Seo Rzeczywistośc

Poprosiłem kolegę /Przyjaciela z drugiej firmy Seo
W oczekiwaniu na materiały od Twoich klientów(czekam aż podeśla mi oferty na pozycjonowanie które dostali od innych firm w trakcie umowy ze mną) opisze ci przykład klientki z zeszłego tygodnia, którą wydymali na seo nasi “konkurenci” . Możesz to wkleić na bloga jako gotową notatkę.

—-
Techniki ruchania klienta, odcinek 2387 (historia autentyczna)

Siedzę sobie w biurze jakiś czas temu, dzwoni telefon. Miły kobiecy głos mówi, że mamy ciekawą stronę internetową, ale w sumie to kwestia dotyczy pozycjonowania które oferujemy.

Oczywiście, pytam o co chodzi, jakie frazy, branża, adres www itp itd. Pani podaje wszystkie dane i stwierdza, że oni są już pozycjonowani.

- “Cóż, nie powiedział bym…” - stwierdzam sarkastycznie patrząc na wyniki pojawiające się w programie do analizy backlinków. Pani nie zrozumiała dowcipu. Stwierdziła że tak jak my jest z Wrocławia i mogła by przyjść do nas do biura aby porozmawiać o usłudze.

Ciężko było znaleźć wolny termin, ponieważ Pani pracowała na dwie prace i do tego ciągnęła swoją małą działalność (zakupy przez internet)(Moim Zdaniem Seo w jej przypadku to strata pieniedzy Kill). W końcu pojawiła się u nas w biurze.

Po przyjściu wyłożyła szybko i zwięźle o co jej chodzi:

- Jak Pan wie jestem pozycjonowana od jakiegoś czasu przez firmę X z Wrocławia. Niestety nie jestem w stanie stwierdzić, czy ta firma faktycznie pracuje oraz czy to co oni robią przynosi mi faktyczne zyski.

Pani Kasia przyniosła cały plik papierów, faktur, ofert oraz umowę z firmą x.

Zacząłem więc od przeanalizowania umowy. Pierwszy punkt to, ładnie pozaznaczane kwadraciki z nazwami wyszukiwarek. Wedle umowy sklep Pani Kasi pozycjonowany była w google.pl, google.com, onecie, wp(!), oraz yahoo (!!!). Jako że jestem z natury osobnikiem złośliwym, nie mogłem się powstrzymać i zapytałem:

- widziała Pani kiedykolwiek swoją stronę w wynikach yahoo pod jakąkolwiek frazą? Albo czy chociaż płaciła pani 300$ za wpis do katalogu yahoo?
- eeee, nie.
- dlatego też nie może być mowy o pozycjonowaniu w yahoo aczkolwiek nie wymagane ale…. nawet strony nie ma pani przygotowanej pod silnik Inktomi
- czyli to jest bzdura?
- dokładnie tak. A czy kupowała Pani boxy w onecie, albo płaciła jednorazowe wpisowe u “Pani Halinki”?
- nie znam żadnej Pani Halinki.
- Czy więc widziała Pani swoją stronę gdziekolwiek w wyszukiwarce onetu?
- Tak, pod jedną frazą kluczową na pozycji 13.
- Jak to pod jedną, skoro w umowie jest napisane, że Pani sklep pozycjonowany jest na 12 fraz?
- No tak jakoś wyszło… Dlaczego więc nie ma mnie w onecie?
- Bo nie zna “Pani Halinki” i nie kupuje boxów. :)
- Acha…

Widzę że kobiecie coraz bardziej rzednie mina. Cały czas pyta mnie czy postąpiła słusznie podpisując tą umowę. Coby nie być gołosłownym wytłumaczyłem jej w telegraficznym skrócie na czym polega pozycjonowanie, co to jest zaplecze i linki. Ona potakuje głową że zrozumiała, po czym stwierdza:

- a oni mi powiedzieli że pozycjonowanie to jest cały czas walka w wyszukiwarce żeby moja strona znajdowała się w pozycjach 1-20.
- tak, walka prawie jak w kisielu (nie mogłem się powstrzymać Very Happy ).

-Pani Kasiu, żeby wyprowadzić Pani mały sklepik do top 5 na frazę “zabawki”, potrzebuje Pani w/g naszych obliczeń ok 1600 linków (pokazuje wynik analizy strony z top 3). Na chwile obecną do Pani strony prowadzi 28 linków w/g yahoo, czyli w praktyce ok. ośmiu (Pani Kasia robi się coraz bardziej purpurowa ze złości, a ja pokazuje dokładną rozpiskę skąd prowadza linki. Większość z nich to bannery na innych serwisach kupione przez Panią Kasię). Jak więc Pani widzi, firma która co miesiąc wysyła do Pani fakturę na 800 pln za “pozycjonowanie” serwisu w pięciu wyszukiwarkach tak naprawdę nic nie robi. Nawet nie chciało im się jej do katalogów dodać. To że strona raz na jakiś czas pojawi się na pozycji 28 zawdzięcza Pani kaprysowi google a nie ich pracy. (Pani Kasia bierze 3 głębokie wdechy, a ja kontynuuje wypowiedź).

- Czy owa firma “pozycjonerska” poinformowała Panią, że na drugą stronę wyników wyszukiwania przechodzi mniej niż 20% internautów?
- Nie, powiedzieli że za taką niewielką kwotę (40 pln od frazy/wyszukiwarka) ilość wejść będzie najbardziej optymalna w stosunku do kosztów.

- Pani Kasiu, internautów którzy przy szukaniu czegoś zaglądają dalej niż na drugą stronę wyników nazywamy w branży “archeologami”. Fakty są takie, że nie opłaca się pozycjonować strony poniżej zakresu 1-5 (pokazuję analizę google eye tool). Każda pozycja poniżej 1-5 to wyrzucanie pieniędzy w błoto, nawet jeśli jest to śmieszna suma 40 pln. (babka robi się zielona).

- Czyli jednym słowem firma X mnie oszukuje i nacina na kasę?
- Nie, firma X Pani nie oszukuje. Oni spełniają warunki umowy którą Pani podpisała.
- Jak to? Przecież prawie mnie nie ma pod wymienionymi frazami, albo raz jestem, a raz mnie nie ma.
- Tutaj na końcu umowy ma Pani taki ciekawy paragraf: “umowa jest uważana za wykonaną, jeśli przez okres co najmniej 10 dni w miesiącu co najmniej jedna z wymienionych w umowie fraz znajduje się w ustalonym przedziale pozycji w wyszukiwarce google.pl lub onet”. Oznacza to tyle, że jeśli w onecie jest pani 13 na frazę “pluszowy fioletowy teletubiś”, w google wszystkie frazy oscylują w okolicy miejsca 80, natomiast w google.com, yahoo i wp nigdy Pani nie było i nie będzie, to umowa nadal jest wykonana.

Reasumując:
- Widzi Pani ile zaplecza wkłada w Panią firma seo w postaci linków (zero),
- Widzi Pani ile ludzi wchodzi na drugą stronę wyników google, nie mówiąc już o dalszych (praktycznie nikt).
- Widzi Pani że w Yahoo nigdy Pani nie było i nie będzie.
- Ale chyba jednak zna Pani “Halinkę” z onetu, bo z tym teletubisiem jakoś się trzyma.
- Firma seo kasuje Panią co miesiąc na sporą kwotę za nic, ale spełnia warunki swojej pokrętnej umowy, więc nic nie może im Pani zrobić.

Pani Kasia zrobiła się blada, chyba już porzuciła wszelką nadzieję.

- W takim razie ja zadzwonię i zerwę z nimi umowę.
- Nie może Pani, gdyż w tym punkcie jest napisane, że okres wypowiedzenia umowy przez klienta wynosi 3 miesiące.
- A gdybym przeniosła się z pozycjonowaniem do Was?
- Pozycjonowanie jest usługą dla średnich i dużych firm. Patrząc na Pani budżet reklamowy, nie zmieścimy się w zrobieniu tym nawet jednej frazy. Profesjonalna usługa SEO musi być droga, gdyż utrzymanie zaplecza które Pani widziała sporo kosztuje. Nie będę Pani także proponował pozycji niższych niż 5, bo to się po prostu klientowi nie kalkuluje.
- Co więc mogę zrobić?
- Kupić sobie reklamy Adwords.
- Dziękuję, szkoda że wcześniej nie miałam okazji przeprowadzić z kimś takiej rozmowy. Nie wyrzuciła bym pieniędzy w błoto.

Biedna, wyszła od nas z biura całkowicie załamana. W sumie to zrobiło mi się jej żal. Pracuje na dwa etaty żeby uciągnąć firmę, a tu jakieś sk****** ją naciągają na kasę. Klientów wydymanych w taki sposób przychodzi do nas ostatnio coraz więcej. Są podejrzliwi, nieufni, mają zepsute domeny i najczęściej nic z nich nie wychodzi.( zgodze się Kill)
W sumie to nie dziwie się im, skoro taką skaszanioną renomę tej usłudze robią nawet “Wyelkye Agencyje Wszelakoakatywne” z top 20 na frazę “pozycjonowanie”, mieszczące się z zapizdowie dolnym w piwnicy starego PGR’u.

Lece do roboty przez ta wklejkę spóznie sie do biura :(

Add comment lipiec 13th, 2007

Nie masz pomysłu sprzedaj Adwords tel 0327437xxx

buhahahahahhaha

Siedzę rano w biurze dzwoni telefon

Panienka wciska mi kity o pozycjonowaniu(uwaga to miało być pozycjonowanie) pyta czy ja mam pozycjonowanie .Pyta czy może rozmawiać z właścicielem firmy.

Pacyfikuje ją kilkoma celnymi ciosami i Panienka kończy rozmowę. Miała pecha to ja Kill skurwiel z tej branży.

W biurze mamy wykupioną identyikację numeru z przystawką TPSa wiec debile dzwońcie z zastrzezonego :)

Godzinę pózniej proprosiłem kolegę

Cytaty

Piotrze udaj debila zadzwoń powiedz ze dzwoniliście do Nas że chcesz obejrzec portfolio i ich strone i gdzie mozna przyjechac do nich do biura .

Sie robi jak tylko odwalę klientów. (bez cenzury)

Po godzinie Piotr:
www.apaxo.pl

taki adres podała, mniejsza o to że nie istnieje Razz

baba jakaś nienormalna, nawet adres firmy musialem wymyslac.

oferują reklamę sponsorowaną w wp, onecie, interii i google.

Pakiet 2000 wejść na stronę (z różnych fraz) w cenie 3000 pln netto.

Czysty zysk Razz

Jakaś pierdolona ściema Razz

Wiec pytam Piotrka dalej :

Czyli śmierdzi oszustwem???

Jak to adres musiałes wymysleć ??

Bała sie odpowiadać na pytania??

Piotr dalej:

Dokladnie:

- a z jakiej Pan jest firmy?
- wymyslam nazwe firmy
- a jaki adres
- wymyslam adres
- a kim pan jest w firmie?
- informatykiem
- A skad pan sie o nas dowiedzial?
- niewiem, mam karteczke na monitorze ze mam zadzwonic w sprawie reklamy w internecie.
- a macie strone www?
- nie, dopiero sie robi.
- a kiedy ktos od nas do was dzwonil? bo nie moge ustalic kto sie ta sprawa zajmowal wczesniej
- niewiem, bylem na urlopie, jak przyjechalem to zobaczylem karteczke na monitorze wiec dzwonie

tutaj troche uspokoilem jej czujnosc, wiec zaczela nawijac o tych swoich linkach

- pozniej znowu zaczela mnie pytac o adresy, meile, telefony, nazwy firmy, a jako ze nie pamietalem tego co wymyslilem wczesniej, powiedzialem ze mam problem techniczny i za minutke oddzwonie.

W tle jakis szum tak jakby baba gadala na dworcu . Albo miala nagrany na kasecie “gwar biura” ktory byl nagrywany na dworcu, a telefon odebrala pod mostem albo czekała na Tira. Spotkanie niechetnie.

Baba zachowywała sie jak rasowy handlowiec sciemniacz

Kwintesencja już moją.

Po pierwsze nie pozycjonowanie sprzedają a jakieś chromolone linki w wyszukiwarkach.

Psują dobre imie branży pozycjonowania Seo A Sem ( to dwie rózne rzeczy)

Wciskają na siłe ludziom jak odkurzacz przez domokrazce.

Zyją z niewiedzy ludzi szukają frajera są firmami krzak nastawionymi na szybki strzał.

Próbują kraść innym firmom klientów .

Syf malaria i korniki
Rzygowiny :)

Ale miałem chwilę ubawu tylko tylę
cdn

Add comment lipiec 11th, 2007

Nie kariera a cheć szczera zrobi z ciebie …….pracownika ………………………..

Oto wstęp (jak na rozprawcę)

1.Praca za granicą dla każdego:

750 funtów/miesiąc - zmywanie w kuchni, bez znajomości angielskiego

800 funtów/miesiać - łapacz kurczaków w ubojni, bez znajomości angielskiego

1000 funtów/miesiać - kucharz w sieciowej restauracji

2000 funtów/miesiać - barman w pubie, wysokie zarobki to głównie zasługa napiwków

1000 funtów/miesiać - kasjerka w supermarkecie

1900 funtów/miesiać - instruktor penisa

150 euro tygodniowo/miesiać – nielegalna fucha w myjni samochodowej, legalnie – 2 razy więcej

367,2 euro na tydzień – początkująca pomoc w dublińskim barze

367,2 euro/miesiać - sprzątacz w Burger Kingu lub McDonald’s

500-600 euro tygodniowo – etatowy pucybut na lotnisku

4-5 euro na godzinę + mieszkanie i wyżywienie - zbieranie szparagów i glist.

6 euro na godzinę – praca w berlińskiej pralni

15UsD brutto/godzinę - przepychanie toalet Usa Los Angeles

Oto rozwinięcie

2.Łatwiej być Gastarbeiterem niż niekiedy pozycjonerem lub pozerem :)

Oto zakończenie 

3.Dziś dostałem telefon miły wieczorny piątkowy.

Serdeczna koleżanką, siostra znanego Seo-wca

Została……………………………….

Dostała……………………………….

Pracę w Google w Dublinie  Yes :)
Ma czyścić wasze Adwordsy :D

Ja pierniczę ale “Meksyk”

Pozdrawiam ją jak czyta zaraz podeślę jej link :)

Pozdrawiam

Zmykam do Łodzi :)

Add comment lipiec 6th, 2007

Previous Posts


Categories

Links

Feeds