Biznes Ludzie Pieniądze

Bitwa o Trzech Króli. Związki i pracodawcy zaskarżą ustawę

is, aks, (PAP)
2010-11-19, ostatnia aktualizacja 2010-11-19 15:40

Sejm odrzucał już kilkakrotnie projekty ustaw ustanawiających wolne w Trzech Króli. Pierwszy na pomysł, by 6 stycznia ponownie ustanowić dniem wolnym od pracy, wpadł pod koniec 2008 r. prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. Zebrał niemal 700 tys. podpisów. Jego projekt przepadł w Sejmie głosami PO, podobnie jak projekt PiS. W 2010 r. projekt zgłosiła PO
Sejm odrzucał już kilkakrotnie projekty ustaw ustanawiających wolne w Trzech Króli. Pierwszy na pomysł, by 6 stycznia ponownie ustanowić dniem wolnym od pracy, wpadł pod koniec 2008 r. prezydent Łodzi Jerzy Kropiwnicki. Zebrał niemal 700 tys. podpisów. Jego projekt przepadł w Sejmie głosami PO, podobnie jak projekt PiS. W 2010 r. projekt zgłosiła PO
Fot. Sławomir Kamiński / AG

W piątek tuż po podpisaniu przez prezydenta Bronisława Komorowskiego ustawy, która ustanawia Trzech Króli dniem wolnym od pracy zarówno związki zawodowe, jak też pracodawcy zapowiedzieli zaskarżenie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego

6 stycznia 2011 r. będzie pierwszym świętem Trzech Króli wolnym od pracy od 50 lat. Nowelizacja kodeksu pracy podpisana w piątek przez prezydenta Bronisława Komorowskiego zakłada, że z jednej strony 6 stycznia nie trzeba iść do pracy, ale z drugiej - pracownikom nie przysługuje już odbieranie dni wolnych, jeśli święto przypada w sobotę. Platforma Obywatelska, która przedstawiła taki projekt nowelizacji, argumentowała, że dzięki temu gospodarka nie ucierpi - w latach 2011-20 przybędzie dziewięć dni wolnych, ale likwidacja dotychczasowych przywilejów "odda" osiem. I ten zapis nie podoba się związkowcom: "Solidarność" od dawna zabiegała o "naprawienie krzywdy" wyrządzonej likwidacją święta Trzech Króli przez reżim komunistyczny na początku lat 60. Jednak sposób, w jaki to zrobiono, jest dla związku nie do przyjęcia zarówno z punktu widzenia interesów pracowników, jak i potrzeby poszanowania konstytucji - czytamy w apelu "S".

- My nie kapitulujemy, sami skierujemy sprawę do Trybunału Konstytucyjnego tak szybko, jak to będzie możliwe i mamy nadzieję, że Trybunał uważnie przyjrzy się sprawie - skomentował w piątek decyzję prezydenta szef "Solidarności" Piotr Duda.

Protestuje także OPZZ, który wskazuje na inne rozwiązania ustawowe.

- Nowelizacja Kodeksu pracy, ustanawiająca święto Trzech Króli dniem wolnym, może doprowadzić do wydłużenia czasu pracy nawet o pięć - sześć dni rocznie - uważa wiceprzewodniczący OPZZ Andrzej Radzikowski. -W praktyce zamiast dodatkowego dnia wolnego ustawa doprowadzi do zmniejszenia liczby dni wolnych od pracy. W trakcie prac sejmowych przyjęto zasadę, że święto przypadające w tygodniu nie skraca czasu pracy. Oznacza to, że dni wolne, przypadające w środku tygodnia będą odpracowywane w sobotę.

Oprócz związkowców protestują też... pracodawcy. Skargę do Trybunału szykuje bowiem organizacja pracodawców Lewiatan. Zdaniem stowarzyszenia nowe święto państwowe oznacza dla pracodawców dodatkowe koszty w wysokości 900 mln zł, a wpływy budżetowe z podatków CIT oraz VAT mogą być niższe łącznie o ok. 370 mln zł.

Jak wyjaśniła PAP główna ekonomistka organizacji Małgorzata Krzysztoszek, Polska wciąż jest krajem "na dorobku" i wprowadzenie nowych świąt nie pomaga, ale wręcz przeszkadza gospodarce.

- Nowela budzi też wątpliwości natury prawnej. Zapis w ustawie likwidujący możliwość odbierania dnia wolnego, jeśli święto narodowe wypada w sobotę, może być niezgodny z ustawą zasadniczą - mówi Krzysztoszek.

Dodatkowy dzień wolny w kalendarzu to szansa na lepsze wykorzystanie urlopów. W przyszłym roku dzięki układowi kalendarza osiem dni urlopu może dać 16 dni wolnego, w 2013 r. wystarczy tydzień urlopu, żeby sobie urządzić 17-dniowy wypoczynek.

Zobacz więcej na temat:

  • 54 komentarze
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów