poniedziałek, 29 lipca 2013 napisz DONOS@
Wyszukiwarka
Wczytanie

Muzyczne mikołajki

Muzyczny mikołajkowy prezent dla najmłodszych przygotowała Filharmonia Kameralna im. Witolda Lutosławskiego w Łomży. Było klasycznie, jak na filharmonię przystało, ale był też dynamiczny rap, śpiewający dyrygent, bajkowe teksty Juliana Tuwima, mnóstwo konkursów i dobrej zabawy oraz finał ze Świętym Mikołajem w roli głównej.
– Świetna orkiestra, bardzo fajny kontakt i koncert! – ocenia Piotr Salaber, dyrygent i kompozytor wykonanych utworów. – Spotkali się tutaj świetni muzycy i świetni ludzie, którzy chcieli się pobawić. Uważam, że koncert dla dzieci powinien właśnie taki być!

Tak żywiołowo reagującą publiczność rzadko można oglądać na koncertach łomżyńskich filharmoników. Jednak familijne koncerty mikołajkowe rządzą się swoimi prawami, a atrakcyjność repertuaru uniemożliwia słuchanie go w ciszy i skupieniu. Podobnie było i tym razem. Specjalny program z wierszami Juliana Tuwima, Ignacego Krasickiego oraz Jeana de La Fontaine’a, do których muzykę napisał ceniony dyrygent i kompozytor, Piotr Salaber, dzieci przyjęły entuzjastycznie. Poza chwytliwymi melodiami i ponadczasowymi tekstami wpływ na taki stan rzeczy miało również świetna gra muzyków oraz solistów: Agnieszki Olszewskiej, Marceli Wierzbickiej i Piotra Sicińskiego. Oprócz rozrywki na najwyższym poziomie program miał też walory edukacyjne. Dzieci miały okazję sprawdzić swą wiedzę w licznych konkursach, dotyczących bohaterów bajek, wykorzystywanych w czasie koncertu instrumentów, a nawet… matematyki. Najżywiej zareagowały jednak na legendarną „Lokomotywę”, łączącą w warstwie muzycznej  partie orkiestrowe z dynamicznym, nowoczesnym podkładem, wyrapowaną przez solistów. 
– „Lokomotywa” to takie troszeczkę puszczenie oka do nowoczesności, aczkolwiek pozostały program jest już pomyślany bardziej tradycyjnie – szczególnie co do  instrumentacji i podejścia do instrumentów – wyjaśnia Piotr Salaber.
Na mikołajkowych koncertach w momencie pojawienia się Świętego Mikołaja z workiem słodyczy, muzyka, jak interesująca by nie była, schodzi na plan dalszy. Jednak w tym roku Mikołaj miał poważnego konkurenta. Okazał się nim Piotr Salaber, który nie ograniczył się tylko do poprowadzenia orkiestry, ale również śpiewał, deklamował i zapowiadał kolejne piosenki. Dlatego po ostatnim utworze Mikołaj rozdawał cukierki, a  śpiewający dyrygent autografy na płytach i programach.  
– Moje śpiewanie zaczęło się, kiedy nagrywaliśmy płytę z tym materiałem – mówi Piotr Salaber. – Osobno nagrywaliśmy orkiestrę, później wokale i ja tam śpiewałem. Natomiast kiedy zaczęliśmy wykonywać ten program na scenie mój pierwszy odruch był taki, żeby zaangażować aktora. Ale ktoś z przyjaciół powiedział: właściwie nie ma śpiewającego dyrygenta. Jakbyś sobie założył mikroport, to może warto spróbować? I tak już zostało!

Wojciech Chamryk 
Zdjęcia: Elżbieta Piasecka – Chamryk

cz
pt, 07 grudnia 2012 08:44

 
Zobacz także
130723045230.gif
121105052634.gif
 
4lomza.pl Regionalny Portal Copyright © Speed s.c. 2005r - 4too v.1.0