O NAS
Od autorów...
Redakcja
Mapa serwisu
HISTORIA
HISTORIA
ARCHITEKTURA
ARCHITEKTURA
KOMBINAT
KOMBINAT
LUDZIE
LUDZIE
Czy wiesz że:

MIASTO
  • Kultura
  • Plan NH
  • Zabytki
  • POLECAMY:
  • Artykuły
  • Poezja
  • Media
  • Puzzle
  • Linki
  • SocGallery
  • Księga Gości
    English version
  •  

    Rozmowa z Jerzym Aleksandrem Karnasiewiczem, artystą fotografem, autorem zdjęć i pomysłodawcą albumu "Nowa Huta. Okruchy życia i meandry historii" - część druga.
    Jacek Bartlewicz: Jest Pan autorem zdjęć i pomysłodawcą album ?Nowa Huta. Okruchy życia i meandry historii?. Nie jest to jednak typowy album fotograficzny. Sporo miejsca zajmują w nim różnorodne teksty: rys historyczny, homilie Jana Pawła II, wiersze. Dlaczego wybrał Pan taką konwencję wydawnictwa?
    Jerzy Aleksander Karnasiewicz: Punktem wyjścia przy realizacji albumu były zdjęcia wykonane przez mnie w okresie 1979-2003. Zamysł był taki, by powstał czysto fotograficzny album. Ale kiedy zastanawiałem się nad tym, jak połączyć te historyczne zdjęcia sprzed kilkunastu laty z najnowszymi, pomyślałem, że potrzebne jest słowo pisane, które przeprowadzi czytelnika przez minione półwiecze Nowej Huty. Poprosiłem profesora Ryszarda Terleckiego historyka i publicystę o napisanie rysu historycznego, w takim europejskim rozumieniu ("Pół wieku z widokiem na Nową Hutę"). Zapytałem również ojca Niwarda Karsznię O.Cist., czy nie zechciałby napisać o obecności zakonu cystersów, do którego wstąpił w 1948 roku. Gdy przyjechał do Mogiły z Czarnolasu, mnisi wiedli kontemplacyjny styl życia, dzieląc czas na modlitwę i pracę. Wszystko uległo zmianie, kiedy na polach klasztornych rozpoczęto budowę pierwszych bloków...
    J.B.: W albumie po raz pierwszy opublikował Pan serię zdjęć pokazujących uszkodzenia pomnika Lenina. Nieprzypadkowo zestawił Pan zdjęcia z balladą "O próbie wysadzenia pomnika Lenina" Ryszarda Tylmana. J.A.K.: Pomnik wodza Rewolucji Październikowej odsłonięto 28 kwietnia 1973 roku w alei Róż. Było to dzieło rzeźbiarza Mariana Koniecznego. Pomnik przedstawiał Lenina maszerującego przed siebie, co miało symbolizować jego wiecznie żywe idee. Został wykonany z brązu. Ponieważ odlew był bardzo drogi, odebrano robotnikom kombinatu "trzynastki" i trzymiesięczną premię. Obecności gigantycznego Lenina, od początku nie akceptowało wielu mieszkańców. W nocy z 18 na 19 kwietnia 1979 roku próbowano pomnik wysadzić. Jednak wybuch nie przyniósł zamierzonego efektu. Lenin stracił jedynie część prawej stopy. Wybuch miał tak potężną siłę rażenia, że z wszystkich bloków wokół pomnika powypadały szyby z okien. Sprawcy zamachu nigdy nie ujęto. Na moich zdjęciach udokumentowałem uszkodzenia pomnika. Sam dokument słabo przemawia dziś do ludzi. Potrzebna była narracja. Rozwiązanie przyszło samo. Szczęśliwym zrządzeniem losów, otrzymałem "Koty marcowe", najnowszy zbiór wierszy Ryszarda Tylmana, nowohucianina, od 21 lat mieszkającego w kanadyjskim Vancouver. Potem wszystko potoczyło się szybko i otrzymałem zgodę autora na opublikowanie utworu w albumie.
    J.B.: Sięgnął Pan również do poezji Barbary Urbańskiej. Czy wiersze stanowią dopełnienie obrazu życia mieszkańców i jednocześnie faktów z pięćdziesięcioletniej historii nowohuckiej dzielnicy?
    J.A.K.: Z tomu ..."podnoszę z ziemi przez uszanowanie..." wybrałem te wiersze, które z jednej strony stanowią zapis wydarzeń z początku lat 80., kiedy ja sam nie mogłem fotografować (wielu artystów przestało tworzyć w okresie stanu wojennego), z drugiej wiersze te doskonale wkomponowują się w mój fotograficzny obraz życia mieszkańców Nowej Huty.
    J.B. W albumie została opublikowana praca naukowa dr Alison Stenning z Wielkiej Brytanii. Czego dotyczą wyniki badań?
    J.A.K.: Dr Alison Stenning poznałem latem 2001 roku. Jako geograf społeczno-ekonomiczny uniwersytetu w Birmingham, realizowała wówczas dwuletni projekt badawczy w Nowej Hucie. Z wybranymi nieprzypadkowo respondentami przeprowadzała wywiady, z których chciała dowiedzieć się, jak zmieniło się życie codzienne nowohucian w warunkach postsocjalizmu. Nie ukrywam, że sam wziąłem udział w tym projekcie badawczym. Byłem ciekaw obserwacji dr Alison, dotyczących relacji między społecznością lokalną, w tym przypadku mieszkańcami Nowej Huty, pracą i rozwojem miejskim. Z dużym zainteresowaniem czekałem na sfinalizowanie badań. W listopadzie 2002 roku dr Alison Stenning, na spotkaniu z członkami Forum dla Nowej Huty, przedstawiła swój raport "Życie w przestrzeniach (post)socjalizmu: przypadek Nowej Huty". Materiał wydał mi się na tyle interesujący, nie tylko zresztą dla mnie, że zaproponowałem dr Alison Stenning opublikowanie go w albumie.
    J.B. Część informacyjną albumu stanowi "Vademecum Nowej Huty", zawierające osiemdziesiąt haseł dotyczących Nowej Huty, np.: Amatorski Klub Filmowy "Nowa Huta", Teatr Lalek "Widzimisię". Co zadecydowało o wyborze haseł?
    J.A.K.: Chciałbym podkreślić, że w przygotowaniu albumu pomagała mi żona Małgorzata. Pomysł na "Vademecum Nowej Huty" zrodził się, kiedy wspólnie "przekopywaliśmy się" przez opracowania o Nowej Hucie. Dotarliśmy do ciekawych ludzi i interesujących miejsc. Tak powstał swoisty przewodnik po najbardziej charakterystycznych miejscach Nowej Huty. To spora dawka informacji, które pomagają w odbiorze zdjęć w albumie.
    J.B.: Kto w głównej mierze udzielił Panu wsparcia, w tak poważnym przedsięwzięciu, jak wydanie albumu poświęconego Nowej Hucie?
    JAK: Na początku 2002 roku złożyłem wniosek do Komisji Kultury Rady Dzielnicy XVIII. Przedstawiłem w nim plany przygotowania albumu i wystawy. Radni zainteresowali się moją propozycją. Ich poparcie było bardzo ważne. Album nie zostałby wydany bez wsparcia mecenasa - Elektrociepłowni "KRAKÓW" S.A. oraz pomocy wielu firm i osób, którym, korzystając z okazji, chciałbym bardzo serdecznie podziękować.
    J.B.: Pański album "Nowa Huta. Okruchy życia i meandry historii", któremu towarzyszy wystawa fotograficzna pod tym samym tytułem, jest dwujęzyczny: polsko-angielski. Rys historyczny profesora Ryszarda Terleckiego przełożony został aż na siedem języków europejskich. Czy planuje Pan prezentowanie wystawy poza Polską?
    JAK: Uważam, za dr Alison Stenning, że Nowa Huta to niezwykły przykład socjalistycznej planistyki miejskiej i unikatowa w skali europejskiej kolekcja architektury okresu socrealizmu. Nie dziwi mnie częsty widok turystów, którzy z mapami w rękach przemierzają Nową Hutę, podziwiając jej perełki architektoniczne. Właśnie z myślą o nich, dla czytelników europejskich został opracowany album. Tłumaczenia wykonało Biuro Tłumaczeń Ekspress J.U. Dziękuję Jakubowi Urbanowiczowi za osobiste zaangażowanie i profesjonalną współpracę. W przyszłym roku, po prezentacjach wystawy w naszym mieście, pokażę wystawę w zaprzyjaźnionych galeriach i ośrodkach wystawienniczych w kraju i zagranicą.

    Rozmawiał Jacek Bartlewicz
    Wywiad ukazał się 16.09.2003 w Gazecie Nowohuckiej (dodatek do GK)

    ZAMÓW ALBUM- formularz tymczasowy


    Uroczystego otwarcia wystawy Jerzego Aleksandra Karnasiewicza "Nowa Huta. Okruchy życia i meandry historii" dokona prezydent Krakowa prof. Jacek Majchrowski. 14 października (wtorek) o godzinie 14.00 Wystawa w Urzędzie Miasta Krakowa, Pl. Wszystkich Świętych 3/4 będzie prezentowana do 21 października 2003 roku. Honorowy patronat nad wystawą i albumem objął Metropolita Krakowski kardynał Franciszek Macharski.
    Wystawa będzie również prezentowana w ramach "Miesiąca Fotografii w Krakowie" w Młodzieżowym Domu Kultury Fort 49 "Krzesławice" (os. Na Stoku 27b), wernisaż 25 października o godzinie 16.00. Wystawa czynna będzie do 30 listopada 2003 roku

    OPOWIEŚĆ O MIEJSCU SZCZĘŚLIWYM - część pierwsza wywiadu
     

    PATRONAT MEDIALNY