Sprzedawca nie odpowiada za przesyłkę [sklep internetowy]
Małżonek mój zakupił coś na Allegro, rzecz niskiej wartości i wybrał przesyłkę: list zwykły. Chwilę potem dostał maila od sprzedawcy o poniższej treści /pisownia oryginalna/:
„Witam, oplacil Pan/Pani zamowienie o znacznej wartosci i wybral przesylke nierejestrowana. Przypominam, ze przesylka nierejestrowana nie ma nr nadawczego. W razie zaginiecia nie będzie mozna jej odszukac ani reklamowac. Poczta nie uwzglednia także reklamacji przesylek nierejestrowanych jesli ulegna uszkodzeniu podczas transportu. Proponuje zrobic doplate (w wysokosci 5,20 zl)i oplacic przesylke rejestrowwana.
Jeśli Pan/Pani zdecydowanie nie chce oplacic przesylki rejestrowanej i ubezpieczonej (czyli list polecony) prosze przeslac oswiadczenie, ze w przypadku zaginiecia lub uszkodzenia podczas transportu listu ekonomicznego lub listu priorytetowego nie bedzie Pan/Pani roscil zadnych praw do odszkodowania od użytkownika (..)* i nie oczerni go na portalu allegro niepochlebnym komentarzem. Nizej wzor oswiadczenia
………………..(imie, nazwisko i nick z allegro) ,
oswiadczam, ze dobrowolnie oplacilem/oplacilam przesylke nierejestrowana, mimo ostrzezen ze strony sprzedawcy. Nadal domagam się nadania przesylki nierejestrowanej na wlasna odpowiedzialnosc. W przypadku uszkodzenia takiej przesylki podczas transportu lub zgubienia jej przez przewoznika, nie będę zadal od uzytkownika (..) zadnego odszkodowania oraz nie oczernie go w niepochlebnym komentarzu.”
A ja myślałam, że szczytem wszystkiego jest wpisanie sobie przez sklep do regulaminu, że nie odpowiadają za opóźnienia wynikające z winy przewoźników.
Czy sklep internetowy ma prawo zrzec się odpowiedzialności za działania firmy przewozowej lub przerzucić ją na kupującego?
- Nie. Sprzedawca odpowiada za całość świadczonej usługi, łącznie z dostarczeniem do miejsca wskazanego przez kupującego. Usługa jest wyświadczona zgodnie z umową i opłatą, jaką uiścił kupujący dopiero w momencie, gdy przedmiot sprzedaży zostanie mu dostarczony. Oznacza to, że to sprzedawca ponosi odpowiedzialność za niedostarczenie przesyłki.
- W razie niedostarczenia przesyłki i np. zgubienia przez firmę przewozową – sprzedawca ma obowiązek wysłać przedmiot do kupującego ponownie lub umożliwić mu odstąpienie od umowy (zwrot zapłaconej ceny).
Czy ma znaczenie z jakiej firmy przewozowej korzysta sprzedawca w takiej sytuacji?
- Nie. Sprzedawca odpowiada za dostarczenie zamówionego towaru. Oznacza to, że nawet jeśli kupujący wybierze przesyłkę nierejestrowaną = list zwykły via Poczta Polska, sprzedawca nadal jest odpowiedzialny za jej dostarczenie, o tyle, że jest mu trudniej ten fakt udowodnić w przypadku sporu.
Czy sprzedawca może przerzucić na kupującego obowiązek złożenia reklamacji w sprawie niedostarczonej przesyłki?
- Oczywiście nie. To sprzedawca zawiera umowę o przewóz i tylko on może dochodzić roszczeń w przypadku niezrealizowanego świadczenia. Różnica dla sprzedawcy jest tylko taka, że w przypadku przesyłek z dowodem przewozu – składa reklamację, a w przypadku przesyłek nierejestrowanych – skargę.
I pomimo, że w rejestrze klauzul niedozwolonych UOKiKu roi się od postanowień typu:
„Sklep nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia w dostawie zamówionych produktów, wynikłe z przyczyn niezależnych od niego, w tym opóźnień wynikłych z winy przewoźnika”
„Kupujący nie jest uprawniony do otrzymania odszkodowania w żadnej formie z powodu opóźnienia dostawy. Jednocześnie opóźnienie dostawy nie uprawnia kupującego do całkowitego bądź częściowego odstąpienia od zamówienia lub jego anulowania”
„Sklep nie odpowiada za terminowość dostarczania przesyłek przez firmy kurierskie”
każdy losowo przeczytany przeze mnie regulamin sklepu internetowego zawiera taką lub podobną klauzulę.
Dlaczego?
Widać, nasi przedsiębiorcy uznali, że prowadzenie biznesu przez Internet trudne nie jest, a regulamin wystarczy skopiować z podobnej strony. I tak to się właśnie dzieje, niektórzy nawet zapominają zmienić nazwę sklepu 😛
A przez to, że konsumenci wiedzą jeszcze mniej niż przedsiębiorcy, łatwo ich przekonać, że moja prawda jest prawdziwsza, machając regulaminem przed nosem. Przeciętny Kowalski poczuje respekt przed dokumentem.
**
A wracając do sprzedawcy z Allegro i jego propozycji opłacenia przesyłki rejestrowanej.
Co robi sprzedawca, dlaczego i co zyskuje?
- wystawia przedmiot z maksymalnie niską ceną – wykorzystanie najniższej możliwej ceny za przesyłkę daje właśnie taki efekt, a większość kupujących sortuje listę produktów według najniższej ceny
- po dokonaniu zakupu, sprzedający wysyła do kupującego maila z informacją o tym, że popełnia błąd wybierając przesyłkę nierejestrowaną i proponuje szybki ratunek z tej sytuacji. Postraszenie nieprawdziwą, a z pewnością niepełną informacją działa na kupującego – dopłaca 5,20 zł
- w razie, gdy przesyłka nie dotrze – będzie próbował posłużyć się oświadczeniem złożonym przez kupującego. Część kupujących z pewnością na tym etapie odpuści uznając, że rację ma sprzedawca
Dlaczego zatem, skoro udowodnienie przez sprzedawcę, że przesyłka dotarła jest trudne i z jego punktu widzenia ryzykowne, sprzedawcy nie wycofują opcji dostawy poprzez przesyłki nierejestrowane?
- Patrz pkt 1 powyżej. Sprzedawca wie, że to on będzie musiał udowodnić dostarczenie przesyłki nierejestrowanej i mimo że jest to dla niego duży kłopot, nadal nie rezygnuje z tej opcji, bo daje mu ona wyższe zyski niż potencjalne straty z tytułu ponownej wysyłki zgubionego przedmiotu.
No, chyba, że nie wie.. to może trzeba go oświecić? 
*nazwa dostępna u Autorki



Czyli uważasz, że sprzedawca powinien po prostu wyeliminować ten rodzaj przesyłki, skoro nie chce mieć potem problemów?
Tak, ale mam pewne podejrzenia, dlaczego tego nie robi. Jeśli się potwierdzi, to o tym napiszę. Kupujący jak chce produkt, to zapłaci za przesyłkę, albo postara się odebrać osobiście. Dlatego wciskanie ludziom przesyłek nierejestrowanych jest zabiegiem na pozycjonowanie. prawda też jest taka, że niewielu kupujących składa reklamacje. i sprzedawca zyskuje podwójnie.
Czyli jednak z prawnego punktu widzenia mogę reklamować taką przesyłkę ? Niestety moja syt jest podobna, ale nie kupowałam na allegro tylko w sklepie internetowym – co uśpiło moją czujność bo nie spotkałam się z takim procederem w takiej sprzedaży poza allegro czy innymi aukcjami. Poza tym miałam do wyboru albo kuriera albo pocztę priorytet lub ekonomiczny – nie przyszło mi do głowy, że przy poczcie wysyłają tylko nierejestrowanymi (mimo że nie pisało polecony), No i jestem w kropce bo sklep dodatkowo dopisał sobie do ichniejszego regulaminu, że nie przyjmują reklamacji niedostarczonych przesyłek nierejestrowanych …
Tego typu postanowienie jest niezgodne z prawem – sklep nie może ograniczyć praw konsumentowi przysługujących mu z ustawy. A jeśli niezgodne z prawem, to nie obowiązuje. W tej chwili sprzedawca musi udowodnić, że przesyłkę wysłał, w przeciwnym wypadku – wzywasz sklep (pisemnie, za potwierdzeniem odbioru) do wykonania umowy. A następnym razem proszę się domagać udostępnienia opcji: poczta polska, list polecony. A czy mogę prosić o link do regulaminu sklepu?
Dnia 12-10-30 23:11 użytkownik „comment-reply@wordpress.com”
Nie chcę by wyszukiwarki zaindeksowały link, więc wyślę go mailowo. Zawsze staram się zwracać uwagę na tego typu szczegóły, jak widzę w jakimś sklepie dziwne koszta wysyłki, podejrzane ograniczenia itd. to omijam go na odległość – ale tym razem zwyczajnie pośpiech mnie zgubił i fakt, że sklep nie należy do kategorii początkujących i maluczkich … a pozwala sobie na takie praktyki – tak naprawdę nieuczciwe wobec klienta.
w takim razie na co powinniśmy się powoływać (podstawy prawne) ? nie mogę przecież skopiować i wkleić artykułu powyższego
interesuje mnie to :”Sprzedawca odpowiada za całość świadczonej usługi, łącznie z dostarczeniem do miejsca wskazanego przez kupującego. Usługa jest wyświadczona zgodnie z umową i opłatą, jaką uiścił kupujący dopiero w momencie, gdy przedmiot sprzedaży zostanie mu dostarczony. Oznacza to, że to sprzedawca ponosi odpowiedzialność za niedostarczenie przesyłki.” – na co sie powoływać ? sprzedawca wysłał towar listem ekonomicznym i oczywiście list nie dotarł. jak odzyskać pieniądze?(lub towar)
a czy ustaliliście wspólnie, że towar zostanie wysłany listem ekonomicznym, czy np. była to jedyna opcja, jaką udostępniał sprzedający? czy informował o zagrożeniach wynikających z wyboru przesyłki nierejestrowanej?
Ja mam tylko pytanie o logike wiem ze istnieja te klauzule ale to jest chore po niekad ja jako kupujacy kupie cos za 5000 i wezme najtansza opcje przesylka zaginie i mam prawo roscic pretensje do sklepu hmm Polska to dziki kraj. Glupote potencjalnego kowalskiego chcemy ukryc obwiniajac innych i to jeszcze zgodnie z prawem. Nie znam drugiego kraju ktory tak „dba” o przedsiebiorcow. Pragne tylko zwrocic uwage na fakt ze nie wszyscy oszukuja na przesylkach to mozna sprawdzic ale przecietnemu Kowalskiemu sie nie chce i lepiej powiedziec ze go oszukuja niz pojsc na poczte i sprawdzic. Po za tym czasem na poczcie mozna za te sama przesylke roznie zaplacic bo czasem ja potraktuja jak typ A a czasem jak B I jeszcze jedno jesli komus sie wydaje ze kazdy glupi moze prowadzic dzialalnosc w tym chorym kraju to zachecam do jej otwarcia i zycze sukcesow i mocnych nerwow bo system bedzie o przedsiebiorce „dbal”
Zgadzam się, że za głupotę Kowalskiego nie powinien płacić przedsiębiorca. Ale dlaczego przedsiębiorca nie chroni własnego interesu, nie proponując przesyłek nierejestrowanych?
Ma Pan jakieś logiczne wyjaśnienie tego?
Już tłumacze jak to wygląda z mojej perspektywy. Przypuśćmy że Pan Kowalski chce kupić kino domowe i szuka. Ma znalazł super cena powiedzmy 5000zł (przykładowo) no i koszt wysyłki kurier paczka ubezpieczona powiedzmy 100zł (przykładowo) jest też inna oferta konkurencji gdzie cena jest podobna za towar ale istnieje możliwość tańszej przesyłki oprócz tej z kurierem za 100zł jest paczka nie ubezpieczona zwykła za powiedzmy 30zł (przykładowo). Pan Kowalski nie będzie zastanawiał się dlaczego tak jest i weźmie paczkę za 30zł bo oszczędzi tym samym 70zł. Tym sposobem pierwszy przedsiębiorca traci klienta (Pana Kowalskiego) a Pan Kowalski jeżeli coś się stanie z paczką ma pretensje do sprzedawcy. Pada pytanie dlaczego nie do siebie?
Przy okazji taka ciekawostka odnośnie całego systemu. Kupujemy coś i mamy 10 dni na oddanie tego nie wskazując przyczyny a przedsiębiorca musi oddać kasę (całą wraz z przesyłką) co według mnie również jest krzywdzące. Proszę wyobrazić sobie taką sytuację kupuję od Pana betoniarkę (ciężka i nie poręczna) paczka wyjdzie dość drogo, teraz po 5 dniach wychodzę z założenia że w sumie to ja jej nie potrzebuje i odsyłam ją Panu (na swój koszt bo tak stanowi prawo) a Pan oddaje mi całą kwotę jaką zapłaciłem za towar i przesyłkę do mnie. Ja jestem w plecy o przesyłkę do Pana ale Pan też jest w plecy o przesyłkę do mnie więc pytam gdzie tu sprawiedliwość?? He he wiele jest takich rzeczy gdzie w tym kraju przedsiębiorca dostaje po d….. he he jak dobrze być klientem kiedyś klientowi mówiono nie podoba się to wypad teraz klient mówi wypad. Ani jedno ani drugie nie jest uczciwe pamiętajmy że kij ma 2 końce i obojętnie którym dostać to boli tak samo.
Witam, właśnie szukałem rozwiązania dla mojej sprawy i omawiany tu temat dotyczy też mnie. Kupiłem towar przez allegro i wybrałem jako dostawę list ekonomiczny (były też inne opcje jak przesyłka pobraniowa, list polecony itd). Nigdy nie wybrałem wcześniej takiej przesyłki i moim błędem było to, że nie wiedziałem że nie jest ona rejestrowana, ale wartość paczki jest niewielka i dlatego wybrałem tańszą opcję. Paczka nie przyszła, a sprzedawca tłumaczy się że została wysłana, ale skoro jest nierejestrowana to nie ma potwierdzenia wysyłki. Odsyła mnie też do regulaminu, gdzie jest następujący zapis: ” Listami ekonomicznymi i prioretytowymi nierejestrowanymi wysyłamy zamówienia tylko i wyłącznie na odpowiedzialność kupującego. Takich przesyłek nie można reklamować ponieważ nie ma możliwości ich lokalizacji w systemie śledzenia z powodu braku numeru nadania. Wybranie powyższego sposobu dostawy jest równoznacze z akceptacją przez klienta regulaminu sprzedawcy.” Mam zatem pytanie, czy taki zapis jest zgodny z prawem, tzn czy nie ma charakteru klauzuli abuzywnej? Czy rzeczywiście w takiej sytuacji nie ma obowiązku udowodnić nadania przesyłki i czy może zdjąć z siebie odpowiedzialność za niedostarczenie (niekoniecznie ze swojej winy) przesyłki mimo uzyskania zapłaty. Jeżeli jest to niezgodne z prawem to mam prośbę o wskazanie przepisów prawa, na podstawie których można się oprzeć.
Pozdrawiam
W przypadku sprzedaży wysyłkowej, jaką jest Pana przypadek i większość przypadków sprzedaży na Allegro, obowiązuje inna niż w Kodeksie Cywilnym definicja wydaniu towaru. Definicję tą wywodzi się z art. 10 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów oraz odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez produkt niebezpieczny. Ustawa wprowadza prawo odstąpienia od umowy, które konsument otrzymuje od dnia wydania rzeczy, tj. dostarczenia rzeczy konsumentowi. Oznacza to, że całość świadczenia sprzedawcy opiewa również czynność dostarczenia zakupionej rzeczy kupującemu.
Dodatkowo, w drodze postępowań prowadzonych przez UOKiK, jako klauzule abuzywne uznano te, które zdejmowały ze sprzedającego (w przypadku sprzedaży wysyłkowej) odpowiedzialność za działania lub zaniechania przewoźników (Poczty Polskiej, kurierów). To sprzedawca bowiem zawiera umowę z przewoźnikiem i nie może wyłączyć swojej odpowiedzialności za błędy w doręczeniu przesyłki. To on będzie podmiotem, który będzie dochodził roszczeń w przypadku uszkodzenia lub zgubienia przesyłki.
W przypadku przesyłki nierejestrowanej, szanse na jej odnalezienie są zapewne zerowe. W tym przypadku, gdyby doszło do sprawy w sądzie, sąd najprawdopodobniej uzna, że obie strony zgodziły się na taki sposób przesyłki i obie ponoszą odpowiedzialność.
ALE – to sprzedawca musi Panu udowodnić, że przesyłkę wysłał. Był to jego obowiązek w ramach spełnienia świadczenia. Tak jak Pan miał dokonać zapłaty i potrafi udowodnić, że jej dokonał, tak on musi Panu udowodnić, że przesyłkę wysłał. W tym przypadku, bez potwierdzenia poczty musiałby mieć dowody np. zdjęcie z momentu wrzucenia listu do skrzynki, świadków. Oczywiście są to dowody, o które poprosi sąd w przypadku sprawy.
Dlatego proponuję wezwać pisemnie sprzedawcę do spełnienia świadczenia, jeżeli nie uzgodniliście inaczej, to ma na to 30 dni od zawarcia umowy.
A ja pozwolę sobie odpowiedzieć osobie reprezentującej sprzedawców.
Ja jako klient nie muszę wiedzieć jakiego zabezpieczenie na czas przesyłki wymaga kupowany przez mnie towar. Sprzedawca, jako fachowiec, wie to z całą pewnością. Nie powinien on zatem oferować rodzaju przesyłki, który nie spełnia stosownych wymagań.
Ja jako klient chcę kupić jak najtaniej dokonując zakupu w tym czy innym sklepie i jeśli różnica dotyczy tylko kosztów transportu, wybiorę najtańszy transport, bo zakładam, że sprzedawca, jako fachowiec, wie co oferuje, i skoro oferuje taki rodzaj przesyłki to nadaje się ona jego zdaniem do tego celu.
I nie wynika to z mojej (Kowalskiego) głupoty, a bardziej z wiary w fachowość, rzetelność sprzedawcy. I żałosne jest dla mnie to, że sprzedawcy z czystej pazerności oferują nieadekwatne rodzaje transportu, a potem z rozczarowani są, że klient korzysta z danej mu możliwości ich wyboru.
Zatem, zamiast płakać, że brzydki klient wybrał zły rodzaj przesyłki, należy oferować tylko te spełniające odpowiednie kryteria.
A sprzedawcy podejmujący nieuczciwą walkę z konkurencją oferując nieadekwatne sposoby transportu muszą się liczyć z ryzykiem, jakie w związku z tym podejmują.
Jeszcze o kosztach odstąpienia od umowy.
Z mojej perspektywy wygląda to tak, że kupuję produkt o określonych cechach. Po otrzymaniu przesyłki okazuje się, że zakupiony przedmiot połowy cech nie ma, a drugą połowę ma mniej lub bardziej inną niż to opisał sprzedawca zastrzegając sobie oczywiście prawo do tego, że jego opisy sprzedawanych przedmiotów nie muszą być rzetelne. I na co wówczas mi taki przedmiot, skoro ja kupowałem coś innego bazując na opisie?
Przystałbym na likwidację konieczności zwrotu kupującemu kosztów przesyłki w przypadku odstąpienia od umowy, ale tylko wówczas, jeśli sprzedawca pokrywałby koszty odesłania przedmiotu w przypadku jakiejkolwiek niezgodności z opisem. Ciekawe kto by na tym zyskał sprzedawcy czy klienci?
A jak rozwiązać sytuacje taką?
Sprzedający wysłał towar przesyłką nierejestrowaną – kupujący ja dostał ale jest nieuczciwy i napisał ze nie dostał – czy trzeba wysłac drugi raz?
Jeśli wiadomo na 100%, że dostał i posiada się dowód, to oczywiście nie.
Panie Kowalski a co w momencie jak trafi sprzedawca na nieuczciwego klienta bo Pan zakłada że każdy klient jest uczciwy? Po drugie kupuje Pan samochód i dealer mów że jest to silnik 2.0 w dieslu nie sprawdzi Pan kupując jaki to jest silnik?? To brak odpowiedzialności i dojrzałości albo słodka wiara w to że każdy sprzedawca jest a). uczciwy b). nie ma prawa do pomyłki
Powyższe to do mnie? Jestem kobietą, ale rozumiem, że każdy sprzedawca ma prawo do pomyłki.
W przypadku nieuczciwego klienta, należy mu nieuczciwość udowodnić, a przykład z samochodem nie jest adekwatny, bo ustawowe prawo do odstąpienia przysługuje przy sprzedaży na odległość/poza lokalem przedsiębiorcy. Dlatego konsument ma dodatkową ochronę, bo nie może tego silnika rzeczywiście obejrzeć przed zakupem.
Chory kraj ! Jestem Sprzedawcą, od kilku lat sprzedaję na Allegro. Do tej pory nie zdarzyło mi się aby jakakolwiek przesyłka gdziekolwiek zaginęła. Ale niepojęte jest dla mnie jak polskie prawo jest niedoprecyzowane. Nie powinno być tak, że Sprzedający w 100% ponosi pełną odpowiedzialność za nieterminowe dostarczenie przesyłki lub brak dostarczenia jej. Rozumiem, że to Sprzedawca proponuje opcje wysyłki i to, że proponuje wysyłkę nierejestrowaną to działa też na jego niekorzyść. Nie potrafię jednak pojąć dlaczego sąd miałby na mnie narzucić w takim przypadku jakąś karę finansową za to, że jakiś pracownik poczty lub firmy kurierskiej popełnił błąd. Jest to strasznie nie logiczne dla mnie. Ten kraj nie jest stworzony do pomagania przedsiębiorcom w rozwijaniu swoich biznesów. Urzędnicy skutecznie przeszkadzają w rozwoju polskiego biznesu.
Ale nikt nie mówi, że to sprzedawca ponosi 100% odpowiedzialności. Sprzedawca zawiera umowę z przewoźnikiem, jest odpowiedzialny wobec kupującego za dostarczenie mu towaru. A jeżeli przesyłka zostanie zgubiona/zniszczona – sprzedawca ma roszczenie do przewoźnika o odszkodowanie. Musi Pan znać warunki umów, które Pan zawiera. Wtedy łatwiej też będzie podjąć decyzję o nieoferowaniu najtańszych, nierejestrowanych przesyłek.
Ja np spotkałam się z przypadkiem, gdzie sprzedawcy sądząc, że nie odpowiadają za przesyłkę, otrzymawszy zamówienie z przesyłką listem zwykłym, przesyłki nie wysyłali. W wielu przypadkach z pewnością zarobili na tym, bo klienci również nie znają reguł sprzedaży.
No a nie uważasz, że wtedy zawsze klient również może okłamać sprzedającego, że NIE otrzymał paczki, w końcu brak pisemnego potwierdzenia odbioru, a faktycznie ją otrzymał, tylko chce wyłudzić zwrot pieniędzy? i co wtedy z takim fantem? jak ma się sklep chronić ?
Jeżeli wysyłasz list polecony, śledzisz czy został dostarczony: http://sledzenie.poczta-polska.pl/.
Nie oferować jako formę dostawy przesyłek nierejestrowanych. Proste
ciekawym jest to, dlaczego alledrogo umożliwia w ogóle możliwość takiego wyboru przesyłki przez sprzedawcę. Świeżak może nawet nie załapać że to przesyłka nierejestrowana i taką opcję zaznaczyć, nie mówię o przedsiębiorcach a o młodych bez doświadczenia sprzedajacych swoje stare graty.
Allegro nie może wpływać na ceny aukcji. A co gorsza, nasz ustawodawca szykuje ustawę konsumencką, w której warunkiem zwrotu kosztów przesyłki przy odstąpieniu klienta od umowy (w terminie 10 dni) będzie to, że klient wybrał cyt. „zwykłą, najtańszą przesyłkę”. Pozostali zwrotu nie otrzymają. Paradoks, będę o tym pisać na blogu.
zwykła najtańsza przesyłka? w rozumieniu zasad powinna być rejestrowana najtańsza … prawda? czy znowu babol?
Witam,
proszę nie wprowadzać konsumentów w błąd, żadne zdjęcia czy zeznania świadków nie będą stanowiły podstawy dla Sądu o przyznaniu że konsument odpowiada za zagubienie przesyłki. Przede wszystkim sprzedawca musi towar powierzyć przewoźnikowi, dopiero potem może cokolwiek udowadniać, bez potwierdzenia o nadaniu przesyłki żadne inne dowody nie mają mocy prawnej.
No ale te dowody nie mają przemawiać za twierdzeniem konsumenta, że odpowiada za zagubienie przesyłki – mają być pomocne dla sprzedawcy, który wysłał list bez potwierdzenia nadania. I w sytuacji, gdy takiego potwierdzenia nie posiada, bo nie mógł go otrzymać wysyłając list zwykły – musi bronić się możliwymi dostępnymi dowodami.
Nie rozumiem, w którym miejscu wprowadzam konsumentów w błąd.
Wysyłając list zwykły, nawet gdyby sfotografował moment wrzucania go do skrzynki, nie będzie nic wart. Żeby przenieść odpowiedzialność na przewoźnika musi zawrzeć z Pocztą umowę transportową, której nie zawiera wybierając przesyłkę rejestrowaną.
PS. Przecież mogę wyłożyć kopertę sianem, napisać na niej dane adresata i wrzucić ją do skrzynki w oku kamery.
Czyli wg Ciebie Poczta Polska może każdą nierejestrowaną przesyłkę wyrzucić na śmietnik?
Bo jeśli samo naklejenie znaczka nie jest zawarciem umowy?
To po co listonosze dźwigają torby ze zwykłymi listami?
PS. Zalecam zmienić kolory czcionek i same czcionki, bardzo nieczytelna ta witryna.
Dawniej może byli kupcy i geszefciarze. Dziś w większości są już tylko ci drudzy. Czasem są tak cwani, a czasem tak głupi i cwani.
Ale widać jest „zapotrzebowanie” na takich, skoro ich biznesy prężnie działają. Tylko pewnie kosztem także tych uczciwych i wykształconych sprzedawców.
Temat nadal żywy co tylko potwierdza powyższe.
Dziś trafiłem na kwiatek z tego tematu, tj. rodzajów wysyłek i wyłączania się z odpowiedzialności.
http://i1346.photobucket.com/albums/p687/One_Media/aaaa_zpsb0a3a192.jpg
Z allegro.
W sumie nic nowego z tym listem ekonomicznym. Ale co to jest „list ekonomiczny priorytet”?
Ciekawe czy wystawi fakturę VAT, czy też jak bywa często odmówi bez podania nru NIP, co też jest nader częste…
Co w przypadku gdy przesyłka kurierska została uszkodzona (połamana). Kupujący jak zwykle otwiera i Sprawdza po dojechaniu kuriera i zawartość okazuje się uszkodzona. W tej sytuacji zgodnie z regulaminem firmy kurierskiej ma 7 dni na spisanie protokołu robi to w terminie i żąda ode mnie nowego przedmiotu.
Czy muszę wyslac mu nowy towar i samemu reklamować, czy w związku z tym że reklamacja była spisana po czasie moge powiedzieć że decyzję wydam po pozytywnym rozpatrzeniu reklamacji przez kuriera ?
Nadmieniam że protokół spisany na niekorzyść nadawcy i wiem, pewne uszkodzenia nie podlegają reklamacji jeżeli są stwierdzone po czasie. Generalnie mam zastrzeżnia co do protokołu reklamacyjnego
Mogę jedynie potwierdzić jeden z powyższych postów – chory kraj ! chore prawo ! Szokuje, że Kupujący pomimo widocznych wielu opcji, pomimo licznych ostrzeżeń, że nie warto ryzykować zakupu wybiera ją świadomie i potem może mieć pretensje do Sprzedającego, że ten wysłał tak jak chciał Kupujący ! Jeszcze raz – CHORE !!! Szokujące jest dla mnie niszczenie przedsiębiorczości w tym kraju jak i na siłe uszczęsliwianie Konsumenta. Przeciez powinno to być proste – piszę w swoim sklepie internetowym – nie przyjmuje zwrotów – a Kupujący ma prostą sprawę – kupuję czy idę na stronę konkurencji. Nikt nikogo nie zmusza do zakupu ! CHORE NISZCZENIE PRZEDSIĘBIORCZOŚCI !
Zachęcam wszystkich aby zamawiali u sprzedawców którzy oferują listy zwykłe i jeszcze piszą czerwoną czcionką że za to nie odpowiadają. Zamówiłam już tak kilka rzeczy, przesyłki były wrzucone do skrzynki na listy a że u nas skrzynki na listy otwiera się palcem to mimo że towar mam sprzedawcom napisałam że nic nie doszło. Każdy mógł go wyjąć. Dwóch narazie się burzyło i musiałam ich zgłosić, dostali karę finansową i grzecznie oddali wpłaty. Sprzedawca nie musi udowadniać że przesyłkę wysłał bo to kupującego nie interesuje, sprzedawca musi mieć potwierdzenie doręczenia z podpisem klienta.