Archiwum działalności Prezydenta RP w latach 1997-2005

Wyjście z Archiwum

Strona główna | Wydarzenie

Warszawa, 02  września  2007  roku

 

Rok 2005

Rok 2004

Rok 2003

Rok 2002

Rok 2001

Rok 2000

Rok 1999

Rok 1998

Rok 1997

Archiwum wydarzeń

Archiwum galerii

Archiwum prasowe

Archiwum działalności legislacyjnej

Archiwum ułaskawień

Archiwum patronatów

Kronika wydarzeń

Galeria

Biuro Prasowe

Napisz do Prezydenta

Działalność międzynarodowa

Działalność legislacyjna

Patronaty

Ordery i odznaczenia

Wydarzenie

2004-08-31

31 sierpnia 2004 roku Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwaśniewski wziął udział w przedpremierowym pokazie filmu „Henryk Sławik – Polski Wallenberg”. W prezentacji udział wzięli przedstawiciele rządu, parlamentu, sądownictwa, świata nauki i kultury, ambasadorowie Węgier i Izraela, Nuncjusz Apostolski w Polsce arcybiskup Józef Kowalczyk oraz ministrowie Kancelarii Prezydenta RP: Minister Jolanta Szymanek – Deresz – Szef Kancelarii Prezydenta RP i Minister Dariusz Szymczycha, Sekretarz Stanu. Film „Henryk Sławik – Polski Wallenberg” powstał pod patronatem Prezydenta RP, Prezydenta Węgier i Prezydenta Izraela, a jego autorami są Grzegorz Łubczyk i Marek Maldis. Prezydent Aleksander Kwaśniewski odznaczył pośmiertnie Henryka Sławika - za wybitne zasługi w niesieniu pomocy uchodźcom podczas II wojny światowej, za bohaterstwo w ratowaniu życia ludzkiego - Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie Prezydent RP przekazał na ręce wnuczki Jadwigi Kutermak – Wieczorek. Zwracając się do uczestników pokazu Prezydent RP powiedział: Tak naprawdę, to po tym filmie i po tej historii należałoby milczeć i przeżyć to, co przed chwilą widzieliśmy i co zawdzięczamy temu ciągle jeszcze nie w pełni znanemu i docenianemu człowiekowi – Henrykowi Sławikowi. Jestem wzruszony, że mogłem uhonorować dzisiaj, po latach Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski zasługi Henryka Sławika, wielkiego człowieka, polskiego patriotę, powstańca śląskiego, działacza Polskiej Partii Socjalistycznej i redaktora Gazety Robotniczej. Ale przede wszystkim wybawiciela tysięcy skazanych na zagładę ludzkich istnień, Polaków i polskich Żydów, Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Chcę podziękować, że są ze mną przedstawiciele Izraela i Węgier – prezydentów tych krajów, którzy przyjęli wraz z Prezydentem Rzeczypospolitej patronat nad tym filmem. Chcę powiedzieć, że te sceny, to wszystko, co widzieliśmy, pokazuje raz jeszcze jak bardzo jesteśmy ze sobą związani tą historią, a jednocześnie jak niezależnie od narodowości, niezależnie od paszportów, które są w kieszeni liczy się człowieczeństwo. W latach wojny Henryk Sławik przewodniczył Komitetowi Obywatelskiemu, organizacji uchodźców, która reprezentowała – w porozumieniu z rządem Sikorskiego – interesy Polaków wobec władz węgierskich. Tworzył miejsca pracy, możliwości edukacji, organizował pomoc socjalną, zakładał sierocińce, szkoły i ośrodki kulturalne. W tle tej działalności trwał nieustanny przerzut ochotników do polskiej armii. Sławik działał niepomny zagrożeń, ciągle poszukiwany przez Niemców, otoczony przyjaciółmi, ale też i agentami. Od jego bohaterskiej śmierci w obozie w Mauthausen minęło właśnie 60 lat. Tyle czasu czekał polski Wallenberg na uznanie i wdzięczność. Dzisiaj wraz z Państwem dajemy temu uznaniu jednoznaczny wyraz, a to wysokie odznaczenie niech będzie symbolicznym, spóźnionym podziękowaniem za jego wielką odwagę i wielkie dzieło. Niech będzie tą skromną puentą do filmu, który przynosi tak wiele istotnych stwierdzeń i obrazów. Chcę podziękować Henrykowi Sławikowi za to, że dzięki niemu mamy żyjących ludzi, którzy mają swoje dzieci, wnuki i którzy mogą świadczyć o tym, że dobro zwycięży zło i człowieczeństwo jest ważniejsze od jakichkolwiek ideologii. Chcę podziękować autorom filmu – panu Grzegorzowi Łubczykowi i panu Markowi Maldisowi – najpierw za książkę, później za scenariusz, później za film, którzy Państwo stworzyliście i który mogliśmy obejrzeć. Życie i dzieło Henryka Sławika zawiera kilka istotnych przesłań, które dzisiaj, a może szczególnie dzisiaj niczego nie tracą ze swej aktualności. To jest wspólne działanie, zjednoczenie wokół jednego, nadrzędnego celu. Sławik potrafił zjednywać i jednoczyć. W Komitecie Obywatelskim byli przedstawiciele wszystkich opcji politycznych. W czasach zdominowanych przez spory i frustracje, poszukiwań winnych klęski, współpracował z oponentami, znajdował dla polskiej sprawy sprzymierzeńców na Węgrzech, zyskał przychylność węgierskiego Kościoła. Po drugie – Henryk Sławik udowadnia, że nigdy nie należy się poddawać. W obozie dla uchodźców Sławik, w odróżnieniu od wielu swych kolegów, nie narzekał i nie bał się braku perspektyw, bo uważał, że to demoralizuje najbardziej. On działał skutecznie, nie szukał sławy, czynił swoje bez względu na okoliczności. Pracami Komitetu kierował nawet wtedy, gdy osadzono go w więzieniu. Po trzecie – wzajemne zaufanie i przyjaźń czyni możliwym niemożliwe. Henryk Sławik, Jozsef Antall senior – szef IX Departamentu węgierskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i ojciec późniejszego premiera – pierwszego niekomunistycznego premiera Węgier, który odpowiadał wtedy za opiekę nad uchodźcami cywilnymi wszystkich narodowości i Henryk Zimmermann – kierujący na Węgrzech Komitetem Uchodźców Żydowskich, zdziałali tak wiele dzięki wzajemnemu zaufaniu. Narażali siebie i innych, pozyskiwali do współpracy ludzi dobrej woli, pieniądze, wykorzystywali kontakty z Londynem i z krajem, uratowali tysiące ludzi. I co najważniejsze - nigdy się na sobie nie zawiedli w sytuacjach straszliwych prób, nawet w obliczu śmierci. Ta lojalność była niebywała, bo to, co słyszeliśmy w filmie kiedy torturowany Sławik nie wydał Niemcom Antalla, a na jego ciche „dziękuję” odpowiedział tylko: „Tak płaci Polska” – jest przecież czymś, co można powiedzieć - jest najpiękniejsze i najbardziej moralne ze wszystkiego, co można sobie wyobrazić. Proszę Państwa, to jest trudny film, ale powinien być obejrzany przez jak najszerszą publiczność. Chcę wyrazić jeszcze raz wyrazy mojego szacunku córce – nieobecnej pani Krystynie Kutermak, wnuczce – tu obecnej pani Jadwidze Kutermak - Wieczorek. Chcę wyrazić wdzięczność całej rodzinie, która jest w Polsce i w świecie – możecie być dumni z tego Człowieka. A niech dla nas wszystkich Henryk Sławik pozostanie z jednej strony - symbolem bohaterstwa skromnego, bohaterstwa nieznanego, bohaterstwa, które kryje się gdzieś w cieniu, a jednocześnie, które jest tak ważne, bo ratuje tysiące istnień ludzkich. Niech Henryk Sławik będzie dowodem, że nawet w najtrudniejszych sytuacjach trzeba być człowiekiem, trzeba troszczyć się o tego drugiego, nawet jeżeli przynosi ci to ból, czy groźby, czy wręcz unicestwienie. Człowieczeństwo ma sens wtedy kiedy jest związane z innym człowiekiem i z innymi ludźmi. I chciałbym na koniec powtórzyć za Henrykiem Zimmermannem słowa, które on również wypowiedział: Uczmy nasze dzieci i wszystkich na tej ziemi, że są dobrzy ludzie, tacy jak Henryk Sławik, że dzięki nim piękniejszy jest świat i może nas czekać lepsza przyszłość. Henrykowi Sławikowi wyrażamy największą wdzięczność, autorom filmu podziękowanie za to, że tę postać nam przybliżyli i wprowadzają do myślenia Polaków, Węgrów, Żydów, wszystkich ludzi dobrej woli.