Archidiecezja
Krakowska
Archidiecezja Krakowska
Strona główna Historia Diecezji Biskupi Kuria Wydziały Duszpasterskie Komisje Sąd Metropolitalny Kontakt Linki

"Patrzę na Kraków" - J. S. Wroński

Józef Szymon Wroński

"Patrzę na Kraków" - Kościoły Krakowa


    Pod względem liczby kościołów i wspaniałości niektórych z nich Kraków jest siostrą i naśladowczynią Rzymu – tak pisał Giovanni Paolo Mucante – mistrz ceremonii w delegacji legata papieskiego kardynała Gaetano, który już w 1596 roku twierdził: Cracovia altera Roma (Kraków drugim Rzymem): Gdyby nie było Rzymu, wtedy Kraków byłby Rzymem1. Kraków – królewskie miasto posiada ponad 120 kościołów, które zbudowano w przeciągu tysiącleci. W XX wieku zbudowano aż 65 kościołów, a więc ponad połowę z wymienionej tu liczby. Dwudziesty wiek w Krakowie jest więc wiekiem budowy kościołów, pomimo niezmiernie burzliwych i zmiennych kolejów losu i dziejów ich budowy (I i II wojna światowa, czasy komunizmu, okres Solidarności i III Rzeczypospolitej). Najwięcej kościołów zbudowano w ostatnim dwudziestoleciu XX wieku. W budowie jest jeszcze 12 świątyń (trzy dalsze są planowane).

Gdy zastanawiam się nad tytułem tej wystawy: „Patrzę na Kraków ... 2”, przypominają mi się słowa Jana Pawła II, który na zakończenie Eucharystii na krakowskich Błoniach w 1979 r. powiedział: Pozwólcie mi jeszcze raz spojrzeć na Kraków na jego mury, w którym każda cegła, każdy jego kamień jest mi drogi. Papież znał Kraków, przemierzał go wielokrotnie, także w drewniakach do fabryki Solvay. Każdego dnia przed i po pracy wstępował na modlitwę do prowizorycznej kaplicy w Borku Fałęckim, bo kościół był dopiero w budowie. Tak o tych czasach Ojciec Święty po latach wspominał: Muszę Wam powiedzieć, że uważam te dzieje – [budowy kościoła w Borku Fałęckim] również za moje własne, bo chociaż nie byłem tutejszym parafianinem, to jednak w tym najgorszym okresie okupacyjnym związałem się z Borkiem Fałęckim, z tutejszą parafią. I sam wiem najlepiej, ile zawdzięczam temu staremu barakowi, który był prawdziwym przybytkiem Pańskim Ludu Bożego w waszej Wspólnocie. Wówczas to w czasie okupacyjnym tutaj spotykaliśmy się z Jezusem Chrystusem i spotykaliśmy się ze sobą wzajemnie [...]. To są nasze wspólne wspomnienia. To są nasze wspólne dzieje. Byliśmy nie tylko świadkami dziejów społeczności, ale byliśmy wspólnie świadkami dziejów Jezusa Chrystusa w tej społeczności.2

    Kościół w Borku Fałęckim budowany był w latach 1937–1939. W czasie wojny Niemcy nie zezwolili na kontynuowanie prac i zamienili go na magazyn materiałów budowlanych, a przejściowo także na tymczasowe więzienie w czasie łapanek.

    Zaraz po wojnie, podjęto niezbędne prace, umożliwiające otwarcie kościoła dla wiernych i sprawowanie Najświętszych Sakramentów. Po 10 latach od rozpoczęcia budowy, 15 sierpnia 1947 r. kościół poświęcono, natomiast uroczystej konsekracji dokonał 26 ? października 1975 r. ks. kardynał Karol Wojtyła. W tym roku w październiku minie 30 lat od momentu konsekracji kościoła na Górze Borkowskiej.

    Na fotografii widzimy bryłę wspaniałej świątyni, jej boczną elewację, jak i górne ażurowe partie wieży kościoła Matki Bożej Zwycięskiej na Górze Borkowskiej. Unoszony przez wieżę podświetlony krzyż dominuje jako wyraźny znak sacrum na tle kruczoczarnej nocy.

    Jednym z pierwszych kościołów, zbudowanych w XX w., jest kościół p.w. św. Józefa w Rynku Podgórskim. Zbudowany został według projektu Jana Sas Zubrzyckiego, w latach 1905–1909. Na fotografii oglądamy kościół nocą. Z krzyża kalenic kościoła podgórskiego wyrasta majestatyczna wieża, która swoimi formami przypomina słynną wieżę – Hejnalicę Kościoła Mariackiego. Podgórze, jako odrębne miasto, zostało założone w 1784 r. przez Józefa II – cesarza austriackiego, a włączone do Krakowa dopiero w 1915 roku. O ile wcześniej, poprzez nawiązanie do wieży Mariackiej, Podgórze zostało formalnie złączone z Krakowem?

    Chronologicznie rzecz biorąc, następnym kościołem, prezentowanym na wystawie, jest kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa i Macierzyństwa Matki Bożej w Płaszowie. Płaszów został włączony do Krakowa w 1912 roku. Późną wiosną 1930 r. rozpoczęto budowę kaplicy (i domu zakonnego) według projektu architekta Franciszka Mączyńskiego. Kamień węgielny pod kaplicę poświęcił ks. abp Adam Stefan Sapieha (późniejszy kardynał), a 4 października 1931 r. archiprezbiter kościoła Mariackiego (ks. infułat ? Kalinowski) poświęcił kaplicę. A zatem bardzo krótkim czasie, bowiem w ciągu jednego (z górą) roku stanęła kaplica.3 21 listopada 1931 r. wprowadzono do kościoła XV-wieczny – cudowny Obraz Matki Bożej, który nazwano Matką Boską Płaszowską.4 Pierwszego stycznia 1939 r. decyzją Kurii Metropolitalnej w Krakowie dzielnica Płaszów otrzymała status parafii, a kaplica seminaryjna podniesiona została do rangi kościoła parafialnego.5 Na fotografii widzimy niewielki kościółek, którego oświetlona fasada zaprasza do swego wnętrza.

    Pośród fotografii odszukamy sławny kościół w Nowej Hucie-Bieńczycach. Budowa tego kościoła, nazwanego przez wiernych Arką Pana, bo płynącej jak Arka ponad wodami „historii”6 , zamyka się w latach 1967–1977. 15 maja 1977 r. po 10 latach mozolnej i niezłomnej pracy przy budowie tej osławionej świątyni p.w. MB Królowej Polski, ks. kardynał Karol Wojtyła dokonał konsekracji kościoła. Podczas uroczystości padał ulewny deszcz i pod koniec homilii ks. kardynał powiedział do zgromadzonych wiernych: Ja ten kościół już poświęciłem, ale w sposób widzialny poświęcił go również Duch Święty tą ulewą.7 Arkę Pana oglądamy na fotografii jako statek – korab na tle ciężkich, atramentowych, wiszących chmur. Ta świątynia – ten symbol ocalenia w trudnych latach dla Kościoła w Polsce, zwieńczony jest ogromnym krzyżem, obrazującym maszt. Ta fotografia jest niezmiernie symboliczna. Obrazuje trudne dzieje budowy kościoła w Nowej Hucie.

    Niezmiernie trudne były dzieje budowy kościoła Pana Jezusa Dobrego Pasterza na Prądniku Czerwonym. Budowę według projektu Wojciecha Pietrzyka rozpoczęto w 1971 roku. Został poświęcony przez kardynała Karola Wojtyłę 24 listopada 1974 roku.8 Był to jednak stan surowy i obiekt został wykończony dopiero w 1981 roku. Uroczystej konsekracji kościoła dokonał ks. kardynał Franciszek Macharski 7 maja 2000 roku.9 Dominująca nad kościołem wieża w formie litery A (Alfa) przecięta poziomymi belkami tworzy krzyż, mówiący: U początków chrześcijaństwa stanął krzyż Chrystusowy. Gdyby ktoś temu nie dawał jeszcze wiary, to poziome belki spaja mały czerwony krzyż jako przysłowiowa kropka nad „i” tego symbolicznego obrazowania.

    Często krakowianie powtarzają zabawny dwuwiersz: Św. Jan Kanty idzie przez planty. Jest to tylko swego rodzaju licentia poetica, gdyż w czasach, kiedy żył św. Jan Kanty (1390–1473), plant jeszcze nie było, ale przy plantach stoi kościół p.w. św. Anny, w którym znajduje się konfesja św. Jana z Kęt – profesora krakowskiej wszechnicy. Z tym akademickim kościołem łączy kościół p.w. św. Jana Kantego w Bronowicach Nowych, nie tylko wezwanie, ale również obraz podarowany nowemu kościołowi przez gospodarzy kościoła św. Anny. Kościół w Bronowicach Nowych jest niezwykły; tak pod względem, planu jak i bryły. Jego bryła, oparta na planie spirali wynurza się pod wpływem światła jak łódź podwodna z morskich fal. Jest to symboliczny marsz ku światłu, ku światłu Chrystusowemu – Lumen Christi.

    Pierwszym krakowskim kościołem, w którym ks. Zbigniew Pytel odbywał posługę duszpasterską jako diakon, jest kościół p.w. Najświętszej Rodziny w Krakowie Bieżanowie Nowym. Tu poznałem ks. Pytla, tu rozpoczęła się nasza współpraca i twórcza przyjaźń. Ten kościół jako sanktuarium Najświętszej Rodziny o planie koncentrycznym, mówi o tym, że: My chcemy Boga w rodzin kole, przypomina nam słowa Ojca Świętego Jana Pawła II, który często powtarzał: Musicie wygrać walkę o rodzinę.

    Jan Paweł II podczas swojej pierwszej pielgrzymki do ojczyzny w 1979 r. tak mówił o zabiegach czynionych wokół budowy kościoła Na Wzgórzach Krzesławickich: [...] w tej chwili myśl moją zwracam również w stronę Wzgórz Krzesławickich. Wieloletnie [podejmowane] wysiłki powoli przynoszą swój owoc. Choć nie jest to jeszcze owoc pełny. Z całego serca błogosławię temu dziełu.10 W latach 1982–1987 powstał tu kościół p.w. Miłosierdzia Bożego według projektu prof. Witolda Cęckiewicza. Przez kilka lat ks. Zbigniew Pytel był kapłanem w tym kościele. Temu kościołowi poświęcił więc chyba najwięcej sił i swego czasu, fotografując nie tylko architekturę, ale niemal każdy jej szczegół od sprzętu liturgicznego poczynając, a na kaplicy dolnej p.w. Niepokalanego Serca Maryi kończąc. Widzimy na fotosach świecznik ośmioramienny, z obrazem Miłosierdzia Bożego pośrodku, Chrystusa na krzyżu na tle świetlistej rozety. To zdjęcie robione w dzień, podczas którego światło dnia, przesączając się do wnętrza świątyni, ożywia krucyfiks i świątynię. Autor chce zatrzymać ulotną chwilę, ulotne piękno, zachować je od zapomnienia i podzielić się z nami doznaniami, które sam w skrytości serca dogłębnie przeżywa.

    Niezwykłe wrażenie sprawia oglądanie fotosu z kościołem na Lotnisku p.w. św. Brata Alberta. Pozłacane blaskiem zachodzącego słońca chmury w tle, a na pierwszym planie masywna uskakująca dla odsłonięcia tego zaskakującego zjawiska fasada mocnej bryły kościoła pozostawia niezatarte wrażenie. Niezatarte wrażenie pozostawia również najeżona ostrymi kątami sylweta kościoła Matki Boskiej Ostrobramskiej na Wieczystej – nomen omen.

    Jak świetlistym zdarzeniem jest świętość Siostry Faustyny Kowalskiej, tak zjawiskowo i świetliście przedstawiony jest kościół Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach, poświecony 17 sierpnia 2002 roku przez Jana Pawła II. Ojciec Święty Jan Paweł II mówił wówczas: Jak można było sobie wyobrazić, że ten człowiek w drewniakach będzie kiedyś konsekrował Bazylikę Miłosierdzia Bożego.11 Jeszcze mocniej zabrzmiały słowa Papieża, kiedy mówił: Niech stąd wyjdzie iskra, która przygotuje świat na powtórne Jego (Chrystusa) przyjście.12 Te iskrzące się zarysy Bazyliki Miłosierdzia Bożego na fotografii ks. Pytla przypominają nam o słowach Ojca Świętego.

    Czy nie fenomenalnie prezentuje się szczyt fasady wraz z wieżą kościoła p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Nowej Hucie-Bieńczycach, który można porównać jedynie do górskich turni (o ostrym wierzchołku i stromych zboczach, od którego odbija się blask słońca. Odbity blask słońca ożywia też pogrążone w ciemnościach mury kościoła św. Maksymiliana Marii Kolbego w Mistrzejowicach, o którym Ojciec Święty Jan Paweł II, poświęcając świątynię w dniu 22 czerwca 1983 r, powiedział: Dzisiaj dawny wasz biskup, metropolita krakowski – a od 1978 roku za niezbadanym zrządzeniem Bożej Opatrzności biskup Rzymu – poświęca ten kościół, dokonuje jego konsekracji.13

    Częstym motywem na oglądanych fotosach jest motyw wieży. Dlaczego? Ponieważ wieża jest bardzo ważnym elementem architektonicznym w budownictwie sakralnym, wyróżnia kościół na tle innych budowli. Decyduje często o obrazie kulturowym okolicy, osiedla, miasta, o jego tożsamości. Oprócz znaku sacrum, gdzie wskazuje niebo14, umożliwiając spojrzenie w górę, posiada także znaczenie symboliczne; jest poza tym dobrym elementem orientacyjnym w terenie i elementem integrującym społeczność. Już w Starym Testamencie możemy przeczytać: Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi (Księga Rdz 11, 4). Wieża była i jest więc w dalszym ciągu elementem integrującym społeczności lokalne, znakiem rozpoznawczym kościoła, dominantą założenia, a więc elementem tożsamości tej społeczności, do niej to odnosi się bezpośrednie uczucie swojskości.

    Wieża i kościół stanowią niemal jedno – są jednym niepodzielnym organizmem, ponieważ kościół w świadomości społecznej utrwalił się jako budynek z wieżą lub dzwonnicą. Wieża jest więc jednym z bardzo istotnych atrybutów kościoła. Potwierdza to wypowiedź Jana Sas-Zubrzyckiego, który pisał: Prócz naw ważną częścią każdego kościoła jest wieża tak dalece, że właściwie stanowi ona charakterystykę jego zewnętrzną. Wieża kościelna prawie zawsze bywa znamieniem okolicy po wieki całe.[...] Wieża dlatego uchodzić może za szczegół pierwszorzędny w rozumieniu piękna architektonicznego.15 Wieża jest więc poniekąd zwieńczeniem świątyni, nadaje jej piętno wyrazistości.16 Jest komunikatem – sygnałem widocznym z daleka i „mówiącym”: tu jest świątynia. W zależności od jej struktury, ukształtowania, a przede wszystkim od jej wysokości, oddziałuje ona na najbliższą i dalszą okolicę i zakreśla poniekąd pole widzenia – wyznacza obszar – strefę oddziaływania sacrum (zaznacza granicę przestrzeni sakralnej),17 czyli uświęca poniekąd ów teren. Otaczający krajobraz ulega poniekąd w ten sposób sakralizacji. Poprzez wieżę jego mieszkańcy łączą się z kościołem nawet z odległej okolicy.

    Wieża dodaje kościołowi monumentalności, wzniosłości (w przeważającej większości jest dominantą wizualną, ważnym akcentem w terenie), a przede wszystkim wskazuje drogę pielgrzymom, pełni zatem podobną rolę, jak latarnia morska dla poszukujących przystani statków. Widoczna z daleka kieruje myśli ku Bogu, tworzy i wyznacza w zasięgu wzroku przestrzeń sacrum całej okolicy.18 W tradycyjnym rozumieniu jest wyraźnym znakiem, że budynek, przy którym stoi, lub z którego wyrasta, jest kościołem. Wieża spełnia więc, oprócz swojej podstawowej funkcji i symbolicznego znaczenia, także rolę reprezentacyjną i dekoracyjną. Jej dzwon nawołuje do modlitwy, bo jak mówi staropolskie przysłowie: Kościół bez dzwonu jak rola bez plonu.19 Są też kościoły, które zamiast wież posiadają maszty-krzyże (np. Arka Pana w Bieńczycach). Wieża, gdy stoi obok bryły kościoła, jako odrębny człon architektoniczny (czasem powiązana przewiązką; kościół Miłosierdzia Bożego na Wzgórzach Krzesławickich), czasem bez przewiązki (sanktuarium w Łagiewnikach), mówimy wówczas o kampanili – dzwonnicy.

    Zaprezentowane na tej wystawie 25 fotografie ks. Zbigniewa Pytla, to tylko cząstką jego dorobku artystycznego. W tej wybranej części zawiera się swoista figura retoryczna, którą nazywamy: Część za całość – Pars pro toto, czyli na podstawie wybranej części możemy już sobie wyrobić zdanie zarówno o sakralnej architekturze XX wieku w Krakowie, a przede wszystkim wyrobić zdanie o fotografii ks. Zbigniewa Pytla: Zdolnego, utalentowanego i niezwykle wrażliwego na piękno, tym bardziej na piękno architektoniczne kościołów Krakowa artysty fotografika.

    Cel tej wystawy to ukazanie świątyni jako wyraźnego znaku sacrum – świątyni Boga pośród domów i ludzi. Oświetlone kościoły w nocy są wyraźnymi znakami obecności Bożej. Są wyraźnymi oznakami nadziei również w mroku nocy dnia codziennego. Gdy w kościele rozbrzmiewa chóralny śpiew: Wszystkie nasze dzienne sprawy, lub kiedy wierni śpiewają: Kiedy ranne wstają zorze, ks. Pytel przykłada kamerę do oka i patrzy na Kraków, by ujmować te krańcowe pory w kadr fotograficzny, gdy noc walczy z dniem lub dzień z nocą. Owa romantyczna wizja jest w dalszym ciągu aktualna i działa na widza swym nastrojem, podobnie jak działają romantyczne obrazy Caspara Davida Friedricha (1774–1840).

    Ks. Zbigniew Pytel odkrywa piękno wielorakie kościołów krakowskich swoją kamerą. Jego język fotografii jest czytelny. Poza tym jego fotografie odkrywają głębokie zakamarki duszy księdza-fotografika, do których język werbalny dostępu prawie że nie ma. Fotografie ks. Zbigniewa Pytla mają niezwykły walor artystyczny. Światło wydobywa detal, ukazuje pełnię tej bogatej architektury również w nocy. Te świetliste kościoły mówią także o tym, chociaż nie wprost, że my jako członkowie żywego Kościoła winniśmy świecić przykładem jako chrześcijanie.

"Kościoły Krakowa" - fotografie ks. Zbigniewa Pytla


  1. Cyt. za: K. Wierzba, Śladami świętych, DzP, nr 202 s - Niedziela 31 VIII 2003, s. 9.
  2. Cyt. za: Kronika Parafialna kościoła w Borku Fałęckim.
  3. Od 14 do 22 listopada 1931 r. O.O. Redemptoryści z Podgórza przeprowadzili pierwsze misje parafialne. Pierwszego listopada 1931 r. ks. Kazimierz Wiecheć otworzył w Płaszowie Małe Seminarium.
  4. Obraz Matki Boskiej Płaszowskiej - w typie Hodogetrii, znajduje się w lewym bocznym ołtarzu kościoła. Maryja, trzymając Dzieciątko na lewym ramieniu, prawą ręką wskazuje na Jezusa, który prawą ręką błogosławi, a w lewej trzyma księgę. Malowidło, wykonane temperą, na desce lipowej (o wymiarach 117 cm x 95 cm) przez nieznanych mistrzów tzw. szkoły sądecko - krakowskiej, pochodzi z 2. poł. XV wieku. Obraz znajdował się pierwotnie w kościele w Czernichowie, następnie przeszedł w ręce prywatne (był w posiadaniu rodziny Cichoniów), by od 1931 r. znaleźć swe miejsce w kościele - kaplicy w Płaszowie. Zob. Ks. W. Turek, Rys historyczny Zgromadzenia Księży Najświętszego Serca Jezusowego i dane o obrazie Matki Bożej w Krakowie - Płaszowie, Kraków 1989, s. 11 - 20.
  5. Żywy Kościół. Rozmowa z ks. Andrzejem Gruszką SCJ, proboszczem parafii Najświętszegi Serca Pana Jezusa w Krakowie Płaszowie. Rozmawiał: Marcin Majerek, DzP, nr 98 s - Niedziela 27 IV 2003, s. 8. Por. Katalog kościołów i duchowieństwa Archidiecezji Krakowskiej, o.c., s. 124.
  6. J. Gierula, Dzieje Parafii Matki Bożej Królowej Polski w Nowej Hucie - Bieńczyce w latach 1952 - 2002, s. 99.
  7. M. Kordaszewski, Arka Pana. Przewodnik, o.c., s. 8.
  8. I. W. Kędrowie, Kościół Najświętszego Serca Jezusowego, Salezjanów, EKr, s. 455, Ks. Natanek [podaje datę 1977 r.], Informator, s. 83.
  9. Ks. P. Natanek, Informator, s. 83.
  10. www.wzgorza.diecezja.krakow.pl - historia parafii
  11. Poświęcenie Bazyliki Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach (taśma wideo).
  12. Cytat za: Homilia Ojca Świętego Jana Pawła II w Sanktuarium w Łagiewnikach.
  13. Te słowa umieszczone zostały w prezbiterium mistrzejowickiej świątyni. Natomiast w przedsionku kościoła widnieją następujące słowa z przemówienia Ojca Świętego: Drodzy Bracia i Siostry - Trzeba, aby była znana Wasza ofiarność - ofiarami i Waszą pracą parafianie mistrzejowiccy wznosili swój kościół - ażeby byli wspomniani ci, którzy ją projektowali: mgr inż. Józef Dutkiewicz - architekt, mgr inż. Jerzy Stanisz - konstruktor, prof. Gustaw Zemła - artysta rzeźbiarz z udziałem Andrzeja Sołtygi - i wykonali: Mieczysław Krzywdziński - mistrz budowlany, Józef Lis - mistrz ciesielski, Stefan Kowalówka - mistrz odlewnictwa, Stanisław Skuciński - mistrz stolarski, Kazimierz Kasperczyk i Franciszek Koprowski - prace kamieniarskie; ażeby byli wspomniani liczni dobrodzieje, którzy świadczyli na to dzieło: główny fundator: Polski Związek Kawalerów Maltańskich - Andrzej Stanisław Ciechanowiecki oraz liczni dobrodzieje krajowi i zagraniczni; Współrealizator początkowego dzieła - Andrzej Rozmarynowicz. Wszystkim "Bóg zapłać".
  14. Jak czytamy w jednynm z artykułów. Zob. (DOER), Wskazuje niebo, "Dziennik Polski', R.LVII, nr 162 (17348) z 13 VII 2001, s. 1, 5.
  15. Modest [J. Sas - Zubrzycki], Styl romański i gotycki w architekturze kościołów, "Dwutygodnik Katechetyczny i Duszpasterski, 13:1908, s. 328.
  16. Jest przysłowiowym postawieniem kropki nad "i" przy wznoszeniu kościoła.
  17. Por. A. Świeży - Sobel, Boże budowanie, "Gość niedzielny", nr 46 z 12 listopada 2000 r., s. 13.
  18. Por. T. Stanowski, Sacrum, o.c. s. 2.
  19. D. i W. Masłowscy, Księga przysłów polskich, Kęty 2000, s. 214.



top   
Projekt i aktualizacja - Katolickie Centrum Kultury