Magia starych kamienic

O Wrocławiu i tajemnicach ukrytych starych budynkach rozmawiamy z Eweliną Kodzis, autorką bloga „Wrocławskie Kamienice”, laureatką konkursu Blog Day 2011.

Cz możesz na początek powiedzieć Qyperom kim jesteś i czym się zajmujesz?

Ewelina Kodzis

Jestem wrocławianką z urodzenia i z wyboru – to chyba najważniejsze? W kontekście mojego bloga, oczywiście ;) . Poza tym, jestem filologiem-niderlandystą i studentką ostatniego roku dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim, tak więc teraz zajmuje się głównie poszukiwaniem pracy.

Skąd wzięła się Twoja fascynacja kamienicami?

Zainteresowanie architekturą i zabytkami wyniosłam z domu. Najbardziej lubię secesję. Ale żeby dostrzec piękno ukryte pod kilkoma warstwami farby olejnej, trzeba mieć też trochę wyobraźni – tej mi nigdy nie brakowało. Od dziecka lubiłam tę tajemniczość starych budynków, ich wysokie pomieszczenia, grube ściany, skrzynkowe okna. A misterne zdobienia fasad? Bajeczne! Praktycznie każda kamienica jest inna. Zachwycają różnorodnością. Jednak żeby to wszystko zobaczyć, trzeba się zatrzymać i patrzeć. Dopiero wtedy można rzeczywiście ZOBACZYĆ jak wielki potencjał kryje się w ceglanych murach.

Twoje posty są dość obszerne, bogate w szczegóły historyczne dotyczące poszczególnych budynków. Skąd czerpiesz wiedzę na ich temat i stare fotografie opisywanych kamienic?

Przygotowując notkę staram się dowiedzieć jak najwięcej o opisywanym budynku. Nieustannie gromadzę literaturę dotyczącą

pl. Teatralny 1/2

architektury z przełomu wieków. Przeszukuję internet i biblioteki. Czasami nie udaje się znaleźć nic. Czasami jedno nazwisko, jakąś datę. Nie umieszczam na blogu materiałów, które nie są mojego autorstwa lub nie mam zgody na ich publikację – za pomocą linków przekierowuję czytelników do innych stron, gdzie mogą np. zobaczyć stare zdjęcia, przeczytać artykuły.

Czy podczas dotychczasowego zwiedzania coś szczególnie Cię zaskoczyło?

Najbardziej zaskakuje mnie ludzka pomysłowość i kreatywność – i już nie chodzi mi nawet o dzielenie pięknego, ogromnego mieszkania na cztery kawalerki typu „pokój z aneksem kuchennym”. Ale kiedy widzę stojący na korytarzu zabytkowy kredens w którym ktoś trzyma ziemniaki, to nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać. Czasami jednak nie ludzie, a sama matka natura potrafi namieszać w kamienicy. Przy ul. Świdnickiej w piwnicach jednej kamienicy na suficie urosły dorodne stalaktyty – nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam.

Czym kierujesz się przy wyborze kamienic, które planujesz odwiedzić?

Budynek musi mnie zainteresować w jakiś sposób. Nigdy nie zmuszam się do napisania notki, muszę czuć, że faktycznie mam coś do opowiedzenia czytelnikom na temat danej kamienicy. Pisanie to nie obowiązek, nie praca, to dla mnie przywilej.

Czy masz swoją ulubioną kamienicę?

 

kamienica przy ul. Krasińskiego 21/23

Tak, mam, to kamienica przy ul. Krasińskiego 21/23. Styl gotycki w wersji secesyjnej. Niesamowita, ale i bardzo zaniedbana.

W przyszłym roku z okazji Euro 2012 do Wrocławia ściągnie spora liczba obcokrajowców. Jakie miejsca, z tych mniej znanych, poleciłabyś im zwiedzić?

Nie wiem, czy przy takich emocjach, jakie niesie piłka nożna, turyści znajdą czas i ochotę na zwiedzanie kamienic, ale gdyby ktoś miał ochotę… Z pewnością każdy trafi na ul. Świdnicką, może nawet na ul. Świętego Antoniego i na ul. Włodkowica. Dalej od centrum, ale równie ciekawe są okolice ul. Pomorskiej, ul. Traugutta. Dla koneserów jest Ołbin, a na nim np. ulice Prusa, Rozbrat i Przeskok. Wrocław ma ponoć około 8 tysięcy kamienic – myślę, że każdy zdoła znaleźć coś dla siebie.

Jeśli chcecie przeczytać więcej na temat wrocławskich kamienic, zajrzyjcie na bloga Eweliny.

No Comments »

Written by izabela on November 14th 2011. Category: Polska, Przewodniki, Travel, Uncategorized, Wrocław, Wywiady

Trackback URI | Comments RSS

Leave a Reply