җ ˲

Ͳ... | ... | ... | ... | ... | ...




Ͳ

[Allegro.pl - najwi?kszy serwis aukcyjny w Polsce]
!!!
 

    Ͳò
    ó
    ˳
   
   
   
   
   
   

 ϲ
    Akcent
     
Białoruski

    RCHE
    Białoruskie
     Zeszyty
     Historyczne

   
   
   
     

   

     

    ó
     

   
    ͳ
    N
    Inform-
   
    Ͳ
    -KRAJ
    ͳ
   
    pARTisan

   
   
   
    Terra Alba
    Terra Historica
    Գ

   
   
    Czasopis

 



    Ͳ SETPro://DTP=Designing+Typesetting+Programming/ - Belarusan Newspaper in Free World  Belarus-NATO    www.bialorus.pl BrestOnline i  NGO ii      ArfaBel      볳 ˳  ZBM

 

 

BIAŁORUSKIE ZESZYTY HISTORYCZNE Ͳ

[ ]

 
ó - Białoruskie Zeszyty Historyczne nr 13

Walki oddziałów KOP naobszarachpółnocno-wschodniej Polski

Dr Jerzy Prochwicz
(Kętrzyn)

Wpolskim planie obronnym Z, opracowanym na wypadek wojny zNiemcami, ziemie północno-wschodniej Polski nie odgrywały militarnie większej roli. Pozostawione tam siły zbrojne zredukowano do minimum. Ponadto podczas trwania działań wojennych, wzwiązku zkoncepcją Naczelnego Wodza obrony tzw. przedmościa rumuńskiego, wycofano ztych terenów większość oddziałów gotowych do walki.

Pozostałe oddziały stanowiły słabą osłonę granic izabezpieczenie całego obszaru, niezdolne do poważniejszych działań bojowych. Znaczną ich część zaimprowizowano wznajdujących się tam ośrodkach zapasowych, pozostałe niemal wcałości należały do oddziałów wartowniczych. Stany liczebne oddziałów były niskie, brak było broni maszynowej oraz artylerii.

Wrejonie Suwałk iAugustowa znajdowało się słabe zgrupowanie ppłk.Michała Osmoli wskładzie baonu KOP Sejny, kompanii leśnego PW, kompanii wartowniczej 31 batalionu wartowniczego, kompanii PW oraz pododdziałów Straży Granicznej1 . Granicę litewską ochraniał pułk KOP Wilno2. Natomiast granicy radzieckiej strzegły pułki KOP Głębokie3, Wilejka iSnów.

Womawianym obszarze znajdowały się oddziały obozu warownego Grodno iWilno jak również Ośrodki Zapasowe (OZ) 1 DP leg. (Wilno), 19 DP (Lida), 29 DP (Baranowicze), Wileńskiej Brygady Kawalerii (BK) (Nowa Wilejka), Suwalskiej iPodlaskiej Brygady Kawalerii (Wołkowysk) ibaza 5pułku lotniczego (Lida)4.

WBaranowiczach znajdowały się także przybyłe tam 16 września pododdziały zmotoryzowane zSGO Narew, wwyniku wcześniej toczonych walk zNiemcami odcięte od grupy. Były to: 20 baplot., 3 kompania zmotoryzowana saperów, 18 batalion saperów, kolumna sanitarna ciężka, 351 kolumna samochodowa5.

Znaczne siły znajdowały się wrejonie Wołkowyska. Było to zgrupowanie Wołkowysk gen.bryg. wst. sp. Wacława Przeździeckiego, powstałe na bazie OZ Suwalskiej, Podlaskiej iczęściowo Wileńskiej BK. Sformowano znich grupę kawalerii osłonowej rtm. Ryszarda Wiszowatego (4 szwadrony), wkońcowej zaś fazie organizacji znajdowała się Rezerwowa BK płk. Edmunda Helduta-Tarnasiewicza6. Ponadto wWołkowysku znalazła się słaba załoga obrony Białegostoku ppłk. Zygmunta Szafranowskiego oraz bez sprzętu 31 i32 dywizjon pancerny Suwalskiej iPodlaskiej BK.

Wpuszczy Białowieskiej iŚwisłockiej przebywały częściowo rozproszone oddziały Podlaskiej iSuwalskiej BK, wrejonie Hajnówki znajdował się 1batalion 207 pp rez. ikompania zwiadowcza pułku7.

Agresja ZSRR zaskoczyła Naczelne Dowództwo irząd. Napływające od szeregu dni wiadomości okoncentracji wojsk nad granicą oceniano jako przedsięwzięcia defensywne inaturalną konsekwencję zbliżania się działań wojennych do terytorium ZSRR8. Wstrząs był tym silniejszy, że agresja nastąpiła po otrzymywanych uspokajających oświadczeniach ze strony ZSRR. Wterenie zapanowała dezorganizacja, wywołana zachowaniem się żołnierzy Armii Czerwonej, którzy zgodnie zotrzymywanymi meldunkami, po walkach na linii strażnic, posuwając się wgłąb terytorium II Rzeczypospolitej na ogół nie strzelali, odnosząc się zdemonstracyjną przychylnością do żołnierzy polskich itwierdząc, że przychodzą zpomocą przeciwko Niemcom.

Agresja wymagała podjęcia przez rząd iNaczelnego Wodza decyzji ostrategicznym znaczeniu. Decydować trzeba było bezzwłocznie, gdyż każda zwłoka wich podjęciu iwydaniu rozkazów, powiększała dezorientację izamieszanie wterenie, mogła też pociągnąć za sobą groźne następstwa ogólnopaństwowe iwojskowe9.

Pierwszą reakcją marsz. Edwarda Śmigłego-Rydza było podjęcie walki. Trudno było pogodzić się zmyślą, że nowy agresor zajmie ziemie wschodnie bez walki.

Jednak szybko, zdaniem gen. bryg. Wacława Stachiewicza, nastąpiła refleksja czym walczyć, gdyż całość wojska zwrócona była przeciwko Wehrmachtowi, ana wschodnich terenach II Rzeczypospolitej znajdowały się tylko formacje KOP, tyłowe ilokalne dowództwa wojskowe.

Wgodzinach popołudniowych 17 września po odbytej naradzie wKutach10 prezydent I. Mościcki wydał orędzie do obywateli, amarsz. E. Śmigły-Rydz dyrektywę do Wojska Polskiego.

Brzmienie dyrektywy Naczelnego Wodza, marsz. E. Śmigłego-Rydza do Wojska Polskiego było następujące: Sowiety wkroczyły. Nakazuję ogólne wycofanie na Rumunię iWęgry najkrótszymi drogami. Zbolszewikami nie walczyć, chyba że wrazie natarcia zich strony albo próby rozbrojenia oddziałów. Zadanie Warszawy imiast, które miały się bronić przed Niemcami bez zmian. Miasta, do których podejdą bolszewicy, powinny znimi pertraktować wsprawie wyjścia garnizonów do Węgier lub Rumunii11.

Dyrektywa nadana została do oddziałów Wojska Polskiego uschyłku dnia 17 września12.

Wojska Frontu Białoruskiego wciągu dnia 17 września po walkach na linii strażnic baonów granicznych KOP, osiągnęły rubież: Głębokie Mołodeczno Nowogródek Baranowicze.

Baony pułku KOP Głębokie po utracie strażnic, mając znaczne straty, rozpoczęły odwrót wkierunku Głębokiego. Dowództwo pułku, nie dysponując wBerezweczu żadnymi pododdziałami, rozpoczęło odwrót wkierunku granicy zŁotwą13 po osi Mosarz Widze. Resztki baonu Łużki około godz. 1900 17 września dołączyły wm. Mosarz do dowództwa pułku14. Wycofujące się pododdziały baonu Podświle wkierunku Głębokiego wtrakcie odwrotu stoczyły potyczki zpododdziałami 5 DS, wwyniku których jeden czerwonoarmista poniósł śmierć, adwóch (wtym oficer) zostało rannych15. Pozostałe pododdziały baonu po dotarciu na przedpole Głębokiego zetknęły się zpododdziałami 5 DS. Wwalce, jaka się wywiązała, pododdziały baonu zostały rozproszone. Trzydziestu żołnierzy baonu dostało się do niewoli16.

Resztki pułku KOP Głębokie po zebraniu się wm. Mosarz, wciągu dnia 18 września kontynuowały marsz ku granicy zŁotwą. 19 września po otrzymaniu wiadomości ozajęciu Wilna przez Armię Czerwoną dotarły do granicy zŁotwą. We wczesnych godzinach rannych 20 września pozostałości pułku KOP Głębokie zdowódcą pułku, ppłk. Janem Światkowskim, przekroczyły granicę zŁotwą wm. Turmont17.

Podporządkowana pułkowi KOP Głębokie Dziśnieńska Półbrygada Obrony Narodowej zchwilą agresji ZSRR została postawiona wstan alarmu iotrzymała rozkaz dotarcia do Wilna18.

18 września około godz. 600 do Wilna dotarł przerzucony transportem kolejowym baon ON Postawy kpt. Józefa Cadera.

Baon ON Brasław kpt. Eugeniusza Tokarskiego wraz zdowództwem Dziśnieńskiej Półbrygady ON, nie mogąc wycofać się na Wilno zpowodu zajęcia go przez oddziały 3 i11 Armii, wycofał się wkierunku granicy zLitwą. Baon dotarł do Dukszt położonych nad jeziorem Dzisna, skąd przeszedł na Litwę19.

Pułk KOP Wilejka ppłk. Józefa Kramczyńskiego na skutek druzgocącej przewagi nieprzyjaciela już po kilku godzinach walk na linii strażnic rozpoczął wymuszony odwrót wkierunku Wilna.

Baon KOP Budsław mjr. Mieczysława Baczkowskiego po walkach we wczesnych godzinach rannych 17 września wmocno uszczuplonym stanie rozpoczął odwrót wkierunku Wilejki. Baon po dotarciu do Wilejki nie zastał już dowództwa pułku, które opuściło Wilejkę ogodz. 1400. Baon, wmyśl otrzymanych rozkazów, rozpoczął marsz wkierunku Wilna. 19 września, po otrzymaniu wiadomości oopanowaniu Wilna przez Armię Czerwoną, dowódca baonu mjr. M. Bączkowski wydał rozkaz marszu na Litwę20.

Baon Budsław 20 września około godz. 1330 wyruszył ze wsi Karawele wkierunku granicy litewskiej. Wchwili podjęcia marszu baon został zaatakowany przez kompanię czołgów. Wsprawozdaniu zdziałalności wczasie wojny kpt. Stefan Czekalski21 otym ataku pisze: Zchwilą jednak wyruszenia rozpoznania jak ikompanii czołowej, został baon zaatakowany zboku ityłu przez kompanię czołgów, która po rozbiciu taboru inajechania na tyralierę strzelającą zkarabinów irkmów rozproszyła ją. Część oddziału odskoczyła wlas, reszta dostała się do niewoli. Tylko drobnej części baonu udało się przedostać na Litwę.

Baon Krasne mjr. Stanisława Starzyńskiego wwyniku nacisku pododdziałów 100 DS z16 KS i36 DKaw. 3 KKaw. rozpoczął wycofywanie się wkierunku Wilna. Baon wtrakcie odwrotu po osi Krasne Mołodeczno Oszmiana dokonywał zniszczeń mostów ilinii telefonicznych22. Wycofujący się 18 września pododdział baonu23 wtrakcie próby zniszczenia mostu przez rzekę Berezynę został zaatakowany przez batalion rozpoznawczy 6 BPanc.

Wwyniku starcia do niewoli dostało się 9 żołnierzy pododdziału, wtym 2 oficerów24. Około południa 18 września gros sił baonu Krasne dotarło do Oszmiany, gdzie zebrała się znaczna część pododdziałów pułku Wilejka25. Dowódca pułku ppłk J. Kramczyński wOszmianie przyjął defiladę pododdziałów pułku. Pułk KOP Wilejka wyruszył wkierunku Wilna.

Baon KOP Krasne, maszerując wraz zpododdziałami pułku KOP Wilejka, wgodzinach popołudniowych 18 września został zaatakowany przez 8 pułk czołgów 36 DKaw. koło Juryszan. Baon został rozproszony, resztki baonu zdołały przedostać się na Litwę26.

Szwadron kawalerii KOP Krasne rtm. Konstantego Antona (czasowo dowodzony przez por. Ryszarda Cieślińskiego)27 osłaniając baon Krasne wycofał się 17 września po osi Mołodeczno Bienica. Szwadron wraz zinnymi pododdziałami pułku Wilejka koło m. Juryszany, zaatakowany przez 8 pułk czołgów 36 DKaw. ponosząc duże straty, zostaje rozproszony.

Wswej relacji kpr. rez. Wincenty Surynt tak opisuje atak czołgów na szwadron: Gdy maszerowaliśmy jako ostatni wtej ostatniej dla nas defiladzie (defilada oddziałów pułku KOP Wilejka wOszmianie), słychać już było szum czołgów za nami. Parę kilometrów za Oszmianą czołgi weszły nam na ogon. Zaczyna się ogromne zamieszanie. Szwadron skręca wlewo, zastępca dowódcy szwadronu oraz kpr. Skrunc jadą wprawo28.

Resztki szwadronu Krasne pod dowództwem rtm. K. Antona oraz grupy żołnierzy rozproszonego baonu Krasne rano 19 września okrążone wRudominie (około 10 km na południe od Wilna) skapitulowały29.

Baon KOP Iwieniec kpt. Edwarda Nowrata, ponosząc stosunkowo niewielkie straty wwalkach ostrażnice, wycofał się wkierunku Lidy. Wrejonie m.Żukowy Borek nad Niemnem, wtrakcie przerwy wmarszu, baon zaatakowany został przez 145 pułk kawalerii mjr. Karpenki z4 DKaw.

Wzaciętej walce baon stawił skuteczny opór 145 pułkowi kawalerii. Został on jednak złamany po wprowadzeniu przez nieprzyjaciela do walki pułku artylerii. Baon Iwieniec uległ niemal całkowitemu rozbiciu. Nieprzyjaciel wwalkach poniósł dotkliwe straty. We wspomnieniach dotyczących działań 6 KKaw. późniejszy marszałek Związku Radzieckiego Andriej J. Jeremienko poniesione straty 145 p. kaw. usprawiedliwia brakiem doświadczenia dowódcy pułku30.

Szwadron kawalerii KOP Iwieniec rtm. Ksawerego Wejtki wycofując się bez walk znieprzyjacielem dotarł wcałości do granicy litewskiej, przekraczając ją31.

Pułk KOP Snów ppłk. Jacka Jury, ochraniający granicę wpołudniowej Nowogródczyźnie wwyniku przewagi wojsk Dzierżyńskiej Grupy Konno-Zmechanizowanej rozpoczął we wczesnych godzinach rannych 17 września odwrót zzajmowanych pozycji.

Baon KOP Stołpce, wycofujący się wkierunku Nowogródka wogniu walk, został 20 września okrążony wm. Mir ipoddał się32 oddziałom 6 DS 10 Armii33.

Baon Kleck dowodzony przez kpt. Stanisława Zwojszczyka po walkach na linii strażnic wycofał się wciągu dnia 17 września wkierunku Łunińca. Podczas odwrotu baon utracił większość taborów. Na mocy rozkazu dowódcy KOP gen. bryg. Wilhelma Orlika-Ruckemanna baon został 17 września podporządkowany brygadzie KOP Polesie34. Wciągu dnia 18 września baon bez kontaktu znieprzyjacielem wycofał się wkierunku południowym, docierając 19 września do Łunińca. Wgodzinach nocnych 19 września dotarł do Łunińca także baon Ludwikowo kpt. Andrzeja Szumlińskiego. Dowództwo nad obu baonami objął ppłk J. Jura35. Połączone baony transportem kolejowym wyruszyły wkierunku koncentracji oddziałów KOP wrejon na zachód od rzeki Styr36.

Odwrót pułku KOP Snów spowodował, że oddziały 4 Armii komdywa Wasilija J. Czujkowa zwiększyły tempo natarcia, zajmując 19 września Prużanę, a20 września Kobryń.

Osiągnięcie przez wojska Frontu Białoruskiego pod koniec dnia 17 września rubieży Głębokie Mołodeczno Nowogródek Baranowicze umożliwiło podjęcie przygotowań do dalszego natarcia wkierunku na Wilno iGrodno oraz Brześć.

18 września dowódca wojsk Frontu Białoruskiego komandarm II rangi Michaił P. Kowalow wydał rozkaz dotyczący opanowania Wilna37.

Wilno zdobywać miały dwie grupy bojowe sformowane przez 3 i11 armię. Z3 Armii wydzielono do zdobycia Wilna grupę bojową pod dowództwem kombryga Piotra N. Achlustina wskładzie: 24 DKaw. wzmocniona 22 i25 BPanc. zzadaniem uderzenia na miasto zpółnocnego wschodu.

Grupa bojowa 11 Armii pod dowództwem kombryga S. P. Zybina wskładzie: 36 DKaw. wzmocniona 6 BPanc. otrzymała zadanie uderzenia na Wilno zpołudniowego wschodu. Wilno miało być opanowane do wieczora 18 września.

Wobec dużych odległości grup bojowych od Wilna (około 80 km), trudności zzaopatrzeniem wpaliwo dla czołgów imechanicznych środków transportu oraz przesadnymi ocenami możliwości obrońców Wilna, termin opanowania miasta przesunięto na rano 19 września.

Agresja ZSRR zastała wwyjątkowo trudnej sytuacji Obóz Warowny Wilno. Planowana wczasie pokoju załoga obozu warownego nie została wystawiona, gdyż przeznaczone dla niej formacje zmobilizowane zostały do 35 DP rez. WWilnie pozostały wcharakterze załogi wyłącznie ośrodki zapasowe iformacje tyłowe. Obowiązki dowódcy sprawował płk dypl. Jarosław Okulicz-Kozaryn, dowódca opl OK38. Po agresji ZSRR załogę Wilna wzmocniły także trzy baony graniczne pułku KOP Wilno: Orany, Troki iNiemenczyn oraz batalion ON Postawy.

Ogółem siły skoncentrowane wWilnie stanowiły równowartość około 16 baonów, lecz obardzo niskich stanach liczebnych isłabym uzbrojeniu, co wznacznym stopniu obniżało ich wartość bojową. Załoga liczyła około 7tys. uzbrojonych żołnierzy39.

Baony pułku KOP Wilno po przybyciu wciągu dnia 17 września do Wilna zajęły według niepełnych danych prawdopodobnie pozycje wpołudniowo-wschodniej40 ipółnocno-zachodniej części miasta41.

Baon KOP Orany kpt. Stanisława Gettera zajął pozycje na południe od cmentarza na Rossie42.

Baon Niemenczyn mjr. Czesława Mierzejewskiego zajął pozycje wpółnocno zachodniej części miasta.

Realizowane przedsięwzięcia doskonalące iwzmacniające obronę Wilna mimo swej intensywności były chaotyczne i, jak wykazał późniejszy przebieg wydarzeń, nieskuteczne.

18 września płk J. Okulicz-Kozaryn przeprowadził rozmowę zgen. bryg. J. Olszyną-Wilczyńskim dotyczącą obrony Wilna43. Wwyniku rozmowy płk J. Okulicz-Kozaryn na polecenie dowódcy OK III wydał rozkaz stwierdzający, że nie jesteśmy zbolszewikami wstanie wojny, że oddziały na dodatkowy rozkaz opuszczą Wilno iprzejdą granicę litewską; oddziały niebojowe mają rozpocząć opuszczanie miasta, bojowe pozostają na pozycjach, lecz nie wolno im strzelać bez jego rozkazu44.

Po godzinie 1700 18 września do Wilna (od strony południowo-wschodniej) podeszły pododdziały zbiorczej brygady czołgów płk. Mirosznikowa45. 8 pułk czołgów atakujący od południa po kilkudziesięciominutowej walce zkompanią Olkieniki kpt. Antoniego Kwiatkowskiego zbaonu KOP Orany ogodz. 2000 zajmuje południowo-wschodni skraj Wilna, pozostając tam do rana 19 września. Walkę tę tak przedstawia wswojej relacji dowódca kompanii odwodowej kpt. Jerzy Gędzierski zbaonu KOP Troki: Ogodz. 1730, wczasie wydawania kolacji, podbiegł do mnie porucznik nieznany mi izameldował, że zrozkazu dowódcy Obozu Warownego wojsko, które jest na Rossie, ma natychmiast przejść na ulicę Beliny, gdyż tam idą czołgi bolszewickie. (...) Wczasie drogi usłyszałem na ulicy Beliny kilka wybuchów granatów wrejonie kompanii Olkieniki kpt. Kwiatkowskiego. Wyjechały 3 czołgi, które przypuszczalnie ze względu na ciemność nie zauważyły kompanii. Nie kazałem strzelać ze względu na fatalne położenie kompanii, czołgi pojechały wkierunku Ostrej Bramy. Wysłany patrol zameldował mi, że kpt. Kwiatkowski jest ciężko ranny, akompania jego wobec czołgów jest bezsilna, wgłębi na szosie stoi kilkadziesiąt czołgów46.

7 pułk czołgów zostaje zatrzymany na zachodnim skraju Wilna.

Wzaistniałej sytuacji ogodz. 1710 18 września dowódca południowego odcinka obrony Wilna ppłk Stanisław Szyłejko złożył płk. dypl. J. Okuliczowi-Kozarynowi meldunek opojawieniu się czołgów nieprzyjaciela zjednoczesnym zapytaniem, czy ma do nich otwierać ogień. Odpowiedź przyszła, gdy czołgi przekroczyły już pierwszą linię obrony ido ich zwalczania użyto formacji odwodowych. Jak się później okazało, były to wozy bojowe 8 pułku czołgów, które po rozproszeniu batalionu iszwadronu KOP Krasne podeszły do Wilna od strony południowej przez Miedniki iKamienny Ług47.

Po otrzymaniu meldunku onacierających czołgach sowieckich ogodzinie 1710 płk Okulicz-Kozaryn podjął decyzję, która negowała całkowicie wcześniej wydane polecenia. Chcąc zyskać na czasie polecił ppłk. Tadeuszowi Podwysockiemu, aby udał się na kierunek południowy (skąd nacierały czołgi sowieckie 8 pcz) ipodjął rozmowy zagresorem. Misja nie powiodła się, czołgiści sowieccy nie wyrazili najmniejszego zainteresowania rozmową, asamochód ppłk. T. Podwysockiego pomimo oznaczenia białą flagą, został ostrzelany izmuszony do wycofania się. Od tej chwili wydarzenia rozgrywały się szybko.

Podpułkownik T. Podwysocki po powrocie nie zastaje już płk. J. Okulicza-Kozaryna iwpowyższej sytuacji postanawia bronić miasta. Jest jednak za późno. Zgodnie zdecyzją podjętą już wcześniej większość sztabu dowództwa Obozu Warownego wyjechała zmiasta, nie czekając na dyspozycje bezpośredniego przełożonego. Wpowyższej sytuacji około godziny 2030 ppłk T. Podwysocki zdecydował się na odwrót zWilna wkierunku granicy litewskiej48.

Baony pułku KOP Wilno wzaistniałej sytuacji znalazły się wtrudnym położeniu. Pozbawione broni przeciwpancernej były bezbronne wobec nacierających czołgów. Dowódca pułku ppłk Kazimierz Kardaszewicz wyprowadził zmiasta baony Orany iNiemenczyn. Baon Troki pozostał na zajmowanych dotychczas pozycjach, prowadząc walki. Podporucznik rezerwy E. Gilurski jako jeden zoficerów niepełnego batalionu KOP Troki, który wgodzinach popołudniowych dnia 18 września przemieścił się zMarkucia na Rossę ulicą Beliny, tak relacjonuje przebieg walki zczołgami 6 BPanc.: Po zapadnięciu zmierzchu słychać było warkot sowieckich czołgów od strony Lipówki, zbliżających się wkierunku naszych stanowisk. Wkrótce rozpoczęło się piekło. Znaleźliśmy się pod silnym ostrzałem zróżnej broni. Szczególnie denerwujące były pociski świetlne ijazgotliwe. Do północy strzały ucichły, ale słychać było silny warkot czołgów od strony centrum Wilna. Ato znaczyło, że czołgi znalazły się już na tyłach naszej obrony. Oświcie poszedłem na prawe skrzydło naszej obrony do mjr. Sylwestra Krasowskiego. Dowódca oznajmił, że sytuacja jest krytyczna inie ma sensu dalsze stawianie oporu, po prostu szkoda żołnierzy. Wydał rozkaz opuszczenia stanowisk iratowania się we własnym zakresie49.

Baon KOP Niemenczyn 20 września przekroczył wMejszagole granicę litewską50.

Baon KOP Orany nad granicą litewską wszedł wskład zgrupowania płk. wst. spocz. Kazimierza Rybickiego, zktórym 21 września pod Oranami stoczył zaciętą walkę zczołgami ipiechotą nieprzyjaciela z100 DS. Walka trwała 2-3 godziny51. Po przebiciu się przez oddziały radzieckie zgrupowanie płk. wst. sp. K. Rybickiego dotarło do Marcińkaniec, jednak wobec zagrożenia otoczeniem 22 września przekroczyło granicę52.

Baon Troki, rozproszony wtrakcie wycofywania się, ogodz. 2400 18 września, wraz zczęścią baonu Nowe Święciany oraz dowództwem pułku wdniach 21 i22 września przekroczył granicę litewską53.

Zgrupowanie ppłk. M. Osmoli, którego trzonem był baon KOP Sejny, wwyniku decyzji opuszczenia garnizonów Grodno, Osowiec, Augustów iSuwałki54 przez siły Grupy Operacyjnej Grodno, otrzymało rozkaz przejścia do rejonu Sopoćkiń. Wprzededniu agresji ZSRR baon KOP Sejny55 kontynuował marsz wkierunku Grodna. 18 września baon KOP Sejny przeprawia się przez Niemen na wprost wioski Hoża56.

Po osiągnięciu wsi Hoża, do baonu dociera wiadomość oagresji ZSRR. Wiadomość ta wstrząsnęła żołnierzami baonu KOP Sejny.

Dowódca kompanii ckm por. Mieczysław Kłosiński pisze wswej relacji: Tu dowiedzieliśmy się, że Sowiety uderzyły na strażnice KOP; wycięły je wpień, poza tym armia czerwona posuwa się wgłąb kraju. Przy czym różne były wiadomości, że trudno było wto wszystko uwierzyć57.

Baon KOP Sejny wobec zaistniałej sytuacji powraca na lewy brzeg Niemna iprzechodzi do Sopoćkiń58. Baon zajmuje pozycje na przedpolu Sopoćkiń. 22 września baon zostaje zaatakowany przez Oddział Wydzielony 2 BPanc. 15 KPanc. pod dowództwem mjr. Czuwakina59.

Baon KOP Sejny, zaatakowany wgodzinach rannych 22 września od strony południowej ipółnocnej, po krótkiej walce, ponosząc znaczne straty ibędąc częściowo rozproszony wycofał się wkierunku Kanału Augustowskiego60. Wtrakcie walk zginął między innymi dowódca kompanii odwodowej baonu por. Jan Trzeszczkowski.

Baon KOP Sejny po dotarciu nad Kanał Augustowski organizuje obronę kanału. 23 września stanowiska obronne baonu zaatakowały pododdziały 4 DKaw. i101 pułku strzeleckiego. Baon, tocząc zacięte walki, wycofywał się wkierunku granicy litewskiej na Kalety. Po krótkiej walce wKaletach baon, wobec miażdżącej przewagi nacierających sił Dzierżyńskiej Grupy Konno-Zmechanizowanej, wycofał się nocą do m. Budwieć na granicy polsko-litewskiej. Po osiągnięciu m. Budwieci ppłk M. Osmola, wobec braku żywności, amunicji oraz małego stanu osobowego baonu, będąc przy tym otoczony, rozkazał przekroczyć granicę litewską61.

Resztki baonu KOP Sejny przekroczyły granicę 24 września ogodz. 130 wnocy62.

Należy podkreślić, że po walkach na linii strażnic, wobec poniesionych strat, baony graniczne nie przedstawiały wwiększości poważniejszej siły bojowej. Niemniej jednak wycofujące się baony wtrakcie odwrotu podejmowały próby oporu, które wobec zdecydowanej przewagi nacierających jednostek Armii Czerwonej, ich szybkości działania nie mogły przynieść powodzenia. Nieliczne próby zorganizowanego oporu kończyły się niemal całkowitą zagładą oddziałów KOP. Udział baonów KOP wobronie Wilna, wobec braku zdecydowania dowódcy obrony miasta płk. J. Okulicza-Kozaryna zakończył się ich wycofaniem wkierunku granicy litewskiej ijej przekroczeniem.

쳳, 1939 . , - .


1 Polskie Siły Zbrojne w drugiej wojnie światowej (dalej: PSZ), t. I, cz. 3, Londyn 1959, s. 91.
2 Odtworzony pułk KOP Wilno dowodzony przez ppłk. Kazimierza Kardaszewicza składał się z czterech baonów granicznych: Orany, Troki, Niemenczyn, Nowe Święciany.
3 Na zapleczu pułku KOP Głębokie znajdowała się podporządkowana mu Dziśnieńska Półbrygada Obrony Narodowej.
4 W. Cygan, Działania wojenne na Nowogródczyźnie, Wileńszczyźnie i Grodzieńszczyźnie po 17.09.1939, Wojskowy Przegląd Historyczny (WPH), 1989, nr 1-2, s. 60-61.
5 Tamże
6 Rezerwowa Brygada Kawalerii Wołkowysk składała się z trzech rezerwowych pułków konnych (101, 102, 110 p. rez.) oraz rezerwowego pułku pieszego (103 p. szwol. rez.), Cz. Grzelak, W. S. Kowalski, Kodziowce 1939, Warszawa 1993, s. 12-16.
7 Relacja mjr. (w 1939 r. kpt.) Ludwika Skoczowskiego, I adiutanta 207 pp rez. z 20.06.1946 r., CAW, II/3/3, s. 195.
8 Sprawozdania informacyjne Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza za okres od 1-17 września 1939 r. nie wzbudzały niepokoju. Sprawozdania informacyjne Oddziału II Sztabu Naczelnego Wodza (Dokumenty). Materiały. Dokumenty. Źródła. Archiwalia. Kampania wrześniowa 1939 r., oprac. A. Suchcitz, z. 2, Londyn 1986, s. 23﷓100.
9 Pisma gen. bryg. Wacława Stachiewicza, Szefa Sztabu Naczelnego Wodza w roku 1939, Zeszyty Historyczne (ZH), Paryż, 1979, nr 50, s. 193-197.
10 Narada odbyła się około godz. 16. w Kutach w kwaterze min. spraw zagranicznych Józefa Becka z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego, premiera Felicjana Sławoja-Składkowskiego, marsz. E. Śmigłego-Rydza i ministra spraw zagranicznych Józefa Becka.
11 PSZ, t. I, cz. 4, s. 566-567; CAW, II/14, s. 245 Depesza Naczelnego Wodza w sprawie zadań walczących jednostek i zachowania wobec Armii Radzieckiej.
12 Dyrektywa została zaszyfrowana o godz. 2130, a o godz. 2140 ppłk. dypl. Marian Zalewski potwierdził odbiór jej do nadania przez radio. PSZ, t. I, cz. 4, s. 567.
13 Relacja sierż. Mariana Zawiły dowódcy drużyny radio pułku KOP Głębokie. AWsch., II/1004, s. 5.
14 Sprawozdanie mjr. Franciszka Benrota, dowódcy baonu Łużki, [w:] R. Szawłowski, Wojna polsko-sowiecka 1939, Warszawa 1995, t. 2, s. 31; Relacja sierż. M. Zawiły, dz. cyt., s. 6.
15 Cz. Grzelak, Dziennik sowieckiej agresji. Wrzesień 1939, Warszawa 1994, s. 131. Pododdział, który dokonał ostrzału wg Cz. Grzelaka prawdopodobnie był ze składu baonu Łużki. Według mojej oceny pododdział ten wchodził w skład 2 kompanii granicznej Prozorki baonu Podświle. Za taką tezą przemawia miejsce ostrzału południowy zachód od Prozorek, jak również przypuszczalna trasa odwrotu 2 kompanii granicznej po osi Prozorki Plissa Głębokie.
16 Cz. Grzelak, Dziennik ..., s. 131.
17 Sprawozdanie mjr. F. Benrota, [w:] R. Szawłowski, Wojna..., t. 2, s. 31; Relacja M. Zawiły, dz. cyt., s. 12.
18 Na wiadomość o agresjii ZSRR oddziały znajdujące się na terenie północno-wschodniej Polski otrzymały rozkaz gen. bryg. Józefa Olszyny-Wilczyńskiego, dowódcy OK III Grodno, skierowania się ku głównym ośrodkom administracyjnym, tzn. Wilna i Grodna.
19 J. Jasnowski, E. Szczepanik, Napaść sowiecka i okupacja polskich ziem wschodnich (wrzesień 1939), Londyn 1985, s. 79; W. Cygan, Kresy w ogniu. Wojna polsko-sowiecka 1939, Warszawa 1990, s. 35, podaje, że baon ON Brasław po dotarciu do Dukszt przeszedł na Łotwę. Wziąwszy pod uwagę położenie geograficzne Dukszt oraz bliskość granicy litewskiej (w linii prostej ok. 6 km) sądzę, że W. Cygan pomylił się (do granicy łotewskiej w linii prostej około 23 km).
20 R. Szawłowski, Wojna..., t. 1, s. 73.
21 Sprawozdanie kpt. S. Czekalskiego [w:] R. Szawłowski, t. I, s. 73.)
22 Pluton dowodzony przez ppor. rez. Wiktora Boruckiego. W. Borucki, Bolszewicy śmiali się w swych czołgach, Dziennik Polski i Dziennik Żołnierza, 1981, nr 221, s. 2.
23 Prawdopodobnie byli to żołnierze 3 kompanii granicznej Bakszty Małe, Cz. Grzelak, Dziennik..., s. 131.
24 Cz. Grzelak, Dziennik..., s. 131.
25 Baon KOP Iwieniec oraz szwadron kawalerii KOP Iwieniec wycofał się w kierunku Lida Grodno.
26 Cz. Grzelak, Dziennik..., s. 134; E. Iwanowski, Ataku naczinali tankisty, Moskwa 1984, s. 9-10.
27 Rtm. K. Anton w dniu 17 września przebywał w Wilnie, do szwadronu dołączył 18 września.
28 Fragmenty relacji kpr. rez. Wincentego Surynta, [w:] Cz. Grzelak, Wilno 1939, Warszawa 1993, s. 45.
29 W. Cygan, Kresy w ogniu..., s. 34; Cz. Grzelak, Dziennik..., s. 142-143; W. Surynt, 8 Szwadron Kawalerii KOP Krasne nad Uszą w kampanii wrześniowej, Przegląd Kawalerii i Broni Pancernej, t. VIII, 1971, nr 60, s. 302-304; tamże, Szwadron KOP Krasne, t. VIII, 1971, nr 62, s. 518.
30 A. J. Jeremienko, W naczale wojny, Moskwa 1964, s. 14-23. Major Karpenko poprzednio dowodził szwadronem.
31 R. Szawłowski, Wojna..., t. I, s. 73-74.
32 Agresja sowiecka na Polskę w świetle dokumentów 17 września 1939, t. 3, red. nauk. Cz. Grzelak, Warszawa 1995, s. 200; Relacja plut. Bonifacego Szawłowskiego, w posiadaniu autora.
33 6 DS etatowo wchodziła w skład 3 KS. Zarządzeniem nr 124 Sztabu Frontu Białoruskiego z 19 września została podporządkowana 11 KS. Zajmowała pod koniec 20 września rejon Mir Stołpce Opieczki. Agresja sowiecka..., t. 3, s. 199. Najprawdopodobniej oddziałom 6 DS poddały się w m. Mir resztki baonu KOP Stołpce.
34 H. Dominiczak, Granica wschodnia Rzeczypospolitej Polskiej w latach 1919-1939, Warszawa 1992, s. 247. W dniu 17 września dowódca KOP, gen. bryg. W. Ruckemann (m. p. Dawidgródek) miał łączność tylko z baonem KOP Kleck, brygadą KOP Polesie i pułkiem KOP Sarny.
35 W. Cygan, Kresy w ogniu..., s. 66.
36 Wg zarządzenia gen. bryg. W. Ruckemana wycofujące się oddziały KOP miały się skoncentrować: Brygada KOP Polesie w rejonie Pokost Zarzeczny Moroczna; Pułk KOP Sarny w rejonie Perykale Kuchecka Wola, W. Szwałowski, Wojna..., t. 2, s. 100.
37 Rozkaz bojowy dowódcy Frontu Białoruskiego dla dowódcy 3 Armii nakazujący opanowanie Wilna, Agresja sowiecka..., t. 3, s. 75-76.
38 Dowódcą Obozu Warownego Wilno był komendant m. Wilna ppłk Tadeusz Podwysocki. W. Cygan, Kresy w ogniu..., s. 35. Pułkownik J. Okulicz-Kozaryn, który od 13 września przebywał w Wilnie na czele części dowództwa OK III Grodno, był więc niejako zastępcą dowódcy OK III gen. bryg. J. Olszyny-Wilczyńskiego i w tym charakterze objął dowództwo nad całością sił w Wilnie.
39 PSZ, t. I, cz. 4, dz. cyt., s. 467.
40 Baon KOP Orany i baon KOP Troki.
41 Baon KOP Niemenczyn.
42 Relacja ppor. rez. Edwarda Gilurskiego, w posiadaniu autora.
43 Cz. Grzelak, Wilno 1939, Warszawa 1993, s. 52-53.
44 P. Łossowski, O decyzji opuszczenia Wilna w 1939 roku, ZH, 1988, z. 85, s. 213-215. O słuszności tego rozkazu płk dypl. J. Okulicz-Kozaryn był prawdopodobnie nie przekonany, toteż przez cały dzień wahał się z podjęciem ostatecznej decyzji.
45 W skład zbiorczej brygady czołgów pod dowództwem płk. Mirosznikowa wszedł 7 pcz. z 24 DKaw. i 8 pcz. z 36 DKaw.
46 Sprawozdanie kpt. Jerzego Gędzierskiego, [w:] R. Szawłowski, Wojna..., t. 2, s. 32.
47 Cz. Grzelak, Wilno..., s. 61.
48 R. Szawłowski, Wojna..., t. 1, s. 81.
49 Cz. Grzelak, Wilno..., s. 72. Major S. Krasowski był dowódcą baonu KOP Troki.
50 P. Łossowski, Litwa a sprawy polskie 1939-1940, Warszawa 1982, s. 38-39.
51 W. Cygan, Działania wojenne..., s. 67; Cz. Grzelak, Dziennik..., s. 162.
52 W. Cygan, Działania wojenne..., s. 67.
53 W. Barancewicz, Ze wspomnień dowódcy 4 baterii 2 Dyonu Artylerii Przeciwlotniczej w kampanii 1939r., Bellona, 1973, zesz. 10, s. 40-41.
54 M. Bielski, Obrona Grodna we wrześniu 1939r., WPH, 1990, nr 3-4, s. 59.
55 W trakcie marszu zgrupowanie ppłk. M. Osmoli zostało rozwiązane uzupełniając skład baonu KOP Sejny. Relacja por. Józefa Kondratowicza, dowódcy plutonu w baonie KOP Sejny, [w:] R. Szawłowski, Wojna..., t. 2, s. 89.
56 W. Kowalski, Hej tam na granicy od Sejn na Podole. Z dziejów 24 baonu KOP Sejny, Sejny 1995, s. 142-143.
57 Relacja por. Mieczysława Kłosińskiego, [w:] W. Kowalski, Hej tam ..., s. 157; Relacja por. J. Kondratowicza, [w:] R. Szawłowski, Wojna..., t. 2, s. 90.
58 Przejście do Sopoćkiń odbyło się prawdopodobnie na rozkaz ówczesnego dowódcy garnizonu Grodno, płk. w st. sp. Bronisława Adamowicza.
59 J. Magnuski, M. Kołomijec, Czerwony blitzkrieg, Warszawa 1994, s. 70.
60 Cz. Grzelak, Dziennik..., s. 167.
61 Relacja por. M. Kłosińskiego, [w:] W. Kowalski, Hej tam..., s. 184.
62 Tamże.


ó  

ó

[ ]

 : bzh@wp.pl



   Dzied Talasz

- Ͳ
kamunikat@poczta.onet.pl
-