Zmienne zachmurzenie
2009-08-07

Pamięci pilotów Su-20

Samoloty myśliwsko-bombowe Su-20 publicznie zaprezentowano w Polsce podczas powietrznej defilady 22 lipca 1974 roku. Ogółem do naszego kraju trafiło 27 tych maszyn, bazujących wyłącznie w Powidzu. Właśnie dlatego to na powidzkim lotnisku ustawiono pamiątkową tablicę, na której umieszczono nazwiska pilotów, zasiadających za sterami pierwszych w Polsce samolotów o zmiennej geometrii skrzydeł.

Fot. autor
Pierwsze myśliwsko-bombowe samoloty Su-20 trafiły do Polski w 1974 roku. 22 lipca zaprezentowano je podczas powietrznej defilady nad Warszawą. Wcześniej grupa wybranych pilotów w radzieckim Krasnodarze przeszła szkolenie na nowym typie, uważanym w owych czasach za konstrukcję bardzo nowoczesną. Samoloty zostały dostarczone do stacjonującej na lotnisku w Powidzu 7 Brygady Lotnictwa Bombowo-Rozpoznawczego. Wskutek zmian struktury wojsk lotniczych, brygada później była przeformowana w pułk, następnie w eskadrę, jednak macierzystą bazą Su-20 był zawsze Powidz. Polsce dostarczono ogółem 27 egzemplarzy samolotów, ostatnie z nich eksploatowano do 1997 roku. W końcowym okresie użytkowania Suchojów w lotnictwie wojskowym, na powidzkim lotnisku pojawiła się pamiątkowa tablica, istniejąca do dziś. Umieszczono na niej nazwiska 84 pilotów, którzy zasiadali za sterami Su-20. Była to lokalna inicjatywa grupy pilotów tych maszyn. Opracowano projekt tablicy, uzbierano fundusze, pomoc okazali też inni piloci, rozproszeni po całym kraju. Oprócz tablicy, pomysłodawcy postarali się też o pozyskanie jednego egzemplarza samolotu. Dzięki temu – obok np. egzemplarza w krakowskim Muzeum Lotnictwa Polskiego – Su-20 możemy dziś zobaczyć również w Powidzu, gdzie obecnie mieści się 33 Baza Lotnicza oraz Dowództwo 3 Skrzydła Lotnictwa Transportowego. Jest to egzemplarz o numerze 6253 w barwach 7 Pułku Lotnictwa Bombowo-Rozpoznawczego.

Gdy w latach 70. samoloty trafiły do 7 Brygady, na jej wyposażeniu znajdowały się jeszcze odrzutowe bombowce Ił-28. Po ukompletowaniu stanu Su-20 (dysponowały nim dwie eskadry brygady), Iły uroczyście pożegnano i wycofano. Ponieważ nie opracowano wersji dwumiejscowej Su-20, piloci loty szkolne wykonywali na starszych samolotach Su-7U, a także na budowanych w Polsce licenyjnych SBLim-2. Te ostatnie były wykorzystywane zwłaszcza do lotów szkolnych z zasłoniętą kabiną lub w trudnych warunkach atmosferycznych.

Jednym z pilotów, którego nazwisko możemy odczytać na tablicy, jest Tadeusz Pieciukiewicz. Pułkownik rezerwy, obecnie pracownik MON – zastępca dyrektora Biura F-16, na Su-20 latał w latach 1976-1985. – Lubiany przez pilotów, stosunkowo lekki, dysponujący całkiem przyzwoitymi osiągami i znacznym udźwigiem, z silnikiem o dużym ciągu – tak po latach były pilot wspomina Su-20. Samolot mógł przenosić do 4000 kg uzbrojenia, najlepiej sprawował się bez dużego ładunku. – Przy umiarkowanym obciążeniu i na małej wysokości Su-20 charakteryzowały się bardzo dobrą manewrowością – twierdzi płk Pieciukiewicz. – Często jednak wykonywane były na nich dalekie loty na dużych wysokościach nad Bałtykiem, z zasobnikami rozpoznawczymi KKR i dodatkowymi, podwieszanymi zbiornikami paliwa. Piloci żartowali wówczas, że samolot posiada manewrowość "ciężarnej krowy" – opisuje pułkownik.

Na Su-20 zabudowane było proste, klasyczne wyposażenie awioniczne. – Wyjątek stanowiły dość nowoczesny w tamtych latach system radionawigacyjny RSBN – odpowiednik zachodniego systemu TACAN – oraz nieco skomplikowany celownik do bombardowania z manewru pionowego – mówi Tadeusz Pieciukiewicz.

Polska miała otrzymać 26 samolotów Su-20. 27 egzemplarz dostarczono nam za samolot utracony w wypadku, w wyniku którego śmierć poniósł jeden z pilotów – mjr Jerzy Doliniec. Doszło do niego w 1975 roku z powodu niedoskonałości konstrukcji fotela katapultowego (katapultowanie nastąpiło po awarii silnika). Na tablicy w Powidzu daty śmierci widnieją jeszcze przy trzech nazwiskach. Podczas szkolenia w ZSRR w 1974 roku zginął mjr Tadeusz Kołodziejek, pilot Iłów. Cztery lata później, w 1978 roku, podczas lotu nocnego rozbił się samolot pilotowany przez por. Antoniego Dziadowca. Ostatni wypadek na Su-20 wydarzył się w 1995 roku – zginął wówczas wykonujący lot treningowy mjr Grzegorz Falenta.
 
Galeria zdjęć (4):
fot. autor

Dodaj komentarz