Reklama:

Kamieniuki. Na święta do Dziadka Mroza

dodany: 21.12.2010, autor: Cezary Rudziński

Kamieniuki. Na święta do Dziadka Mroza
fot: Cezary Rudziński

Na 15-hektarowej polanie w południowej części Puszczy Białowieskiej, po białoruskiej stronie, w pobliżu jej administracyjnego centrum – wsi Kamieniuki, znajduje się jedna z największych tutejszych atrakcji: Gospodarstwo Dziadka Mroza.

Otoczone drewnianym płotem jak palisadą, z masywnymi, pięknie zdobionymi drewnianymi wrotami „strzeżonymi” przez postacie z bajek, przyciąga tysiące turystów. Najmłodsi mogą tu zobaczyć postacie, o których  często słyszą, zaś z gospodarzem i jego wnuczką Snieguroczką – Śnieżynką mogą porozmawiać, a nawet otrzymać prezent, lub pooglądać wyrzeźbione w drewnie postacie z legend i bajek, ewentualnie poszaleć na przeznaczonym dla nich placu zabaw.

Dorośli mogą natomiast kupić pamiątki lub coś zjeść – przede wszystkim pyszne białoruskie bliny z masłem, miodem, konfiturami z żurawin lub sadłem topionym z cebulą albo szaszłyk z jelenia. No i wypić jedną z herbat z puszczańskich ziół, a jak ktoś woli tradycyjną – czarną, to i taka jest do dyspozycji. Nie odejdą rozczarowani również amatorzy – oczywiście w rozsądnych dawkach – mocniejszych trunków. Ja jadłem smakowity jeleni szaszłyk z czarnym chlebem popijając puszczańskim samogonem, do herbaty natomiast bliny z żurawinami. Wieczorem, na świeżym, mroźnym grudniowym powietrzu znakomicie to ogrzało i wzmocniło organizm.

Dziadek Mróz – w krajach poradzieckich odpowiednik Świętego Mikołaja –  przyjmuje gości codziennie, przez cały rok. Od otwarcia tego obiektu w dniu 25 grudnia 2003 r. odwiedziły go już niezliczone tłumy gości z niemal stu krajów świata. W zimowe soboty i niedziele przyjeżdża ich po kilka (nawet do 8) tysięcy. Ale najpierw, pukając do bramy, muszą poprosić po rosyjsku o wpuszczenie. Gdy wrota się otworzą, mogą wejść i skierować się prosto do drewnianego piętrowego domu z gankiem i balkonem, nazywanego przez niektórych pałacem. Przed nim znowu głośno trzeba poprosić, tym razem – aby gospodarz zechciał wyjść do gości.

Długo prosić nie trzeba. Otwierają się drzwi z małymi szybkami i pojawia Dziadek Mróz. W zimie w długim czerwonym kaftanie, spod połów którego widać ciepłe filcowe buty – słynne walonki. I w znanej wszystkim czerwonej czapce z pomponem. W innych porach roku natomiast, w zależności od temperatury, występuje w jasnej haftowanej i przepasanej kolorową, ludową taśmą bluzie do połowy ud oraz lnianych spodniach wpuszczonych w wysokie filcowe buty. Lub w zgrzebnej, długiej chłopskiej koszuli i portkach oraz brzozowych łapciach. Oczywiście w słomkowym zwykłym, lub ozdobnym kapeluszu. No i zawsze z długą niemal do pasa białą brodą z wąsami.

Gospodarz pyta skąd goście przybyli, rozmawia z nimi, a przede wszystkim pozwala się fotografować sam, ze Śnieżynką – tylko w zimie, bo w lecie wyjeżdża ona na daleką północ aby nie roztopić się w słońcu. To jest jednak tylko najważniejszy, ale nie jedyny punkt programu pobytu w tym miejscu. Naprzeciwko, w odległości kilkunastu metrów od domu Dziadka Mroza, stoi domek Śnieżynki. Z biegnącym dookoła gankiem, ozdobnymi drzwiami i oknami, przez szybki których można zaglądać do wewnątrz i zobaczyć łóżko z siedmioma poduszkami, inne sprzęty.

Wieczorem oba domy, inne budynki gospodarstwa, płoty, bramy oraz niektóre rzeźby, a także choinka, oświetlone są tysiącami małych, kolorowych lampek. Bo w gospodarstwie tym jest również duży Skarbiec, w którym gromadzi się tysiące listów oraz rysunków przysyłanych przez dzieci z całego świata. W innym budynku można obejrzeć minimuzeum etnograficzne, ze starymi sprzętami gospodarczymi i naczyniami z puszczy oraz jej okolic. Na łąkach zaś dziesiątki drewnianych rzeźb postaci z bajek, wszystkich miesięcy roku z ich białoruskimi nazwami, zwierząt itp. W zimie są przysypane śniegiem. Jest też drewniany młyn, który „mieli troski i kłopoty” oraz inne atrakcje.

Szczególnie ważnym miejscem w tym gospodarstwie jest stojąca samotnie, 40-metrowej wysokości żywa choinka. Podobno najwyższa tego rodzaju, a na pewno jedna z najwyższych w Europie. Pięknie ozdobiona, wieczorem oświetlona, ma już ponad 350 lat i średnicę pnia z górą 1,2 metra! Wokół niej organizowane są korowody taneczne gości – i małych, i dorosłych – aby spełniły się ich życzenia. A komu poszczęści się, to w pobliżu gospodarstwa Dziadka Mroza może zobaczyć także żywe żubry i inną zwierzynę żyjącą w puszczy, która przychodzi na żer do rozstawionych w pobliżu koryt z karmą. Zwierzęta te na widok ludzi zachowują się spokojnie wiedząc, że z ich strony nic im nie grozi.

Dzieci, które chciałoby napisać list do Dziadka Mroza lub wysłać mu rysunek, mogą kierować je na adres:

* po polsku:
Dziadek Mróz
Białoruś
Obwód brzeski, rejon kamieniecki
225063 p/o Kamieniuki

* albo cyrylicą:
Брестская область
Каменецкий район
225063 п/о Каменюки
Деду Морозу

 

zajrzyj na te strony:

komentarze: 0

Do Siego Roku!

Wielu fantastycznych wypraw dalekich i bliskich, spełnienia podróżniczych marzeń w Nowym Roku i wiele satysfakcji z lektury i publikacji
w Otwartym Przewodniku Krajoznawczym...
                                    życzy redakcja

Zobacz, gdzie to jest

Reklama:

Pooglądaj na zdjęciach

fot: Cezary Rudziński

Znajdź nas na Facebook'u

Zaproś znajomych ze szlaku

Jeśli na naszych stronach znajdujesz ciekawe informacje, zaproponuj im, by również tu zaglądali.

jego e-mail