnim narożu uwagę zwraca dodatkowe pomieszczenie, połączone z kryptą przejściem arkadowym (fot.5). Ponadto w ścianie południowej widoczna jest płytka wnęka zamknięta arkadą (fot.6).

 

Pomiędzy środkowymi filarami znajduje się szyb, który stanowił rodzaj komunikacji z prezbiterium. Szyb ten przykryty jest kamienną płytą posadzkową w drewnianej oprawie uszczelnionej smołowaniem (fot.7,8).

Ściany i sklepienia krypty są tynkowane wyprawą wapienno-piaskową a posadzka wykonana jest z cegły.

 

Po dokonaniu szczegółowych pomiarów stwierdzono , że dwa przęsła krypty od strony zachodniej różnią się zarówno w formie jak i w wysokości sklepienia. Powyższe nieregularności sugerują, iż budowę krypty prowadzono w dwu etapach lub, że część zachodnia stanowi pozostałość dawniejszej krypty, rozbudowanej później ku wschodowi o trzy przęsła (fot. 9). Aby to potwierdzić wykonano odkrywki wątku ceglanego. Wybrano miejsca, w których oba domniemane etapy budowy łączyły się ze sobą. Niestety ze względu trumny kanonickie ułożone pod ścianami w dwu lub trzech warstwach nie udało się dotrzeć do wszystkich planowanych miejsc.,

 

Odkrywek dokonano:

  1. na licu południowym filara A  (pierwszego od wschodu),

  2. na licu południowym filara B (drugiego od wschodu) w narożu przy filarze wyżej opisanego szybu,

  3. na licu południowym filara C (trzeciego od wschodu) w miejscach połączeń z filarem szybu

 

Dla zweryfikowania wtórności lub wydatowania murów pomieszczenia przylegającego od północy do wschodniego przęsła krypty wykonano dodatkową odkrywkę:

4.- w narożu północno-wschodnim owego pomieszczenia, u nasady sklepienia.

 

 

Oprócz powyższych odkrywek w licach ścian dokonano czterech odwiertów w następujących miejscach (dobierano spoiny poziomie w wątku ceglanym):

 

  1. w licu wschodnim pomieszczenia przy wschodnim prześle krypty,

  2. w licu północnym pomieszczenia przy wschodnim przęśle krypty,

  3. w licu wschodnim przęsła w narożu południowo-wschodnim,

  4. w licu południowym płytkiej wnęki opisanej w ścianie południowej krypty.

Celem odwiertów było sprawdzenie czy poza licami ścian i zamurówek nie znajdują się, dalsze, niedostępne już pomieszczenia (fot. 10).

 

Wnioski z powyższych badań pozwalają na sformułowanie jedynie wstępnej tezy, iż część zachodnia obecnej krypty kanonickiej może stanowić pozostałość dawniejszej krypty wzniesionej w wątku gotyckim z cegły XV-XVI wiecznej. Część wschodnia krypty jest jednolitą konstrukcją z pierwszej połowy wieku XVIII. Czas przebudowy hipotetycznej krypty późnogotyckiej wraz z jej rozbudową ku wschodowi jest zatem zgodny z przekazami pisanymi datującymi tą inwestycję na lata około roku 1730.

 

Pomieszczenie przy wschodnim przęśle najpewniej przylega swym północnym licem do muru fundamentowego prezbiterium. Ściana wschodnia, chociaż wtórna względem ściany północnej, nie odcina zamurowanego pomieszczenia.

 

Podobnie wnęka w ścianie południowej nie prowadzi do dalszych pomieszczeń pod przylegającą od tej strony do prezbiterium Kaplicą Polską.

 

Odkrywka pod stopniami głównego ołtarza

 

W trakcie oględzin posadzki kościelnej zwrócono uwagę na fakt, iż podest na podwyższeniu przed głównym ołtarzem nie został wykonany z czarnego marmuru dębnickiego jak otaczające stopnie lecz z desek dwucalowych z drewna iglastego (fot. 11). Po podniesieniu desek, odsłonięto prowizoryczną posadzkę ceglaną z cegieł tzw. saskich (fot. 12). W gruzie odnaleziono trzy fragmenty maswerku typu promienistego, najpewniej z okna wschodniego prezbiterium, wykonane z kamienia sztucznego, pokryte w połowie (od wnętrza kościoła) wieloma warstwami pobiał. Pod zasypką na głębokości ok. 50 cm w połowie wschodniej wykopu odsłonięto stopień ołtarza wykonany z cegieł układanych w wierzchniej warstwie na rąb. Powierzchnia tak wykonanego podestu pokryta była cienką warstwą twardej zaprawy wapiennej w kolorze blado czerwonym. 30 cm niżej, w zachodniej części wykopu odsłoniło posadzkę pokrytą grubszą szlichtą z zaprawy o fakturze i kolorze opisanej wyżej zacierki na stopniu ołtarzowym (fot. 13).

 

Dokumentacja kanałów ciepłowniczych

 

Dokonano także wstępnych penetracji dawnych kanałów ciepłowniczych przebiegających pod zakrystią i pod wschodnimi przęsłami korpusu.

W kanale przebiegającym pod wschodnim przęsłem nawy głównej zwrócono uwagę na mury fundamentowe z głazów narzutowych w linii filarów międzynawowych rozkute w trakcie wykonywania kanału w I połowie wieku XX (fot. 14).

 

 

Sezon 2005 - Poszukiwanie grobu Mikołaja Kopernika
 

Instytut Antropologii i Archeologii Wyższej Szkoły Humanistycznej imienia Aleksandra Gieysztora, wszczął archeologiczne badania wykopaliskowe we wnętrzu archikatedry we Fromborku z inicjatywy księdza biskupa dr Jacka Jezierskiego, prepozyta tej świątyni., w celu odnalezienia grobu Mikołaja Kopernika. Wiadomo było, że słynny astronom, kanonik tutejszej świątyni, został pochowany w jej wnętrzu, gdy zmarł w wieku 70 lat. Protokoły posiedzeń kapituły nie odnotowały ani dokładnej daty jego śmierci, ani miejsca pochówku. Nie umieszczono także w miejscu jego grobu żadnego trwałego epitafium. Gdy umierał, druk jego dzieła dopiero się kończył, nie zyskał sobie jeszcze nim międzynarodowej sławy, a sam nie zostawił dyspozycji co do ewentualnej płyty nagrobnej, ani też żadnych środków finansowych na ten cel.


Ponadto trzeba pamiętać, że pod posadzką katedry grzebano licznych duchownych na przestrzeni kilku stuleci, do roku 1720, kiedy wybudowano kryptę grzebalną dla kanoników pod prezbiterium, by nie rozbierać i układać na nowo marmurowej posadzki przy każdym kolejnym pochówku. Wydawało się nam początkowo, iż poszukiwanie anonimowego grobu w takich okolicznościach przypominać będzie przysłowiowe szukanie igły w stogu siana.


Ksiądz biskup Jezierski uważał jednak, że nie będzie to szukanie przysłowiowej igły w stogu siana, gdyż istnieje nowa teoria, lokalizująca ściślej grób naszego astronoma. Wynika ona z badań dr Jerzego Sikorskiego, olsztyńskiego historyka i wybitnego badacza życia i dzieła Mikołaja Kopernika. Według dr. Sikorskiego kanonicy katedry fromborskiej byli po śmierci chowani w bezpośredniej bliskości tego ołtarza, który był powierzony ich opiece. Ołtarzem tym był ten, który kiedyś nosił wezwanie św. Wacława, a obecnie św. Krzyża, czwarty w prawym rzędzie.


Postanowiliśmy sprawdzić drogą badań archeologicznych słuszność tej teorii. Zadania tego podjął się Instytut Antropologii i Archeologii Wyższej Szkoły Humanistycznej im. Aleksandra Gieysztora pod kierownictwem prof. dr hab. Jerzego Gąssowskiego. W pierwszym sezonie badań współdziałał z nami Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków. Prace badawcze w roku 2004 prowadzono od 16 do 31 sierpnia na powierzchni 10 metrów kwadratowych.


W badaniach zastosowano najnowocześniejsze metody prospekcji i dokumentacji. Cała powierzchnia posadzki katedry została "prześwietlona" profilowaniem georadarowym przez Przedsiębiorstwo Badań Geofizycznych w Warszawie przez zespół mgr inż. Tadeusza Stępniaka i mgr inż. Grzegorza Pacanowskiego pod nadzorem mgr inż. Mirosława Musiatewicza. Dzięki temu uzyskano obraz zarysu wszystkich wkopów ziemnych, jakie znajdują się pod posadzką katedry. Dokonano także skanowania trójwymiarowego wnętrza katedry laserowym skanerem z dokładnością do 2 mm. Ten sam skaner, obsługiwany przez mgr Karola Czajkowskiego z Krajowego Ośrodka Badadań i Dokumentacji Zabytków, był następnie używany do trójwymiarowej dokumentacji wykopu archeologicznego podczas wykopalisk w roku 2004. Badania antropologiczne prowadził prof. dr hab. Karol Piasecki z Uniwersytetu Szczecińskiego i Warszawskiego.


Założenie prac badawczych polegało na tym, by pochówek, który na podstawie analizy antropologicznej należał do mężczyzny w wieku 70 lat (co może być określone przez antropologa w przybliżeniu), został poddany szczegółowej rekonstrukcji twarzy na podstawie zachowanych kości czaszki w specjalistycznym laboratorium. Taka rekonstrukcja zostałaby poddana porównaniu z zachowanymi realistycznymi portretami Mikołaja Kopernika. Zgodność rekonstrukcji z obrazami z epoki mogłaby poświadczyć odkrycie grobu wielkiego astronoma.


W czasach nas interesujących niewielu dożywało tak sędziwego wieku, aczkolwiek zdarzało się to kapłanom, jako ludziom pochodzącym na ogół z lepiej sytuowanych warstw społecznych i wiodących ustabilizowany tryb życia. Trudność stanowił na pewno fakt, iż portrety Mikołaja Kopernika pochodziły z czasów gdy miał 30-40 lat, a służąca do rekonstrukcji wyglądu czaszka pochodziłaby z jego wieku starczego.


Celem badań było w pierwszym rzędzie wstępne rozpoznanie możliwości poszukiwań we wnętrzu katedry, dokonanie lokalizacji położenia grobów za pomocą georadaru, a także wejście pod posadzkę dla dokonania wstępnych odkryć archeologicznych. Już pierwsze odkrycia wzbudziły pewien niepokój. Odkryto mianowicie przy południowej stronie fundamentu filara czaszkę i część szkieletu mniej więcej dziesięcioletniego dziecka. Ten ostatni okazał się uszkodzony przez grób kanonika Andrzeja Gąsiorowskiego, zmarłego w 1767 roku, oraz grób wysokiego mężczyzny, zmarłego w wieku 40-50 lat.


Identyfikacja grobu kanonika Gąsiorowskiego okazała się bardzo łatwa, gdyż zachowała się barokowa, ołowiana i posrebrzona płytka z napisem objaśniającym, która była umieszczona na nie zachowanej już trumnie. Sugestię co do identyfikacji trzeciego grobu wysuwa Jerzy Sikorski: miałby to być zmarły 28 sierpnia 1608 roku w wieku 48 lat kanonik Michał Kołacki (J. Sikorski - Grób Mikołaja Kopernika w katedrze biskupów warmińskich we Fromborku na tle praktyki grzebalnej kapituły w XV-XVIII wieku – w niniejszym tomie).


Jedynie grób kanonika Kołackiego wydawał się być tu na miejscu: pochodził z czasu, gdy jeszcze chowano kanoników pod posadzką katedry, a i winien on się znajdować w pobliżu ołtarza, który kanonik obsługiwał za życia. Pochówek kanonika Gąsiorowskiego wydaje się zaprzeczać wszelkim regułom - nie sprawiał on liturgii przy ołtarzu św. Krzyża, lecz przy ołtarzu św. Anny (do 1639 r. ołtarzu św. Pawła), a ponadto winien być pochowany w krypcie pod prezbiterium. Gdyby nie to, że odnaleziono przy nim wspomnianą tabliczkę, jego czaszka zostałaby poddana specjalistycznym badaniom, gdyż zmarł on w wieku 70 lat. Grób dziecka był tu najbardziej zagadkowy. Mógł pochodzić z czasów egzystencji mniejszego kościoła drewnianego przed budową gotyckiej katedry i być kiedyś ulokowany na zewnątrz świątyni.


Badania następnego sezonu były prowadzone przez mgr Beatę Jurkiewicz z pomocą mgr Błażeja Muzolfa i ujawniły dalsze zastanawiające odstępstwa od reguły. Ze względu na organizację pracy i bezpieczeństwo, podzielono przestrzeń badawczą na dwie części: wykop nr 1 (południowa część w nawie bocznej) oraz wykop nr 2 (północna część pomiędzy ołtarzem i amboną). Większość pochówków, bo aż 10 odkryto w wykopie nr 1. Odkryto łącznie trzynaście grobów, lecz badania trzech z nich zaniechano z powodów, o których będzie mowa dalej.  Na niewielkiej powierzchni odkryto tu znaczne zagęszczenie grobów, które w kilku przypadkach uszkodziły znajdujące się w tym miejscu wcześniejsze pochówki. Jednym z takich później wkopanych grobów, zapewne w XVIII wieku (podobnie jak w przypadku kanonika Gąsiorowskiego), był grób nr 1/05, ujawniony na głębokości zaledwie 138 cm pod posadzką i zachowany w całości. Szeroka i względnie dobrze zachowana trumna, obita wewnątrz jakąś tkaniną, zaopatrzona była w żelazne okucia. Wewnątrz znajdował się szkielet młodej kobiety w wieku około 18-20 lat.


Głowa nieboszczki spoczywała na resztkach poduszki jedwabnej, wypełnionej słomianą sieczką. Jasne, krótkie włosy zdobiły czytelne ślady czepka, przymocowanego (lub upiętego) drobnymi szpilkami. Przy szkielecie znaleziono również niewielkie fragmenty odzieży. Jedwabny materiał, z którego wykonany był strój młodej kobiety zachował się w bardzo złym stanie. Wnikliwa analiza dr Anny Drążkowskiej oraz wykonana przez nią rekonstrukcja, wykazała że była to jedwabna sukienka grobowa typu deshabille lub roba à la française z połowy XVIII wieku.

 

Przy zmarłej odnaleziono także szkaplerzyk, składający się dwóch kawałków gładkiego jedwabiu. Wykonany na nim haft przedstawia owoc granatu i kielich kwiatowy. Pomiędzy tymi symbolami wyhaftowano także litery, które składają się w dwa napisy IHS, na jednym fragmencie szkaplerza oraz MARIA a drugim.

Podczas eksplorowania tego grobu natrafiono również na brązowy medalik z przedstawieniem św. Ireny i św. Franciszka z Pawoli. Niestety nie ma przesłanek pozwalających na dokładną datę powstania medalika. 


W południowej części wykopu na głębokości 19,59 m n.p.m. odsłonięto grób nr 2/05. Aby wyeksplorować odkryty szkielet w całości poszerzono wykop w kierunku zachodnim. Pochowany był w nim mężczyzna w wieku około 40-50 lat. Dokładniejsze określenie wieku nie było możliwe wobec zniszczonych kości części twarzowej czaszki.


Grób nr 3/05, znajdujący się na głębokości 19,69 m n.p.m. został poważnie uszkodzony podczas wkopywania grobu nr 1/05. Zachowała się tylko, i to częściowo, prawa dolna część pochówku. Niestety podczas eksploracji tego grobu nie znaleziono czaszki, która umożliwiłaby określenie wieku pochowanej tu osoby. Na podstawie pozostałej części szkieletu ustalono jedynie że jest to pochówek mężczyzny w średnim wieku.


Grób nr 4/05 ujawnił się tylko częściowo w południowo-wschodnim narożniku wykopu na poziomie 19,70 m n.p.m. Odsłonięto jedynie górną część szkieletu w postaci czaszki i górnej części klatki piersiowej. Na podstawie analizy antropologicznej cech czaszki określono, iż zmarły liczył sobie około 40 lat. W związku z tym zrezygnowano z poszerzania wykopu i odsłaniania całego pochówku.


Grób nr 5/05 odkryto na poziomie 19,30 m n.p.m. Zalegał on częściowo pod pochówkiem nr 4/05, ale szczęśliwie nie był przezeń uszkodzony. Szkielet należał do mężczyzny, zmarłego w wieku 45-55 lat.


Groby 6/05, 7/05 i 8/05, znajdujące się w północnej części wykopu archeologicznego ( wykop 2), zostały odsłonięte jedynie w ich dolnych częściach (czyli od pasa w dół). Tylko w grobie nr 7/05, położonym najpłycej (na poziomie 20,00 m. n.p.m.), można było zbadać kości długie, które poświadczyły pochówek dziecka w wieku około 10 lat. Sytuacja lokalna uniemożliwiła odkrycie górnych części tych trzech pochówków, ani też pogłębienie wykopu. W tej sytuacji groby nr 6 i nr 8 w ogóle nie zostały odsłonięte i w związku z tym pozostały nieokreślone. Ich eksploracje zakończono na poziomie 19,98 i 20,02 m n.p.m. Odłożono zbadanie tych pochówków do ewentualnych prac w następnym sezonie. Pochówek nr 7/05 (podobnie jak grób nr 1/05) należał najpewniej do 2 poł. XVII lub XVIII wieku. W obu przypadkach w ich jamach grobowych znaleziono zaprawę wapienną z podłoża marmurowej posadzki katedry.


Podobnie tylko dolną część szkieletu odsłonięto w grobach nr 9/05 i 11/05, gdyż dalsza ich eksploracja nie była możliwa. Ze względu na bezpieczeństwo i ryzyko destabilizacji gruntu nie można było poszerzyć wykopu w kierunku zachodnim. W przypadku obydwu opisywanych pochówków zarejestrowano jedynie ich lokalizację oraz poziom (odpowiednio 19,62, 19,48 m n.p.m.). Podczas rejestracji grobu nr 11/05 odkryto jednak zachowane fragmenty obuwia skórzanego, które nadal podlegają zabiegom konserwacyjnym.


Grób nr 10/05 odkryto na poziomie 19,40 m n.p.m. Pochówek ten zalegał częściowo pod grobem nr 1/05, lecz szczęśliwie nie został uszkodzony. Analiza antropologiczna wykazała, że szkielet należy do starszego już mężczyzny, w wieku około 60 lat.

Grób nr 12/05 zalegał pod pochówkami nr 1/05 i 3/05 na poziomie 19,37 m.n.p.m.. Odkryto w nim lewą część tułowia i obie kości udowe. Niestety górna część klatki piersiowej i czaszka zostały zniszczone lub przemieszczone. Tam, gdzie winna znajdować się głowa, znaleziono dwie uszkodzone czaszki. Jedna z nich mogła należeć do grobu nr 12/05, a druga do grobu 3/05.


Grób nr 13 był najbardziej zniszczony. Udało się zaledwie określić jego lokalizację i orientację w wykopie. Wewnątrz zarysu trumny, na poziomie 19,51 m n.p.m., odkryto czaszkę. Niestety nie znaleziono żuchwy, której nadaremno poszukiwano w pobliżu. Ze szkieletu pozostały luźno rozsypane kości, które odnajdowano wcześniej w różnych wkopach grobowych. A jednak ten zniszczony pochówek przyciągnął szczególną uwagę badaczy. Czaszka bowiem wskazywała na wiek zmarłego w przedziale 60-70 lat, była więc najstarsza ze znalezionych w drugim sezonie badawczym. Ona też została skierowana do dalszych, specjalistycznych studiów, które mają doprowadzić do rekonstrukcji wyglądu głowy i twarzy zmarłego.


Badania archeologiczne we wnętrzu katedry fromborskiej odznaczały się szczególnymi trudnościami. Aby dotrzeć do grobów, należało najpierw zdjąć zabytkową posadzkę z XVII wieku, umocowaną zaprawą wapienną, położoną na piaskowej podsypce. Zadania tego – w uzgodnieniu z Kierownictwem Delegatury Urzędu Konserwatorskiego w Elblągu – podjęła się firma konserwatorska z Fromborka, Arkadia, należąca do Ojca i Syna panów Semeniuków, wywiązując się z tego trudnego zadania we wzorowy sposób.

Trudność polegała na tym, że po zakończeniu każdego sezonu badawczego posadzka musiała być ułożona powtórnie, by można było przywrócić normalne funkcjonowanie kościoła. Tymczasem dziś nie ma w naturalnym środowisku takiego piasku, jaki występował jako podsypka, gdy konstruowano posadzkę - dzisiejszy bowiem wszędzie w Polsce zawiera sól. Należało więc pilnie strzec pierwotnego piasku, by wrócił na swoje dawne miejsce po wykopaliskach. W pierwszym roku badań nieopatrznie usunięto pierwotny piasek – trzeba go było sprowadzać z daleka, po uprzednich zabiegach odsalania.


Również ziemia wydobyta spod posadzki podczas badań po ich zakończeniu winna mieć ten sam współczynnik wilgotności, co przed zdjęciem posadzki. Nie można więc było jej składować poza wnętrzem katedry, nie mogła bowiem ani zamoknąć od deszczu, ani wyschnąć od słońca. Wszystko to powodowało znaczne utrudnienia natury logistycznej w trakcie badań. Ponadto ziemia, w której składano trumny ze zwłokami, była rozmaitej konsystencji, zależnie od wkopu grobowego: w jednym bardziej zbita, w innym sypka. Powodowało to obsypywanie profilów, nawet w czasie szczególnie głębokich i silnych tonów muzyki organowej. Pod koniec drugiego sezonu badań pojawiły się zagadkowe puste przestrzenie w głębi ziemi, które groziły zarwaniem się posadzki w częściach jeszcze nie eksplorowanych. Wymusiło to pozostawienie części grobów (6/05, 7/05, 8/05) nie rozkopanych, do ewentualnych badań w następnych sezonach.


Badania archeologiczne miały wyraźnie i wąsko ukierunkowany cel - odnalezienie i identyfikacja grobu Mikołaja Kopernika. Nie było zamiarem analizowanie każdego grobu pod względem antropologicznym, a jedynie - gdzie to było możliwe - określenie wieku (i płci nieboszczyka). Starano się przy tym - na ile to było możliwe - uszanować dawną wolę zmarłych pozostawania na wieki w miejscu dokonania pochówku. Niestety, jak się okazało, ów pośmiertny spokój został już dawno wielokrotnie pogwałcony, głównie przez późniejsze pochówki, których obecność - a zwłaszcza grobu młodej kobiety i kanonika Gąsiorowskiego - były dla badaczy niemałym zaskoczeniem.


Czaszka nr 13/05, jako spełniająca wstępnie kryteria wieku poszukiwanego pochówku Kopernika została po wstępnym zbadaniu i opisaniu przez prof. Karola Piaseckiego przekazana do Komendy Głównej Policji w Warszawie. Celem dokonania rekonstrukcji wyglądu twarzy zmarłego. Zadania tego podjął się nadkomisarz mgr Dariusz Zajdel, doświadczony w tego rodzaju trudnych studiach antropologicznych. Jak sam mówi, nie był świadom, kogo może reprezentować badana czaszka. To było bardzo ważne, by nie ulegać podświadomej sugestii oczekiwanego obrazu rekonstrukcji. Współpracujący od początku prof. Karol Piasecki nie chciał nawet spojrzeć na żaden z zachowanych wizerunków Kopernika, by nie ulegać sugestii.


Zadanie było szczególnie trudne i odpowiedzialne. Zachowały się - na szczęście - realistyczne portrety wielkiego astronoma, które mogłyby służyć jako materiał porównawczy. Rzecz w tym, że wszystkie portrety, w tym szczególnie cenny, uważany za autoportret, wykonane były, gdy Mikołaj Kopernik był w wieku 30-40 lat. Tymczasem rekonstrukcja dotyczy człowieka, w wieku starczym, co pociąga za sobą szereg zmian w wyglądzie.


Ważną sprawą jest widoczna na czaszce nad prawym oczodołem podwójna pionowa szrama - zapewne ślad rany ciętej. Autoportret zdradza podobną nieprawidłowość w widoku lewej brwi, która na niewielkim odcinku wydaje się być w zaniku. Skoro autoportret wykonuje się patrząc w lustro, to i końcowy obraz staje się lustrzanym odwróceniem. Zarówno na zachowanych portretach, jak i na badanej czaszce widoczna jest deformacja nosa odchylonego w lewą stronę co musiało być spowodowane urazem, doznanym w wieku 7 – 12 lat, który następnie doprowadził do czytelnego odkształcenia symetrii czaszki.


W porozumieniu z prof. Karolem Piaseckim, po rozpatrzeniu wszystkich okoliczności, wyrażamy przekonanie, iż badana czaszka - z wysokim prawdopodobieństwem jest czaszką Mikołaja Kopernika. Stopień pewności można by określić na 97%. Gdyby udało się dokonać ostatecznej identyfikacji przy pomocy kodu genetycznego DNA, pewność wzrosła by do 100%. Do tego jednak należałoby odszukać zmarłych lub żywych krewnych Mikołaja Kopernika, dla pobrania od nich próbek dla analizy DNA.

 

Zarówno Mikołaj Kopernik, jak i jego brat Andrzej (także kanonik we Fromborku), jako księża katoliccy nie pozostawili po sobie potomstwa. Najbliższym krewnych obu był brat ich matki, biskup warmiński Łukasz Watzenrode. W chwili, gdy pisane są te słowa nie wiadomo jeszcze gdzie został pochowany. Zatem dla uzupełnienia 3% identyfikacji będzie trzeba wszcząć nowy program badawczy: w poszukiwaniu Łukasza Watzenrode – wuja Kopernika

 

Jerzy Gąssowski; Beata Jurkiewicz

 

 

  badania we Fromborku - zdjęcia

 

 

Archikatedra we Fromborku

 

Sezon 2006

 

 Fot.1. Dezynfekcja przed odkuciem wejścia do krypty w prezbiterium archikatedry we Fromborku.

 

 Fot.2. Drzwi zamontowane w miejscu odkutego dawnego wejścia do krypty.

 

 Fot. 3. Widok krypty od strony wejścia w południowej ścianie prezbiterium.

 

 

 Fot.4. Jedna z tabliczek zachowanych na trumnach.

 

 Fot.5. Wejście do wnęki w północno wschodnim narożu krypty.

 

 

 Fot.6. Widoczna w ścianie południowej płytka wnęka zamknięta arkadą o łuku odcinkowym.

 

Fot. 7. Szyb pomiędzy środkowymi filarami krypty.

 

 Fot.8. Kamienna płyta posadzkowa w drewnianej oprawie uszczelnionej smołowaniem. Widok z prezbiterium.

 Fot. 9. Miejsce obniżenia sklepienia przy drugim filarze od zachodu.

 Fot.10. Odwiert w licu wschodnim pomieszczenia przy wschodnim prześle krypty,

 Fot. 11. Podest na podwyższeniu przed głównym ołtarzem wykonany z desek dwucalowych z drewna iglastego.

 

Fot. 12. Prowizoryczna posadzka ceglana z cegieł tzw. saskich pod drewnianym podestem przy ołtarzu głównym.

Fot. 13. Stopień ołtarza wykonany z cegieł układanych w wierzchniej warstwie na rąb, odsłonięty pod podestem ołtarza głównego.

Fot. 14. Mury fundamentowe z głazów narzutowych w linii filarów międzynawowych rozkute w trakcie wykonywania kanału w I połowie wieku XX.

Sezon 2005

 

 

Mikołaj Kopernik

 

 


 

Czaszka z grobu numer 13/05,

Fot. D. Zajdel

 

 

 

Rekonstrukcja wyglądu M. Kopernika - wyk. Dariusz Zajdel, Zespół Badań Antroposkopijnych Centralnego Biura Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji

 

 

 

Ołowiana i posrebrzana tabliczka trumienna Kanonika Andrzeja Gąsiorowskiego, Fot. Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku

 

 


 

Trumna i szkielet młodej kobiety (grób 1/05), Fot. B. Jurkiewicz/Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora

 

 


 

Górna część szkieletu młodej kobiety (grób 1/05), Fot. B. Jurkiewicz/Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora

 

 


 

Grób nr 2/05,

Fot. B. Jurkiewicz/Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora

 

 


 

Widok wykopu w czasie badań,

Fot. B. Jurkiewicz/Wyższa Szkoła Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora

 

 

 

Prof. dr hab. Jerzy Gąssowski oraz

mgr Beata Jurkiewicz podczas prac w Archikatedrze we Fromborku.

 

 

 

Prof. dr hab. Karol Piasecki przy pracy nad czaszką z grobu nr 13.

 

 

 

Prace wykopaliskowe w Archikatedrze fromborskiej

 

 

 

Prace wykopaliskowe - pomiary tachimetrem.

 

 

 

Prace wykopaliskowe w Archikatedrze fromborskiej

 

 

 

Ekipa archeologów podczas pracy nad dokumentacją.

 

design J.A.