Copyright 2005 REGION JASIELSKI & exe! All Rights Reserved.
Region Jasielski
PISMO
SPOŁECZNO-
KULTURALNE
         DWUMIESIĘCZNIK
WOJNA2
GALERIE
CERKWIE
TWÓRCY LUDOWI
MUZYKA
CZARNI JASŁO
HISTORIA
CMENTARZE Z I WŚ
ROZRYWKA
Obóz w Szebniach - powstał w 1940 roku. Na początku były to nieogrodzone baraki, dla Wehrmachtu /oddziału konnego/, których wybudowanie spowodowane było korzystnymi warunkami komunikacyjnymi. Baraki stały na gruncie stanowiącym własność dworu. Po zakończeniu rozbudowy obozu, zajmował on powierzchnię 10 hektarów. W 1941 roku po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej, przez pewien czas baraki stały wolne. Po wzięciu pierwszych jeńców w Szebniach powstał obóz jeniecki.Wtedy wykonano pewne przeróbki takie jak: ogrodzenie obozu drutem kolczastymi postawienie sześciu wież wartowniczych. Jeńcy umieszczeni zostali w barakach w których były trzypiętrowe łóżka. W jednym baraku znajdowało się około 300 osób, a wszystkich baraków było 20, jeńców około 6 tys. Otrzymywali skromne ilości posiłku. Więźniowie byli tak wygłodzeni że jedli surowe ziemniaki, które zdobywali od miejscowej ludności, a nawet kolorową glinę podczas kopania studni obozowej. Dodatkowych cierpień dostarczało przenikliwe zimno (do grudnia 1941 roku baraki były nie ogrzewane). W obozie nie przestrzegano higieny. Jeńcy nie byli kąpani ani nie mieli czystej bielizny co doprowadziło do wybuchu epidemii tyfusu plamistego. Wysoką umieralność powodowało również okrutne znęcanie się strażników obozowych nad więźniami.
Miejscem pochówku zmarłych były pobliskie tzw. doły bierowskie, rolę grabarzy spełniali współwięźniowie.
Wielu jeńców uciekało aby uchronić się przed śmiercią, część zbiegłych złapano, inni przedostali się do partyzantki. Mieszkańcy Szebni pomagali jeńcom tak jak tylko mogli, bogatsi gospodarze postarali się o zezwolenia na zatrudnienie więźniów do pracy w gospodarstwach i wtedy ich dokarmiali. W obozie, zginęło około 4-5 tysięcy jeńców radzieckich. Jego likwidacja nastąpiła jesienią 1942 roku.
Wiosną 1943 roku powstał w Szebniach Obóz Przymusowej Pracy dla Polaków, Ukraińców, Żydów i Cyganów. Liczba więźniów ciągle wzrastała, przywożono mężczyzn, kobiety i nawet dzieci. W sierpniu 1943 roku więźniów podzielono na dwie grupy do pierwszej zaliczano Polaków i Ukraińców, a do drugiej Żydów. Wyznaczono dla nich osobne baraki, kuchnię i plac apelowy. Dla lepszej organizacji życia obozowego niektórzy więźniowie byli zatrudniani jako pisarze, kucharze, fryzjerzy, magazynierzy itp. Rano i wieczorem urządzano apele, podczas których kontrolowano liczbę więźniów, zdawano raporty esesmanom i wymierzano  brutalne kary. Do najbardziej okrutnych należała chłosta i słupek. Bardzo popularne były apele nocne, które czasami trwały po kilka godzin.
OBÓZ W SZEBNIACH
Jesienią 1943 roku zaczęto likwidację żydowskiej części obozu. Jednych rozstrzeliwano i palono ich ciała, a innych i wywożono do obozu w Oświęcimiu. Miejscem egzekucji był las we wsi Dobrucowa. Samochody wypełnione skazańcami zatrzymywały się na skraju polany, gdzie wśród bicia i okrzyków kazano się im rozbierać i grupami biec przed plutonem egzekucyjnym. Serie z trzech karabinów maszynowych zabijały biegnących. Dziesiątki zwłok znoszono na specjalne stosy i palono.
Trudno dziś uwierzyć, patrząc na tę polanę wśród lasów, że zginęło tu blisko dwa tysiące ludzi.
W miarę zbliżania się frontu (lipiec 1944 rok) obóz ewakuowano na zachód do Grybowa. Chorych w liczbie około 300 osób pozostawiono na łasce miejscowej ludności, która dostarczała żywność i środki higieny. W dniach od 14 - 25  sierpnia 1944 roku  wieś i cały obóz  wysiedlono. Na skutek ciągłych ostrzałów zabudowania obozowe uległy spaleniu. 8 września Szebnie zostały wyzwolone. Po przesunięciu się frontu ludność powróciła do swych zniszczonych domów.

Obóz w Szebniach posiadał swoją filię w Cieszynie (okolice Frysztaka). Miał charakter obozu pracy przymusowej  i spełniał  funkcję usługową dla załogi tzw. bunkra Hitlera w Stępinie wybudowanego w latach 1940-1941.
Komendantami obozu kolejno byli: Scheidt, Kellermann i Blank, a SS-Oberschar-fuhrer Józef Grzimek był komendantem placu obozowego i on przeprowadzał akcję w lesie w Dobrucowej /red./

W styczniu i lutym 1945 roku miejscowa ludność rozebrała zabudowania obozu. Znajdowało się w nim około 35 różnego rodzaju baraków, najwięcej było baraków dla więźniów, zwanych przez nas końskimi, bo wcześniej służyły one Niemcom jako stajnie dla koni. We wszystkich hitlerowskich obozach służyły dla jeńców i więźniów.
Rozmiary takiego baraku - długość około  40 m,  szerokość 7 m, dwoje drzwi od  czoła baraku okna "świetliki" w dachu. Wzdłuż baraku korytarz z  poziomym piecem z  cegły - po bokach kilkupiętrowe  drewniane prycze do spania.
Wszystkie baraki były zbudowane z gotowych drewnianych płyt, notocznie zwanymi "blatami". Miały one szerokość około 120 cm wysokość poniżej 3 m. Zbudowane były z felcowanych desek, osadzonych dwustronnie na konstrukcji drewnianej. Płyty stawiano pionowo na podmurówce i skręcano ocynkowanymi śrubami. Podobnie robione podłogi w lepszych barakach (funkcyjnych). Opisane płyty było bardzo dobrze rozbierać rozkręcając śruby. Stanowiły one doskonały materiał do budowy tymczasowych budynków, nawet mieszkalnych, były ciepłe.
Mój brat Stanisław trudnił się kowalstwem i w miejsce spalonej w czasie frontu kuźni - zbudował sobie kuźnię z takich płyt. j W ciągu dwóch miesięcy obóz został rozebrany z materiałów budowlanych. W domach, w których nie było drewnianych podłóg, ci którzy zdążyli zaopatrzyć się w płyty podłogowe z baraków  zbudowali nodłogi w swych domach.

Autorzy-Uczniowie Gimnazjum w Tarnowcu Michał Garbacik, Daniel Muzyka i Sławomir Rozpara pod kierunkiem Jacka Bracika
Region Jasielski nr 3 (39) 2003
oraz Józef Twaróg "Jasło- Powiat -Rodzina 1945-2000 r."

  WISŁAWA SZYMBORSKA
  OBÓZ GŁODOWY POD JASŁEM
  Napisz to. Napisz. Zwykłym atramentem
  Na zwykłym papierze: nie dano im jeść,
  Wszyscy pomarli z głodu. Wszyscy. Ilu?
  To duża łąka. Ile trawy
  Przypadło na jednego? Napisz: nie wiem.
  Historia zaokrągla szkielety do zera.
  Tysiąc i jeden to wciąż jeszcze tysiąc.
  Ten jeden, jakby go wcale nie było:
  Płód urojony, kołyska próżna,
  Elementarz otwarty dla nikogo,
  Powietrze, które śmieje się, krzyczy i rośnie,
  Schody dl pustki zbiegającej do ogrodu,
  Miejsce niczyje w szeregu.

  Jesteśmy na tej łące, gdzie stało się ciałem.
  A ona milczy jak kupiony świadek.
  W słońcu. Zielona. Tam opodal las
  Do żucia drewna, do picia spod kory-
  Porcja widoku codziennego,
  Póki się nie oślepnie. W górze ptak,
  Który po ustach przesuwał cieniem
  Pożywnych skrzydeł. Otwierały się szczeki,
  Uderzał ząb o ząb.

  Nocą na niebie błyskał sierpień i żął na śnione   chleby.
  Nadlatywały ręce z poczerniałych ikon,
  Z pustymi kielichami w palcach.
  Na różnie kolczastego drutu
  Chwiał się człowiek.
  Śpiewano z ziemią w ustach. Śliczna pieśń
  O tym, że wojna trafia prosto w serce.
  Napisz, jaka tu cisza.
  Tak


Up | Down | Top | Bottom
Na fot. Jeńcy radzieccy prowadzeni ze stacji kolejowej do obozu w Szebniach, Wyniesione po rannym apelu zwłoki zmarłych w nocy jeńców radziecckich, Plan obozu w Szebniach (Arch. OKBZH w Jaśle), Pomnik w lesie k. Dobruciowej upamiętniający śmierć ok. 2000 Żydów i Polaków z obozu w Szebniach (fot. K. du Vall). Szebnie- Pomnik upamiętniający istnienie Obozu, Cmentarz w Bierówce (fot J. Jurkowski 08.2005)
Plan Obozu w Szebniach
Transport jeńców
Po rannym apelu
Dobrucowa
Szebnie
Cmentarz w Bierówce
Bierówka
Cmentarz w Bierówce
Bierówka
Bierówka
Groby jeńców
* ; Sorry, your browser doesn't support Java. ; Message for no java browsers.