RELACJA Z KARNAWAŁOWEJ, WIELKIEJ DISCO POLO GALI WE WROCŁAWIU

rel gala disco polo

Dnia 23 lutego 2014r. w ogromnej Hali Stulecia odbyła się Karnawałowa, Wielka Disco Polo Gala we Wrocławiu. Impreza rozpoczęła się około godziny 17:00. Tłum oczekujący na swoich ulubieńców z niecierpliwością zajmował najbliższe sceny miejsca.

Podczas gdy na scenie pojawili się Karolina Motylewska oraz Marcin Siegieńczuk fani doskonale wiedzieli, że rozpoczną oni oficjalne otwarcie koncertów, na które w tak doborowym towarzystwie czekali bardzo długi czas.

Pierwszym wykonawcą, który musiał udźwignąć na swoich barkach ciężar odpowiedzialności za powodzenie dalszych występów przypadł Magdzie Niewińskiej. Wraz ze swoimi tancerkami Justyną i Martą porwały do tańca nawet największego nudziarza. Wokalistka zaprezentowała swoje dwa bardzo popularne utwory „Łączy nas noc” oraz „Dajcie mi chłopa”. Fenomenalny głos Magdy utwierdził w przekonaniu wszystkich niedowiarków, że w gatunku disco polo są kobiety potrafiące śpiewać.

Kolejnym zespołem byli panowie, którzy w porównaniu do reszty występujących formacji to „żółtodzioby” w gatunku disco polo. Nie przeszkadza to jednak w osiąganiu przez nich zawrotnej popularności, co zapewne przyczyniło się do ich występu wśród grona najlepszych. Mowa oczywiście o zespole Soleo. Swoimi utworami „Słodko słodka” oraz „Ania i Hania” zaczarowali zgromadzone w hali fanki ich twórczości.

Zespół Jorrgus, który zaprezentował utwory „Ja chcę mieć żonę”, a także „Na zabawie” również rozgrzał publiczność do czerwoności. Fani lubujący się w nowocześnie brzmiących aranżacjach oraz łatwo wpadających w ucho tekstach starali się odśpiewać wspólnie z grupą piosenki.

„Ja wychodzę z domu ciemną nocą po kryjomu..”. Tym razem Marek Biedrzycki z zespołu Effect na pewno po kryjomu do Wrocławia nie przybył. Odśpiewał swoje dwa najbardziej rozpoznawalne numery „Uciekam od żony”, „Ruda jest moja”. Całość występu urozmaicała specyficzna dla „effectownych” choreografia.

Sylwester Gazda bacznie przyglądał się występom swoich poprzedników. W końcu przyszedł czas na zaprezentowanie swoich możliwości wokalnych. Sympatycy zespołu Power Play mogli usłyszeć utwory „Zawsze coś (Oj tam, oj tam)”, „Kochaj mnie”, „Skok w bok”. Pełen profesjonalizm. Ukłony w stronę chłopaków za tak fantastyczne widowisko.

Po występach tych pięciorga artystów przyszedł czas na starą gwardię disco polo (z małym niepasującym tam zupełnie wyjątkiem). Co prawda, ciałem i duchem młodą, wiek też nie ma większego znaczenia. Bowiem każdy ma tyle lat, na ile się czuje. Obserwując poczynania na scenie mogłoby się wydawać, że czas dla nich stanął w miejscu.

Prowadzący to fantastyczne wydarzenie – Marcin Siegieńczuk – jako przedstawiciel wspomnianej przeze mnie „śmietanki disco polo” musiał opuścić swoją koleżankę, która w późniejszym czasie zapowiedziała jego występ.

Marcin Siegieńczuk udowodnił wszystkim, że jego czas jeszcze się nie skończył, a pomysły rodzące się w jego głowie zaskoczą z pewnością niejednego. Swój występ rozpoczął piosenką „Nie ma lipy”, do której zatańczył wraz ze swoją profesjonalną sekcją taneczną w składzie: Adrian oraz Marcin. Jako jedyny artysta podczas gali zaprezentował premierową piosenkę „Yaba daba doo”, którą publiczność przyjęła z ogromnym entuzjazmem. Już po pierwszym refrenie wszyscy odśpiewywali z wielkim zaangażowaniem chwytliwy tekst piosenki będący tytułem. „Ciało do ciała” to utwór kończący doskonałe i nietuzinkowe widowisko. Marcin powrócił do swojej drugiej roli – konferansjera – zapowiadając kolejny zespół.

After Party – to formacja nie pasująca do artystów z dosyć sporym dorobkiem muzycznym w postaci wielu wydanych płyt oraz teledysków. Mimo tego mieli szansę zaprezentować się publiczności i pozwolić im ocenić na ile sprawiedliwe jest to zestawienie.  Patryk Pegza wraz ze swoimi tancerzami czuli się na scenie jak przysłowiowa „ryba w wodzie”. Zaśpiewali piosenki „Tylko ona jedyna”, „Wakacyjna love” oraz „Bujaj się”. Nie mogło również zabraknąć bardzo rozpoznawalnego atrybutu zespołu – „czarodziejskiego” mikrofonu.

„Ona w sobie ma coś takiego..” – te słowa zapewne niejedna fanka zespołu MIG chciałaby usłyszeć. Miały taką możliwość wybierając się w niedzielny wieczór na zabawę w Hali Stulecia. Grupa MIG tak, jak poprzednia w swoim dorobku muzycznym nie posiada wielu płyt, czy teledysków, jednak zapisała się na kartach historii muzyki disco swoim nietypowym teledyskiem do piosenki „Myśli”, którą również zaprezentowali. „Miód malina” to klucz całego występu. Porwał publiczność do śpiewu i tańca.

Z nieco okrojonym składem tanecznym na scenie następnie pojawił się Marcin Miller. Zaśpiewał swoje największe przeboje w odnowionych aranżacjach. Widownia słysząc rozpoczynającą się piosenkę „Jesteś szalona” od razu zareagowała z ogromnym zadowoleniem.  Tradycyjnie mogliśmy usłyszeć  nieodzowny element każdego koncertu – Boys Mix. Nie zabrakło również utworów „Biba”, czy „Wolność”, która została zaśpiewana na wyraźną chęć zgromadzonych w hali fanów.

Radosław Liszewski to najbardziej kojarzona i rozchwytywana postać nurtu dance & disco polo w ubiegłych sezonach koncertowych. Swoim największym hitem „Ona tańczy dla mnie” zachęcił wszystkich do wspólnej zabawy. Wspaniały kontakt z publicznością zagwarantował Radkowi oraz jego tancerzom Adamowi i Pawłowi fantastyczne obopólne zadowolenie. „Męska rzeczywistość”, „Jesteś zaje**sta” oraz „Za miłość mą” to piosenki, bez których żaden koncert zespołu Weekend nie może się obyć. Tak było i tym razem.

Po wszystkich zaplanowanych występach przyszedł czas najwyższy na przysłowiową „wisienkę na torcie” – Benefis zespołu Akcent. Grają dla nas już 25lat! Podczas całego wydarzenia między utworami usłyszeć można było zmodyfikowaną na potrzeby urodzin piosenkę „Życie to są chwile” oraz  - w oficjalnej wersji – na podsumowanie całej imprezy. Zenon Martyniuk z Ryszardem Warot udowodnili swoją fantastyczną formę. Zaprezentowali swoim fanom piosenki „Tańcząca w deszczu”, „Szczęśliwa gwiazda”, „Czemu jesteś taka dziewczyno”, „Biorę urlop od ciebie” i oczywiście „Dziewczyno z klubu disco”. Nikt nie miał wątpliwości, że niekwestionowanym i – co najważniejsze – na pewno nie samozwańczym królem disco jest Zenon Martyniuk! Na koniec całego widowiska większość zaproszonych zespołów pojawiła się wraz z Zenkiem na scenie i odśpiewali wspólnie utwór „Życie to są chwile”.

Dostępne video z wydarzenia:

Oglądaj: Effect – Uciekam od żony – Wrocław

Oglądaj: Power Play – Zawsze coś (Oj tam, oj tam) – Wrocław

Oglądaj: Marcin Siegieńczuk – Nie ma lipy – Wrocław

Oglądaj: Marcin Siegieńczuk – Yaba daba doo – Wrocław

Oglądaj: Marcin Sigieńczuk – Ciało do ciała – Wrocław

Oglądaj: Mig – Miód malina – Wrocław

Oglądaj: Boys – Kochana uwierz mi – Wrocław

Oglądaj: Boys – Biba – Wrocław

Oglądaj: Weekend – Ona tańczy dla mnie – Wrocław

Oglądaj: Akcent – Dziewczyno z klubu disco – Wrocław

Oglądaj: Akcent i Przyjaciele – Życie to są chwile – Wrocław

Zapraszamy również do obejrzenia naszej fotorelacji z wydarzenia:

Fotorelacja z Karnawałowej, Wielkiej Disco Polo Gali we Wrocławiu

Podziel się na:
  • Print
  • Digg
  • Sphinn
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Mixx
  • Google Bookmarks
  • Blogplay
  • Blip
  • Blogger.com
  • Dodaj do ulubionych
  • email
  • Forumowisko
  • Linkologia
  • Wykop
  • Śledzik

3 Responses to RELACJA Z KARNAWAŁOWEJ, WIELKIEJ DISCO POLO GALI WE WROCŁAWIU

  1. Iwona Baran pisze:

    Pozostaje nam czekać, co przyniesie czas w związku z oczekiwanymi przez nas wszystkich nowościami :) Występy live to skomplikowana, zawiła i niekończąca się kwestia, nad która zespoły moim skromnym zdaniem powinny popracować, bo dzięki temu zyskują na oryginalności w tym nurcie :) Pozdrawiam :)

  2. DanielP pisze:

    Jeszcze jedna uwaga, szkoda,ze tylko dwóch wykonawców postanowiło zaśpiewać z wokalem na żywo i żaden z nich nie jest z tej tzw. młodej gwardii. Być może myle się, bo nie widziałem wszystkich fimików z występu, natomiast z tych które są tylko dwie osoby. Aaa zapomniałem o Radku, który zwrotke zaśpiewał.

  3. DanielP pisze:

    Witam! Poprzednia propozycja Marcina szczerze mówiąc nie przypadła mi szczególnie do gustu, tym razem jednak mam zupełnie odmienne zdanie. Uważam,ze jeżeli ta piosenka zostanie dobrze wypromowana może stać się wielkim przebojem tego roku, a może nie tylko tego. Takich piosenek oczekuje od Marcina Siegieńczuka. Mam nadzieję,że płyta wydana w maju, będzie pełna tak dobrych i chwytliwych utworów.
    Pozdrawiam serdecznie. :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Zespół muzyczny TROPICRadio Polo.net