Świat
http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/sblank.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rzeź w Syrii - 82 funkcjonariuszy zabitych podczas ataku na posterunek

aw, PAP
2011-06-06, ostatnia aktualizacja 2011-06-06 21:15

Grupa uzbrojonych mężczyzn zaatakowała posterunek sił bezpieczeństwa w Syrii. - Rebelianci urządzili w Dżisr al-Szugur prawdziwą rzeź i zmasakrowali ciała wielu funkcjonariuszy - podała syryjska telewizja. Działacze ruchu na rzecz praw człowieka kwestionują te informacje.

- Protestujący do tej pory zachowywali się w sposób pokojowy i nie byli uzbrojeni - zaznaczył działacz ruchu na rzecz praw człowieka Mustafa Osso kwestionując prawdziwość podawanych przez władze informacji. Dodał jednak, że pojawiały się niepotwierdzone doniesienia o stawianiu czynnego oporu siłom rządowym oraz o dezercjach żołnierzy.

Jak podała państwowa syryjska telewizja, uzbrojone grupy dokonały "masakry" w prowincji Idlib na północnym zachodzie kraju. Według niej, rebelianci zaatakowali policję i siły bezpieczeństwa, wysadzili w powietrze urząd pocztowy, podpalili budynki administracji rządowej oraz kaleczyli zwłoki zabitych. W ataku rebeliantów w mieście Dżisr al-Szugur w zginęło 82 ludzi. Według przedstawicieli organizacji obrony praw człowieka od soboty w następstwie tłumienia protestów antyprezydenckich zginęło co najmniej 42 mieszkańców Dżisr al-Szugur i jego okolic. Oznacza to, że łączną liczbę ofiar śmiertelnych w mieście zwiększyła się do 120.

Okaleczanie zwłok

- Zbrojne grupy podpaliły pewną liczbę budynków administracji rządowej w Dżisr al-Szugur - oświadczyła telewizja. Dodała, iż kryjący się po domach rebelianci strzelają zarówno do żołnierzy, jak i do cywilów, używając mieszkańców jako żywych tarcz. Według telewizji, atakujący dokonali "prawdziwej masakry", kalecząc niektóre zwłoki i wrzucając inne do rzeki.

Jest to pierwszy przypadek oficjalnego poinformowania o zbrojnych starciach na taką skalę podczas trwającej już 11 tygodni społecznej rebelii w Syrii, która według obrońców praw człowieka kosztowała już życie ponad 1200 osób.

Okręg, którego głównym miastem jest Dżisr al-Szugur, przylega do granicy z Turcją.

  • 3
  • 1
  • 4
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    10 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (30)

  • amra0 przedwczoraj
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    To prowokacja rządu Assada. Palestyńczykom zależy, by wspierający ich reżim Assada przetrwał i to bojówki palestyńskie dokonały tej "jatki". Bojówki palestyńskie robią prowokacje za prowakacją na granicy z Izraelem bo w tej chwili akcja wojsk izraelskich byłaby bardzo na rękę siepaczom Assada. Syryjczycy, mający już dość 40-letniej dyktatury rodziny Assadów są w pułapce. Przy granicy z Libanem mają przyjazny rządowi Hezbollah, a Izrael nie może pomóc z oczywistych względów. Jedyna szansa to walka zbrojna, być może w przymierzu z Kurdami, ale wtedy Turcja byłaby przeciwko nim.

  • muledet.3 przedwczoraj
    Oceniono 1 raz 1 + - zgłoś do moderacji

    Oto prawdziwa dzis Syria,a prowokacja na granicy z Izraelem, to proba odwrocenia uwagi od wojny domowej w Syrii.

  • asmall4 przedwczoraj
    Oceniono 3 razy 1 + - zgłoś do moderacji

    "Zagrożenie terroryzmem istnieje wyłącznie dlatego, że wspiera go CIA i Mossad"

    KGB i terroryzm

    Oczywiście, aktywiści ci mogą się zdegenerować i doprowadzić do ekstremów. Wiemy jednak, że w 1962 r. na Kubie i 1964 r. w Czechosłowacji KGB i GRU założyły obozy szkoleniowe dla „bojowników internacjonalistycznych”. Jak zeznał szef czechosłowackiego wywiadu, który uciekł na Zachód w 1968 r., gen. Sejna, na kursach dla międzynarodowych rewolucjonistów w specjalnym ośrodku KGB w Karlovych Varach przebywało w latach 60. m.in. wielu Włochów. Wśród nich sponsor radykałów Feltrinelli, jak również jeden z trzech głównych organizatorów zamieszek z wiosny 1968 r. Fabrizio Pelli. W tym samym roku wydalono z Włoch 29 dyplomatów czeskich. Od początku lat 70. w kubańskim 1600-hektarowym ośrodku Guanabo szkolono terrorystów z Ameryki Łacińskiej. W ramach operacji „Tucuman” mieli oni jako Brygada Europejska siać terror w zachodniej Europie. Przebywali tam też członkowie IRA, ETA i lewackich grup niemieckich.

    W książce „Moskiewski Proces” Włodzimierz Bukowski pisze, że „jeszcze na początku lat 70. kilku młodych zaufanych działaczy Francuskiej Partii Komunistycznej szkoliło się w ZSRR pod czujnym okiem Specnazu w zakresie strzelania, składania i rozbierania broni, konstruowania broni sposobem domowym, technik sabotażu itp.”. Publikowana w „Procesie” pisemna decyzja Politbiura KPZR z 5 maja 1974 r. nakazuje zorganizowanie dla komunistów włoskich kursów szkolenia radiotelegrafistów i szyfrantów - a także „techników od zmiany powierzchowności”.

    Wielka fala terroru lat 70. była sponsorowana głównie przez Kadafiego, natomiast logistykę zapewniała Moskwa. Media zachodnie przyjmowały to bardzo niechętnie do wiadomości, czego najlepszym dowodem są stosowane nawet dziś rozróżnienia między terrorem „czerwonym”, „czarnym” i „zielonym”, czyli palestyńskim. W rzeczywistości grupki neofaszystowskie, były pozbawione znaczenia, a przypisywany im przez długie lata zamach na dworzec w Bolonii (80 ofiar śmiertelnych), okazał się w końcu dziełem jednej z komórek lewackich. Francuska Action Directe, aż do lat 90. nazywana była z uporem ugrupowaniem skrajnie prawicowym - podczas gdy od początku stanowiła zbrojne ramię goszystów. W prasie polskiej ta manipulacja odbywa się już na poziomie językowym: np. niemiecka organizacja RAF tłumaczona jest dosłownie jako Frakcja Czerwonej Armii - podczas gdy polska składnia i terminologia nakazuje przełożyć tę nazwę jako Oddział Armii Czerwonej. Ktoś w propagandzie zauważył jednak przed 40 laty, że będzie się to kojarzyć zbyt dobitnie - i ów nieznośny germanizm pozostał do dzisiaj.
    polska.mil.pl/forum/viewtopic.php?t=4349

  • asmall4 przedwczoraj
    Oceniono 2 razy 0 + - zgłoś do moderacji

    "Fałszywe etykietki

    Najbardziej ewidentnym przykładem na fałszerstwa dokonywane przez dużą część prasy jest IRA, zawsze z etykietką fanatycznych katolików. Tylko specjalnie zainteresowani znali program tych „obrońców wiary”: „Musimy szkolić robotników w celu destabilizacji kapitalizmu w całej Irlandii poprzez zbrojną walkę. Musimy wywołać nierozwiązywalny konflikt między potrzebami miejscowego kapitału i międzynarodowego imperializmu a dążeniami mas ludowych”. Ciekawe, czy to ta odezwa zrobiła takie wrażenie na Johnie Lennonie, że stał się jednym z głównych sponsorów IRA.

    Najpóźniej od 1973 r. pomoc logistyczna i być może finansowa dostarczana była przez czterech agentów KGB: korespondenta „Prawdy”, dwóch korespondentów Agencji TASS i przedstawiciela Inturistu. Z Libii lub Syrii wędrowała poprzez biura przedstawicielstw sowieckich środki łączności i czechosłowacka broń. Także w Moskwie opracowano techniki terroryzowania mieszkańców Belfastu podejrzanych o sprzyjanie Brytyjczykom: przewiercanie kolana wiertarką elektryczną i spuszczanie betonowych bloków na wyciągnięte ręce „zdrajców klasowych”.

    Zarówno IRA jak i baskijska ETA były organizacjami zakorzenionymi w swoich środowiskach i odegrały rolę starszych braci wobec terroru. Pierwsi żołnierze ETA rozpoczęli szkolenia na Kubie już w 1964 r. - dopiero jednak przejście kubańskich tajnych służb pod bezpośrednią kontrolę KGB nadało impuls tendencjom do koordynacja terroru w skali światowej. Jest charakterystyczne, że terroryści baskijscy rozwinęli działalność dopiero wtedy, gdy Hiszpania wkroczyła na drogę demokracji i szybkiego rozwoju gospodarczego. W ciągu jednego roku po śmierci Franco zabito więcej żołnierzy i policjantów niż za całego życia Caudillo."
    polska.mil.pl/forum/viewtopic.php?t=4349

  • muciasgracias przedwczoraj
    Oceniono 4 razy 0 + - zgłoś do moderacji

    asmall4

    Zagrożenie terroryzmem istnieje wyłącznie dlatego, że wspiera go CIA i Mossad, aby tworzyć pretekst dla własnych działań. Gdyby takich usprawiedliwień nie było, jak sobie wyobrażasz prowadzenie gry geopolitycznej, prowadzenie wojen, zabijanie ludzi itd. Prasa, choć skundlona, jakoś musi ludziskom wytłumaczyć, co władza robi. Nie musi mówić prawdy (lepiej nie) - byle tylko jakoś w miarę to się układało. Detale są nieważne, bo zawsze można powiedzieć, że są tajne.

  • anton_pl przedwczoraj
    Oceniono 4 razy -2 + - zgłoś do moderacji

    Syryjska bezpieka to ludzie honoru - pewnie wezmą teraz odwet na sprawcach tej ohydnej brodni...

  • jerzy.zywiecki przedwczoraj
    Oceniono 3 razy 1 + - zgłoś do moderacji

    Ech ci działacze na rzecz praw człowieka.Nic im nie pasuje.Robią się podobni do ekologów.Jest to też sposób na życie.

  • politologist przedwczoraj
    Oceniono 7 razy 1 + - zgłoś do moderacji

    Kto sieje wiatr ten zbiera burzę. Assad, zdechniesz jak Ceausescu, a pochowają cię w przydrożnym rowie

  • zz26 3 dni temu
    Oceniono 4 razy -4 + - zgłoś do moderacji

    "Tylko co z tego, że go obejrzymy. Minęło 10 lat. Zginęło milion cywilów."

    tylko milion? jesteś pewny ze nie 100 milionow?

  • czaromir 3 dni temu
    Oceniono 3 razy -1 + - zgłoś do moderacji

    Widać, że rząd syryjski wziął się ostro za wojnę propagandową.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestruj X