Stankiewicz Waldeemar, potyczki z genealogią

Teresa Zielińska

Radziwiłłowie herbu Trąby - dzieje rodu

 
 

Zwiedzający pałac Radziwiłłów w Nieborowie mogą tam podziwiać piękną rycinę przedstawiającą drzewo genealogiczne tego rodu według stanu z połowy XVIII w. Do połowy wysokości drzewa umieszczono na nim mitycznych protoplastów rodu, a dopiero powy­żej tej granicy pojawiają się rzeczywiście reprezentanci Radziwiłłów. Całość miała utwierdzać w przekonaniu o ich pochodzeniu od „starożytnych Rzymian", a następnie od litewskiej dynastii wielkoksiążęcej. Tymczasem, wbrew twierdzeniom Władysława Semkowicza, nie utrzymał się nie tylko ten pogląd, ale nawet teza, również Semkowicza, zaliczająca protoplastów Radziwiłłów do starych rodów kniaziowskich. W świetle najnowszych badań wywodzili się oni w rzeczywi­stości ze środowiska rodów bojarskich, które w ciągu XV w. szybko awansowały w otoczeniu wielkich książąt litewskich, wypierając dawniejsze elity władzy.
Ościk (f 1442/1444) używający też imienia chrzestnego Krystyn, pierwszy znany na podstawie źródeł przodek Radziwiłłów, należał jeszcze za rządów Witolda do ścisłego grona panów rady litewskiej, co oznaczało poważny udział we władzy, a piastował wysoki urząd kasztelana wileńskiego. Zebrał też znaczny majątek, pochodzący po części z nadań wielkoksiążęcych, a także wynikający z własnej działalności osadniczej: dobra Muśniki, Upniki, Birże. Ościk występował jako dziedzic Kiernowa, ale według Tadeusza Wasilewskiego, posiadał zapewne tylko część włości kiernowskiej . Spośród czterech synów Ościka najwybitniejszą postacią stał się Radziwiłł (t 1477).

        

Radziwiłł Ościkowicz uzyskał tak wysoką pozycję społeczną, że przy próbie zamachu stanu (1452), rozważano możliwość osadzenia go na tronie wielkoksiążęcym na miejsce Kazimierza Jagiellończyka. Latyfundium Radziwiłła z centrum w Muśnikach obejmowało Upniki, Szyrwinty, Birże, Kiejdany, Wiżuny, Uszpole i in., częściowo odziedziczone, a po części pochodzące z nadań władcy oraz z zakupów. Ten dorobek życiowy rzutował na karierę jedynego syna Radziwiłła, Mikołaja Radziwiłowicza (f 1510), który stał się prawdziwym potentatem. Jako wojewoda wileński i kanclerz litewski stanął na czele panów rady Wielkiego Księstwa Litewskiego. W tym charakterze wywierał istotny wpływ na obsadzenie tronu wielkoksiążęcego (najpierw przez Aleksandra Jagiellończyka, a potem przez jego brata Zygmunta). Otrzymane nowe nadania, posagi żony (bogatej dziedziczki Zofii z Moniwidów), zakupy i zamiany majętności pomnożyły jego włości odziedziczone po ojcu. Jedyna córka Mikołaja i Zofii, Anna wydana została za Konrada II księcia mazowieckiego. Jeden z czterech synów Wojciech, czyli Olbracht (1476-1519) był pierwszym duchownym w swym od pokoleń katolickim rodzie. Zgodnie z zajmowaną pozycją społeczną osiągnął najwyższy na Litwie urząd kościelny, biskupa wileńskiego. Pozostali trzej synowie podzielili się majętnościami po rodzicach, założyli rodziny i zapoczątkowali trzy linie rodu: na Goniądzu i Medelach (Miadziole), na Birżach i Dubinkach oraz na Nieświeżu i Ołyce. Używali już imienia pradziadka - „Radziwiłł" jako nazwiska.
Linia na Goniądzu i Medelach (Miadziole)

 

Założycielem linii był Mikołaj Radziwiłł (ok. 1470-1521) właściciel m.in. dawnych rodowych Muśnik w woj. wileńskim, Kiejdan na Żmudzi, dóbr goniądzkich (Goniądz, Rajgród, Knyszyn, Waniewo) skonfiskowanych Michałowi Glińskiemu po jego zdradzie i nadanych Mikołajowi, oraz dóbr wniesionych mu przez żonę, Elżbietę z Sakowiczów, m.in. Medeli. Główna rezydencja mieściła się w zamku w Goniądzu, który był wówczas centrum włości goniądzko-rajgrodzkiej wyodrębnionej w wyniku funkcjonowania własnego sądownictwa i osobnej hierarchii urzędniczej. Ten stan rzeczy nie trwał jednak długo, bo wywołał sprzeciw szlachty osiadłej na terytorium włości, pozbawionej niezależności przysługującej jej stanowi . Mikołaj, który podobnie jak ojciec sprawował urzędy wojewody wileńskiego i kanclerza litewskiego, udał się w 1515 r. na czele poselstwa litewskiego do Wiednia na zjazd Habsburgów i Jagiellonów. Misja ta przyniosła mu nadanie przez cesarza Maksymiliana I dziedzicznego tytułu księcia Świętego Cesarstwa Rzymskiego na Goniądzu i Medelach. Po tak świetnych początkach nie nastąpił jednak dalszy rozwój omawianej linii Radziwiłłów, gdyż wygasła „po mieczu" już w następnym pokoleniu. Jeden z synów kanclerza Mikołaja, też Mikołaj (f 1529/1530), biskup żmudzki, zmarł młodo, prawdopodobnie na gruźlicę, którą próbował leczyć, m.in. korzystając z przypisywanej królom francuskim mocy uzdrawiania. Terapia zastosowana przez króla Franciszka I nie okazała się jednak skuteczna. Kanclerz Mikołaj Radziwiłł miał tylko wnuczki, córki innego syna, Jana (f 1542) starosty żmudzkiego, i te wniosły zgromadzone przez niego majętności w posiadanie innych rodów, głównie Kiszków.
Linia na Birżach i Dubinkach

        

Linia ta wywodzi się od Jerzego Radziwiłła (ok. 1480-1541), który przez wiele lat pełnił służbę wojskową, od 1531 r. jako hetman najwyższy (wielki) litewski. Działał również na niwie politycznej. Jako członek rady panów litewskich należał w 1526 r. do delegacji, która wystąpiła do króla Zygmunta I z wnioskiem, aby przekształcić Litwę w osobne królestwo i oddać ją, wraz z Mazowszem, pod panowanie Zygmunta Augusta. W 1529 r. poparł wyniesienie tegoż na tron wielkoksiążęcy. W latach 1530-1540, w nieoficjalnym triumwiracie z bratankiem Janem Radziwiłłem (z linii na Goniądzu) i z Olbrachtem Gasztołdem, sprawował rzeczywiste rządy na Litwie. Zbliżenie z Gasztołdem, dotąd głównym przeciwnikiem, wynikło ze wspólnego zagrożenia ingerencją królowej Bony w ich sprawy majątkowe (zawłaszczanie części królewszczyzn). Wielki majątek Jerzego obejmował oprócz Birż w woj. trockim i Dubinek w woj. wileńskim, także Żuprany, Wiżuny, Szyrwinty, Soleczniki i inne, rozrzucone w różnych województwach i ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego. Prawie cały ten majątek odziedziczył syn Jerzego, Mikołaj zwany „Rudym", gdyż córki, zgodnie z ówczesnymi zasadami, otrzymały wyposażenie głównie w gotówce i w ruchomościach. Starsza z tych córek, Anna, została żoną Piotra Kiszki, a następnie kniazia Semena Holszańskiego. Młodsza Barbara (1525-1551), owdowiała po krótkim małżeństwie ze Stanisławem Gasztołdem (f 1542), poślubiła w 1547 r. króla Zygmunta Augusta. Jej słynne dzieje wykraczają jednak poza historię domu radziwiłłowskiego, choć na nią rzutują. Mikołaj Radziwiłł „Rudy" (1512-1584) obdarzony w 1547 r. tytułem księcia Świętego Cesarstwa Rzymskiego na Birżach i Dubinkach, współdziałał ze swym bratem stryjecznym Mikołajem Radziwiłłem „Czarnym" w umacnianiu pozycji rodu. Obaj byli rzecznikami separatyzmu litewskiego. To samo polityczne stanowisko zajmował po śmierci „Czarnego", po którym przejął najważniejsze urzędy, wojewody wileńskiego i kanclerza litewskiego. Nadal dążył do utrzymania prymatu Radziwiłłów w rywalizacji przede wszystkim z Chodkiewiczami. Zaangażowanie w działalność wojskową, odwaga i długoletnie doświadczenie sprawiły, iż mimo pewnych niepowodzeń, był wodzem cenionym, zwłaszcza przez króla Stefana Batorego. Przez wiele lat hetman litewski, swą rezygnację z kanclerstwa motywował potrzebą skoncentrowania się na obowiązkach tego urzędu. Po Mikołaju „Czarnym" stał się jako kalwinista głównym protektorem swych współwyznawców. Z jego potomstwa wychowali się tylko dwaj synowie: Mikołaj (ok. 1546-1589) wojewoda nowogródzki, dziedzic na Dubinkach i Bielicy, oraz Krzysztof obdarzony potem przydomkiem „Piorun".

         Krzysztof Radziwiłł „Piorun" (1547-1603) był zdolnym wojskowym i aktywnym politykiem. Po śmierci ojca zajął pierwszoplanową pozycję na Litwie. Był stronnikiem króla Stefana Batorego i bliskim współpracownikiem kanclerza Jana Zamoyskiego. Za panowania Zygmunta III przeszedł do opozycji, choć dbał o zachowanie poprawnych stosunków z monarchą. Od 1572 r. do śmierci sprawował urzędy hetmańskie i odnosił sukcesy w wojnach z wojskami moskiewskimi i szwedzkimi. Gorliwy protektor kalwinistów czynił starania w celu skonsolidowania różnowierców dla przeciwstawienia się postępom kontrreformacji. Po ojcu odziedziczył Birże, Kiejdany, Kopyś i inne. W wyniku układu o wzajemnym dziedziczeniu dóbr w razie bezpotomnej śmierci zawartego z jego bratankiem (synem Mikołaja wojewody nowogródzkiego) Jerzym Radziwiłłem (1578-1613), synowie „Pioruna" odziedziczyli po owym Jerzym Dubinki, Bielicę i inne dobra. Synowie ci to Janusz i Krzysztof.

 

Janusz Radziwiłł (1579-1620), starszy syn „Pioruna", nie osiągnął mimo ambicji i starań, najwyższych urzędów, do których dążył, zwłaszcza upragnionej buławy litewskiej. Wynikało to z jego opozycyjnej postawy wobec Zygmunta III. Miał natomiast na swym koncie duży sukces majątkowy, jakim było małżeństwo z Zofią, ostatnią z rodu książąt Olelkowiczów Słuckich i dziedziczką ich wielkich włości. Opór stawiany przeciw temu związkowi przez Chodkiewiczów, opiekunów Zofii, o mało nie doprowadził do wojny domowej na Litwie, ale ostatecznie Radziwiłłowie postawili na swoim bez użycia oręża. Po śmierci w niemowlęctwie wszystkich dzieci Janusza i Zofii, ta ostatnia umierając zapisała cały swój majątek mężowi z pominięciem legalnych spadkobierców (według ówczesnych praw ziemskich mąż nie dziedziczył po żonie). Była to wielka fortuna, obejmująca 32 włości ze Słuckiem i Kopylem na czele. Jej dziedzicem stał się potem Bogusław Radziwiłł, syn jedynak Janusza z drugiego małżeństwa z Elżbietą Zofią Hohenzollern, córką Jana Jerzego Hohenzollerna elektora brandenburskiego. Krzysztof Radziwiłł (1585-1640), młodszy, przyrodni brat Janusza, był wybitnym wojownikiem i pełnym temperamentu politykiem. W początkach swej kariery utrzymywał z Zygmuntem III znacznie lepsze stosunki niż Janusz. W swej działalności wojskowej zyskał nie tylko dobrą opinię, ale wręcz sławę, zarówno jako praktyk jak też teoretyk sztuki wojennej.

W 1615 r. został hetmanem polnym litewskim, ale coraz częściej popadał w konflikty z królem na tle różnic politycznych i odmienności stanowisk w sprawach wojskowych. Do szczytowego nasilenia antagonizmu doszło w związku z tzw. spiskiem orleańskim (16261028), czyli z posądzeniem Krzysztofa o plan detronizacji, a nawet zgładzenia Zygmunta III. Domniemania te opierały się na listach Krzysztofa, przechwyconych za granicą, w których sondował możliwości obdarzenia koroną polską (wobec spodziewanej rychłej śmierci króla) ówczesnego następcy tronu francuskiego, Gustawa Orleańskiego. Dopiero kiedy królem został Władysław IV, sytuacja Krzysztofa poprawiła się, m.in. otrzymał (1635) długo oczekiwaną nominację na hetmana wielkiego litewskiego. Mimo odnoszonych przez niego sukcesów militarnych, nie obywało się także i teraz bez zadrażnień w stosunkach z monarchą, do czego nieraz sam Krzysztof dawał okazję. Ostatnie lata życia spędził hetman w swych dobrach, poszerzonych o dawne radziwiłłowskie Kiejdany, które wniosła jego żona, Anna z Kiszków. Z ich sześciorga dzieci wychowała się tylko córka, Katarzyna Hlebowiczowa, i syn Janusz.

         Janusz (1612-1655), syn Krzysztofa, spędził w młodości kilka lat za granicą uzupełniając edukację, a po powrocie wziął udział w wojnie moskiewskiej 1633 r. Wkrótce potem ożenił się z piękną Katarzyną Potocką, wojewodzianką bracławską, mimo przeszkód ze strony swego ojca (panna była niebogata i w dodatku gorliwa katoliczka) i nieoczekiwanego zachowania kanclerza Albrychta St. Radziwiłła, który uproszony do roli swata, sam wystąpił nagle jako konkurent. Katarzyna urodziła córkę, Annę Marię (1640-1667) i wkrótce zmarła. Po kilku latach Janusz ożenił się ponownie, tym razem kierując się racjami politycznymi i ambicjami rodowymi, z Marią, córką hospodara mołdawskiego Bazylego Lupula Zawarcie tego związku napotkało z kolei na opór Turcji niechętnej zbliżeniu hospodara z magnatem polskim. Janusz nadal wojował, nabierając umiejętności w działaniach militarnych. Wykazywał też talent jako dowódca (np. w bitwie pod Łojowem w czasie powstania Chmielnickiego). Jako hetman polny litewski dążył do zdobycia czołowej pozycji politycznej na Litwie. Przejawiał zresztą chorobliwą wręcz ambicję. Kazał np. wybić medal pamiątkowy kiedy zajął Kijów wraz ze swymi wojskami (1651 r.)

Porównując siebie do Bolesława Chrobrego. Wymusił na królu Janie Kazimierzu, nie przebierając w środkach (m.in. zerwanie sejmu 1652), nadanie urzędów wojewody wileńskiego i hetmana wielkiego litewskiego. Wkrótce potem Janusz i jego brat stryjeczny Bogusław weszli w pertraktacje z królem szwedzkim, Karolem X Gustawem, a gdy ten ze swą armią wkroczył na teren Rzeczypospolitej, podpisali z nim umowę zapewniającą im samodzielne księstwa (pod jego protektoratem) na ziemiach litewskich. Ludności różnowierczej zagwarantowano tam pełnię praw. Wojsko litewskie, zawiedzione z powodu nie wypłacania żołdu przez Szwedów, zaczęło jednak opuszczać hetmana Radziwiłła, a on sam zmarł tak nagle, że przypisywano to otruciu. Jedyna córka i spadkobierczyni Janusza, Anna Maria, poślubiła potem jego stryjecznego brata Bogusława. Bogusław Radziwiłł (1620-1669) stał się w wyniku tego małżeństwa panem wszystkich majętności linii na Birżach i Dubinkach. Wielkie kompleksy tych majętności (najważniejsze z nich to Birże, Dubinki, Kiejdany, Słuck, Kopyl, Wiżuny, Newel, Siebież, Węgrów, Stara Wieś) rozciągały się w województwach nowogródzkim, trockim, wileńskim, witebskim, podlaskim i na Żmudzi. Młodość Bogusława upłynęła za granicą, gdzie szkolił się zwłaszcza w służbie wojskowej, a także uczestniczył w życiu dworskim, bawił się i pojedynkował. Po powrocie do kraju walczył z Kozakami. Współdziałając politycznie ze swym bratem stryjecznym, Januszem Radziwiłłem, nawiązał wspomnianą już współpracę ze Szwedami i kontynuował ją po śmierci Janusza. Jako blisko spokrewniony przez matkę z elektorem brandenburskim zdołał potem uzyskać przy jego pomocy od króla Jana Kazimierza amnestię dla siebie i zwrot dóbr skonfiskowanych nieżyjącemu już Januszowi za zdradę. Król przyjął przeprosiny Bogusława i zgodził się, aby objął funkcję namiestnika i dowódcy wojsk w Prusach Książęcych (Elektorskich). Miarą znaczenia, a nawet popularności Bogusława w Rzeczypospolitej, było wysunięcie jego kandydatury do korony polskiej w czasie bezkrólewia 1669 r. Wtedy nadszedł jednak już kres jego życia. O dwa lata wcześniej zmarła jego żona, Anna Maria przy urodzeniu córki, Ludwiki Karoliny.
 

 

ianvsio radziwil D vca di Birza, e

Dvbig Principe del Sacro Romano Imrno

Kapitan Generale dell eserctto del

Gran Dvcato di Litvania

        

Ludwika Karolina Radziwiłłówna (1667-1695) niemal od początku swego życia stała się obiektem licznych zabiegów matrymonialnych, zwłaszcza ze strony Radziwiłłów nieświeskich, ale także wielu innych kandydatów krajowych i zagranicznych, których przyciągał jej wielki majątek. Wychowywała się na dworze „Wielkiego Elektora" Fryderyka Wilhelma i ostatecznie wyszła za jednego z jego synów, Ludwika Hohenzollerna, margrabiego brandenburskiego. Po rychłej, bezpotomnej śmierci męża została znowu otoczona przez konkurentów, wśród których na pierwsze miejsce wysunął się królewicz Jakub Sobieski. Odbyły się nawet ich zaręczyny, ale „chytra i podstępna" Ludwika Karolina poślubiła nagle (w 1688 r.) Karola Filipa Wittelsbacha, księcia neuburskiego (późniejszego palatyna reńskiego). Skandal ten wywołał w Rzeczypospolitej burzę. Sama córka Bogusława pozostawała poza zasięgiem jakichkolwiek represji, ale skoro na ziemiach litewskich i koronnych posiadała ogromne dobra rodziców (nazywane potem „dobrami neuburskimi" z uwagi na tytuł właścicielki), planowano pozbawienie jej tych dóbr w myśl zasady, że cudzoziemcom nie wolno mieć dóbr ziemskich. Sprawą dóbr neuburskich zainteresowane były jednak niektóre rody magnackie, zwłaszcza Radziwiłłowie i Sapiehowie, które dążyły do wejścia w ich posiadanie i nawzajem sobie przeszkadzały. Po kilku latach Ludwika Karolina zmarła, zostawiając tylko jedną córkę, Elżbietę Augustę (1693-1724), od 1717 r. żonę Józefa Karola Wittelsbacha, księcia na Sulzbach. Nie kwestionując jej praw, Radziwiłłowie nieświescy, Sapiehowie i inni (także król pruski, Fryderyk II Wielki) prowadzili o nie zażarte spory zakończone ostatecznie dopiero w latach czterdziestych XVIII w. zwycięstwem Radziwiłłów .
        Jak zakończyły się dzieje linii Radziwiłłów na Birżach i Dubinkach. Przez cały okres jej istnienia charakteryzowała się bogactwem i potęgą, a wśród jej nielicznych w sumie przedstawicieli występowało stosunkowo wiele wybitnych osobistości, których znaczenie wykraczało nawet poza granice Rzeczypospolitej (Bogusław Radziwiłł). W ciągu XVI i XVII w. prawie bez przerwy sprawowali najważniejsze urzędy litewskie, w tym przez pięć pokoleń dzierżyli buławy. Specyficzny dla tej linii był jej ścisły związek ze zwolennikami reformacji, zwłaszcza z Kościołem kalwińskim, którego byli gorliwymi protektorami. Taka pozycja stanowiła poważny atut w stosunkach z protestanckimi książętami niemieckimi i innymi, podnosiła również rolę polityczną w kraju.

 

Linia na Nieświeżu, Klecku i Ołyce

 

Jan (ok. 1474-1522), czwarty z synów Mikołaja Radziwiłowicza, należał, podobnie jak bracia, do elity politycznej Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale odegrał mniejszą niż oni rolę. Dobra ziemskie miał natomiast równie bogate. Najważniejsze jego posiadłości to Muśniki Stare, Krewno, Gieranony, Niehniewicze. Trzecia żona, Hanna z Kiszków, wniosła mu Nieśwież, Ołykę i Łachwę, odtąd ważne i trwałe posiadłości jego potomków. Większość jego majątku odziedziczył starszy z synów, Mikołaj zwany „Czarnym", bo młodszy, Jan (1516-1551), zmarł bezpotomnie.
Mikołaj zwany „Czarnym" (1515-1565) należał do najwybitniejszych postaci w rodzie radziwiłłowskim. Blisko związał się z Zygmuntem Augustem od początku jego rządów na Litwie, a gdy młody król zainteresował się Barbarą Gasztołdową, stryjeczną siostrą „Czarnego", czynił zabiegi w celu doprowadzenia do małżeństwa tej pary. Sprawując poselstwo od Zygmunta Augusta do cesarza Karola V uzyskał od tego władcy nadanie dziedzicznych tytułów książęcych - dla siebie i swego brata Jana na Nieświeżu i Ołyce, a dla Mikołaja Radziwiłła „Rudego" - na Birżach i Dubinkach (1547 r.). Małżeństwo z Elżbietą, córką Krzysztofa Szydłowieckiego, kanclerza koronnego, pomnożyło jego majętności o dobra szydłowieckie (w 1553 r. otrzymał od cesarza tytuł hrabiego na Szydłowcu). W sumie był panem ogromnego majątku. Zaufanie, jakim obdarzał go Zygmunt August, sprawiło, że miał wpływ na bieg spraw państwowych, zwłaszcza w Wielkim Księstwie Litewskim, gdzie piastował najwyższe urzędy (marszałka wielkiego, kanclerza i wojewody wileńskiego). Przez jakiś czas pochłaniała go szczególnie reforma dóbr wielkoksiążęcych na Litwie (pomiara włóczna). Potem zajął się podporządkowaniem Rzeczypospolitej państwa Kawalerów Mieczowych w Inflantach. Przeprowadzenie tej akcji było jego dużym sukcesem. Jego stosunki z królem uległy jednak ochłodzeniu. Mikołaj „Czarny" odsunął się wtedy od życia politycznego i skupił się na sprawach religijnych. Porzucił katolicyzm na rzecz luteranizmu, potem kalwinizmu, przyjmował też część doktryny antytrynitarzy. Mimo pewnej nieortodoksyjności wyznaniowej stał się głównym protektorem zwolenników reformacji w kraju.
Czterej synowie Mikołaja „Czarnego": Mikołaj Krzysztof, Jerzy, Albrycht i Stanisław przeszli jednak wkrótce po śmierci ojca na katolicyzm, zaś jeden z nich, Jerzy (1556-1600) został księdzem. Jego kariera jako duchownego odpowiadała pozycji społecznej rodu. Wraz ze święceniami kapłańskimi otrzymał sakrę biskupią, a w parę lat później został mianowany kardynałem, osiągając tym samym najwyższy stopień urzędów kościelnych.
           W 1586 r. z inicjatywy Mikołaja Krzysztofa, najstarszego z synów Mikołaja „Czarnego" zawarte zostało między tymi synami (bez udziału Jerzego, który jako ksiądz nie mógł zapewnić sukcesora swym posiad­łościom) nie tylko porozumienie co do podziału spadku po rodzicach, ale też postanowienie („ordynacja"), które miało zabezpieczyć ich główne dobra (Nieśwież, Mir, Kleck, Ołykę) przed rozdrobnieniem i przejściem w obce ręce. Dobra te nie miały być dzielone między spadkobierców, ale dziedziczone przez najstarszych synów, a w braku bezpośrednich sukcesorów, miały przechodzić w posiadanie krewnych z bocznych linii rodu, z wykluczeniem kobiet. Dóbr objętych ordynacją nie wolno było obciążać długami, ani sprzedawać. Ordynacja z 1586 r., zatwierdzona potem przez sejm, była na ziemiach Rzeczypospolitej pierwszą trwałą tego typu instytucją wzorowaną na zacho­dnioeuropejskich majoratach (inaczej fideikomisach). Polska nazwa „ordynacja" utrwaliła się zarówno jako określenie samej instytucji, jak też dóbr nią objętych. Postanowienie Radziwiłłów doprowadziło do powstania trzech ordynacji, osobnej dla każdego z braci. Mikołaj Krzysztof został ordynatem (czyli właścicielem ordynacji) nieświeskim, Albrycht ordynatem kleckim, a Stanisław ordynatem ołyckim. Oprócz ordynacji każdy z nich miał dobra alodialne, czyli podlegające zwykłym zasadom dysponowania i dziedziczenia.

 

Linia ołycka

 

Wygasła od razu w drugim pokoleniu z powodu bezpotomnej śmierci trzeciego ordynata Albrychta Stanisława Radziwiłła (1593-1656), po­staci znanej w życiu politycznym przede wszystkim z racji sprawowa­nia przez blisko 37 lat urzędów kanclerskich (podkanclerzego, potem kanclerza litewskiego). Oznaczało to, że w zasadzie zawiadywał poli­tyką zagraniczną i sprawami wewnętrznymi Wielkiego Księstwa Litewskiego. W rzeczywistości jego wpływ był ograniczony, co wynikało z braku silnej indywidualności. Najtrwalszym dziełem jego życia okazał się obszerny pamiętnik obejmujący sprawy publiczne, a także niektóre sprawy prywatne pamiętnikarza i jego współczesnych w okresie od 1632 do 1655 r. Ordynację ołycka odziedziczyli potomkowie jego stryja, Mikołaja Krzysztofa, ordynata nieświeskiego.

 

Linia klecka starsza

 

Utrzymała się o kilkadziesiąt lat dłużej, niż ordynacja ołycka, ale jej egzystencja była stale zagrożona z powodu małej liczby potomków kolejnych ordynatów i ich słabego zdrowia. Żaden z nich nie odegrał istotnej roli w życiu publicznym, choć niektórzy sprawowali wysokie urzędy o znaczeniu prestiżowym (np. marszałka wielkiego litewskiego). Po bezpotomnej śmierci w 1690 r. czwartego ordynata kleckiego, Stanisława Kazimierza Radziwiłła, stolnika litewskiego, i ta ordynacja przeszła w ręce potomków Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła, ordynata nieświeskiego.

 

Linia nieświeska

 

Pierwszy ordynat nieświeski, Mikołaj Krzysztof (l549-1616) nazwany został „Sierotką" rzekomo z powodu żartobliwego określenia go w dzieciństwie tym mianem przez króla Zygmunta Augusta. Był wśród synów Mikołaja „Czarnego" najwybitniejszą indywidualnością. Z jego inicjatywy dokonali wszyscy konwersji na katolicyzm i przystąpili do tworzenia ordynacji rodowych. Przy jego niewątpliwej pomocy otrzymywali urzędy. Sam „Sierotka" mianowany przez Zygmunta Augusta marszałkiem nadwornym litewskim, odsunął się po jego śmierci od dworu, mimo że Stefan Batory awansował go na marszałka wielkiego. Wziął jednak udział w kampanii moskiewskiej i został ranny w czasie oblężenia Połocka. Za panowania Zygmunta III stał się nawet głową stronnictwa królewskiego na Litwie. W 1604 otrzymał nominację na wojewodę wileńskiego. W czasie rokoszu sandomierskiego 1606 r. starał się bezskutecznie namówić rokoszan do pojednania, a po ich klęsce uzyskał przebaczenie królewskie dla jednego z przywódców ruchu, a swego krewnego, Janusza Radziwiłła z linii birżańskiej.
Mimo (a może z powodu) trapiącej go choroby wenerycznej, wyprawił się w 1582 r. w pielgrzymkę do Ziemi Świętej, obfitującą w różne przygody. Przebieg tej wędrówki („peregrynacji") opisał potem na podstawie prowadzonego na bieżąco diariusza i wydał drukiem w wersji łacińskiej (l601). Książka ta należała do bardzo poczytnych i wielokrotnie była wznawiana w tłumaczeniach na języki polski, rosyjski i francuski. Dobra „Sierotki" powiększyły się za jego życia dzięki zapisowi jego krewnego, Jerzego Ilinicza, o włości Mir (z zamkiem), Czarnawczyce i Białą. W majętnościach tych dokonywał wielu inwestycji: wybudował zamek w Nieświeżu, fundował liczne kościoły i klasztory, zwłaszcza kościół Jezuitów (potem kolegiatę) w Nieświeżu, jeden z pierwszych kościołów barokowych na ziemiach Rzeczypospolitej. Założył w tym kościele kaplicę grobową Radziwiłłów, szczególnie przez nich cenione miejsce pochówku aż do XX w. W zamku nieświeskim zapoczątkował tworzenie galerii portretów członków rodu i gromadzenie biblioteki, w której składano obok druków także rękopisy i różne pamiątki historyczne. W Wilnie ufundował dom dla profesorów Akademii Wileńskiej i przekazał drukarnię na potrzeby tej akademii. Wspierał ponadto różne prace naukowe i literackie, m.in. wydanie mapy Wielkiego Księstwa Litewskiego, wybitne osiągnięcie kartografii staropolskiej.

 

Ten człowiek, tak wielostronnie czynny, coraz bardziej zapadał na zdrowiu. W ostatnich latach życia postępująca choroba sprawiła, że utracił prawie wzrok, ogłuchł, cierpiał na zaburzenia mowy i osłabienie władz umysłowych. Stał się, wedle własnych słów, prawie „półczłowiekiem". Na paradoks zakrawa, że on właśnie, jako jedyny z braci zapewnił kontynuację rodu Radziwiłłów aż po dziś dzień. Spośród dziewięciorga jego dzieci wieku dorosłego dożyła córka, Elżbieta Tęczyńska, oraz czterech synów. Trzej z nich zeszli ze świata bezpotomnie (w tym jeden, Zygmunt Karol był bezżenny jako kawaler maltański, co wówczas wiązało się z celibatem). Czwarty, najmłodszy syn „Sierotki" Aleksander Ludwik (1594-1654) marszałek wielki litewski, zostawił dwóch synów Michała Kazimierza i Dominika Mikołaja .

 

Zarówno wśród synów „Sierotki", jak też w pokoleniach jego wnuków i prawnuków brak jest wybitniejszych osobistości, o większym znaczeniu politycznym lub kulturalnym, mimo iż część z nich piastowała wysokie urzędy publiczne otrzymywane z racji zajmowanej pozycji społecznej. Osiągnięciami mogli się pochlubić tylko w zakresie gromadzenia majątku.

 

Michał Kazimierz Radziwiłł (1625-1680), starszy z dwóch synów Aleksandra Ludwika, polityk mierny, choć podkanclerzy litewski i takiż wojownik jako hetman polny litewski, ożeniony z siostrą króla Jana III, odziedziczył ordynację nieświeską, a po r. 1656 także ordynację ołycką. Obie te ordynacje pozostawały odtąd w rękach jego męskich potomków, aż do w r. 1813. Młodszy przyrodni brat Michała Kazimierza, Dominik Mikołaj (1643-1697), kanclerz litewski, został pod koniec życia ordynatem kleckim i zapoczątkował młodszą linię kiecką, naj­żywotniejszą w domu radziwiłłowskim, trwającą do chwili obecnej.

 

W dziejach linii nieświeskiej znaczną rolę odegrał jeden z wnuków podkanclerzego litewskiego Michała Kazimierza, także Michał Kazi­mierz (1702-1762) , wojewoda wileński i hetman wielki litewski, ordynat nieświeski i ołycki. Od młodości przyjął na siebie rolę szefa swej familii, której ważnością był głęboko przejęty. Dbał o interesy własne (zdobycie najwyższych urzędów, zabezpieczenie i zagospodarowywanie majątku), ale troszczył się też o zapewnienie swym krewnym Radziwiłłom odpowiedniej pozycji społecznej. Wprowadzał ich w życie polityczne, umiejętnie lawirując między skrajnymi stanowiskami w sprawach wewnętrznych (zwłaszcza w czasie przedostatniego bezkrólewia), a w stosunku do mocarstw ościennych, optując na rzecz absolutnej podległości Rosji. Jego żywiołem były jednak nie wielkie sprawy kraju, ale walka o wpływy z innymi rodami magnackimi rozgrywana przede wszystkim na forum Trybunału Litewskiego. Sekundowała mu w tym Barbara Radziwiłłowa, wojewodzina nowogródzka z młodszej linii kleckiej. Wyjątkowo uciekł się, łagodny zwykle „Rybeńko", do użycia siły zbrojnej w walce o dobra żółkiewskie i inne po Sobieskich z Janem Tarła wojewodą lubelskim i trzeba przyznać, że cel swój osiągnął.

 

Franciszka Urszula z Wiśniowieckich (1705-1753), żona „Rybeńki", tylko w niewielkim stopniu uczestniczyła w zabiegach męża. Pani ta uważana jest za pierwszą polską dramatopisarkę. Dla potrzeb teatru dworskiego założonego w Nieświeżu napisała kilkanaście sztuk sta­nowiących przeróbki utworów różnych autorów, m.in. po raz pierwszy wystawiono tam polskie wersje utworów Moliera. W przedstawieniach występowała rodzina książęca i dwór, podziwiali je zaproszeni goście.
Zainteresowania teatrem przejawiał też młodszy brat „Rybeńki" Hieronim Florian Radziwiłł (1715-1760), chorąży wielki litewski. Założył w Słucku szkołę baletową, a przy tamtejszym zamku, jak też przy swej rezydencji w Białej utrzymywał zespoły teatralne. W przedstawie­niach występowali młodzi kadeci z utrzymywanej w Słucku szkoły wojskowej dla dzieci poddanych. Po śmierci Hieronima Floriana teatr w jego dobrach przestał istnieć. Te niewątpliwe zasługi w dziedzinie kultury nie równoważą jednak ujemnych skutków zachowania Hieronima Floriana wobec otoczenia, dla którego stał się prawdziwym postrachem. Gnębił i więził nie tylko poddanych i służbę, ale też kolejne żony, które szybko od niego uciekały. Być może, rozwój psychopatycznych cech jego charakteru spowodowało despotyczne traktowanie go przez matkę, spod której wpływu wyłamał się późno, ale za to w sposób gwałtowny. Matka ta to Anna z Sanguszków (1676-1746), silna indywidualność, oddana całkowicie interesom domu radziwiłłowskiego, a w szczególności najmłodszego syna, czyli wspomnianego Hieronima Floriana.


Z niezwykłą energią zdołała przeprowadzić spłacenie wielkich sum związane z przekazaniem na jego rzecz ogromnych „dóbr neuburskich" po Radziwiłłach birżańskich, spłacała też długi, które pozostawił jej wcześnie zmarły mąż, kanclerz litewski, Karol Stanisław Radziwiłł (1669-1719). Działając stale dla dobra swych dzieci, nie potrafiła jednak dojść z nimi do porozumienia. Postacią najbardziej znaną wśród Radziwiłłów z linii nieświeskiej był Karol Stanisław „Panie Kochanku" (1734-1790), syn Michała Kazimierza „Rybeńki". Powstała wokół niego swoista legenda utrwalona w literaturze ukazuje go zresztą w bardzo różnym świetle, bądź jako zdegenerowanego hulakę, bądź też jako wzór cnót sarmackich i pełnego poświęcenia patriotę. W 1767 r. został, przy poparciu ambasadora rosyjskiego, marszałkiem generalnym Konfederacji Radomskiej na Litwę, a następnie przyłączył się do przywódców konfederacji barskiej na emigracji. Przez kilka lat próbował nieudolnie prowadzić wielką grę polityczną, licząc na uzyskanie dla konfederacji poparcia ze strony Francji i Turcji. W 1776 r. powrócił do kraju, gdzie zastał swe dobra zadłużone i zdewastowane. Okazał mimo tego wielką ofiarność na cele publiczne, czym zyskał sobie popularność. Stał się wtedy filarem stronnictwa królewskiego na Litwie, ale przeszedł do opozycji w czasie Sejmu Wielkiego. Był zresztą już ciężko chory i wkrótce zmarł bezpotomnie. Ordynacje i wszystkie inne dobra odziedziczył po nim bratanek, Dominik Hieronim Radziwiłł.

 

Dominik Hieronim (1786-1813) i jego wielkie majętności stały się obiektem zażartej rywalizacji między krewnymi o prawo opieki nad nimi. Opiekunowie mieli bowiem okazję czerpania ze swej funkcji docho­dów tym większych, im mniej przejawiali skrupulatności. Wychowanie zaś Dominika zostało zaniedbane, a dobra popadały w coraz większą ruinę. Stanu tego nie poprawił też Dominik Hieronim, który po dojściu do pełnoletniości część dóbr nieordynackich sprzedał i pozaciągał nowe długi. Jako oficer w armii Księstwa Warszawskiego brał udział w kampanii moskiewskiej i walczył nadal w czasie odwrotu Wielkiej Armii. Śmiertelnie ranny w bitwie pod Hanau, zmarł w kilkanaście dni później. Dominik Hieronim miał z Teofila z Morawskich Starzeńską syna Aleksandra Dominika (1808-1859), który urodził się przed ślubem swych rodziców. Już po zawarciu przez nich małżeństwa urodziła się córka Stefania (1808-1832). Okoliczności te wykorzystali Radziwiłłowie z młodszej linii kleckiej, Michał Hieronim i Helena z Przezdzieckich. Przy pomocy swych znajomości w Petersburgu zdołali oni zapewnić dziedzictwo ordynacji nieświeskiej i ołyckiej dla swego syna Antoniego Henryka, z pominięciem Aleksandra Dominika jako urodzonego z nie­ślubnego związku (według katolickiego prawa kanonicznego później­szy ślub rodziców mógł legalizować pochodzenie dziecka, ale tu posłużono się bardziej rygorystycznym prawodawstwem rosyjskim). Stefania Radziwiłłówna, która jako kobieta nie mogła dziedziczyć ordynacji, otrzymała majętności alodialne, głównie część dawnych „dóbr neuburskich" ze Słuckiem i Kopylem, a także Białą (Podlaską), Sławatycze i inne. Posiadłości te przeszły w ręce książąt Sayn-Wittgenstein w wyniku małżeństwa Stefanii z Ludwikiem księciem Wittgensteinem. Aleksander Dominik otrzymał pewną sumę pieniędzy jako stałą rentę i zamieszkał w Galicji. Ożenił się z wiedenką, Rozyną Hieltl. Jego dwaj synowie Ludwik (1847-1912) i Sergiusz (1851-1906) oraz syn Ludwika, Aleksander Fryderyk (1869-1938) otrzymali w 1905 r. dyplom cesarza austriackiego Franciszka Józefa potwierdzający ich prawo do używania przy nazwisku tytułu książęcego. Maria Maksymiliana (ur. 1908), córka Aleksandra Fryderyka i hr. Wilmy Ordody d'Ordod, była prawdopo­dobnie ostatnią z Radziwiłłów pochodzących od Aleksandra Dominika, a także ostatnią z linii nieświeskiej.

 

Linia klecka młodsza

 

Po bezpotomnej śmierci w 1690 r. Stanisława Kazimierza Radziwiłła ordynację kiecką objął Dominik Mikołaj Radziwiłł (1653-1697), kanclerz litewski, jeden z wnuków Mikołaja Krzysztofa „Sierotki", z linii nieświeskiej. Zapoczątkowana przez Dominika Mikołaja młodsza linia kiecka rozszczepiła się na trzy gałęzie wywodzące się od jego trzech synów. Od najstarszego z nich Jana Mikołaja pochodzi gałąź „ordynacka", w której posiadaniu znalazły się z czasem wszystkie ordynacje radziwiłłowskie, od Michała Antoniego powstała gałąź na Szydłowcu i Połoneczce, a od Mikołaja Faustyna - gałąź na Zdzięciole i Berdyczowie.

 

Gałąź na Zdzięciole i Berdyczowie

 

Mikołaj Faustyn Radziwiłł (1688-1746) dziedzic Zdzięcioła, Hłuska, Porzeczy i Kroży, wojewoda nowogródzki, zasilił swe dobra majętno­ściami wniesionymi przez żonę, Barbarę z Zawiszów (1690—1762). Najważniejszym z tych nabytków był Berdyczów na Ukrainie. Posiadłości Mikołaja Faustyna i Barbary były jednak obciążone długami, tak że uchodzili za niezamożnych. W dodatku trzeba było wyposażyć kilka córek, a dobra podzielić między czterech synów. Zadanie oczyszczenia majątku z długów spoczęło głównie na barkach energicznej Barbary Radziwiłłowej (jej mąż okazał się mało aktywny), której udało się po wielu latach doprowadzić do odciążenia większości dóbr. W odróżnieniu od Anny Radziwiłłowej, ordynatowej nieświeskiej, Barbara nie koncentrowała się jedynie na sprawach majątkowych, gdyż jej zainteresowania i ambicje skierowane były na życie polityczne. Z wielkim temperamentem uczestniczyła w przygotowaniach do sejmików i do sesji Trybunału, zbierała potrzebne informacje i środki, a także zagrzewała do aktywności ówczesną głowę domu radziwiłłowskiego, Michała Kazimierza „Rybeńkę" i kierowała mu do pomocy swych synów. Wkrótce uzyskała bardzo dla siebie pożyteczne kontakty z Petersburgiem, gdzie podobno przez jakiś czas Zdzięcioł miał lepsze notowania niż Nieśwież. Pod względem uległości wobec Rosji oba te ośrodki nie różniły się zresztą między sobą.
Żaden z synów Mikołaja Faustyna i Barbary nie wyróżnił się na forum publicznym, choć wszyscy brali udział w lokalnych głównie rozgrywkach politycznych. Jako niepospolity oryginał wyróżnił się wśród nich Udalryk (1712-1770), jedyny, który wyłamał się ze wspólnych działań ogółu krewnych i próbował porozumienia z „Familią", nie zdobył jednak ani uznania, ani urzędu, który zaspokoiłby jego ambicje. Miał opinię człowieka wykształconego i oczytanego. Sam pisał też dzieła o historii świata, o ludach Europy, jak również utwory publicystyczne i moralizatorskie. W druku ukazały się z nich tylko krótki opis walki z hajdamakami oraz wiadomość o wynalezionej przez Udalryka machinie do oczyszczania stawów i rzek z zielska. Stale był w kłopotach finansowych i chcąc poprawić swą sytuację urządził zajazd na rodowy Berdyczów i zajął go. Z kłopotami finansowymi walczył jednak nadal zarówno on sam, jak też jego syn jedynak, Mateusz (1768-1818), generał w armii rosyjskiej, zmarły bezpotomnie. Bezdzietnie zmarł też młodszy brat Udalryka, Jerzy (1721-1754), jedyny wśród braci senator, wojewoda nowogródzki.

 

Trzeci z braci, Albrycht (1717—po 1790), nie dostał żadnego urzędu oprócz starostwa rzeczyckiego, które odstąpił mu prawdopodobnie poprzedni starosta, Chalecki, gdy ożenił się z jego córką. To małżeństwo było w oczach Barbary Radziwiłłowej mezaliansem, ale Anna Chałecka wniosła w posagu dobra Chalcz i Annopol, co wydatnie zasiliło majątek Albrychta, obejmujący Kroże i Hłusk. Małżeństwa jego córek, zawierane w środowisku zamożnej szlachty, wskazują na pewne obniżenie pozycji społecznej. Syn jedynak, Dominik (1754-1798), dziedzic Annopola, ożenił się z Konstancją Czapską, starościanką knyszyńską, a potem poślubił Karolinę Frąckiewiczównę Radzymińską. Jedna z jego córek, Maria Urszula, jest znana jako żona generała Wincentego Krasińskiego i matka poety Zygmunta Krasińskiego. Jedyny syn Dominika Aleksander (f 1863), równie nie wyróżniający się, jak ojciec, dziedzic Annopola, trzykrotnie żonaty, z paniami spoza sfer arystokratycznych, zostawił syna jedynaka, Wilhelma Trojdena (1830-1883), bezpotomnego. Data jego śmierci wyznacza kres gałęzi Radziwiłłów na Zdzięciole i Berdyczowie (potem na Annopolu), bo potomkowie czwartego z synów, Mikołaja Faustyna Stanisława Radziwiłła (1722-1787) wygaśli wcześniej. Stanisław, podkomorzy litewski, był dziedzicem Żyrmun. Dochował się z żoną, Karoliną Pociejówną, kilkorga dzieci, w tym córki, Anny Barbary Przezdzieckiej, potem Mostowskiej (ok. 1762-ok. 1833), która była literatką wydającą drukiem swe powieści. Jedyny syn Stanisława Mikołaj (1751-1810), generał wojsk litewskich, dziedzic Żyrmun, żonaty z Franciszką Butlerówną, miał też kilkoro dzieci. Starszy z jego synów Michał (1791-1846), pułkownik wojsk Księstwa Warszawskiego, ożeniony z Emilią Worcełowną, był właścicielem Podłużnego na Wołyniu, które potem odziedziczyła jego córka, Marcelina Czartoryska, znana postać w życiu kulturalnym, m.in. protektorka Fryderyka Chopina. Mikołaj Radziwiłł (1801-1853), młodszy syn Mikołaja, właściciel Żyrmun, miał z małżeństwa z Wiktorią (Narbuttówną?) trzy córki - Marię Tyszkiewiczową, Wandę Grocholską i Stefanię Chrapowicką (potem Oskierczynę) - oraz syna Mikołaja Filipa (1827-1870), bezdzietnego.

 

W sumie gałąź na Zdzięciole i Berdyczowie, potem na Annopolu i Żyrmunach uznać trzeba za najmniej majętną i o najsłabszej pozycji społecznej wśród trzech gałęzi młodszej linii kleckiej. Niemniej byli to Radziwiłłowie i świetność nazwiska uzupełniała wiele braków w ich prestiżu. Wyraża się to najdobitniej w niektórych wyszczególnionych tu ich koligacjach (z Czapskimi, Krasińskimi, Tyszkiewiczami, Czartoryskimi), które do końca świadczyły o przynależności do najwyższych kręgów arystokracji polskiej. Brak im natomiast wybitniejszych indywidualności, które zaznaczyłyby się w życiu politycznym, gospodarczym lub kulturalnym kraju, z wyjątkiem paru pań, które choć w skromnej mierze utrwaliły się w dziejach kultury.

 

Gałąź na Szydłowcu i Połoneczce

 

Początki tej gałęzi rokowały jej nieświetną przyszłość, ale z czasem zyskała na majątku i znaczeniu niemal równym pozycji gałęzi „ordynackiej". Protoplastą omawianej gałęzi był syn kanclerza Dominika Mikołaja Radziwiłła, Michał Antoni (1687-1721), krajczy litewski, dziedzic Szydłowca (w woj. sandomierskim), który ożenił się z Marcjanną Siesicką (f 1736) (wniosła dobra Połoneczkę i inne w woj. nowogródzkim). Ich stan majątkowy był jednak niemal katastrofalny więc po wczesnym zgonie Michała Antoniego, a potem jego żony, sierotami - córką Izabelą i synem Leonem Michałem - zaopiekowali się Radziwiłłowie nieświescy, Michał Kazimierz „Rybeńko" i jego żona Franciszka Urszula. Wydali potem Izabelę Radziwiłłównę za Tadeusza Ogińskiego, późniejszego wojewodę trockiego, zapewniwszy jej posag, którego nie mogła uzyskać z zadłużonego majątku po rodzicach. Wyswatali również jej chorowitego brata, Leona Michała (1722-1751) z Anną Mycielską (1729-1771) krewną Franciszki U. Radziwiłłowej. Owa Anna z Mycielskich, owdowiawszy, została potem drugą żoną „Rybeńki". Z małżeństwa Leona Michała i Anny urodziło się dwóch synów: Mikołaj i Maciej. Mikołaj Radziwiłł (1746-1795), protegowany Radziwiłłów nieświeskich, zawiódł ich zaufanie w powierzonych mu sprawach rodzinnych i majątkowych. Otrzymawszy jako swe dziedzictwo małopolski Szydłowiec osiadł tam z żoną, Marią Gawdzicką (t 1806), córką kuchmistrza na dworze Czartoryskich, którą poznał, gdy występowała w Warszawie jako aktorka .

 

Maciej Radziwiłł (1749-1800), młodszy syn Leona Michała, dał się poznać, inaczej niż brat, jako postać ze wszech miar pozytywna. Młodość upłynęła mu na trudnych zmaganiach o odzyskanie i oczyszczenie dóbr po ojcu (Połoneczka, Kroszyn, Husaki i inne). Obdarzony zaufaniem Karola Stanisława Radziwiłła „Panie Kochanku" opiekował się jego bratankiem, Dominikiem Hieronimem (f 1813) aż do czasu pozbawienia go tego zadania przez Michała Hieronima Radziwiłła z Nieborowa. Choć od r. 1790 piastował urząd kasztelana wileńskiego, nie uczestniczył aktywnie w życiu politycznym z powo­du złego stanu zdrowia. Zyskał jednak uznanie swą ofiarnością na cele publiczne w czasie powstania kościuszkowskiego. Ożenił się z miłą (lekko ułomną) Elżbietą Chodkiewiczówną z Młynowa i miał z nią jedynego syna, Konstantego.
Konstanty Radziwiłł (1793-1869), szambelan dworu rosyjskiego, odziedziczył majątek ojca. Trzykrotnie żonaty zostawił liczne potomstwo, w tym czterech synów: Macieja Józefa, Karola Wilhelma, Konstantego Wincentego i Dominika Marię. Każdy z nich dysponował dużym majątkiem i zajmował wysoką pozycję w środowisku arystokracji.

 

Maciej Józef Radziwiłł (1842-1907), najstarszy z synów Konstantego, przebywał w młodości na zesłaniu w Rosji. Po powrocie ożenił się z Jadwigą Krasińską i osiadł w jej majątku, Zegrzu na Mazowszu. Był działaczem Towarzystwa Rolniczego i Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Miał dwóch synów: Franciszka Piusa i Macieja Mikołaja. Franciszek Pius (1878-1944) był działaczem politycznym w czasie I wojny światowej (w Milicji Miejskiej w Warszawie, w Tymczasowej Radzie Stanu i w Radzie Regencyjnej). Potem zajmował się tylko pracą społeczną. Mieszkał z rodziną w Starej Wsi koło Węgrowa ofiarowanej mu przez brata, Macieja Mikołaja. Ożenił się z Zofią Wodzicką. Jeden z ich synów, Franciszek Dominik (1912-1982), ożeniony z Heleną Okulicz, zmienił w 1940 r. nazwisko na „Lisowski". Tego nazwiska używa też jego syn, Andrzej (ur. 1942 r.) Drugi syn Franciszka Piusa, Władysław Alojzy (1909-1978), dziedzic Połoneczki, miał z małżeństwa z Anną Marią Czartoryską dwie córki - Monikę Magdalenę d'Ornellas y Suarez oraz Elżbietę Marię Potocką.

 

Maciej Mikołaj Radziwiłł (1873-1920), brat Franciszka Piusa, prowadził działalność gospodarczą na dużą skalę. Miał majątek Sichów koło Staszowa, którym zarządzał, a ponadto współdziałał w uruchamianiu przedsiębiorstw przemysłowych, takich jak „Siła i Światło", spółka akcyjna zajmująca się elektryfikacją kraju, jak Towarzystwo Akcyjne Polskich Zakładów Elektronicznych „Siemens" i inne. Ożeniony z Różą Potocką miał czterech synów: Krzysztofa Mikołaja, Artura Mikołaja, Konstantego Mikołaja i Macieja Mikołaja. Najmłodszy z nich, Maciej Mikołaj junior (1905-1995), dziedzic Słupi, bezdzietny, zamieszkał w USA.

 

Najstarszy z braci, Krzysztof Mikołaj (1898-1986), dziedzic Sichowa był w okresie międzywojennym działaczem politycznym i senatorem. W czasie okupacji więziony w niemieckim obozie koncentracyjnym. Po wojnie podjął współpracę z rządem PRL (jako kierownik protokołu dyplomatycznego) i został posłem na sejm. Stąd nazywano go „czer­wonym księciem". Po wycofaniu się z tej działalności zajmował się tłumaczeniami z literatury niemieckiej. Z małżeństwa z Zofią Popiel miał syna Stanisława (ur. 1930), a z niego dwóch wnuków i kilkoro prawnucząt. Córki „czerwonego księcia" wykazują aktywność w życiu kulturalnym, a jedna z nich Anna, historyczka i pedagog, działa też politycznie. Inna córka, Zofia Skórzyńska, wydała wspomnienia o młodości spędzonej w Sichowie, wraz z bratem i wspomnianą Anną oraz siostrami, Barbarą Reyową i Marią Dunin-Wąsowiczową, najwięcej miejsca poświęcając ojcu. Artur Mikołaj Radziwiłł (1901-1939), trzeci z synów Macieja Mikołaja seniora, dziedzic Rytwian w Sandomierskiem, poległ w walkach z Niem­cami w 1939 r. Ożeniony z Krystyną Broel-Plater miał dwie córki i syna Macieja Mikołaja (ur.1930), specjalistę w zakresie silników lotniczych i samochodowych. Ma potomstwo z małżeństwa z Ewą Szczypek.

 

Konstanty Mikołaj (1902-1944), kolejny syn Macieja Miaja seniora, dziedzic Zegrza, od jesieni 1939 r. w działalności konspiracyjnej, usunięty wraz z rodziną przez władze niemieckie z pałacu w Zegrzu i przejściowo aresztowany, trwał w walce partyzanckiej aż do lata 1944, kiedy wzięty do niewoli i rozpoznany, został poddany torturom i zgładzony. Wdowa, niezłomna Maria z Żółtowskich, wychowała w ciężkich warunkach trzech synów: Krzysztofa (ur. 1928), Jana (ur. 1930) i Alberta (ur. 1931). Jan ożenił się z Elżbietą Karską, a pozostali dwaj bracia poślubili dwie siostry, Marię i Annę, córki Romana Czartoryskiego z Pełkiń. Wszyscy oni mają liczne potomstwo, zwłaszcza zaś wiele wnuków.
Karol Wilhelm Radziwiłł (1848-1904), drugi z kolei syn Konstantego, właściciel Towian, przy dawnym trakcie łączącym Wilno z Rygą, ożeniony z Jadwigą Broel-Plater, miał kilkoro dzieci, z których najbardziej znaną postacią był Konstanty (l873-1945?), po ojcu właściciel Towian, „miły kompan, wielki myśliwy, wielki koniarz i sławny na całą Żmudź siłacz". Po I wojnie światowej, gdy Towiany znalazły się w granicach państwa litewskiego, pozostał na miejscu, współpracując z miejscowymi władzami. Należał też do współzałożycieli Zrzeszenia Bojarów Litwy. Gdy na Litwę wkroczyły władze radzieckie, został wywieziony do Kazachstanu, a potem osadzony w Taszkiencie. Brak bliższych danych o okolicznościach i dacie jego zgonu. Z małżeństwa z Jadwigą Hołyńską miał syna Konstantego (ur. 1913), inżyniera elektronika, który wraz z rodziną osiadł w Polsce.

 

Konstanty Wincenty Radziwiłł (1850-1920), trzeci syn Konstantego szambelana, zamieszkał we Francji i tam ożenił się z Louise Antoinette Blanc, której ojciec, bogaty właściciel ziemski, założył pierwsze kasyno gry w Monte Carlo i zrobił na tym kolosalny majątek. Dzięki temu córka i zięć opływali w dostatki. Ich syn jedynak, Leon Konstanty (1880-1927), oficer armii francuskiej, rozrzutny i ekstrawagancki ob­racał się w Paryżu w kręgach arystokratycznych, a także w środowisku intelektualistów i artystów, m.in. przyjacielskie stosunki łączyły go z Marcelem Proustem. W 1918 r. stanął na czele Misji Wojskowej Francusko-Polskiej i zajmował się werbowaniem Polaków na obczyźnie do armii w kraju. Ożenił się ze swą kuzynką, Dolores z Radziwiłłów (z Balic), wdową po Stanisławie Radziwille ordynacie dawidgródeckim. Dzieci nie mieli.

 

Dominik Maria Radziwiłł (1852-1938), czwarty i najmłodszy syn szambelana Mikołaja, był właścicielem Balic w woj. krakowskim. Ożenił się z arystokratką hiszpańską, Dolores de Agramonte. Miał z nią dwie córki: wspomnianą Dolores, kolejno żonę dwóch Radziwiłłów, oraz Izabelę, która też wyszła za Radziwiłła, Karola Mikołaja, ordynata dawidgródeckiego. Syn Dominika Marii, Hieronim Mikołaj (1885-1945), odziedziczył po nim Balice, duży majątek, dobrze zagospodarowany. Z zamiłowaniem zajmował się tym gospodarstwem. Nie przejawiał natomiast ambicji politycznych, choć monarchiści polscy upatrzyli go sobie na kandydata do korony, tym bardziej, że ożenił się z Renatą (t 1935), córką arcyksięcia Stefana Habsburga z Żywca i że oboje małżonkowie mieli rozległe kontakty z domami panującymi w Europie. Swą pozycję społeczną wykorzystywał Hieronim Mikołaj dopiero w czasie okupacji niemieckiej dla ochrony osób potrzebujących pomocy i dla osłaniania działalności konspiracyjnej Armii Krajowej. Po wkroczeniu wojsk radzieckich został już w lutym 1945 r. aresztowany i wywieziony do łagru, gdzie zmarł w kwietniu t. r. Jego druga żona, Jadwiga z Radziwiłłów (wnuczka Karola Wilhelma Radziwiłła z Towian) oraz pięcioro dzieci osiedli po wojnie za granicą wraz z rodzinami. W pokoleniu wnuków Hieronima Mikołaja występuje tylko jeden mężczyzna noszący nazwisko Radziwiłł, Jerzy Andrzej (ur. 1942), syn Dominika Rainera (1911-1976) i Eugenii księżniczki greckiej. O ile wiadomo, nie założył jednak rodziny.

 

Gałąź „ordynacka"

 

W posiadaniu przedstawicieli tej gałęzi skupiły się z czasem wszystkie ordynacje radziwiłłowskie, ale początkowo jej założyciel, Jan Mikołaj Radziwiłł (1681-1729) syn kanclerza, Dominika Mikołaja był tylko ordynatem kleckim. Odziedziczył po ojcu majątek obciążony długami. Próbował poprawić swą sytuację przez ożenek z Henriettą Dorotą (1685-1755), córką podskarbiego wielkiego koronnego Jana Jerzego Przebendowskiego (później żoną marszałka Franciszka Bielińskiego). Przyszły teść obiecywał mu wielki posag. Spotkał go jednak zawód, bo teść ociągał się z wypłatą posagu, może dlatego, że pożycie Jana Mikołaja z żoną układało się źle i wkrótce nastąpiła separacja. Jan Mikołaj był, jak się wydaje, co najmniej niezrównoważony psychicznie. Marcin Mikołaj Radziwiłł (1705-1782), jedyny, który wychował się z kilkorga dzieci Jana Mikołaja, był już typem wyraźnie psychopatycznym. Michał Kazimierz Radziwiłł „Rybeńko" osłaniał go przed konsekwencjami wybryków (w tym napadów na szlachtę na drogach publicznych). Ostatecznie jednak Radziwiłłowie nieświescy wzięli go pod kuratelę, aby uwolnić żonę i dzieci z aresztu domowego, w którym je uwięził, pozbawiając elementarnych wygód. Równocześnie utrzymywał przy swym dworze rodzaj haremu, do którego wciągano siłą dziewczyny z rodzin poddanych. Marcin Mikołaj miał z dwóch małżeństw (z Aleksandrą Bałchacką i z Martą Trębicką) córkę, Aleksandrę Massalską i pięciu synów. Z nich Jakub Krzysztof (1748-1808) był ograniczony umysłowo w takim stopniu, że pozostawał pod kuratelą rodziny, a Do­minik (1747-1803), mniej upośledzony, ożenił się i miał córki, które rozwinęły się normalnie. Trzeci z synów Marcina Mikołaja, Antoni Mikołaj (1741-1778), który został księdzem, wykazywał ambicje i zdolności polityczne, ale był wątłego zdrowia i przedwczesna śmierć przerwała jego karierę. Fizycznie upośledzony był także najstarszy z synów, Józef Mikołaj (1736-1813), wojewoda nowogródzki, którego garb miał być wynikiem pobicia go przez ojca w dzieciństwie. Ubezwłasnowolniony ojciec zrzekł się potem ordynacji kleckiej na jego rzecz. Józef Mikołaj wybudował sobie na terenie dóbr ordynacji, w Radziwiłłmontach , własną rezydencję. Miał kilkoro dzieci z dwóch małżeństw, ale po przedwczesnej śmierci jedynego syna zapisał ordynację kiecką synowi swego młodszego brata, Michała Hieronima.

 

Michał Hieronim Radziwiłł (1744-1831) był jedynym synem Marcina Mikołaja wolnym od upośledzenia umysłowego i fizycznego. Wykazywał żywotność i ambicję w dążeniu do zdobycia majątku i wysokiej pozycji społecznej. Odpowiednią partnerką w tych zabiegach okazała się żona, piękna Helena z Przezdzieckich (1753-1821). Jej bliskie kontakty z ambasadorem rosyjskim Ottonem bar. Stackelbergiem, w pełni aprobował mąż wykorzystując je dla swoich celów. Pomnożenie majątku zaczął od skupowania posiadłości skasowanego w 1773 r. zakonu jezuitów. Nabył też w korzystnej sytuacji dobra nieborowskie i w nich założył swą główną rezydencję. Po śmierci Karola St. Radziwiłła „Panie Kochanku" zdołał uzyskać dla siebie prestiżowy urząd wojewody wileńskiego. Wkrótce potem przystąpił do konfederacji targowickiej i przy jej pomocy odebrał Maciejowi Radziwiłłowi (z linii na Połoneczce i Szydłowcu) opiekę nad małoletnim Dominikiem Hieronimem Radziwiłłem, co stanowiło dla niego źródło dużych dochodów. Po śmierci tegoż Dominika Hieronima przeprowadził, przy pomocy żony, w Petersburgu największą swą operację majątkową, którą było przyznanie jego synowi Antoniemu Henrykowi ordynacji nieświeskiej i ołyckiej (1814 r.). Wystąpił natomiast przeciwko zapisowi ordynacji kleckiej na rzecz innego swego syna, Ludwika Mikołaja, i otrzymał na drodze sądowej przyznanie sobie tej ordynacji (1823).

 

Ów Ludwik Mikołaj (1773-1830) był najstarszym synem Michała Hieronima, a więc szczególnie uprawnionym do roli ordynata. Ożeniony z Marianną Wodzińską (f 1823), wdową po Ksawerym Walewskim, miał Ludwik Mikołaj tylko jedynego syna Leona vel Hieronima Leona (1808-1885), który ostatecznie po prawie równoczesnych zgonach ojca i dziadka został ordynatem kleckim. Mimo otrzymania tak dużego majątku Leon Radziwiłł stale tonął w długach. Był chyba najbardziej zaprzedanym Rosji przedstawicielem swego rodu. Nie tylko brał udział po stronie rosyjskiej w tłumieniu powstania listopadowego (za co dostał order), ale też przyczynił się do uśmierzania powstania węgierskiego w 1848 r. (za to drugi order). Podjął się następnie misji uzyskania od sułtana tureckiego zgody na wydanie Polaków, uczestników tego ostatniego powstania (m.in. chodziło o Józefa Bema, Henryka Dembińskiego i Władysława Zamoyskiego). W Stambule pojawienie się Polaka z taką propozycją dotyczącą Polaków wywołało konsternację. Leon ożenił się z piękną księżniczką Zofią Urusow, blisko związaną z cesarzem Mikołajem I, którego hojności zawdzięczał spłacenie długów. Rozszedł się jednak z żoną w atmosferze skandalu, sprzedał swe posiadłości z ordynacją kiecką na czele Antoniemu Wilhelmowi Ra­dziwiłłowi (ordynatowi nieświeskiemu (t 1904) i osiadł w Paryżu. Zmarł bezpotomnie. Odtąd aż do końca swego istnienia ordynacje nieświeska i kiecka były stale w posiadaniu jednego i tego samego ordynata.

 

Michał Hieronim i Helena Radziwiłłowie mieli oprócz wspomniane­go Ludwika Mikołaja jeszcze trzech synów: Antoniego Henryka, Michała Gedeona i Walentego Andrzeja (1780-1837). Ten ostatni był członkiem Rady Stanu Królestwa Polskiego, a w młodości miał rzekomo brać udział w powstaniu kościuszkowskim. Zmarł bezżenny. Z córek, dwie zmarły we wczesnej młodości, a trzecia Anna wyszła za Konstantego Czartoryskiego.
Michał Gedeon (wł. Michał Hieronim Karol) Radziwiłł (1778-1850) odziedziczył dobra nieborowskie. Nie poszedł w ślady rodziców, gorących zwolenników dworu rosyjskiego i przeciwników Napoleona, bo służył w wojsku Księstwa Warszawskiego i w armii francuskiej. W Królestwie Polskim został senatorem. W czasie sądu sejmowego w 1828 r. nad członkami Towarzystwa Patriotycznego był za ich całkowitym uniewinnieniem. Po wybuchu powstania listopadowego wszedł do rozszerzonej Rady Administracyjnej, a po dymisji dyktatora Chłopickiego został wybrany naczelnym wodzem wojsk powstańczych. W czasie bitwy grochowskiej okazało się jednak, że Michał Gedeon nie ma zdolności ani doświadczenia jako dowódca. Złożył więc swą funkcję, ale pozostał w Warszawie, skąd został potem wywieziony na zesłanie. Żona, Aleksandra ze Steckich (1796-1864), też wielka patriotka, podążyła za nim wraz z dziećmi. Ich majątki, łącznie z posagowym Aleksandry Szpanowem , zostały skonfiskowane, a następnie oddane przez władze w zarząd Walentemu Andrzejowi, bratu Michała Gedeona, oraz Leonowi (zasłużonemu w tłumieniu powstania) jego kuzynowi. Ostatecznie Leon odstąpił synom Michała Gedeona Nieborów z Bolimowem, Czarkowy w Sandomierskiem (też posażne Aleksandry ze Steckich) i Szpanów na Wołyniu. Synowie ci podzielili się majątkiem w ten sposób, że starszy z nich, Karol Andrzej (1821-1886) otrzymał Szpanów i Czarkowy, a młodszy, Zygmunt (1822-1892) - Nieborów z Bolimowem. Obaj uszczuplili swe schedy, zwłaszcza Zygmunt, hulaka i utracjusz, który rozprzedał znaczną część zbiorów nieborowskich i pałacyk w Arkadii z wyposażeniem. Ostatecznie odstąpił dobra nieborowskie bratankowi, Michałowi Piotrowi Radziwiłłowi, a sam wyniósł się do Francji, Zmarł bezpotomnie. Karol Andrzej sprzedał ze swej schedy Czarkowy i Królikarnię (wtedy pod Warszawą), pozostał mu Szpanów.

 

Michał Piotr Radziwiłł (1853-1903), jedyny syn i spadkobierca Karola Andrzeja i Jadwigi z Sobańskich, stawszy się właścicielem Nieborowa i Szpanowa poczynił starania, aby doprowadzić te majątki do dobrego stanu, uruchomił w Nieborowie znaną wytwórnię majolik, odkupił i odrestaurował Arkadię. Zajmował się trochę twórczością literacką, a przez jakiś czas był redaktorem i wydawcą „Biblioteki Warszawskiej", czasopisma o dużym znaczeniu kulturalnym. Działał społecznie w Warszawskim Towarzystwie Dobroczynności, zajmując się zwłaszcza opieką nad sierotami. Jego żona, Maria Ewa z Zawiszów (1860-1930), poświęciła się całkowicie pracom charytatywnym. Po śmierci męża mieszkała w skromnych warunkach, wszystkie dochody przeznaczając na potrzeby ubogich, przede wszystkim dzieci. Zasłużyła się też jako fundatorka kościołów, z których najbardziej znana jest bazylika Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kawęczyńskiej w Warszawie. Jako bezdzietny zapisał Michał Piotr swe majątki, Nieborów i Szpanów, młodemu krewnemu Januszowi Radziwiłłowi, synowi Ferdynanda.

 

Antoni Henryk Radziwiłł (1775-1833) był synem szczególnie faworyzowanym przez Michała Hieronima i Helenę Radziwiłłów. Wielkim ich sukcesem ambicjonalnym było doprowadzenie do jego małżeństwa z księżniczką Luizą, córką Ferdynanda Augusta Hohenzollerna (1796).

 

Potem uzyskali dla niego dziedzictwo ordynacji nieświeskiej i ołyckiej (1814). Po Kongresie Wiedeńskim Henryk wszedł do pruskiej Rady Państwa i został mianowany namiestnikiem Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Była to funkcja głównie doradcza, bez możliwości podejmowania samodzielnych decyzji. Wybuch w Królestwie Polskim powstania w 1830 r. i udział w nim brata Antoniego Henryka przyczyniły się do procesu usuwania w państwie pruskim śladów odrębności ziem polskich i likwidacji stanowiska namiestnika, co zakończyło jego karierę polityczną. Odrębną domeną jego działalności było życie muzyczne. Jako utalentowany amator grał na różnych instrumentach, śpiewał, a nawet komponował. Szczególnie znane są jego kompozycje muzyczne do Fausta}. W. Goethego. W swych rezydencjach w Berlinie i w Antoninie gościł artystów i miłośników muzyki. Uważał się za Polaka i tę świadomość narodową chciał przekazać dzieciom (nauka języka polskiego). Czworo jego dzieci dożyło wieku dorosłego. Byli to dwaj synowie, Wilhelm i Bogusław oraz dwie córki. Jedna z nich, Wanda, (1813-1845), wyszła za Adama Konstantego Czartoryskiego, a druga Eliza (1803-1834),  stała się bohaterką wielu utworów literackich z racji miłości, jaka łączyła ją z młodszym synem króla pruskiego, Fryderyka Wilhelma, późniejszym cesarzem niemieckim, Wilhelmem. Naciski polityczne sprawiły, że do ich małżeństwa nie doszło. Eliza nie wyszła za mąż i po kilku latach zmarła na gruźlicę.

 

Wilhelm, a właściwie Fryderyk Wilhelm Radziwiłł (1797-1870), starszy syn Antoniego Henryka, spędził większość życia w czynnej służbie wojskowej w armii pruskiej. Ożenił się z księżniczką Matyldą Clary et Aldringen. W kilka lat później z jej siostrą, księżniczką Leontyną Clary et Aldringen ożenił się Bogusław Radziwiłł, brat Wilhelma. Bracia ci przez całe życie mieszkali w tym samym pałacu w Berlinie, prowadząc wspólnie gospodarstwo domowe i zarządzając odziedziczonym majątkiem bez jego podziału . Z nimi mieszkały ich dzieci, nawet dorosłe, a każdy miał ich po siedmioro. Stosunki były patriarchalne i zgodne, ale oparte na iście pruskiej dyscyplinie obowiązującej dzieci, a także żony wobec woli obu ojców. W życiu rodzinnym posługiwano się językiem niemieckim, a jedynym odstępstwem od modelu pruskiego było trwanie przy katolicyzmie, szczególnie żarliwie wyznawanym przez Bogusława Radziwiłła. Obaj bracia uznawali wprawdzie swe polskie pochodzenie, ale w kraju nie bywali, a ich tamtejsze posiadłości były do tego stopnia zaniedbane, że zamek w Ołyce stał się ruiną bez dachu i okien. Nieco lepszy był stan zamku nieświeskiego , który był po części zamieszkany, ale jego wnętrza uległy też znacznej dewastacji. We wspólnie sporządzonym testamencie na krótko przed śmiercią (podążyli na tamten świat też prawie razem, bo Wilhelm w 1870 r., a Bogusław w 1873 r.) zostawili swym spadkobiercom zalecenia co do podziału majątku, które spowodowały liczne kontrowersje i trudności. Ostatecznie jednak młode pokolenie Radziwiłłów doszło do porozumienia. Ordynację nieświeską otrzymał Antoni Wilhelm, najstarszy syn Wilhelma, (on też nabył potem od Leona Radziwiłła ordynację kiecką). Ordynatem ołyckim został Ferdynand, najstarszy syn Bogusława, który dostał ponadto dobra przygodzickie z Antoninem z zaleceniem, aby stworzyć z nich ordynację (majorat), co też Ferdynand wykonał. Pałac w Berlinie sprzedano władzom niemieckim, które uczyniły z niego siedzibę kanclerza Rzeszy. Zainteresowanie polskością było w tym pokoleniu rodziny znacznie żywsze niż w poprzednim, a większość małżeństw zawarto w nim w środowisku polskiej arystokracji. Nie wszystkie te związki były zresztą udane. Wilhelm Adam Radziwiłł (1845-1911) ożenił się np. z Katarzyną Rzewuską (1858-1941) , która swym zachowaniem wpłynęła na zahamowanie jego dobrze rozwijającej się kariery dyplomaty pruskiego. Zaczęła mianowicie publikować pod pseudonimem w prasie francuskiej złośliwe i mocno niedyskretne felietony opisujące stosunki na dworach różnych panujących europejskich. Przez dłuższy czas nie potrafiono zidentyfikować autorstwa tych publikacji, a dokonała tego dopiero policja rosyjska. Wybuchł skandal. Katarzyna wyjechała do Londynu, gdzie związała się z Cecilem Rhodesem (1853-1902), znanym politykiem i wraz z nim wyruszyła do Afryki Południowej. Uważano, że miała zły wpływ na niego. Po jego śmierci przeżywała różne przygody, osiadła w USA, gdzie zajmowała się dziennikarstwem, a na koniec wyszła za biznesmena z Alaski. Syn Wilhelma Adama i Katarzyny, Mikołaj lub Rafał Mikołaj (1880-1914) był oficerem rosyjskim i „awanturnikiem w wielkim stylu". Walczył w wojnie burskiej, w wojnie rosyjsko-japońskiej, a także na Bałkanach, a na koniec poległ na początku I wojny światowej. Był chłopomanem uważającym się za Białorusina pochodzenia litewskiego. To nastawienie przejęła od niego żona (starsza o 19 lat) Magdalena z Zawiszów, siostra Marii Radziwiłłowej z Nieborowa i do końca życia popierała i finansowała białoruski ruch narodowy.

 

Największe zasługi w zakresie skierowania Radziwiłłów do ziemi ich przodków miała nie Polka, ale żona wspomnianego już Antoniego Wilhelma Radziwiłła (1833-1904) ordynata nieświeskiego i kleckiego. Była to Maria (1840-1915) , córka margrabiego Henri de Castellane'a, ze starego prowansalskiego rodu. Dzięki jej staraniom rezydencja nieświeska zaczęła po trochu odzyskiwać dawną świetność, a Radziwiłłowie niekiedy ją odwiedzali. Sam Antoni Wilhelm był wprawdzie, wedle słów cesarza Wilhelma II „najbardziej pruskim ze wszystkich Prusaków", a zarówno on jak wszyscy potomkowie Antoniego Henryka i Luizy Radziwiłłów utrzymywali zażyłe stosunki z dworem berlińskim i w ogóle z rodziną Hohenzollernów, a przez nich również kontakty z dworami petersburskim i londyńskim. Jego córki wyszły jednak za mąż w Polsce - Elżbieta za Romana Potockiego ordynata łańcuckiego, a Helena za jego brata Józefa, Mikołaja z Antonin. Stani­sław (1880-1920), młodszy syn Antoniego Wilhelma i Marii otrzymał ordynację dawidgródecką wykrojoną z dóbr ordynacji kleckiej. Był oficerem rosyjskim i brał udział w wojnie z Japonią w 1905 r., a w 1919 r. zgłosił się do armii polskiej. Otrzymał wtedy nominację na adiutanta Józefa Piłsudskiego, ale zgodnie ze swym życzeniem został przeniesiony do wojsk frontowych. Ciężko ranny w walkach o Malin, zmarł. Był ożeniony z Dolores Radziwiłłówną z Balic. Z tego małżeństwa urodziła się tylko jedną córka, Anna, potem żona księcia Gilles de Maille de la Tour Landry. Ordynację dawidgrodecką odziedziczył więc jeden z bratanków Stanisława, synów Jerzego.

 

Jerzy Radziwiłł (1860-1914), starszy syn Antoniego Wilhelma, ordy­nat nieświeski i kiecki, ożenił się z bardzo posażną Marią Różą Branicką (1863-1941) z Białej Cerkwi. Oboje wiele się bawili i używali życia, czego efektem stała się u Jerzego ciężka choroba zakończona paraliżem postępowym i zupełną niepoczytalnością. Maria Róża (tzw. Bichette vel Biszeta) musiała zająć się interesami rodziny i sprawami sześciorga dzieci. Prowadziła zarazem życie towarzyskie na wielką skalę. Przez salony jej rezydencji paryskiej i rzymskiej przewijali się przedstawiciele domów panujących i najwyższej arystokracji europej­skiej, dyplomaci, politycy, intelektualiści i artyści. Urządzała przyjęcia także w Nieświeżu i w Lipkach, swej siedzibie ukraińskiej. Utrata większości dochodów na skutek rewolucji rosyjskiej nie zmieniła jej trybu życia. Nadal była nie tylko hojna, ale nawet rozrzutna. Wreszcie musiała sprzedać swe posiadłości ukraińskie i bajeczne klejnoty i wró­cić do Nieświeża. Tam spotkała się w 1939 r. z wojskami radzieckimi, które jej zresztą nie szykanowały. Interwencja królowej włoskiem umożliwiła jej wyjazd do Rzymu i tam niebawem zmarła.

 

Albrecht, właściwie Antoni Albrecht Radziwiłł (1885-1935) zwany Abą, najstarszy syn Jerzego, ordynat nieświeski i kiecki, zgłosił się w 1919 r. do armii polskiej, mimo iż niedowład nóg ograniczał jego możliwości jako żołnierza. Po wojnie ofiarował 20 folwarków ze swych dóbr na osadnictwo dla wywłaszczonych na wschodzie. W 1926 r. gościł w Nieświeżu marszałka Piłsudskiego i czołowych przedstawicieli konserwatywnego wielkiego ziemiaństwa. Piłsudski przybył formalnie, aby udekorować pośmiertnie swego dawnego adiutanta Sta­nisława Radziwiłła, a w rzeczywistości, aby porozumieć się ze środowiskiem, którego przedstawiciele zebrali się w Nieświeżu. Spotkanie to wywołało wielką sensację, ale jego skutki polityczne były nikłe. Albrecht ożenił się z piękną Dorothy Parker Deacon i miał z nią córkę Elżbietę, najpierw Czartoryską, a potem Tomaszewską.

 

Karol Mikołaj Radziwiłł (1886-1968), następny syn Jerzego, został ordynatem dawidgródeckim po śmierci swego stryja Stanisława. Rezydował w Mankiewiczach wraz z żoną, Izabelą Radziwiłłówną z Balic i zajmował się zagospodarowywaniem w tych lesistych dobrach terenów łowieckich, które postawił na wysokim poziomie, m.in. doprowadził do pomnożenia pogłowia łosi, uprzednio prawie wytępionych. Jego żona prowadziła hodowlę psów myśliwskich wysokiej klasy. W 1939 r. Karol Mikołaj dostał się jako oficer do niewoli niemieckiej, ale z niej uciekł, przedostał się na Zachód i pozostał w służbie wojskowej aż do końca wojny. Żona była wtedy w Polsce siostrą naczelną korpusu sanitarnego Zakonu Maltańskiego. Po wojnie prowadzili oboje fermę drobiarską w Afryce Południowej, a koniec życia spędzili w kraju. Ich jedyna córka, Izabela, wyszła za Edmunda Radziwiłła, syna Janusza ordynata ołyckiego.

 

Leon Władysław Radziwiłł (1888-1959) najmłodszy syn Jerzego, ostatni ordynat nieświeski i kiecki, mieszkał w Nieświeżu i z zamiłowaniem oddawał się malarstwu. W 1939 r. wyjechał za granicę wraz z żoną, Olgą baronówną Simolin-Wettberg i z dwoma synami. Jeden z nich, Antoni Jerzy (ur. 1912) pozostał nieżonaty, a drugi, Jerzy Mikołaj (ur. 1921) ożenił się z Eliane Chalandon i ma córkę Marię Dianę (ur. 1953). Są to Radziwiłłowie ostatni potomkowie w prostej linii Wilhelma Radziwiłła (f 1870).
Bogusław Radziwiłł (1808-1873), brat tego Wilhelma, przeniósł swą żarliwość religijną na dzieci. Jedna z jego córek została zakonnicą, a dwaj synowie księżmi. Młodszy z nich, Edmund Fryderyk (1842-1895) przeżywał różne represje ze strony władz pruskich, kiedy jako katecheta szkolny w Ostrowie Wielkopolskim odmówił nauczania dzieci polskich religii w języku niemieckim (1873). Był potem jednym z najbliższych współpracowników kardynała Mieczysława Ledóchowskiego w okresie jego wydalenia z cesarstwa niemieckiego i przebywania w Rzymie. Z tej racji nie uzyskał aprobaty władz niemieckich na mianowanie go biskupem.

 

Ferdynand Radziwiłł (1834-1926), najstarszy z synów Bogusława, był osobistością najbardziej znaną i wybijającą się wśród Radziwiłłów swej epoki. Przez czterdzieści z górą lat zasiadał w parlamencie Rzeszy niemieckiej, a przez większość tych lat stał w nim na czele Koła Polskiego. Był wytrawnym parlamentarzystą, ale raczej reprezentował Koło Polskie, niż oddziaływał na jego postawę. Wypowiadał się przy każdej okazji na rzecz interesów Kościoła katolickiego i Polaków pod rządami niemieckimi, ale wobec władz, a zwłaszcza w stosunku do cesarza zajmował postawę ugodową. W niepodległej Polsce należał do grupy posłów, którzy w 1919 r. weszli do sejmu bez wyborów. Wkrótce wycofał się z życia politycznego. Jego majątek obejmował ordynację ołycką i przygodzicką oraz Chyczę i Pawężów w Małopolsce, posagowe majątki żony, Pelagii z Sapiehów (1844-1929). Ferdynand i Pelagia mieli czworo dzieci: trzech synów - Michała, Karola i Janusza oraz córkę Marię Małgorzatę (1875-1962), która wyszła za Franciszka Salezego Potockiego z Peczary i jest autorką wspomnień o dziejach swej rodziny i własnych.

 

Michał Radziwiłł (1870-1955), najstarszy z synów, objął ordynację przygodzicką z rezydencją w Antoninie. Żywił jednak pretensje do rodziców z powodu oddania ordynacji ołyckiej (przeznaczonej pierwotnie dla średniego syna Karola, który jednak zmarł już w 1906 r.) najmłodszemu synowi, Januszowi. Intrygował nawet u władz rosyjskich w celu odsunięcia brata od tej ordynacji. Inną przyczyną jego konfliktów z rodzicami było małżeństwo, które zawarł wbrew ich woli z prawosławną, Marią de Bernadaky i ochrzczenie dzieci w kościele prawosławnym. Syn z tego małżeństwa, Antoni (1899—1920) poległ śmiercią lotnika, a córka, Leontyna (ur. 1904) wychowana pod opieką dziadków Radziwiłłów, wyszła za Zygmunta Skórzewskiego, ordynata na Radomicach i Czerniejowie.
Karol (1874-1906), średni syn Ferdynanda, oficer pruski, ożenił się z Marią Józefą z Podzamcza, a w tym samym roku zmarł nagle na szkarlatynę. Jego syn, Michał Karol (1907-1974) urodził się jako pogrobowiec . On również wychowywał się u dziadków Radziwiłłów od chwili, kiedy matka ponownie wyszła za mąż, za Jana Bispinga z Massalan51, z którym miała potem kilkanaścioro dzieci. Kiedy Michał Karol dorósł, otrzymał od babki Nagłowice, Chyczę i Oksę, gdzie mieszkał do 1944 r. z żoną, Aldoną z Chłapowskich i dwoma synami. Opublikował wspomnienia o swoim życiu i dziejach swej rodziny.

 

Janusz Radziwiłł (1870-1967), najmłodszy syn Ferdynanda, był jego chlubą. Okazał się dobrym gospodarzem i administratorem otrzymanych majątków, Nieborowa, Szpanowa i ordynacji ołyckiej, w większości zdewastowanych w czasie wojny. Powoli doprowadził do tego, że wszystkie (z wyjątkiem Nieborowa) stały się rentowne. Początek rewolucji rosyjskiej przeżył na Wołyniu. Wiosną 1917 został nawet wybrany przez miejscową ludność do Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich (!), ale już jesienią tego roku Komitet Rewolucyjny tejże Rady wydał na niego i jego rodzinę wyrok śmierci. Uszli jednak z życiem. Wyjechali przez Szwecję do Berlina, gdzie Janusz przeprowadzał rozmowy z upoważnienia Rady Regencyjnej. Chodziło o przyszłość państwa polskiego i o zabezpieczenie ówczesnej sytuacji ziemian polskich. W 1918 r. przez krótki czas pełnił funkcję dyrektora Departamentu Politycznego w rzadziej. K. Steczkowskiego. W 1920 r. wstąpił do wojska i brał udział w bitwie o Warszawę.

 

Nie piastował potem funkcji w urzędach państwowych i w dyplomacji, choć pełnił niekiedy pewne misje zlecane przez władze państwowe. Po maju 1926 r. stał się przywódcą konserwatystów (Stronnictwa Zachowawczego) i jako taki działał w Bezpartyjnym Bloku Współpracy z Rządem. Był posłem na sejm, senatorem. Starał się bezskutecznie zachować niezależność konserwatystów. Był człowiekiem negocjacji i kompromisu, zalecał umiar w dążeniach, decyzjach i w ich realizacji. Po śmierci marszałka Piłsudskiego konserwatyści przeszli do opozycji, stronnictwo nie poparło jednak postawy Janusza, który krytykował prześladowania mniejszości narodowych, domagał się uwolnienia więźniów politycznych, likwidacji więzienia w Berezie Kartuskiej i ograniczenia cenzury publikacji. We wrześniu 1939 r. został aresztowany wraz z rodziną przez władze radzieckie i wywieziony do Moskwy, gdzie dwukrotnie rozmawiał z nim Ł. P. Beria. Na interwencję H. Goeringa zwolniono go wraz z rodziną i odesłano do Warszawy. Z inspiracji rządu polskiego na wychodźstwie udał się następnie do Berlina, aby interweniować na rzecz represjonowanych Polaków. Przez cały okres okupacji udawało mu się uzyskiwać od władz niemieckich zwolnienia niektórych aresztowanych Polaków i osłaniać działalność konspiracyjną. Powstanie 1944 r. przebył z żoną w Warszawie, a po jego upadku zostali oboje aresztowani i wywiezieni do Berlina, ale dość szybko ich zwolniono. Jednak już w lutym 1945 r. aresztowały ich tym razem władze radzieckie, i wywiozły do obozu w Krasnogorsku pod Moskwą przeznaczonego specjalnie dla arystokracji polskiej. W obozie tym zmarła żona Janusza, Anna z Lubomirskich (1881-1947), ale resztę zesłańców uwolniono i odesłano jesienią 1947 r. do Polski . W ostatnich latach życia Janusz spisywał pamiętniki, częściowo potem opublikowane. Janusz i Anna mieli trzech synów, z których jeden, Ferdynand (1911-1929) zmarł w wieku młodzieńczym, oraz córkę Krystynę (ur. 1908), która wyszła za Józefa Potockiego ambasadora polskiego w Madrycie.

 

Edmund Radziwiłł (1906-1971), najstarszy syn Janusza, gospodaro­wał w ordynacji ołyckiej. W 1939 r. dostał się jako oficer polski do niewoli radzieckiej, ale został zwolniony. Podczas okupacji niemieckiej działał w konspiracji wraz z żoną, Izabelą z Radziwiłłów, córką Karola Mikołaja, ordynata dawidgródeckiego. Potem byli oboje na zesłaniu w Krasnogorsku, a po powrocie mieszkali i pracowali w Warszawie. Ich córka, Krystyna wyszła za Jana Milewskiego, a syn Ferdynand Krzysztof (1935-1992) został mimo przeszkód lekarzem. Ożenił się z Belgijką, Nicole de Schoutheete de Teryarent i dochował czworga dzieci.

 

Stanisław Albrycht Radziwiłł (1914-1976) najmłodszy syn Janusza, przebywał w czasie II wojny światowej w Szwajcarii jako attache Delegacji Polskiej przy Lidze Narodów i delegat Polskiego Czerwonego Krzyża przy centrali Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. W tym charakterze organizował pomoc dla Polaków w kraju i w niewoli niemieckiej. Po wojnie prowadził w Londynie interesy, które dały mu duży majątek i pozwoliły na dostatnie życie, a także na różne świadczenia na cele społeczne. Współdziałał przy założeniu Instytutu Pol­skiego i Muzeum im. gen. W. Sikorskiego w Londynie, ufundował ponadto kościół p. w. św. Anny w Fawley Court w Anglii. Żenił się i rozwodził trzykrotnie, m.in. z Caroline Lee Bouvier (siostrą Jaąuelin, żony prezydenta J. F. Kennedy'ego). Z tych związków pochodzą dwaj synowie i córka.

 

 

Sławomir Górzyński


Rodzina Radziwiłłów i ich tytuły


 

Wybór wielkiego księcia Litwy Jagiełły na męża królowej Jadwigi i następstwa tego w postaci unii obu państw wprowadziły po unii horodelskiej zrównanie praw szlachty polskiej i litewskiej. Wśród rodzin, które przyjęły herby polskie w 1413 roku w Horodle znalazł się przodek rodziny imieniem Radziwiłł przyjęty do herbu przez biskupa Mikołaja Trąbę. To jego imię, najpierw w formie patronimicznej, stało się nazwiskiem, począwszy od trzeciego pokolenia. Jego jedyny syn Mikołaj Radziwiłłowicz (f 1509) kontynuował politykę ojca powiększania znaczenia politycznego opartego na rozległych dobrach ziemskich. Wraz z objęciem urzędu wojewody wileńskiego i kanclerza wielkiego litewskiego w 1492 roku stał się pierwszą osobą wśród dostojników świeckich na Litwie. Odnowienie unii z Polską w Wilnie w 1499 roku to głównie zasługa Mikołaja Radziwiłła, a o jego znaczeniu politycznym świadczy zawarcie z Konradem III ks. mazowieckim w 1496 roku układu o małżeństwie tegoż z Anną, córką Mikołaja. To właśnie Anna po śmierci swego męża sprawowała rządy w imieniu swych małoletnich synów Janusza i Stanisława, ostatnich książąt mazowieckich.

 

Po śmierci Mikołaja II rodzina Radziwiłłów podzieliła się na trzy linie wywodzące się od trzech jego synów. Najstarsza z nich, po Mikołaju, wygasła już w drugim pokoleniu. Natomiast dwie pozostałe odgrywały ogromną rolę polityczną najpierw na Litwie i w Koronie, a następnie w Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Najstarszym z synów Mikołaja II był również Mikołaj zwany Amor Poloniae (1470-1521), także - jak ojciec - wojewoda wileński i kanclerz litewski. Będąc współpracownikiem królów wziął udział w kongresie Jagiellonów i Habsburgów w Pożonie (dzisiejsza Bratysława) i w Wiedniu w 1515 roku. W następnym roku prowadzone były zabiegi Radziwiłła o ślub Zygmunta I z Anną, siostrą Mikołaja, wdową po księciu mazowieckim Konradzie III. Ten wcześniejszy mariaż między Radziwiłłami a Jagiellonami nie doszedł wówczas do skutku, miało to nastąpić dopiero kilkadziesiąt lat później, w następnym pokoleniu. "Zabiegi te, a także kontakty z Habsburgami doprowadziły do nadania tytułu księcia Rzeszy na Goniądzu i Medelach (Miadziole) 25 II 1518 r. Dokument nadający tytuł przechowywany jest do dziś w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie . Zygmunt I potwierdził tytuł Mikołaja tegoż 1518 roku . Linia książąt goniądzkich wymarła już w następnym poko­leniu wraz ze śmiercią Mikołaja biskupa żmudzkiego. Herb reprodukowany powyżej przedstawia w polu złotym orłaczarnego z tarczą ser­cową, w polu błękitnym trzy trąby złote 2, l złączone ustnikami w środku. Na tarczy hełm prętowy z koroną szlachecką złotą, w której półorzeł czarny z rozpostartymi skrzydłami z cieniem złotym, łeb z otwartym dziobem i korona orła złote. Labry czarne podbite złotem.

 

Związki polityczne Radziwiłłów, nie tylko z Jagiellonami, doprowadziły, dzięki zabiegom Mikołaja „Czarnego", do potwierdzenia tytułu księcia Rzeszy (po wymarłej linii książąt na Goniądzu i Medelach) na Birżach i Dubinkach Mikołajowi „Rudemu", bratu Barbary. Uzasad­nieniem wydania dyplomu były zasługi Radziwiłłów w walkach ze schizmatykami i Tatarami. Dyplom został wydany 10 XII 1547 roku w Augsburgu przez cesarza Karola V dla Mikołaja i jego bratanków - Jana i Mikołaja. Dyplom ten znany jest z brulionu przechowywanego w Allgemeine Verwaltungsarchiv w Wiedniu, natomiast jego potwierdzenie wydane przez króla Ferdynanda I dla Mikołaja „Czarnego", który od tego czasu tytułował się księciem na Ołyce, Nieświeżu Birżach i Dubinkach datowane jest 14 XII tegoż roku. Oryginał znajduje się również w zbiorach AGAD wśród dokumentów perga­minowych wraz z wymalo­wanym herbem . Przedstawia on w polu złotym orła czarnego z rozpostartymi skrzydłami o otwar­tym dziobie i łapach zło­tych i języku czerwonym. Na piersi orła tarcza serco­wa czwórdzielna w krzyż; w polu I błękitnym trzy trąby czarne o okuciach zło­tych złączone ustnikami 2, l (herb Trąby), w polu II czerwonym na barku podkowy złotej takiż krzyż, na ocelach podkowy z zaćwieczonymi krzyżami (herb Dąbrowa odm.), w polu III czerwonym dwie ryby brązowe w słup łbami ku górze (herb Wadwicz odm.), w polu IV błękitnym między rogami półksiężyca złotego takaż gwiazda sześciopromienna (herb Leliwa). Nad tarczą trzy hełmy z klejnotami w koronach. W klejnocie I orzeł czarny z koroną złotą, w klejnocie II polu lew złoty, w III polu gryf złoty. Wszystkie labry czarne podbite złotem. Herb Radziwiłła w dyplomie ma tylko wspomniane trzy trąby, natomiast pozostałe elementy tarczy sercowej nie są wymienione. Dyplom z częściowo zachowaną pieczęcią jest dość dobrze czytelny.

 

Król Zygmunt August potwierdził te tytuły 25 I 1549 r. Tym samym rodzina Radziwiłłów, stała się jedyną w państwie Jagiellonów rodziną, która nie będąc pochodzenia dynastycznego, była uprawniona do używania tytułu książęcego. Dodając do tego jeszcze mariaż królewski z Barbarą, koronowaną na królową Polski 7 XII 1550 r., należy stwierdzić, że była to  nie tylko na Litwie  najmożniejsza i najbardziej wpływowa rodzina w połowie XVI stulecia. Pozycję taką Radziwiłłowie utrzymali również później. Ich książęcy tytuł potwierdzony został w akcie Unii Lubelskiej w 1569 r. Jeszcze wcześniej, 10 VII 1553 r. w Wiedniu, Mikołaj Czarny podczas swego poselstwa uzyskał od cesarza wyniesienie swego zamku Szydłowiec (w oryginale Schiedlowietz) do hrabstwa i nadanie tak Mikołajowi jak i jego potomkom, a także właścicielom tychże dóbr, prawa do nazywania się hrabiami na Szydłowcu.    
 Do końca istnienia Rzeczypospolitej rodzina książąt Radziwiłłów, niezależnie od linii, mając bardzo wysoką pozycję polityczną i ekono­miczną, łączyła się w związki rodzinne z pierwszymi domami Rzeczy­pospolitej, a także z domami panującymi (z domem Anhalt-Dessau, Hohenzollernów, Kettlerów, Łupu, Neuburgów). Rozbiory Polski nie zachwiały wysoką pozycją rodziny. Jej przedstawiciele, mając nadal ogromne dobra dziedziczne, ścisłe związki z dworami panującymi, mogli odgrywać rolę polityczną. W 1815 r., bliski kuzyn króla Fryde­ryka Wilhelma II, mąż księżniczki Fryderyki Ludwiki, Antoni Henryk został namiestnikiem Wielkiego Księstwa Poznańskiego. Niemniej, tak jak pozostałe polskie rodziny szlacheckie tak i Radzi­wiłłowie, mimo swej pozycji, musieli przeprowadzić wywody swego szlacheckiego pochodzenia, a zarazem uzyskać odpowiednie doku­menty zezwalające na używanie tytułu książęcego.

Najwcześniej, w 1784 r., wywód szlachecki przeprowadzili w Galicji. Kasztelan wileński, pan na Dębicy, Michał wylegitymował się jako książę Rzeszy 27 VIII 1784 r. Tegoż dnia według źródeł wiedeńskich wylegity­mowali się również Mikołaj oraz Jan Mikołaj wraz z tytułem książęcym (Fiirst) zostali wpisani do Metryki Szlacheckiej. Zapewne chodziło o Jakuba i Józefa Mikołaja (braci Michała Hieronima). Wymienieni członkowie rodu Radziwiłłów nie należą do tzw. linii galicyjskiej. Linia ta otrzy­mała w Galicji 9 VIII 1882 , po długim procesie udowa­dniania swego pochodzenia, prawo do tytułu w osobach Ludwika i Sergiusza, należą­cych do najstarszej linii rodziny. Ojciec ich Aleksander był przedślubnym synem księcia Dominika Hieronima, ordyna­ta nieświeskiego i ołyckiego,

 

Niemniej, tak jak pozostałe polskie rodziny szlacheckie tak i Radzi­wiłłowie, mimo swej pozycji, musieli przeprowadzić wywody swego szlacheckiego pochodzenia, a zarazem uzyskać odpowiednie doku­menty zezwalające na używanie tytułu książęcego. Najwcześniej, w 1784 r., wywód szlachecki przeprowadzili w Galicji. Kasztelan wileński, pan na Dębicy, Michał wylegitymował się jako książę Rzeszy 27 VIII 1784 r. Tegoż dnia według źródeł wiedeńskich wylegity­mowali się również Mikołaj oraz Jan Mikołaj wraz z tytułem książęcym (Fiirst) zostali wpisani do Metryki Szlacheckiej. Zapewne chodziło o Jakuba i Józefa Mikołaja (braci Michała Hieronima). Wymienieni członkowie rodu Radziwiłłów nie należą do tzw. linii galicyjskiej. Linia ta otrzy­mała w Galicji 9 VIII 1882 , po długim procesie udowa­dniania swego pochodzenia, prawo do tytułu w osobach Ludwika i Sergiusza, należą­cych do najstarszej linii rodzi­ny. Ojciec ich Aleksander był przedślubnym synem księcia Dominika Hieronima, ordyna­ta nieświeskiego i ołyckiego, utracił prawa w Rosji wyro­kiem z 21 I 1822 r. Natomiast w Austrii uzyskał potwierdze­nie swego nazwiska wyrokiem sądu krajowego w Grazu 22 IV 1822 r. Był on założycielem linii galicyjskiej, dziś już wymarłej. Uzyska­ła ona także w państwach Habsburgów prawo do predykatu Durchlaucht 20 VII 1905 r.


Ponadto 17 II 1917 r. został wydany certyfikat szlachectwa, potwierdzający tytuł książęcy, dla Aleksandra Fryderyka . W Rosji i Królestwie Polskim tytuł książęcy został uznany kilkukrot­nie. Z 11/23 V 1838 r. pochodzi dyplom Heroldii Królestwa Polskiego dla Michała Hieronima Karola , kolejny wydany przez Radę Stanu 5 IV 1845 dla: 1) Konstantego Mikołaja Stanisława Juliusza Franci­szka, syna Macieja; 2) Michała Jana Franciszka, Michała Stanisława i Mikołaja synów Mikołaja wraz z synem ostatniego, tj. Mikołajem Filipem; 3) Aleksandra Mikołaja Alberta Dominika z synem Wilhelmem Trojdenem Aleksandrem, a przez Rządzący Senat 25 IX 1867 r. uznanie tytułu dla dzieci wyżej wymienionego księcia Konstantego, tj.: Mikołaja ,Antoniego, Gustawa, Ignacego, Edmunda, Celestyna, Michała Juliana, Macieja, Józefa, Konstantego, Ławrentego, Justyniana, Stanisława, Celestyna, Marii, Filomena, Feliksa, Antoniego, Stanisława i Antoniny, Marii, Franciszki, Teresy. Kolejny raz tytuł został potwierdzony l III 1899 r. Ostatnim znanym potwierdzeniem pochodzenia i tytułu jest nie pub­likowany dotychczas dyplom z księgi rodosłownej z 6 V 1914 r. Zamieszczony w tym dokumencie herb przedstawia tarczę niewiele różniącą się od tej z dyplomu z 1547 r. Pole II tarczy sercowej to podkowa srebrna bez krzyży, ponadto zmienione zostały barwy labrów - I czarne podbite złotem, II błękitne podbite złotem, III czerwone podbite złotem. Jakże charakterystyczną dla dyplomów z XIX w. odmianą jest również okrycie całej tarczy i klejnotów płaszczem czerwonym podbitym gronostajami, w dwóch miejscach przewiąza­nym i zwieńczonym mitrą książęcą.
W Prusach wraz z tytułem Durchlaucht 10 IX 1859 i 16 XII 1861 r. uznano tytuł książęcy, natomiast ordynacja przygodzicka podniesiona została do hrabstwa 10 IX 1840 r.; od 3 II 1847 r. Radziwiłłowie zostali dziedzicznymi członkami Izby Panów.

Włodzimierz Piwkowski


Mecenat radziwiłłowski w dziedzinie kultury, sztuki i rzemiosła artystycznego

 

 Radziwiłłowie - przedstawiciele potężnego litewskiego rodu mag­nackiego, którego dominacja została zapoczątkowana działalnością dwóch wybitnych przedstawicieli tej rodziny Mikołaja „Rudego" i Mikołaja „Czarnego" Radziwiłłów, i z którego później wywodziło się wielu znako­mitych polityków i wybitnych dowódców wojskowych Rzeczpospolitej, a także kilku rokoszan, jak również osobliwych postaci czasów sarmackich - obok działalności państwowej i militarnej, w ciągu ostatnich pięciu stuleci naszych dziejów wywierali także wielki wpływ na polską kulturę i sztukę. Była to działalność fundacyjna, szczególnie na polu architektoniczno-budowlanym, lecz także mecenasowska, wspierająca różne formy szkolnictwa i wiedzy, ruchu wydawniczego, rękodzieła i rzemiosła oraz mecenatu artystycznego, zwłaszcza w dziedzinie litera­tury, teatru, muzyki, malarstwa i kolekcjonerstwa. Od początku XVIII w. Radziwiłłowie włączyli się czynnie do tworzącego się na naszych ziemiach ruchu wczesno przemysłowego, zakładając i rozwijając liczne manufaktury, rewolucjonizujące dotychczasowe formy wytwarzania rękodzieła ar­tystycznego.

 

Początków radziwiłłowskiej działalności na polu wytwórczości ar­tystycznego rzemiosła użytkowego i sztuki zdobniczej należy szukać w takich przedsięwzięciach, jak działalność na terenie Nieświeża w czasach Mikołaja Krzysztofa „Sierotki" Radziwiłła (1549-1616) ludwisarni wytwarzającej odlewane z żelaza lufy armatnie oraz podjęta przez Aleksandra Ludwika Radziwiłła (1594-1654) produkcja luksuso­wej broni palnej. Ludwisarnia Radziwiłłów w Nieświeżu, którą kiero­wał mistrz Herman Molzfeld, wyprodukowała w latach 1599-1600 kilkanaście zdobionych ekspresyjnymi motywami manierystycznymi luf armatnich o wdzięcznych nazwach: Circe, Hydra, Chimera, Meluzyna, Cerber itp., zachowanych w Muzeum Wojska Polskiego w War­szawie i w Armeemuseum w Sztokholmie. Herman Molzfeld był zna­komitym ludwisarzem, może najlepszym spośród mistrzów tego fachu w środkowowschodniej Europie, bowiem jego prace zadziwiają nie zwykłą maestrią wykonania artystycznego, zajmując wśród wyrobów tego rodzaju rzemiosła zupełnie wyjątkowe miejsce. Nieświeska ma­nufaktura broni palnej, współpracująca z gdańskimi rusznikarzami (Hans Nult) wyprodukowała w latach 1640-1650 kilkanaście strzelb, przechowywanych obecnie głównie w skandynawskich i niemieckich muzeach, ozdobionych grawerowanymi polskimi scenami rodzajowymi oraz herbami Wazów i Radziwiłłów.

 

Na początku XVIII stulecia wyjątkową postacią okazała się Anna z Sanguszków Radziwiłłowa (1676-1746), małżonka Karola Stanisława, ordynata nieświeskiego i ołyckiego. Obdarzona niepospolitą energią i talentami organizacyjnymi rozwinęła na terenie swoich dóbr, poło­żonych na Podlasiu i Nowogródczyźnie, działalność gospodarczą na wielką skalę. W krótkim czasie stworzyła rozległą sieć manufaktur, wyrabiających głównie przedmioty sztuki zdobniczej i rzemiosła arty­stycznego. Poczynając od 1714 r. rozpoczęła wyrób gobelinów i ko­bierców, który rozwinęła w zorganizowaną produkcję w manufaktu­rach w Białej Podlaskiej, Nieświeżu i Koreliczach, a w Białej także kilimów oraz tkanin haftowanych i aplikowanych. W radziwiłłowskich manufakturach tkanin artystycznych projektowaniem wzorów, a w przypadku gobelinów kartonów ze scenami historycznymi i rodzajowymi, zajmowali się malarze Ksawery Dominik Heski „Stary" i Karol Gadomski. W warsztatach tkackich pracowały wyłącznie ko­biety, m.in. Maria Kułakowska, Anastazja Markiewiczowa, która sygnowała w 1744 r. jeden z gobelinów z postacią Michała Kazimierza Radziwiłła. Gobeliny radziwiłłowskie odznaczają się pewnym barbaryzmem formy, stanowiąc jednocześnie doskonałe źródło do poznania stylu i gustu sztuki sarmackiej epoki baroku. W Nalibokach od 1723, a w Urzeczu od 1737 r. Radziwiłłowa uru­chomiła huty i szlifiernie szkła, których działalność przetrwała do połowy XIX w. Do obu zakładów sprowadziła księżna mistrzów z Saksonii, m.in. w Nalibokach wykonywali dekoracje szlifiersko-gra­werskie Jan i Henryk Henzowie. Powstawały tam szkła dekoracyjne zdobione szlifowaniem i grawerowaniem, niekiedy barwione, a także kryształowe zwierciadła i wielokondygnacjowe świeczniki wiszące. Równocześnie działały warsztaty szlifowania kamieni szlachetnych w Białej (1727) i w Jankowiczach (1737), gdzie produkowano także galanterię ozdobną, farfurnia w Urzeczu (1741-1763), a w Białej także pracownia złotnicza (1720-1740), farfurnia (1727-1768) i warsztaty, min. stolarski produkujący meble w stylu cbinoiserie, zegarmistrzowski, namiotniczy, produkcji wozów i kolasek.

 

W nowo zakładanych manufakturach Radziwiłłowa budowała osady dla majstrów i pracow­ników, np. Niehniewicze, które były wzorcowym miasteczkiem wznie­sionym od podstaw według specjalistycznego projektu architektonicz­nego. Starała się o wyszkolenie miejscowych artystów i rzemieślników, co podkreślała w umowach z cudzoziemcami - specjalistami i dopro­wadziła do sytuacji, że około 1770 r. w radziwiłłowskich hutach szkla­nych zatrudnieni byli już prawie wyłącznie mistrzowie miejscowi.

Anna Radziwiłłowa powołała na zamku w Nieświeżu „malarnię" obrazów sztalugowych, gdzie dworscy artyści-malarze pod kieru­nkiem Jana de Fulchi, Ksawerego Dominika Heskiego i Karola Gadomskiego wykonywali obrazy historyczne z dziejów rodu i portrety genealogiczne Radziwiłłów znane pod nazwą „portretów w laurowym wieńcu", oparte na jednolitym schemacie, które z czasem utworzyły galerię liczącą kilkadziesiąt wizerunków, później uzupełnianą i kopio­waną do dekoracji innych rezydencji radziwiłłowskich, i innych spokrewnionych z nimi rodów.
Podjęte w 2 połowie XVIII w. próby unowocześnienia kraju odno­siły się także do produkcji przemysłowej, która zaczęła organizować się w spółki akcyjne i kompanie manufaktur. Radziwiłłowie w tym czasie skupili w swoich rękach 23 zakłady wytwórcze położone głównie na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego. Michał Kazimierz „Rybeńko" Radziwiłł (1702-1762), wojewoda i hetman wielki litewski, ordynat nieświeski i ołycki, idąc śladami matki, od 1742 roku także zajął się zakładaniem i rozwijaniem manufaktur. W tym bowiem roku założył farbiarnię w Swierzniu (1742-1763), a nieco później w Żółkwi (1747-1759). W 1743 r. uruchomił persjarnię w Nieświeżu wyrabiającą pasy kontuszowe, prowadzoną początkowo przez Tomasza Chojeckiego i Jana Gadowskiego, a od 1758 r. przez Ormianina Jana Madżarskiego, czynną do końca 1767 r. Po tej dacie persjarnia nieświeska została przeniesiona do Słucka przez syna Michała Kazimierza - Karola Stanisława „Panie Kochanku" Radziwiłła (1734-1790), wojewodę wileńskiego, ordynata nieświeskiego i ołyckiego. Słucka manufak­tura pod kierownictwem Jana i Leona Madżarskich (do 1807), uzyskała rangę największej w Polsce fabryki pasów, tzw. słuckich i, pracując jeszcze do 1846 r., stała się synonimem persjarstwa polskiego. Obok działających wytwórni tkanin artystycznych w Białej, Nieświeżu i Koreliczach, w połowie wieku powstały manufaktury gobelinów Michała Kazimierza Radziwiłła w Mirze (1747), Albie (1752) i Kamieniu (1757). Tapicernie radziwiłłowskie produkowały gobeliny ze scenami z historii domu radziwiłłowskiego według projektów Ksawerego Dominika Heskiego (zm. 1764), a później jego syna Józefa Ksawerego Heskiego, wzorowanymi na obrazach galerii nieświeskiej. Po 1746 r. książę rozwinął także produkcję manufaktur szkła w Urzeczu i Nalibokach, które działały potem pierwsza - do 1846, druga - do 1862 r. Uruchomił też w 1752 r. manufakturę wysokogatunkowego sukna w Nieświeżu. Pod koniec XVIII w. działała jeszcze manufaktura mebli w Połonce Radziwiłłowskiej.

 

Ostatnia manufaktura radziwiłłowska została założona w 1881 r. w Nieborowie przez Michała Piotra Radziwiłła (1853-1903), dziedzica dóbr szpanowskich na Wołyniu, a od 1879 r. nieborowskich, położo­nych na zachodnim Mazowszu. Michał Piotr Radziwiłł, warszawski pozytywista, prezes Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności, członek Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, redaktor i wydawca „Biblioteki Warszawskiej", organizator wystaw sztuki i rze­miosła artystycznego, produkował do 1879 r. w stolarniach dworskich Szpanowa i Nieborowa meble oraz przedmioty sztuki zdobniczej i użytkowej przez siebie projektowane. Na fali pozytywistycznej filo­zofii „pracy organicznej od podstaw" i próby odnalezienia polskiej wersji „sztuki zastosowanej do przemysłu" uruchomił w grudniu 1881 r. manufakturę majoliki artystycznej w Nieborowie, opartą na dawnej technologii i wzornictwie majolik włoskich i francuskich z XV-XVIII w.

 

Dyrektorem manufaktury został Stanisław Thiele specjalista-ceramik z fabryki Andre Montaignona w Nevers, a zatrudnienie przy pracach artystycznych uzyskali uczniowie warszawskiej szkoły rysunkowej Wojciecha Gersona i utalentowana młodzież okoliczna. Manufaktura produkowała ozdobne kafle piecowe i kominkowe, wazony i amfory, żardiniery i wazy, ozdobne talerze i drobne przedmioty o przeznacze­niu użytkowym i dekoracyjnym. Projektowaniem zajmował się sam książę i Stanisław Thiele, a obok nich rzeźbiarz Sławomir Celiński oraz malarze-dekoratorzy, wśród których najzdolniejszymi byli Feliks Szewczyk, Józef Demczyński i Jadwiga Hyżycka. Wyroby manufaktury oznaczane były znakiem fabrycznym MPR i monogramem 57" oraz sygna­turami malarzy-dekoratorów. Najlepszy okres produkcyjny manufaktury nieborowskiej przypadł na lata 1882-1885, kiedy zatrudnionych było stale 8-12 malarzy i około stu pracowników pomocniczych, a pro­dukcja osiągała roczną wartość 40 000 rs i sprzedawana była także poza granicami Królestwa Polskiego. Manufaktura funkcjonowała do 1897 r. i w latach 1903-1906, kiedy działalność jej wznowił Stanisław Jagmin, podejmując produkcję ceramiki secesyjnej techniką flambe. W 1981 r. została reaktywowana w Nieborowie, w ramach działalności Muzeum w Nieborowie i Arkadii, pracownia ceramiki artystycznej w dawnym budynku Manufaktury, która połączona z plenerami ceramicznymi działa do dzisiaj. W 1983 r. utworzono w tymże samym budynku muzeum starej i nowej ceramiki artystycznej z Nieborowa.
W Archiwum Radziwiłłów z Nieświeża, przechowywanym obecnie w Archiwum Głównym Akt Dawnych w Warszawie, znajdują się bogate materiały dotyczące dziejów manufaktur radziwiłłowskich, mianowicie manufaktur szkła w Urzeczu i Nalibokach, persjarni w Słucku, farfurni w Białej, Świerżeniu i Żółkwi, manufaktury w Koreliczach (nieliczne). Oprócz akt dotyczących bezpośrednio pracy manufaktur, archiwalia do nich znajdują się również w księgach rozporządzeń gospodarczych zwłaszcza Michała Kazimierza Radziwiłła, w aktach rzemieślników radziwiłłowskich, a także w bogatym dziale korespon­dencji, gdzie można napotkać pierwsze projekty fabryk, doniesienia o budowie i stanie rozwoju, a także pertraktacje ze specjalistami. Dalsze źródła archiwalne do manufaktur radziwiłłowskich przechowy­wane są także w tej części Archiwum Nieświeskiego, która znalazła się po 1945 r. w Archiwum Radziwiłłów w Narodowym Archiwum Republiki Białorusi w Mińsku. Zachowane nieliczne archiwalia doty­czące nieborowskiej manufaktury majoliki znajdują się głównie w Archiwum Pałacu Radziwiłłów w Nieborowie oraz w dziale korespondencji Archiwum Radziwiłłów z Nieborowa w Archiwum Głównym Akt Dawnych (listy M. P. Radziwiłła do matki Jadwigi z Sobańskich).

Bibliografia
Polski słownik biograficzny, Wrocław-Warszawa 1987, t. 30, z. 1-3 (Radziwiłłowie); W. Kula, Szkice o manufakturach w Polsce XVIII wie­ku, t. 1-2, Warszawa 1956; J. Samek, Polskie rzemiosło artystyczne, Warszawa 1984; W. Piwkowski, Manufaktura majoliki w Nieborowie (w:) Rocznik Muzeum Narodowego w Warszawie, R. 29, 1985; J. Chruszczyńska, Pasy kontuszowe z polskich manufaktur i pracowni w zbio­rach Muzeum Narodowego w Warszawie, Warszawa 1995.

 

 

 

Zredagowano w oparciu o opracowanie:

NACZELNEJ DYREKCJI ARCHIWÓW PAŃSTWOWYCH -  ARCHIWUM AKT DAWNYCH  

pt.   RADZIWIŁŁOWIE  Do pobrania plik PDF

Data pierwszej publikacji: 20.VI.2004

Data ostatniej aktualizacji: 05.V.2007