GABOŃ – średniowiecze

Po raz pierwszy w dokumentach występuje w 1276 r. jako wieś szlachecka, należąca do komesa (pana lennego i zarządcy okręgu grodowego) Mirosława. I do dzisiaj jej sołtysem też jest Mirosław – Garbacz.

W 1293 r. komes  Mściwój, co poświadczyła Gryfina, wdowa po księciu krakowskim Leszku Czarnym (1241-1288), sprzedał ówczesny Gabań komesowi Mikołajowi zwanemu Pączkiem, a za uzyskane ze sprzedaży 40 grzywien srebra nabył Dębicę (powiat Pilzno). Okazuje się, że znana nam dzisiaj z produkcji opon Dębica została zakupiona za pieniądze z Gabonia!

Jak podaje XIX-wieczny „Słownik geograficzny Królestwa Polskiego”, Gryfina z chwilą sprzedaży „nadała Gaboniowi prawo teutońskie”, czyli niemieckie. Wiadomo ponadto, że jednocześnie księżna przyznała także immunitet sądowy i tzw. wolniznę, czyli zwolnienie od obowiązków feudalnych na 14 lat. W 1325 r. dziedzic Gabonia Przybek (Przybysław) z braćmi Mirosławem (kolejnym!), Bernardem i Piotrem ulokowali nową wieś Wola Gabońska (obecnie – przysiółek Gabonia o nazwie Wola) na prawie niemieckim magdeburskim. W 1368 r. Przybysław, syn Bernarda Pączka, podzielił się z bratem Mirosławem (następnym człowiekiem o tym imieniu w dziejach wsi!) spadkiem po ojcu: Mirosławowi przypadł Gaboń i Wola Gabońska, a Przybysławowi Wola Zbigniewowa i połowa wsi Opalana (obecnie – przysiółek Gabonia). Matce Małgorzacie obaj zobowiązali się płacić po jednej grzywnie rocznie, a siostrze Dorocie, gdy będzie wychodzić za mąż, ofiarować po 15 grzywien posagu.

W 1378 r. wspomniani bracia Przybek (Przybysław) i Mirosław sprzedali za 100 grzywien ówczesną wieś Opalaną Agnieszce, córce księcia opolskiego, palatyna węgierskiego, wielkorządcy Rusi Halickiej i Polski oraz księcia dobrzyńsko-kujawskiego Władysława Opolczyka (ok. 1330-1401), a przede wszystkim mniszce (nie wiadomo: szeregowej czy przełożonej, raczej to drugie…) z klasztoru klarysek w Starym Sączu.

W końcu XIV w. i przez cały XV Gaboń był własnością Wiernków herbu Szczyt we Szczycie i zawołaniu Janina (później herbu Janina), mających wywodzić się ponoć od sławnego średniowiecznego restauratora Mikołaja Wierzynka (?-1368), który w 1364 r. wystawił królewską ucztę na sławnym zjeździe monarchów goszczonych przez Kazimierza III Wielkiego (1310-1370) w Krakowie.

Od 1400 r. jako dziedzic Gabonia wymieniany jest syn Mirosława  – zmarły w 1419 r. Wiernek (w manuskryptach figuruje też jako Werner i Wernich) Gabański, wcześniej opisywany jako „z Rożnowa”, drugi mąż Małgorzaty, córki Femki i mieszczanina krakowskiego i stolnika sandomierskiego Jana Borga oraz wdowy po zmarłym w okresie 1389-90 Piotrze z Rożnowa, właścicielu m.in. Zabełcza (obecnie – osiedle Nowego Sącza). W 1400 r. tenże Wiernek kupił za 20 grzywien od pisarza ziemi krakowskiej Mikołaja ogród naprzeciwko kościoła św. Jakuba w rogu muru miejskiego Kazimierza (obecnie dzielnica Krakowa, wtedy – odrębne miasto).

W 1401 r. dziedzic Mirosław podzielił się majątkiem z dziećmi. Sobie zostawił Wolę Zbigniewową, z której zobowiązał się jednak wypłacić córce Helenie (nie wiadomo, dlaczego później nazywanej Halszką, choć to przecież zdrobnienie od Haliny lub Elżbiety), kiedy dojdzie do jej zamążpójścia, 15 grzywien posagu lub oddać czynsz z tamtejszej karczmy. Gaboń zaś przekazał synom Wiernkowi, Piotrowi (zwanemu też Piotraszem i Pietraszem), Laszkowi (zapisywanemu również jako Laczko i Jaszek, a pewnie w rzeczywistości Leszkowi), Mikołajowi i Jakubowi. Oni też winni byli wymienionej siostrze 15 grzywien posagu z możliwością zamiany na czynsz z karczmy. W 1402 r. nastąpił kolejny podział dóbr pomiędzy Wiernkiem, Piotrem, Laszkiem, Mikołajem, Jakubem oraz ich matką Małgorzatą i siostrą Heleną. W 1404 r. Mirosław dokonał jeszcze ściślejszego podziału dziedzictwa pomiędzy synów: Laszkowi i Mikołajowi przypadła połowa Gabonia, leżącą powyżej potoku (z tego względu ta część nazywana jest Potokiem), a Piotrowi i Jakubowi – połowa poniżej potoku.

W 1419 r. Wiernek, syn Wiernka, z braćmi Stanisławem, Laszkiem i Bernardem, a także z poręki kolejnego brata Piotra, zobowiązali się, że będę łożyć na utrzymanie macochy Zbychny, posiadające Zabełcze, oczywiście tylko dopóki pozostawać będzie wdową po ich ojcu.

Z 1451 r. pochodzi ślad na piśmie w postaci wyroku krakowskiego sądu grodzkiego, który nakazał Jakubowi Gabańskiemu zwrócenie Elżbiecie, żonie Mikołaja w Krakowa, czapki z czarnego aksamitu wyszywanej złotem. Nie zaspokoiło to wszystkich roszczeń niewiasty, bo oskarżała pozwanego ponadto o rozbicie skrzyni i zagarnięcie łyżek oraz 2 florenów.

W 1483 r. dziedzic Jan Zbigniewski ustąpił wójtowi Ciężkowic Janowi, mężowi Anny z Gabonia, z zastawu w wysokości 20 grzywien, który przypadł mu po podziale majątku z braćmi, oraz wieczyście ze swojej części w Woli Gabańskiej, pozostawionej mu wskutek sukcesji po zmarłym stryju Macieju Gabańskim. Tenże Jan, określony jako „z Ciężkowic”, w 1486 r. sprzedał za 150 grzywien połowę swoich dóbr w Gaboniu i Woli Gabańskiej Marcinowi Wierzbięcie z Przyszowej. Jeszcze w tym samym roku Zofia z Naszacowic, żona Jana – syna Wiernka Gabańskiego z Jazowska, i ów Marcin Wierzbięta z Przyszowej zamienili się dobrami: za połowy Gabonia i Woli Gabańskiej, ale z dopłatą 30 grzywien, Zofia oddała Marcinowi całe Naszacowice.

Ród Wiernków zwany też Gabańskimi używał również innych nazwisk: Mirkowie, Łososińscy, Strońscy i Zagórscy. Oprócz dziedzicznej wsi byli okresowo właścicielami także m.in. Bilska, Bruśnika, Brzany, Falkowej, Jakubkowic (obecnie przysiółek Łososiny Dolnej), Jazowska, Łososiny, Łukowicy, Łyczanki, Michalczowej, Obidzy, Roztoki, Stronia, Świdnika, Witowic i Zagórowa. W 1503 r. wymieniono żonę Jana Gabańskiego – Dorotę, córkę wójta bocheńskiego Stanisława Wylama.

W 1604 r. klasztor klarysek ze Starego Sącza za 6 tys. zł dokupił sobie jeszcze jedną wioseczkę do swojego ogromnego latyfundium – właśnie Gaboń.