Sprzedawca nie odpowiada za przesyłkę [sklep internetowy]

Małżonek mój zakupił coś na Allegro, rzecz niskiej wartości i wybrał przesyłkę: list zwykły. Chwilę potem dostał maila od sprzedawcy o poniższej treści /pisownia oryginalna/:

 „Witam, oplacil Pan/Pani zamowienie o znacznej wartosci i wybral przesylke nierejestrowana. Przypominam, ze przesylka nierejestrowana nie ma nr nadawczego. W razie zaginiecia nie będzie mozna jej odszukac ani reklamowac. Poczta nie uwzglednia także reklamacji przesylek nierejestrowanych jesli ulegna uszkodzeniu podczas transportu. Proponuje zrobic doplate (w wysokosci 5,20 zl)i oplacic przesylke rejestrowwana.

 Jeśli Pan/Pani zdecydowanie nie chce oplacic przesylki rejestrowanej i ubezpieczonej (czyli list polecony) prosze przeslac oswiadczenie, ze w przypadku zaginiecia lub uszkodzenia podczas transportu listu ekonomicznego lub listu priorytetowego nie bedzie Pan/Pani roscil zadnych praw do odszkodowania od użytkownika (..)* i nie oczerni go na portalu allegro niepochlebnym komentarzem. Nizej wzor oswiadczenia

 ………………..(imie, nazwisko i nick z allegro) ,

 oswiadczam, ze dobrowolnie oplacilem/oplacilam przesylke nierejestrowana, mimo ostrzezen ze strony sprzedawcy. Nadal domagam się nadania przesylki nierejestrowanej na wlasna odpowiedzialnosc. W przypadku uszkodzenia takiej przesylki podczas transportu lub zgubienia jej przez przewoznika, nie będę zadal od uzytkownika (..) zadnego odszkodowania oraz nie oczernie go w niepochlebnym komentarzu.”

A ja myślałam, że szczytem wszystkiego jest wpisanie sobie przez sklep do regulaminu, że nie odpowiadają za opóźnienia wynikające z winy przewoźników.

Czy sklep internetowy ma prawo zrzec się odpowiedzialności za działania firmy przewozowej lub przerzucić ją na kupującego?

  • Nie. Sprzedawca odpowiada za całość świadczonej usługi, łącznie z dostarczeniem do miejsca wskazanego przez kupującego. Usługa jest wyświadczona zgodnie z umową i opłatą, jaką uiścił kupujący dopiero w momencie, gdy przedmiot sprzedaży zostanie mu dostarczony. Oznacza to, że to sprzedawca ponosi odpowiedzialność za niedostarczenie przesyłki.
  • W razie niedostarczenia przesyłki i np. zgubienia przez firmę przewozową – sprzedawca ma obowiązek wysłać przedmiot do kupującego ponownie lub umożliwić mu odstąpienie od umowy (zwrot zapłaconej ceny).

Czy ma znaczenie z jakiej firmy przewozowej korzysta sprzedawca w takiej sytuacji?

  • Nie. Sprzedawca odpowiada za dostarczenie zamówionego towaru. Oznacza to, że nawet jeśli kupujący wybierze przesyłkę nierejestrowaną = list zwykły via Poczta Polska, sprzedawca nadal jest odpowiedzialny za jej dostarczenie, o tyle, że jest mu trudniej ten fakt udowodnić w przypadku sporu.

Czy sprzedawca może przerzucić na kupującego obowiązek złożenia reklamacji w sprawie niedostarczonej przesyłki?

  • Oczywiście nie. To sprzedawca zawiera umowę o przewóz i tylko on może dochodzić roszczeń w przypadku niezrealizowanego świadczenia. Różnica dla sprzedawcy jest tylko taka, że w przypadku przesyłek z dowodem przewozu – składa reklamację, a w przypadku przesyłek nierejestrowanych – skargę.

I pomimo, że w rejestrze klauzul niedozwolonych UOKiKu roi się od postanowień typu:

„Sklep nie ponosi odpowiedzialności za opóźnienia w dostawie zamówionych produktów, wynikłe z przyczyn niezależnych od niego, w tym opóźnień wynikłych z winy przewoźnika”

„Kupujący nie jest uprawniony do otrzymania odszkodowania w żadnej formie z powodu opóźnienia dostawy. Jednocześnie opóźnienie dostawy nie uprawnia kupującego do całkowitego bądź częściowego odstąpienia od zamówienia lub jego anulowania”

 „Sklep nie odpowiada za terminowość dostarczania przesyłek przez firmy kurierskie”

każdy losowo przeczytany przeze mnie regulamin sklepu internetowego zawiera taką lub podobną klauzulę.

Dlaczego?

Widać, nasi przedsiębiorcy uznali, że prowadzenie biznesu przez Internet trudne nie jest, a regulamin wystarczy skopiować z podobnej strony. I tak to się właśnie dzieje, niektórzy nawet zapominają zmienić nazwę sklepu 😛

A przez to, że konsumenci wiedzą jeszcze mniej niż przedsiębiorcy, łatwo ich przekonać, że moja prawda jest prawdziwsza, machając regulaminem przed nosem. Przeciętny Kowalski poczuje respekt przed dokumentem.

**

A wracając do sprzedawcy z Allegro i jego propozycji opłacenia przesyłki rejestrowanej.

Co robi sprzedawca, dlaczego i co zyskuje?

  1. wystawia przedmiot z maksymalnie niską ceną – wykorzystanie najniższej możliwej ceny za przesyłkę daje właśnie taki efekt, a większość kupujących sortuje listę produktów według najniższej ceny
  2. po dokonaniu zakupu, sprzedający wysyła do kupującego maila z informacją o tym, że popełnia błąd wybierając przesyłkę nierejestrowaną i proponuje szybki ratunek  z tej sytuacji. Postraszenie nieprawdziwą, a z pewnością niepełną informacją działa na kupującego – dopłaca 5,20 zł
  3. w razie, gdy przesyłka nie dotrze – będzie próbował posłużyć się oświadczeniem złożonym przez kupującego. Część kupujących z pewnością na tym etapie odpuści uznając, że rację ma sprzedawca

Dlaczego zatem, skoro udowodnienie przez sprzedawcę, że przesyłka dotarła jest trudne i z jego punktu widzenia ryzykowne, sprzedawcy nie wycofują opcji dostawy poprzez przesyłki nierejestrowane?

  • Patrz pkt 1 powyżej. Sprzedawca wie, że to on będzie musiał udowodnić dostarczenie przesyłki nierejestrowanej i mimo że jest to dla niego duży kłopot, nadal nie rezygnuje z tej opcji, bo daje mu ona wyższe zyski niż potencjalne straty z tytułu ponownej wysyłki zgubionego przedmiotu.

No, chyba, że nie wie.. to może trzeba go oświecić? :)

*nazwa dostępna u Autorki