104. kompania Związku Syndykalistów Polskich

Zgrupowanie "Róg"

Została sformowana 1 VIII 1944 1944 r. na Starym Mieście i wchodziła w skład zgrupowania "Róg". Trzon kompanii stanowiła grupa bojowa Związku Syndykalistów Polskich, wcielona w 1943 do AK w ramach akcji scaleniowej i przydzielona do I Rejonu [d-ca mjr. "Róg"] I Obwodu Śródmieście jako 1028 pluton - związana z dywersją tego rejonu.
W pierwszych dniach Powstania Warszawskiego jako 104. samodzielna kompania ZSP wydzielona z batalionu "Bończa" powiększyła się do stanu 280 ludzi, w przeważającej mierze ochotników ze Starego Miasta, a później, w miarę strat ponoszonych w walkach, była stale uzupełniana (w czasie powstania przez szeregi 104. kompanii przeszło ponad 350 ludzi). W czasie walk na Starówce organizacyjnie kompania wchodziła w skład zgrupowania AK "Róg".
Dowódcą kompanii był por. "Wroński" - Kazimierz Puczyński, jego zastępcą do spraw bojowych por. "Koperski" - Witold Potz, szefem kompanii "Nałęcz II" - Stefan Zakrzewski.

sierpień - wrzesień 1944

Oddziały bojowe składały się z trzech plutonów szturmowych (I, II, III), jednego plutonu rezerwowego (IV), jednego plutonu roboczego (V) i plutonu służb pomocniczych (VI).
Dowódcami plutonów byli kolejno:
I pluton - ppor. "Rogoża" - Ignacy Choynowski, poległ 3 VIII 1944 na ul. Rybaki,
"Karol" - Karol (?) Choynowski, ciężko ranny 11 VIII 1944 na Stawkach,
pchor. "Nord" (NN), poległ ok. 20 VIII 1944 na pi. Krasińskich,
plut. pchor. "Mały" - Stanisław Marczyński
II pluton - ppor. "Smaga" - Feliks Murawa, c. chory od ok. 20 VIII 1944,
kpr. pchor. "Teść" - Mieczysław Teisseyre, ciężko ranny w walkach o katedrę św. Jana 27 VIII 1944,
kpr. pchor. "Nałęcz" - Stanisław Komornicki
III pluton - sierż. pchor. "Leśniewski" - Józef Dołęgowski, awansowany 13 VIII 1944 na ppor. cz.w., poległ 28 VIII 1944 w walkach o klasztor Jezuitów,

st. sierż. "Ryś" - Wacław Borowski
IV pluton - ppor. "Makowski" - W. Wasilewski

V pluton - ppor. "Makowski" - W. Wasilewski
VI pluton - służb pomocniczych, nie miał dowódcy i składał się z następujących pododdziałów:
- żandarmerii (dozór nad jeńcami i udział w sądach wojennych),

dowódca sierż. "Dziadek" (? Szulc), ranny 19 VIII 1944, zamordowany 2 IX 1944 w szpitalu na ul. Długiej 7,

"Kania" - Jan Kunigielis
- pirotechniki i rusznikarstwa - por. art. "Wiktor" - Jerzy Konopczyński,

szef produkcji granatów - sierż. "Winiak" - Hipolit Iwanik
- Wojskowej Służby Kobiet składającej się z łączniczek i sanitariuszek, dowodzonej przez st. sierż. "Ryszardę" - Marię Ryszardę Oneker, a po jej śmierci 22 VIII 1944 - funkcję dowódcy przejęła "Kopczyńska Karola" - Zofia Garnysz-Strzemieczna.

Struktura kompanii została, już w pierwszych dniach powstania, rozbudowana pod kątem stworzenia własnej bazy - zapewniającej samowystarczalność i umożliwiającej prowadzenie długotrwałych walk. Rozbudowano zaplecze i służby pomocnicze. Oprócz wymienionych zorganizowano wyżywienie kompanii z kuchnią i wypiekiem chleba oraz magazyny żywności zgromadzonej z różnych źródeł, a przede wszystkim ze zdobytych magazynów na Stawkach oraz PWPW, zaopatrując nie tylko własne oddziały, lecz także dożywiając okoliczną ludność cywilną, ze szczególnym uwzględnieniem dzieci i osób starszych. Szefem grupy aprowizacyjnej był mjr "Karolak" (?) Grabski, jego zastępcą Wacław Malewski (ps. nie znany), a organizatorem kuchni i szefową żywienia "Maria" (NN).
Ze zgłaszających się do oddziału lekarzy i studentów medycyny w kompanii zorganizowano w bazie przy ul. Świętojerskiej 10, a później w podziemiach hali rybnej na Świętojerskiej 4/6 własny szpital polowy, gromadząc niezbędne wyposażenie medyczne i leki. Część miejsc w szpitalu udostępniono sąsiednim oddziałom. Kierownikiem grupy szpitalnej był dr med. "dr Adam" - Adam Krakowski, strz. z cenz., awansowany 16 VIII 1944 na ppor. cz.w. i odznaczony 26 VIII 1944 Krzyżem Walecznych; siostrą operacyjną "Helena" - (?) Pomian. Sanitariuszka "Ala" - Aniela Staszewska została ochotniczo, po upadku powstania na Starym Mieście, z rannymi powstańcami w szpitalu przy ul. Długiej 7. "Dr. Adamowi" podlegały także sanitariuszki bojowe towarzyszące powstańcom w akcjach.
Kompania miała własną grupę prasowo-informacyjną, której przewodził "Wojciech" - Stefan Szwedowski. W komórce tej była wydawana, często dwukrotnie w ciągu dnia, "Iskra" - codzienne pismo informacyjne. Redaktorem pisma był "Michał", "Jan", "Wojciechowski", "Kazimierski" - Jan Szyndler, znany reżyser i aktor. Wydawnictwo korzystało z własnego nasłuchu radiowego i podsłuchu telefonicznego prowadzonego przez "Marcina" - Stefana Kozakiewicza, znanego historyka sztuki, wybitnego eksperta Canaletta. Grupa prowadziła też akcję kulturalną, organizując m.in. występy artystów-żołnierzy wchodzących w skład kompanii - jako formę odpoczynku i odprężenia dla oddziałów luzowanych z barykad.
Uzbrojenie kompanii, początkowo znikome (5 sprawnych pistoletów kal. 7 i 9 mm oraz ok. 10-12 granatów produkcji okupacyjnej), od 2 VIII 1944, po zdobyciu broni i amunicji w Pałacu Krasińskich, było dobre, a w późniejszym okresie, dzięki własnym dalszym zdobyczom i przydziałom broni zrzutowej przez mjr. "Roga", bardzo dobre - jak na warunki powstańcze...
Umundurowanie kompanii, dzięki zdobycznej odzieży i obuwia wojskowego z niemieckich magazynów na Stawkach i ze szkoły przy ul. Rybaki 32, było również dobre. Kłopoty z obuwiem miał tylko oddział Wojskowej Służby Kobiet. Dziewczęta miały przeważnie pantofelki typu letniego, nie nadające się do gruzów Starego Miasta, i trudności z dobraniem męskiego obuwia wojskowego, a jakiekolwiek inne było trudne do zdobycia.

Narożniki ul. Jezuickiej połączone były barykadą, w głębi widoczne domy na Kanonii zajmowane przez Niemców. Prawe okno prowadzi do pierwszej zakrystii Katedry - tędy żołnierze 104. komp. ZSP przedostawali się do środka świątyni, tu ranny został "Teść".

104. samodzielna kompania włączyła się do walk na Starym Mieście od pierwszych chwil Powstania Warszawskiego. Komenda Główna wyznaczyła jej, jako pierwsze zadanie bojowe, zdobycie bronionego przez około 50 żołnierzy niemieckich szpitala mieszczącego się w budynku szkoły przy ul. Barokowej 6. Dwa ataki, przeprowadzone 1 VIII 1944 o godz. 17.00 i w godzinach wieczornych zakończyły się niepowodzeniem. W nocy załoga szpitala przeniosła się do Pałacu Krasińskich, licząc na większe możliwości ewakuacji. Kilku Niemców z bronią maszynową uciekło gettem w kierunku Żoliborza. Atak kompanii przeprowadzony następnego dnia we wczesnych godzinach rannych był skuteczny. Pałac i szkołę na Barokowej zdobyto, do niewoli wzięto 42 jeńców, sporo broni (przeważnie kb) i amunicji. Jeńcy zostali zgrupowani na terenie koszar kompanii i byli w późniejszym okresie wykorzystani do prac pomocniczych, takich jak: zbudowanie pieców i wypiek chleba, rozbrajanie niewypałów, prace rusznikarskie, odkopywanie zasypanych, transportów żywności, leków itp. Zdobyte w ataku na Pałac Krasińskich uzbrojenie i prężność organizacyjna dowódców kompanii spowodowały w krótkim czasie duży napływ ochotników i szybkie powiększenie jej stanu osobowego.
Tego samego dnia [2 VIII 1944] w godzinach południowych pododdziały kompanii brały udział, wraz z innymi grupami powstańczymi, w walkach kompleks Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, a następnego dnia wspólnie z oddziałami kpt. "Gozdawy" złamały ostatni opór Niemców w szkole przy ul. Rybaki 32. Tutaj poległ pierwszy dowódca I plutonu szturmowego ppor. "Rogoża", który wraz z kilkoma żołnierzami swojego plutonu przejął powstańczy karabin maszynowy po wybiciu jego obsługi przez broniących się Niemców i kontynuował ostrzeliwanie pozycji nieprzyjaciela. 2 VIII kompania opanowała budynek Archiwum Akt Dawnych przy ul. Długiej.

3 VIII kompania wraz z oddziałem PKB [d-ca kpt. "Barry"] i grupą ochotników wzięła udział w natarciu na Pałac Blanka przy pl. Teatralnym - pałac opanowano.

por. "Smaga"

Feliks Murawa

kpr. pchor. "Teść"

Mieczysław Teisseyre

kpr. pchor. "Wicher"

Henryk Weiss

kpr. pchor. "Nałęcz"

Stanisław Komornicki

W następnych dniach rozgorzały walki o teren Zamku Królewskiego i plac Zamkowy. Pododdziały kompanii zainicjowały wiele wypadów do Zamku i wspierały walczące tam grupy powstańcze. Największy udział w walkach na tym terenie miał II pluton, zmieniany przez plutony I i III.
W późniejszych walkach obronnych o wyloty ulic: Kanonia, Świętojańska i Piwna polegli m.in. kpr. pchor. "Wicher" - Henryk Weiss, a w walkach o katedrę św. Jana i klasztor O.O. Jezuitów dowódca III plutonu ppor. "Leśniewski", ówczesny dowódca II plutonu kpr. pchor. "Teść" został ciężko ranny.
Na początku drugiej połowy VIII 1944 kompanii przydzielono stałą redutę w Domu Profesorów przy ul. Brzozowej 12; obsadzano ją na zmianę jednym z plutonów, często wspierając sąsiednią załogę domu PKO na ul. Brzozowej 2. Reduta została utrzymana do końca walk na Starym Mieście.
W czasie akcji przebijania się górą do Śródmieścia część żołnierzy kompanii broniła słabo obsadzonych w tym okresie barykad na ul. Jezuickiej, Celnej i Piwnej oraz swojej stałej reduty. Podczas wycofywania się ze Starego Miasta kanałami z kompanii wydzielono grupy żołnierzy do osłony ewakuacji. Walczyły one głównie w dwóch rejonach: Rynek Starego Miasta - Kamienne Schodki oraz na północnej linii obrony - ul. Franciszkańska, Koźla, broniąc opuszczonych przez, inne oddziały ruin na północ od ul. Świętojerskiej przy pi. Krasińskich, gdzie poległo kilkunastu żołnierzy i łączniczek, a kilku było ciężko rannych.
1 IX 1944, w godzinach wczesnorannych, zasypani zostali wracający z odprawy w dowództwie zgrupowania por. "Wroński" i por. "Koperski" oraz łączniczka "Jadzia Zawiszanka" - Jadwiga Michalakowna, którzy wydostali się spod ruin dopiero po opuszczeniu przez powstańców Starego Miasta, a następnie przedarli się nocą przez niemieckie posterunki poza Warszawę.
W okresie walk na Starówce kompania poniosła około 50% strat osobowych (polegli i zaginieni), nie wliczając tych, którzy zginęli później (ciężko ranni w powstańczych szpitalach pomordowani przez Niemców po upadku Starówki i ci, którzy zginęli w obozach koncentracyjnych po wywiezieniu ich z obozu w Pruszkowie) - łącznie ponad 60%.
Kanałami do Śródmieścia przeszło ok. 70-80 osób, w tym 35-40 żołnierzy. Pozostali wyszli z ludnością cywilną.
Żołnierze 104. kompanii, którzy przeszli kanałami do Śródmieścia, zostali wcieleni do 101. kompanii batalionu "Bończa" i w sile plutonu szturmowego "Nałęcz" walczyli na Powiślu m.in. w obronie barykady u zbiegu ulic Foksal i Kopernika.
Po upadku Powiśla [6 IX 1944] pluton zbiorczy złożony z żołnierzy 104. kompanii wraz z resztkami batalionu "Bicz" został skierowany na Czerniaków i wcielony do batalionu "Tum" zgrupowania "Kryska", gdzie, po uzupełnieniu do stanu 30 ludzi, walczył jako pluton szturmowy "Nałęcz" - podległy bezpośrednio dowódcy zgrupowania, m.in. na ulicach: Mącznej, Solcu, Idźkowskiego i Wilanowskiej. Pozostali nieliczni żołnierze kompanii zostali wcieleni do innych jednostek walczących w tym rejonie. Po upadku Czerniakowa ok. 10 żołnierzom kompanii udało się przepłynąć Wisłę i walczyli dalej wcieleni głównie do 1. Dywizji Piechoty im. T. Kościuszki LWP.