Posted: 30/09/1943 in News

 ==>


DRODZY Czytelnicy! ZWRACAM SIĘ DO WAS Z GORĄCĄ PROŚBĄ O POMOC. SZCZEGÓLNIE DO TYCH, KTÓRZY DOBRZE ZNAJĄ JĘZYK ANGIELSKI I BYLIBY W STANIE POMÓC NAM PRZETŁUMACZYĆ NA JĘZYK POLSKI PRAWOSŁAWNE TEKSTY DOTYCZĄCE UNII Z MONOFIZYTAMI. Niestety po dziś dzień jesteśmy w Polsce bombardowani kłamliwą “teologią” o rzekomej “prawosławności” monofizytów, przy tym nie mając dla obrony naszej wiary praktycznie ani jednego rzeczowego polskiego opracowania na ten temat. OSOBY KTÓRE MOGŁYBY W JAKIKOLWIEK SPOSÓB POMÓC W TEJ SPRAWIE PROSZĘ O KONTAKT NA ADRES: partyzant@list.ru

Czytaj resztę wpisu »

Drodzy bracia i siostry jak co roku na szeroką skalę w całej Polsce w wielu prawosławnych parafiach odbędzie się ekumeniczny program szerzenia kłamstwa o naszej Świętej Cerkwi Chrystusowej. Propagandowy program ma na celu wyedukowanie i przygotowanie prawosławnych chrześcijan ku mającej się odbyć pełnej jedności w nowym Kościele – Kościele Antychrysta. Pod przykrywką szerzenia miłości, tolerancji i pomocy bliźnim występujący na kościelnych i cerkiewnych scenach kapłani po raz kolejny stworzą przed wiernymi złudny obraz podzielonego na kilkaset części “dzieła chrystusowego”.

Czytaj resztę wpisu »

Jerzy Nowosielski i jego ikona pt. “Narzeczeństwo” 1997 r.

Nowosielski na nowo mnie zaintrygował. Już od dawna drażniły mnie jego ikony (…) Właśnie dziś mając wolną chwilę zaczęłam się zastanawiać na czym polega ogólny fenomen tego człowieka, dlaczego jest on aż tak lubiany i postrzegany jako wielki artysta? Dlaczego jest chwalony, mimo, że tworzy bohomazy, sztukę straszną, niekanoniczną? Szukałam, czytałam i znalazłam. Akty kobiece w jego twórczości to jest małe piwo. Ten artykuł obnaża tego człowieka całkowicie. (Patrz artykuł zamieszczony poniżej -red.PP)

Zatrważa ilość herezji wypowiedzianych w tym artykule. Każdy prawosławny, który w jakikolwiek sposób cenił go jako artystę czy jako prawosławnego chrześcijanina, niech uważnie przeczyta powyższy tekst. Po tej lekturze już wiem dlaczego Nowosielski jest taki popularny. Nie napiszę jednak tego, niech każdy sam się domyśli.

Ciebie Partyzancie proszę o zamieszczenie artykułu na stronie, uważam, że jest on bardzo ważny. Może oświeci pewnych duchownych chwalących tę sztukę. Może pomoże zrozumieć ludziom, że nasz Bóg to prawdopodobnie nie jest taki sam, jak Nowosielskiego. Nasz Spasitiel jest Dobry i patrzy nas dobrymi oczami… Nie takimi czerwonymi i świdrującymi jak tutaj.

- Melba

Czytaj resztę wpisu »

Oto co jest niezbędne współczesnej ludzkości, – jak powietrze, jak woda i ogień – jest to zdrowy, twórczy optymizm. Stoimy u progu nowej epoki, potrzebujemy nowych, twórczych idei; powinniśmy patrzeć naraz w głąb i w dal; powinniśmy pragnąć słusznego, przy tym pragnąć mocną wolą; i na koniec – powinniśmy wierzyć, że przyszła odnowa ma się nam udać. Powinniśmy przystąpić do przyszłych zadań z godnością i spokojem, a jednocześnie w wielkim, twórczym skupieniu, ponieważ od sukcesu naszej pracy zależy dalszy rozwój historii świata. We wszystkich obszarach życia wymagane będą od nas olbrzymie wysiłki, ponieważ idzie o religijną, kulturową, socjalną i polityczną odnowę. Właśnie dlatego niezbędny jest optymizm, prawidłowy w sensie duchowym.

Jednak w życiu spotykamy się też z fałszywym, zakłamanym optymizmem.
Nie wystarcza być „w dobrym nastroju”; to za mało „ nie przewidywać nic złego”. Lekkomyślny wesołek jest zawsze „w dobry nastroju”, a krótkowidz i naiwny w ogóle niczego nie przewidują. To za mało wierzyć we własne siły i umieć uspokajać innych; pewność siebie może zakłócać proces twórczej pracy, a optymizm nie sprowadza się do „spokoju” za wszelką cenę: optymizm nie jest dany ludziom od urodzenia, nie zależy od zdrowia; nabywa się go w drodze duchowego dojrzewania. Optymista nie przewiduje sukcesu i szczęścia w każdych warunkach: rozwój wydarzeń historycznych może obiecać w przyszłości nie wzrost lecz upadek, więc optymista nie może przymykać na to oczu. I tym nie mniej on pozostaje optymistą.
Czytaj resztę wpisu »

Gejom: niet

Posted: 14/01/2013 in Życie w eReFi

<-Sodoma, Gomora – Chyba się spóźniliśmy na gej paradę!

Tę tendencję potwierdziły ogólnokrajowe badania przeprowadzone przez Fundację „Opinia Społeczna” (FOM) jedną z największych rosyjskich pracowni badania opinii publicznej. Wynika z nich, że w stosunku do ubiegłych lat, rośnie w Rosji liczba osób nie zgadzających się na propagowanie w przestrzeni publicznej postaw homoseksualnych. Jeśli w 2006 r. sprzeciw wobec propagowania homoseksualizmu wyrażało 47 proc. badanych, w roku ubiegłym ich liczba wzrosła do 58 proc.

Z badań wynika, że liczba przeciwników takich zachowań jest większa wśród młodszego pokolenia Rosjan. Największy sprzeciw wobec propagowania homoseksualizmu wyrażali ludzie przed 30 rokiem życia. Ten stan nastrojów przełożył się na akty prawne zabraniające propagowania postaw homoseksualnych wśród niepełnoletnich oraz we wszystkich szkołach. Wprawdzie Duma Państwowa, obawiając się negatywnej reakcji międzynarodowej, nie przyjęła takiego prawa w stosunku do całej Rosji, ale z sukcesemprzeprowadziły ją poszczególne samorządy terytorialne.

Czytaj resztę wpisu »

Pytanie: Cerkiew zabrania nam się modlić z nieprawosławnymi. Kiedy zostaliśmy zaproszeni na posiłek w protestanckim domu, co mamy zrobić, gdy odmawiana jest modlitwa, np. “Ojcze nasz”, przed posiłkiem? (K.L., IL)

Odpowiedź: W obecnej erze ekumenizmu jest się twardo przypartym do muru przez toczony spór z “darami” religijnego świata: “wszyscy mamy tego samego Boga” albo „wszystkie religie są dobre i równe”. Jeśli poglądy te odniesiemy do nauki, od razu staje się widoczne, że są one absurdalne: „wszystkie spostrzeżenia są ważne i równe” lub „alchemia i chemia są dwiema naukami i są równe”. Jest dość oczywiste, że nawet wewnątrz danej tradycji religijnej są tacy, którzy dobrze rozumieją jej nakazy, ale i ci, którzy ledwo są w stanie je uchwycić. I tak, prosty wierny prawosławny nie będzie przypisywał sobie rozumienia Boga z taką samą wnikliwością i percepcją, z jaką, powiedzmy, rozumie go wielki święty czy nauczyciel Cerkwi. W pewnym sensie, w odniesieniu do warunków rozumienia Go, osoby te mają różne doświadczenia Boga. Jak zatem, skoro uważamy, że Prawosławie jest właściwym przedstawieniem natury Boga, człowieka i wszechświata, możemy rzeczywiście mieć tego samego Boga jak ci, których uważamy za zbłąkanych w swoich wierzeniach? Żadna też rozumna jednostka nie może twierdzić, że wszystkie religie są równe. Nawet pośród nowoczesnych tradycji religijnych niektóre głoszą panowanie pokoju i miłości, podczas gdy inni bronią przemocy, a nawet podnoszą ją do poziomu o „świętej czynności”. Problemem, oczywiście, jest to, że ekumenizm bazuje na naiwnych lub modnych pojęciach religii i prawdy. To zaś zmusza nas do stawiania złożonych kwestii filozoficznych i teologicznych na bardzo niskim poziomie, pozostawiając niewiele miejsca na subtelności. W tym kontekście modlenie się z innymi nabiera szczególnego znaczenia. Modlitwa jest wyrazem naszego prawosławnego rozumienia Boga i relacji do Niego, dlatego nie możemy angażować się w modlitwę wespół z nieprawosławnymi będącą wyrazem “wspólnoty”, której w rzeczywistości z nimi nie mamy. Fakt ten znajduje potwierdzenie w kanonach cerkiewnych, które zakazują modlitwy z nieprawosławnymi.

Czytaj resztę wpisu »

Z okazji nowego roku Redakcja życzy naszym Drogim Czytelnikom, aby nadchodzący rok przyniósł nam wszystkim jak najwięcej obfitych owoców duchowych zmagań, oraz duchowego zrastania w Jezusie Chrystusie. Abyśmy swą pokorą, miłością i nadzieją pokonywali  wszystkie trudności w naszej ziemskiej pielgrzymce do Niebiańskiej Jerozolimy.

Pamiętajmy, że z naszej prawosławnej wiary powinniśmy być dumni i cieszyć się ogromnym duchowym i pełnej przebogatej tradycji spuścizny po naszych przodkach. Dbajmy o nią i wszelakie PeReLowskie naleciałości odrzucajmy precz. Życząc aby nasz Nowy Rok zawsze wyglądał godnie tak jak u naszych bogobojnych przodków w czasach Rosyjskiego Imperium.

- Redakcja inter-gazety Prawosławny Partyzant

Czytaj resztę wpisu »

Lewacka przeintelektualizowana część Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego znów nie omieszkała “zabłysnąć wiedzą” i co prędzej wstawiła na oficjalnym informacyjnym portalu “cerkiew.pl” tekst popierający coroczną akcję wyciągania pieniędzy dla pana Siemaka (Owsiaka). Patrz artykuł “Orkiestra gra” autorstwa seminarzysty (sic!) Pawła Cechy, który został zapromowany przez innego alumna seminarium pana Tomasza Tarasiuka (tak to ten sam co bluźni pamięć św. męcz. Gabriela).

Krew zalewa na widok jak prawosławni seminarzyści publicznie popierają, a nawet propagują zbieranie pieniędzy osobie pozującej na dobroczyńcę, postaci hochsztaplera i demoralizatora  ”Jurka” Owsiaka.

Dla zwolenników Siemaka, czyli osób niepełnosprawnych umysłowo, poniższe artykuły będą “za trudne”, więc niech ich nie czytają.

.

Dwaj herezjarchowie.

Autor: Dominika Kovačević / 10.01.2013

We wtorek, 25 grudnia 2012 roku, w siedzibie greckiego patriarchatu Aleksandrii miało miejsce spotkanie dwóch patriarchów, którzy noszą imię Teodora II – greckiego zwierzchnika Cerkwi aleksandryjskiej oraz nowego papieża koptyjskiego. Po kilku wiekach, a zarazem po raz czwarty w historii, dwóch współczesnych sobie ortodoksyjnych (sic! -red.PP)  papieży Aleksandrii ma takie samo imię. Do podziału na Kościoły prawosławne („Eastern Orthodox”) i Ortodoksyjno Orientalne („Oriental Orthodox”), do których zalicza się Cerkiew koptyjska, doszło w V wieku w wyniku sporu na tle politycznym i nieporozumień językowych, choć oficjalnym powodem było oskarżenie orientalnych prawosławnych o herezję monofizytyzmu. (braki w wiedzy czy nowa “ekumeniczna” historia Cerkwi się wyłania? -red.PP) Dopiero po upływie kilku stuleci okazało się ono niesłuszne, jednakże do oficjalnego zjednoczenia wciąż nie doszło, choć na poziomie parafialnym istnieje jedność eucharystyczna pomiędzy obydwiema grupami Cerkwi. (Ta “eucharystyczna jedność” zaprawdę zatrważa prawdziwie prawosławnych chrześcijan. Wychodzi na to, że znów podpisano unię z heretykami nie pytając o to samych wiernych. Osoby, które są poprzez Lokalne Cerkwie w jedności eucharystycznej z herezją mogą przez to mieć poważne wątpliwości co do swego zbawienia… Iść wbrew credo, postanowieniom i nie bać się klątw aż trzech Soborów Powszechnych (!) do takiego czegoś są zdolni ludzie szaleni – tzw. “prawosławni” ekumeniści -red.PP).
Spotkanie papieży bardzo zainteresowało egipskie media, przedstawiciele których tłumnie się stawili tego dnia w patriarszej rezydencji. Na wstępie papież koptyjski złożył świąteczne życzenia swemu greckiemu odpowiednikowi, gdyż Prawosławny Kościół Aleksandrii posługuje się, w przeciwieństwie do koptyjskiej Cerkwi, nowym stylem. (Kolejny wstyd bo starożytni heretycy zachowują po części to, co współcześni “prawosławni” hierarchowie zdążyli już podeptać  -red.PP) w Potem obydwaj zwierzchnicy przeszli już do rozmowy na ważne i konkretne tematy.

Czytaj resztę wpisu »

Roman i Daria

Ta bajka nie jest dla dzieci. Również i nie dla dorosłych. Za to jest to dobry powód, aby przetestować klasę kulturowego niedostatku. I gdy dzieci opowiedzą o “iskierkach” i “terrorystach” można pokazać, że wykształcenie daje dla człowieka możliwości widzenia bardziej głębokiego sensu.

Bajka jest stylizowana na współczesny Action i wielu przyjmuje go jako zwykłą mass-kulturową bezsensowność (w tej kwestii “Szczedryk” jest podobny do “Matrixa”). Ktoś przecież zauważa tutaj przeciwstawność tradycyjnej względem  bezdusznej zurbanizowanej kultury. I na koniec jedynie jednostki z żalem westchną że antyteza beznadziejnie się zestarzała. Podłączona do TV i Internetu wioska nie zachowała swej samo bytności i nie jest sposobna przemienić miasto, jak to widać w bajce. I mimo wszystko dziękuję Skrypkie za współczesny ukraiński mit o Kitież-sieci.

Szczedryk (szczedriwka) – rodzaj ukraińskiej ludowej kolędy, śpiewanej w szczedryj weczir, czyli noc sylwestrową. Funkcjonuje również jako nazwa własna – tytuł słynnej kolędy Mykoły Leontowycza. Została opracowana i zaaranżowana przez kompozytora i nauczyciela Mykołę Leontowycza w 1916.
Czytaj resztę wpisu »

Iwan Bunin żył w latach 1870-1953. Ten twórca niezwykłej urody nowelistyki, zadebiutował jako poeta w wieku 17 lat, a w wieku 39 lat został członkiem Petersburskiej Akademii Nauk.

W kilka lat później temu utalentowanemu literatowi świat niemal się zawalił pod nogami. Najpierw Europą wstrząsnęła wojna, a potem samą Rosją rewolucja. Bunin nigdy nie miał ciągot rewolucyjnych, co nie było takie rzadkie wśród rosyjskiej inteligencji, może dlatego tak ciężko mu było się odnaleźć w rzeczywistości po 1917 roku.

Z perspektywy nowego wieku wydaje się nam, że o rewolucji październikowej i jej następstwach wiemy wszystko. Po upadku komunizmu ukazało się tak wiele publikacji o tragizmie pierwszych lat władzy radzieckiej: większość z nich przedstawia te szalone lata z punktu widzenia całego rosyjskiego społeczeństwa; niezbyt często mamy do czynienia z osobistymi odczuciami tych przełomowych dni dla rosyjskiego społeczeństwa.
Wydana przez Czytelnika książka Iwana Bunina Przeklęte dni przedstawia te smutne czasy widziane oczami intelektualisty ukształtowanego przez rzeczywistość carską, nie mogącego się przy tym pogodzić z niezrozumiałą nawałnicą. Bunin zaczyna swoje zapiski pesymistycznie: skończył się ten przeklęty rok. I co dalej? Może coś straszniejszego. Nawet na pewno tak. Późniejszy laureat nagrody Nobla (jako bezpaństwowiec) nie miał złudzeń, aczkolwiek od czasu do czasu nawet u niego można się doszukać szczypty nadziei. Są nią bądź plotki o postępach wojsk interwencyjnych (Piotrogród zajęty przez generał Hurkę, Kołczak pod Moskwą, Niemcy za chwilę będą w Odessie), bądź wizyta w cerkwi, gdzie czas jakby się zatrzymał.

Wspólna modlitwa od początku chrześcijaństwa była świadectwem tej samej wiary, dlatego zgodnie z Tradycją Apostolską dyscyplinie życia chrześcijańskiego obca była jakakolwiek forma modlitwy wiernych prawosławnych odbywanej wspólnie z innowiercami. Wyrazem tego porządku teologicznego, wynikającego wprost z Pisma Świętego (np. Rz 16,17; 2 Kor 6, 14-18; Ga 1,8-9; Ef 4, 14; 1 Tm 4,16; 2 Tm 2, 16-17; 2 Tm 4, 3-4; 2 J, 9-11), są m.in. kanoniczne orzeczenia Synodów w Antiochii w 341 i Laodycei w 343 roku oraz Kanony Apostolskie, których obligatoryjność potwierdziły Sobory Powszechne w Chalcedonie w 451 roku czy w Nicei w 787 roku. Wyrazem tej samej praktyki jest nauczanie św. Tymoteusza Nędzarza, patriarchy aleksandryjskiego w latach 381-385. Wszystkie tradycyjne ujęcia interpretacyjne kanonów, m.in. św. Focjusza Wielkiego czy św. Nikodema z Góry Atos, zabraniające modlitw, także prywatnych, z nieprawosławnymi wskazują, że względem nich winna mieć zastosowanie zasada precyzyjności (gr. ακρίβεια). Jeszcze Atenagoras I, patriarcha Konstantynopola, w encyklice z 31 stycznia 1952 roku pisał: „Prawosławni duchowni (…) muszą, na ile to możliwe, okazywać wahanie wobec ich spotkań modlitewnych z innowiercami – które to spotkania są sprzeczne ze Świętymi Kanonami i które stępiają wyznaniową czułość Prawosławia – dążąc do sprawowania, o ile to możliwe, czysto prawosławnych nabożeństw i obrzędów, zatem potwierdzając splendor i majestat prawosławnego kultu przed oczyma innowierców”.

Czytaj resztę wpisu »

Psalmista o ekumenizmie

Posted: 11/01/2013 in Ekumenizm
Tydzień modlitw o jedność z heretykami w Ełku

Tydzień modlitw o jedność z heretykami w Ełku

“To nie jest ekumenizm tylko tolerancja, której nie brakuje oczywiście w idei ekumenizmu. Ekumenizm sięga dużo głębiej wymuszając ustępstwa niby wszystkich wyznań na rzecz wspólnej linii porozumienia, a tak naprawdę wymusza najwięcej na prawosławiu, które wierne Tradycji Apostolskiej Cerkwi Chrystusowej pierwszych wieków poparte nauczaniem Świętych Ojców i 7 Soborami (wszystkie inne były zwykłą herezją, biesowskim zwodzeniem i wypaczeniem sensu chrześcijaństwa, chociażby najtragiczniejszy z nich w swoich skutkach – sobór watykański II) stoi na straż świętości wiary i nie potrzebuje co więcej nie może rezygnować ze swego nauczania bo byłoby to zdradą Chrystusa, apostazją.

Od dawno już wiadomo o staraniach utworzenia jednej uniwersalnej (lucyferycznej) religii, w której bóg jest jeden, political correct, nikogo do niczego nie zmusza, jest niekreślony, z pozoru nie narzucający się czyli jakże dla współczesnego człowieka zapatrzonego w siebie wygodny, a przecież my chrześcijanie prawosławni powinniśmy najlepiej wiedzieć o tym, że Bóg jest Jeden Prawdziwy w Trójcy Świętej, że naszym Bogiem i Zbawicielem jest Jezus Chrystus, a nie jakaś bliżej nieokreślona idea, a do tego właśnie zmierza fałszywy (bo taki z gruntu jest) ekumenizm. Jest to jak najbardziej możliwe i pożądane nawet, aby chrześcijanie (bo tylko w kontekście chrześcijan można w ogóle rozważać ideę ekumenizmu) stanowili jedność, ale tylko wtedy gdy rzymscy katolicy i protestanci uznają swoje herezje za zbłądzenie i powrócą na łono Cerkwi prawosławnej.

Czytaj resztę wpisu »

Ojciec prot. Eugeniusz Fiedorczuk, proboszcz prawosławnej katedry św. Aleksandra Newskiego w Łodzi, widzi „powrót do pięknej tradycji” we włączeniu się Diecezji Łódzko-Poznańskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego w obchody tzw. „Tygodnia Modlitw o Jedność Chrześcijan”. Ponieważ inicjatywa ta stoi w opozycji do Tradycji Apostolskiej, każdy prawosławny chrześcijanin ma obowiązek nie uczestniczenia w niej i wyrażenia swego sprzeciwu wobec tego rodzaju procederów. Prawosławnemu sercu bliska nauka Świętych Ojców, którzy jednogłośnie sprzeciwiali się wspólnej modlitwie z tymi, którzy zatracili się w fałszywych naukach. Jeśli herezja pochodzi od Złego, czy ze Złym prowadzi się dialog?
.

Źródło: fb-PrawoslawniPrzeciwkoEkumenizmowi

Abp Jeremiasz (Anchimiuk) wraz z anglikańskimi kolegami...

Abp Jeremiasz (Anchimiuk) szuka u swoich anglikańskich kolegów tego co może z nimi połączyć…

Anglikańska wspólnota heretycka, która fałszywie nazywa się “kościołem”, zniosła zakaz wprowadzania pastorów-sodomitów na urzędy “biskupie”. Według nowych przepisów, pastorzy, którzy pozostają w stanie “jednopłciowego partnerstwa”, będą mogli zostać “biskupami” jeżeli złożą obietnicę przestrzegania…celibatu.Wcześniej zezwolono anglikanom-sodomitom, którzy znajdują się we wspomnianym “jednopłciowym partnerstwie”, na zostawanie pastorami anglikańskimi na podobnych warunkach czyli jeżeli obiecają przestrzeganie celibatu i wyrażą skruchę z powodu czynnego uprawiania pederastii w przeszłości.

Jak przekazuje felietonista BBC do spraw religijnych, Robert Pigot, tę decyzję zgromadzenia elity anglikanizmu można uważać za bardzo istotne ustępstwo, pełne symbolicznego znaczenia. Spory pomiędzy anglikańskimi liberałami a konserwatystami nie cichły we wspólnocie anglikańskiej od 2003 roku kiedy pastor-zboczeniec, Jeffrey John, podniesiony do godności “biskupa”, zmuszony był do rezygnacji z powodu fali protestów. Wyniesienie Johna do godności “biskupa” wywołało wtedy ostrą falę krytyki ze strony wielu anglikanów. W USA kwestia podnoszenia sodomitów do godności “biskupiej” także wywołała niejednoznaczną reakcję po tym jak w 2003 roku “biskupem” wspólnoty anglikańskiej został mianowany jawny sodomita, Gene Robinson. Z powodu tej decyzji zrodził się rozłam pomiędzy liberałami i konserwatystami. Ze względu na gwałtowne protesty wprowadzono moratorium na mianowanie homoseksualistów “biskupami”. W 2009 roku w USA zdecydowano o zniesieniu moratorium i ponownym zezwoleniu sodomitom na stawanie się pastorami.

Czytaj także: autonom.pl

Źródło: 3rm.info; Data publikacji: 8.01.2013; Tłum. R.X., Za: STOP SYJONIZMOWI

Łemkowie naród Rusiński, który nie miał absolutnie nic wspólnego z unickim (katolickim!) UON UPA, mimo to w Akcji Wisła został wysiedlony z odwiecznych ziem swoich przodków. Łemkowszczyzna nasza świętoruska ziemia, nasze Kosowo. Przed łemkowską Golgotą z wielkim szacunkiem oddaję pokłon za wszystkich Rusinów, którzy do końca zachowali swoją wiarę, miłość do ziemi, tradycji i ojcowizny. Jest nam czego się uczyć u naszych południowych braci. -PP

Fotogaleria ze święta Bożego Narodzenia w czeskiej cerkwi pod wezwaniem świętego arcypasterza Jana (Maksymowicza) znajdującej się niedaleko Pragi w wiosce Jezdovice.

Parafia ta przynależy do Greckiej Cerkwi Prawosławnej zachowującej Cerkiewny Kalendarz, która na terytorium Czech i Słowacji prowadzi aktywną misję przeciwko herezji ekumenizmu i modernizmu. Parafianie tej cerkwi wraz z swym kapłanem ojcem Jeremiaszem (Cvak) znajdują się w patrystycznym odgrodzeniu od hierarchów-ekumenistów, którzy po dziś dzień zajmują główne stanowiska w Czechosłowackiej Cerkwi.

Co roku prawosławnych wiernych w Czechach i na Słowacji odwiedza grecki starostylny biskup Klemens (Gardykijski). Czeska ziemia wydała już czterech kapłanów aktywnie walczących ze współczesnymi apostatycznymi zjawiskami w Cerkwi prawosławnej.

Internetowa strona prawosławnej misji w Czechach: orthodoxiachristiana.cz

Poniżej zdjęcia ze święta Bożego Narodzenia.

Czytaj resztę wpisu »

Łemkowskie drogi

Posted: 11/01/2013 in Patriotyzm

Każdy z nas ma własne poczucie tożsamości, jest ono wyjątkowe i odpowiednie tylko dla nas. Zastanawiałem się jakie poczucie charakteryzuje Łemków?, Z czym i z kim są związani? Co decyduje o ich odrębności we własnych oczach. Kim są Łemkowie dowiecie się z materiałów w internecie, jest tam kilka teorii ich pochodzenia, przy czym jestem zwolennikiem teorii rusińsko-wołoskiej.

Osobiście czuje się całkowicie Polakiem jednak  jestem świadomy, że mój naród kształtował się przez kilkadziesiąt tysięcy lat i jako człowiek jestem związany genetycznie z Azją. W o wiele bliższej przyszłości dochodzę do wniosku, że w mojej rodzinie widać na przestrzeni 120 lat wpływy innych narodów, szczególny ślad pozostawili w mojej rodzinie właśnie Łemkowie.

Mój rodzinny dom z dzieciństwa leży w centrum jednych z najpiękniejszych polskich gór, w Beskidzie Sądeckim, Dolina Muszynki, mój Powroźnik, pobliska Krynica, Muszyna, Wojkowa, Tylicz, Dubne to niezwykłe miejsca. Na tych terenach przed wojną większością byli właśnie Łemkowie pod zwierzchnictwem polskiej administracji. Mój dziadek pochodził z Jurkowa koło Mszany Dolnej tam tkwiły jego korzenie, przybył na te tereny zaraz po akcji “Wisła” w związku z napływem ludności czysto polskiej, poznał tam moją babcię. Była ona córką  zpolszczonego Łemka Katolika, a jej mama pochodziła z polsko-austryjackiej rodziny o nazwisku Porht.

Czytaj resztę wpisu »

Przedstawiam zdjęcia z Małopolskiego szlaku Cerkwi Łemkowskich. Również w województwie podkarpackim znajduje się wiele pięknych cerkwi, gdzie żyli Łemkowie.
Charakterystyczne dla wszystkich tych świątyń jest niezwykle harmonijne i piękne wkomponowanie ich brył w otaczającą przyrodę: na niewielkim wzniesieniu albo też na tarasie stromego zbocza. Cerkwie te są trójdzielne, zgodnie bowiem z kanonem architektury cerkiewnej świątynie mają być przypomnieniem wszechświata, w którym jest miejsce dla Boga prezbiterium, dla ludzi, którzy do niego dążą – nawa oraz miejsce dla błądzących, grzesznych i kobiet „nieczystych” – babiniec.
Cerkwie łemkowskie są trójzrębowe, przy czym zrąb nawy jest wyższy i szerszy od zrębów prezbiterium i babińca, a rzuty wszystkich trzech zrębów są zazwyczaj zbliżone do kwadratu.
Najstarsze z istniejących dzisiaj cerkwi łemkowskich pochodzą z XVII wieku (Powroźnik, Owczary).
.

„Cudze chwalicie swego nie znacie” – te słowa poety Stanisława Jachowicza weszły na stałe do kanonu powiedzeń i cytowane są często przez miłośników polskich krajobrazów oraz rodzimej kultury. Podążając niedawno szlakiem łemkowskiej architektury, przekonałam się po raz kolejny, jak piękny jest nasz kraj.

Podczas pobytu w Krynicy (od kilku lat – Krynicy Zdroju) i jej okolicach miałam możliwość obcowania z niezwykłej urody perełkami architektury łemkowskiej. Mam na myśli głównie drewniane obiekty sakralne obrządku wschodniego, stanowiące unikatowy szlak architektury drewnianej w tym regionie kraju. Wszystkie obiekty na szlaku są oznakowane, a drogę do nich wskazują liczne drogowskazy. Wystarczy więc odrobina dobrej woli, aby idąc za wskazówkami, dotrzeć do tych miejsc, a po dotarciu mieć możliwość choć przez chwilę obcowania ze wspaniałą architekturą, która tworzy doskonałą symbiozę z otaczającym ją malowniczym krajobrazem. Mój szlak turystyczny wiódł z Krynicy poprzez Tylicz, Andrzejówkę, Jastrzębik, Milik, Szczawnik, Powroźnik, Złockie aż po Żegiestow. Wszystkie te miejscowości położone są w malowniczych obszarach górskich na wschód od Doliny Popradu. Jedzie się do nich krętymi drogami pośród wspaniałych lasów z rozmaitym, często unikatowym, drzewostanem. Dzięki pofałdowanemu ukształtowaniu terenu już z oddali można było ujrzeć błyszczące w blasku słońca kopuły zwieńczające drewniane sklepienia cerkwi. Większość świątyń w tych rejonach jest właśnie drewniana, co jeszcze bardziej dodaje im uroku.

Czytaj resztę wpisu »

Czasami mam już dosyć starych i powtarzanych kolęd typu “Niebo i ziemla…”. Dzisiejsi kolędnicy powinni unowocześniać swój repertuar. Nie wzywam do usuwania tradycyjnej formy i zawartości kolęd, lecz aby dodawać do nich coś oryginalnego i innego. Poniżej pieśń w wykonaniu protoiereja Wadima Kaczałow i protoiereja Konstantina Kaczałow. -PP

Film: Głód 33

Posted: 09/01/2013 in Polecane Filmy

Produkcja: Ukraina
Gatunek: Dramat, Historyczny
Data premiery: 1991 (Ukraina)
Reżyseria: Oleś Yanchuk
Scenariusz: Sergey Dyachenko, Leonid Taniuk
Zdjęcia: Wasiliy Borodin, Michaił Kretow
Muzyka: Nikolaj Kalandenok, Wiktor Patsukevicz
Czas trwania: 97 min.

Opis filmu:

Wielki Głód na Ukrainie, Hołodomor – klęska głodu w latach 1932 – 1933 na terytorium ówczesnej Ukraińskiej SRR – konsekwencja wprowadzonej przez kierownictwo WKP(b) i władze państwowe Związku Radzieckiego polityki przymusowej kolektywizacji rolnictwa i bezwzględnej egzekucji przez organy państwowe ZSRR narzuconych chłopom obowiązkowych, nieodpłatnych kontyngentów dostaw produktów rolnych w wymiarze przekraczającym możliwości produkcyjne wsi.

Powodem głodu była w pierwszym rzędzie przymusowa kolektywizacja rolnictwa, która powodowała chaos na wsi: niszczenie przez aktywistów dobytku chłopów, wyprzedawanie i zarzynanie koni w obawie przed ich konfiskatą, powstrzymywanie się od prac polowych. Władze oskarżały kułaków o agitację przeciwko kołchozom oraz o sabotaż, a jednocześnie błędnie spodziewały się, że w wyniku kolektywizacji produkcja rolna wzrośnie – na planach eksportu płodów rolnych opierały swoje plany industrializacyjne. Władze utrzymywały i być może uważały, że załamanie skupu zboża jest wynikiem ukrywania plonów przez chłopów i mimo próśb władz lokalnych nie obniżały wymaganych kontyngentów dostaw.

W rezultacie lokalni działacze prowadzili akcje szukania ukrytego zboża, które prowadziły do zabierania zboża przeznaczonego na siew, a także zapasów niezbędnych do wyżywienia rodzin chłopskich. Nastąpiła fala migracji głodowych, na które władze odpowiedziały wprowadzeniem paszportów i zakazem podróży koleją. W wyniku głodu zginęła znacząca część populacji Ukrainy; wymarło wiele wsi i dochodziło do licznych przypadków kanibalizmu.

Czytaj resztę wpisu »

Film Dmitrija Worobiewskiego pt. Afonskije kilije, nakręcony w 2012 roku.

Doczesne szczątki biskupa Miry przechowywane są w Bari na południu Włoch, dokąd trafiły po podbiciu jego stolicy biskupiej przez muzułmanów. Od kilku lat tureckie władze próbują je rewindykować jako swoje „dobra kultury”. Czyniono w tej sprawie bezskuteczne naciski na włoskie władze. Tym razem jednak zwrócono się do Watykanu.

Autorem petycji opublikowanej przed Bożym Narodzeniem jest turecki archeolog Nezvat Çelik, prowadzący badania w rejonie Miry i Andriake. Ton jego wypowiedzi wydaje się jednak zgodny z wcześniejszymi apelami tamtejszego ministerstwa kultury i turystyki. Realizuje ono projekt „repatriacji” starożytnych pamiątek, jakie trafiły w różne części świata w poprzednich epokach. Z kolei w Antalyi planowane jest otwarcie muzeum poświęconego cywilizacji licyjskiej, a w ramach ekspozycji przewidziane jest miejsce dla znalezisk z Miry. Wśród nich miałyby spocząć kości św. Mikołaja.

Nie wiadomo, czy i jak zareaguje Watykan na ten kuriozalny pomysł. Kościelna odpowiedź na tureckie roszczenia sprzed dwóch lat brzmiała: „Relikwie św. Mikołaja to nie dobra kultury, lecz religii. Nie są one przeznaczone do oglądania w muzeum, lecz powinno się im oddawać cześć”.

Na podstawie: info.wiara.pl

Polecam zajrzeć: Miry Licyjskie dziś