Bloog Wirtualna Polska
Jest 834 339 bloogów | losowy bloog | poleć tego blooga | inne bloogi | zaloguj się | załóż blooga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Spać razem czy osobno?

piątek, 18 lutego 2011 11:23 Skocz do komentarzy

 

Spać czy nie spać razem... oto jest pytanie.

 

Ludzie mieszkajający pod jednym dachem dzielą się na trzy kategorie: takich, co nie zasną bez kontaktu z drugim ciałem, choćby przez zarzuconą nogę na nogę, na takich, co śpią obok ale jakby osobno, czasem tyłem do siebie (para nasycona), i na takich, co mają osobne pokoje do spania.

 

Na ten temat wypowiadali się już różni mądrzy ludzie. Np. Balzac w swojej "Fizjologii małżeństwa" bardzo przekonywująco udowadniał, że jedną z recept na udany związek są osobne sypialnie. Albowiem nigdy człowiek nie wygląda tak głupio i nie  jest tak bezbronny jak kiedy śpi - z otwartą buzią, strużką śliny spływającą z ust, przepoconą poduszką, zmierzwioną czupryną, i - niestety najczęściej - chrapiąc lub gadając przez sen. Pomijam tu już skrajne przypadki, kiedy dodatkowo nasz partner np. kaszle, bo jest nałogowym palaczem, albo wstaje na papierosa i potem chucha nam w nos dymem z głębi trzewi...

 

W drugą stronę to niestety też tak działa. Jakoś nie ufam Pani Tyszkiewicz, która podobno  idzie (teraz to już chyba szła) do łóżka w pełnym makijażu, żeby jak kobiety Orientu wyglądać pięknie dla swojego mężczyzny także w łóżku. Kobiety Orientu może tak, ale ja nie chcę wyglądać tak jak Pani Tyszkiewicz i wolę jednak zmyć tę tapetę przed snem, tudzież nałożyć odrobinę serum i kremu, oczywiście innego do policzków, innego do szyi i dekoltu, o biuście nie zapominając. No jeszcze coś pod oczy, na powieki i końcówki rzęs, no i oczywiście przciwzmarszczkowy na usta. Dłonie, stopu i celulit też naturalnie wymagają różnego traktowania,

To cena jaką się płaci, żeby potem usłyszeć z różnych stron, że mój PESEL kłamie.

 

No to jak w takim stopniu namaszczenia kłaść się we wspólną pościel???

 

Całe szczęście, że papiloty odeszły w przeszłość, bo chyba każdy zaliczył widok swojej matki w czymś takim na głowie. Jakim cudem w ogóle jakieś dzieci się poczynały, niech mi ktoś powie... 

 

Sam wygląd można by oczywiście zbagatelizować, w końcu na ogół śpi się w ciemnościach. Ale już chrapania czy gadania przez sen zbagatelizować się nie da, zwłaszcza jeśli druga osoba cierpi na bezsenność.

Do tego dochodzi rzucanie się przez sen, przy czym często paradoksalnie rzuca się ta osoba, która mocno śpi. I chrapie. I gada przez sen. I czasem kaszle...

 

 Kiedy ani gwizdaniem, ani prośbą, ani trącaniem nie da się już tego wyeliminować, powoli zaczyna narastać rządza mordu, a natężenie złych myśli u partnera  rośnie w tempie geometrycznym.

 

Nie mówię tu oczywiście o szaleńczo w sobie zakochanych parach, gdzie wszystkie w/w objawy wywołują raczej czułość, niż agresję.

Ale świat w większości składa się z ludzi, którzy śpią ze sobą już od 5-15 albo 25 lat i wtedy sytuacja wygląda ździebko inaczej. Sama wielokrotnie miałam odruch, żeby chwycić mocno poduszkę i... załatwić sobie chociaż jedną przespaną w ciszy noc... Jednak jakieś normy moralne zawsze brały górę, dzięki czemu małżonek uniknął tragicznej śmierci. Mam zresztą niejasne podejrzenie, że ... przespałby ten fakt, albowiem jest  osobą, która w konkursie na najlepszy sen niechybnie zajęłaby pierwsze miejsce. On nie tylko śpi jak przysłowiowy "zabity". On zasypia już w drodze do łóżka,  co zawsze budziło we mnie lęk, że zaśnie w trakcie przełażenia nade mną na swoje miejsce i to ja zginę śmiercią tragiczną.

 

Dlatego któregoś dnia podjęłam męską (?) decyzję i wyniosłam się do drugiego pokoju. Boże, co za ulga! Świat wypiękniał, a uczucia do męża wróciły do stanu właściwego. Teraz już nie patrzę na niego ze śmiercią w oczach o 3.00 nad ranem, szukając ostrego lub tępego narzędzia. Z uczuciem daję mu buziaka na dobranoc i na dzień dobry, będąc wyspaną i wypoczętą, czego wszystkim życzę.

 

PS. Zwracam uwagę, że ten tekst jest o SPANIU, a nie o czym innym. Bo przecież niezapowiedziane wizyty w swoich sypialniach nie są zabronione. Ba, wręcz zalecane przez kardiologów:-)

 

Podziel się:
Trackback: http://bloog.pl/id,328758424,trackback

Komentarze do wpisu

Skocz do komentarzy
  • dodano: 01 marca 2011 8:30

    Pani Heleno ...
    proszę przeczytac to, co p.Kaziu napisał.
    Może to właśnie mężczyzni powinni się wypowiedziec na ten temat.
    Macie pretensje do kogo???? I o co???
    Same jesteście sobie winne bo tak się staracie i co Wam z tego wychodzi?
    Niezadowolenie...?
    Teraz wiadomo dlaczego tak cierpią, brakuje im tego ciepła, bliskości
    dlaczego kobiety nie chcą dzielic z nimi wspólnego łoża?Te egoistki czepiac się potrafią,ale tak naprawdę to tylko myślą o sobie i o swoich wygodach, do tego podobac się chcą ale chyba kolegom z pracy.
    Dla mężczyzny który nas bardzo kocha i szanuje zawsze będziemy piękne.
    I naprawdę nie liczy się tu ilośc kremów wklepywanych na noc.Lepiej się zastanowic też nad tym chrapaniem....Facet przy takiej lepiącej kobiecie zasypia już zanim położy się do łózka, to jest dziwne?
    Wcale im się nie dziwię, bo do takiej kobiety "zakonserwowanej" to tylko można się przykleic. Wszystko ale z umiarem Drogie Panie!!!!
    Trzeba miec serce i rozum bo to nam zostaje a uroda tak czy siak przeminie.

    autor: kobieta

  • dodano: 28 lutego 2011 23:34

    Widzę,że wśród wszystkich wypowiedzi najwięcej mają do powiedzenia kobiety które tylko i wyłącznie myślą o sobie, To się nazywa "egoiz. Dzisiaj są już w starszym albo podeszłym wieku i nic już im się nie chce tylko swobodnie wyspać nie myśląc o swoim mężu któremu przed laty przysięgały miłość i wierność do końca swego życia. Z tego wynika, że ma swoją bużliwą przeszłość i dlatego na stare lata jej kochany mąż ją nie interesuje. Mówi się, że w pózniejszych latach kobieta zawsze może a mężczyzna nie. Nie zawsze jednak tak jest co wynika z powyższych wypowiedzi. Tak więc kobiety lubieją się tylko chwalić a w stosunku do swoich partnerów są bezwzględne. A może to już jest ich kres kończącego się życia lub chęć zmiany partnera z którym przeżywały by nową wymażoną miłość niż ze swoim przeżytkiem - starym z którym łączy je tylko wspomnienie i przyzwyczajenie w przeżyciu długich lat oraz pokazanie się przed dziećmi i rodziną jak długo z nim wytrzymały. Nie należę do skarżących się lecz do przewidujących gdyż jednak znam życie i wiem do czego kobiety są zdolne w każdym swoim wieku. Zachodzi w tym przypadku pytanie: "czy można kobietom ufać?: Są zmienne jak chorągiewki.

    autor: www.Kaziu blog.pl

  • dodano: 28 lutego 2011 23:16

    50-siąt lat jestem mężatką(w tym roku rocznica)-ŚPIMY-RAZEM!!-ŁÓŻKO NIE JEST ZACIASNE-KOŁDRĘ MAMY-JEDNĄ-współczuję wszystkim,którzy mają problemy i wątpliwości.
    Razem i tylko razem !!!!!

    autor: Barbara

  • dodano: 28 lutego 2011 23:07

    Napisane smiesznie. Jestes osoba wyjatkowo wrazliwa, posiadajaca b.lekki sen. Bardzo sie dziwie, ze jezeli, masz warunki, nie przenioslas sie lata temu do innego pokoju? Uniknelabys morderczych odruchow? Mnie zadne chrapanie nie przeszkadza, nawet jezeli obudze sie w nocy, zasypiam natychmiast, nigdy nie mialam problemu. Moze tez chrapie? Jestem prawodopodbnie jak wiekszosc pan, dobrze spie.

    autor: Elka

  • dodano: 28 lutego 2011 22:45

    Ja tam spie sama i mam swiety spokoj..nikt mi tylka nie zawraca w nocy.Noc jest po to zeby sie wyspac a nie meczyc..Jak najbardziej jestem za osobnym spaniem.

    autor: nonka

  • dodano: 28 lutego 2011 22:40

    Bardzo zabawny i bystry artykuł :) I wszystko co istotne ujęte z przymrużeniem oka, dlatego drodzy Państwo więcej dystansu do tego tekstu a ujrzycie co autor miał faktycznie na myśli :) Ja śpię z moim partnerem w jednym łożeczku, już od 7miu lat. Znalazłam na szczęście patent na Jego potworne chrapanie i co najważniejsze łózko jest obszerne by nie zabrakło miejsca ,z dużą kołdrą by nikt z nas nie zabierał sobie na wzajem kołdry :)) To pozwala wyspać się razem, ale swobodnie.

    autor: Sylvetka

  • dodano: 28 lutego 2011 22:16

    Kochający mężczyzna to właśnie ktoś, dla kogo również mamy ochotę wyglądać pięknie i młodo. Zwłaszcza kiedy się ma lat 50. Sam fakt posiadania takiego mężczyzny nie zwalnia nas od obowiązku dbania o siebie. Wręcz przeciwnie. Miłość jeśli zaniedbana, usycha (ale banały, przepraszam!). Mąż nie powinien tylko przy nas trwać wiele lat, powinien też chcieć powiedzieć nam po powrocie z imprezy: byłaś najpiękniejsza w całym towarzystwie. A tego matka natura za nas nie zrobi. I nie cena kosmetyków jest tu najważniejsza.
    Pozdrawiam serdecznie

    autor: helenarotwand

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 28 lutego 2011 22:02

    OK... spokojnie...
    to dobrze, że jeszcze nie zwariwałaś:)
    A tak na marginesie to jeśli chodzi o podstawowe kosmetyki to myślę, że przesadzasz. Nic nie poprawi tak kobiecej urody jak odpowiedni kochający facet ,przy którym kobieta dopiero wyglada kwitnaco...
    Kosmetyki to nie wszystko. Wszystkie gwiazdy używają najdroższych kosmetyków
    i jak wyglądają? Co za dużo to niezdrowo, skóra musi oddychać a czasu nie oszukasz...
    Ale cóż... każdy ma swój świat!
    Pozdrawiam.

    autor: kobieta

  • dodano: 28 lutego 2011 21:58

    jesteśmy 20 lat po ślubie, i od tego dnia każde śpi pod swoją kołderką. Nawet na wczasach mamy osobne przykrycia ale łóżko zawsze wspólne

    autor: mama

  • dodano: 28 lutego 2011 21:39

    Od ponad 20 lat śpimy oddzielnie (staż małżeński 33 lata). Nie mogłam znieść ciągłego dobierania się do mnie i wyrywania ze snu. Musiałam robić awantury, by się ode mnie odczepił. Wkurzały mnie te ciągłe pretensje i obarczanie mnie winą, że co wieczór nie mam ochoty na seks tylko chcę się wyspać. Śpimy oddzielnie (każde w swoim pokoju) i mi jest super, a jemu?? .... mam to gdzieś ;-)

    autor: Ewa

  • dodano: 28 lutego 2011 21:33

    Kobietko, strasznie mi ciebie żal! Naprawdę nie widzisz, że to był żart? W życiu bym się tak nie namaszczała, to była przenośnia! Ale Zuza ma rację (dzięki!), że bez paru kosmetyków na noc przybywałoby nam tych lat nieco szybciej. Niestety, sama natura w dzisiejszych czasach nie wystarczy. Ale nie martwcie się o mnie, naprawdę nie zwariowałam:-))

    autor: helenarotwand

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

  • dodano: 28 lutego 2011 21:21

    A co z pierdzeniem przez cała noc?Razem czy osobno

    autor: Franek

  • dodano: 28 lutego 2011 21:10

    Zakochaj się

    Daj sobie szansę aby się zakochać i być kochaną.

    http://www.milosc-mezczyzna.pl

    autor (Login WP): milosc-mezczyzna.pl

  • dodano: 28 lutego 2011 21:08

    właśnie, grunt żeby było wygodnie, ja tam śpie sama, całe wyro dla mnie

    autor: Iga

    blog: chomikuj.pl/?page=350605

  • dodano: 28 lutego 2011 20:45

    A i jeszcze jedno... to całe "balsamowanie" przed snem...hahahaha!!!!! Kobieto ...przesadzasz! Już sobie wyobrażam Ciebie
    i Twoją posciel po tych namaszczeniach...
    Może fajnie wyglądasz, ale chyba nie przed snem...hahahaha i pewnie faceta nie masz
    bo jakby musiał każdego wieczoru patrzec na to widowisko to by bał sie Ciebie dotknąć.
    Droga koleżanko wszystko...ale z umiarem
    a bedzie dobrze...mam nadzieję, że sałego flakonika perfum na siebie nie wylewasz?;)Pozdrawiam i życzę piątej klepki
    bo tego Tobie tylko brakuje.

    autor: kobietka

  • dodano: 28 lutego 2011 20:42

    Spie sama od 2 lat. mialam dosyc gadania przez sen i przygniatania. teraz w koncu sie wysypiam choc maz oczywiscie ma mi to za zle.

    autor: betka

  • dodano: 28 lutego 2011 20:42

    Nero nie przyszlo ci do glowy , ze sama na to zarabiaa.Osobiscie nie znam zadnej kobiety w okolicach 30 ktora niestosowalaby tych podstawowych kosmetyko, niestety wiekszosc facetow jest tepa , ze nawet im do glowy nie przyjdzie ile czasu, wysilku pieniedzy kosztuje nas ladny wyglad. Zmezem spimy razem od 15 lat , a poranki uwazamy za jedna z 3 najprzyjemniejszych rzeczy w zyciu- totalne roztopienie sie w drugiej osobie :)

    autor: zuza

  • dodano: 28 lutego 2011 20:23

    Zgadzam się z Gościem....naprawdę brakuje słów....kto to napisał? Ludzie naprawdę
    powinni się zastanowic nad własną głupotą zanim cokolwiek napiszą.

    autor: kobietka

  • dodano: 28 lutego 2011 20:09

    Podobna Maria Leszczyńska małzonka Ludwika XV-go była bardzo ładna ale po latach puszczała gazy,żeby męża króla wypłoszyć z łoża. p[od baldachimem. Wtedy król przeszedł na Madame Pompadour. Ja osobiście śpię oddzielnie , bo mam bardzo dobre warunki lokalowe (6 pokoi na dwoje) a do żoneczki zaglądam z doskoku i jest czasami bardzo miło.

    autor: Historyk Gajowy

  • dodano: 28 lutego 2011 19:35

    Drogi Gościu i Nero - naprawdę aż tak nie znacie się na żartach? Matko! Od 30-stu lat ten sam facet jest najważniejszy w moim życiu, co wcale nie przeszkadza mieć "morderczych" odruchów o 3.00 w nocy. Nigdy tego nie zrozumiecie, bo Wasze kobiety zapewne są niesłyszalne. Być może cierpią z powodu waszego chrapania, ale co wy możecie o tym wiedzieć? Przecież śpicie!

    autor: helenarotwand

    blog: helena-rotwand.bloog.pl

 123  »

Komentuj z OpenID

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

środa, 2 marca 2011

Licznik odwiedzin:  13 294

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Archiwum

O moim bloogu

Czy masaż stóp wzmocniony tysiącem maili może doprowadzić do szaleństwa...? Może, ale sprawcy należy się sprawiedliwy proces. Będzie wisiał, to pewne, ale dajmy mu się wypowiedzieć...

Księga Gości

Ostatni wpis w księdze:

  • data: 28.02.2011 21:22:01
  • autor: helenarotwand
  • treść: Wzmacniacie moją wia...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Konkursy i nagrody

Ostatnio przyznana nagroda:

  • data: 20.02.2011 22:25:35
  • autor: siur
  • punkty: 100
  • treść: jest ok...

Lubię to