ZF Skurcz i gra w rzeczywistość (II)

Krzysztof Gajewski

Skurcz. Wstęp do analizy formalnej

Filmy ZF Skurcz produkowane są w jednej z najniższych możliwych rozdzielczości, 352 na 240 pikseli2. Kręcone są często w ursynowskich plenerach lub w mieszkaniach twórców. W jednym filmie zazwyczaj kilka ról gra jedna osoba, co jest motywowane w planie fabularnym slapstickowym chwytem licznych braci bliźniaków, a w planie realnym — niewielką licznością ekipy realizatorskiej, stanowiącej zarazem obsadę. Kostiumy postaci, zrobione własnym przemysłem, są charakterystyczne i niezmienne na przestrzeni filmu, co konstytuuje wyraziście tożsamość postaci. Typowe elementy to: ciemne okulary w stylu PRL lata 60., garnitury w stylu PRL lata 70., sztuczny zarost, nakrycie głowy. Stosowane rekwizyty, takie jak banknoty sprzed denominacji czy mundury milicjantów, również nawiązują do świata Polski Ludowej. Twórcy z upodobaniem stosują atrybuty kina typowo męskiego: samochody, broń, alkohol, papierosy, narkotyki czy dresy sportowe o charakterystycznym kroju. Skądinąd ciekawym szczegółem jest to, że w filmach tych występują — niczym w klasycznym teatrze greckim — prawie wyłącznie przedstawiciele płci męskiej (o ile można wnioskować na podstawie forów internetowych, podobnie przedstawia się profil demograficzny publiczności tych filmów).

Na osobną wzmiankę zasługują efekty specjalne, gdyż to one w dużej części budują idiom filmów ZF Skurcz, sprawiając, że są one łatwo rozpoznawalne. Realizatorzy stosują kilka podstawowych tricków, które można podzielić na efekty fizjologiczne oraz efekty quasi-kaskaderskie. Do pierwszej grupy należą: strumienie „krwi” lejące się obficie we wszystkich chyba filmach ZF Skurcz oraz liczne motywy ekskrementów oraz torsji. Szczególnie charakterystycznym efektem są fontanny krwi, pojawiające się na ekranie przy najmniejszej okazji, przy czym w tym przypadku szczególnie wyraźnie ujawnia się umowność świata przedstawionego w filmie, gdyż czasem pojawia się nawet w kadrze część sprzętu, produkującego strumień „krwi”, i osoba ten sprzęt obsługująca. Nawiasem mówiąc, innym sposobem demaskowania filmowej iluzji jest dość często się pojawiający w ścieżce dźwiękowej filmów ZF Skurcz śmiech dobiegający zza kadru. Obecny w filmach ZF Skurcz typ komizmu oparty na obfitym użyciu motywów ekskrementów i torsji, czasem połączonych z efektem wyolbrzymienia, plasuje twórczość ZF Skurcz w bachtinowskim ukrytym, karnawałowym nurcie kultury (w ten typ komizmu wpisuje się również scena libacji alkoholowej oraz postać Krysi, żony-megiery, w filmie Sum tak zwany olimpijczyk). Jeśli chodzi o efekty quasi-kaskaderskie, produkowane są one przy użyciu niedbale wykonanych kukieł, również będących narzędziem deziluzji, które są kolejnym znakiem firmowym ZF Skurcz. Służą do odgrywania licznych scen upadków z wysokości oraz wpadania pod samochód. Te ostatnie, z których postaci wychodzą zawsze bez szwanku, są stosowane ze szczególnym upodobaniem; powstała nawet etiuda, której treść opiera się wyłącznie na scenach wpadania kolejnych postaci pod koła mikrobusu. Czasem stosowany jest chwyt polegający na puszczeniu taśmy od tyłu, co pozwala na uzyskanie efektów specjalnych o charakterze quasi-kaskaderskim (wskakiwania na drzewo lub na płot), tricków o rysie surrealistycznym (wciąganie dymu papierosowego lub papierosa z paczki lub z ziemi) lub po prostu na dosztukowanie brakującego kawałka sceny (jak w scenie z legitymowania bułgarskich agentów przez polskiego policjanta). Nota bene przywołana przed chwilą scena kręcona była na dwie raty w różnych miejscach, czego skutkiem jest zmiana tła w trakcie sceny. Podobną nieciągłość widzimy w scenie w „sklepiku”, w momencie gdy sprzedawca wyskakuje ze środka, wskutek czego wychodzi dwa razy; również dwa razy podane są „draże” w scenie z „ambazadorem”: raz na tle trawnika i bluzy, drugi raz na tle twarzy.

Na warstwę dźwiękową filmów składa się muzyka oraz efekty dźwiękowe. Muzyka do filmów ZF Skurcz jest nagrywana przez samych filmowców lub artystów z nimi związanych (jak Zacier, który stworzył muzykę do filmu Sum tak zwany olimpijczyk)3. Funkcja efektów dźwiękowych polega na podkreślaniu wybranych elementów wizualnych; szczególnie zwracają uwagę stosowane przez filmowców z upodobaniem odgłosy uderzeń czy różnego rodzaju świsty (znane dobrze z różnego rodzaju filmowych scen walki wręcz). Także w stosowaniu tych nie pierwszorzędnej przecież dla przekazu filmowego wagi efektów dźwiękowych ujawnia się wirtuozeria ZF Skurcz: banalna scena skręcania papierosa (Bułgarski pościkk) wskutek zastosowania efektu dźwiękowego zyskuje silne walory parodystyczne. Doskonałe dramatyczno-komiczne rezultaty daje również pojawiający się czasem chwyt szybkiego przemieszczenia kamery lub zbliżenia, któremu towarzyszy charakterystyczny odgłos.

Jeśli chodzi o słowo w filmach ZF Skurcz, to należy zauważyć, że filmowcy do mistrzostwa opanowali sztukę konstruowania krótkich, dowcipnych, szybko zapadających w pamięć dialogów. Efekt ten został uzyskany po części wskutek użycia parafraz, pastiszów lub parodii typowych kwestii dialogowych obecnych w popularnych gatunkach filmowych.

Zwraca uwagę sposób mówienia aktorów, którzy wyraźnie improwizują, wypowiadając swoje kwestie niewyraźnie, z przerysowaną dykcją i intonacją, o treści częstokroć nader luźno związanej z logiką akcji filmu lub w ogóle z logiką, czemu zawsze towarzyszy silny efekt humorystyczny.

Osobną kwestią są motywy obcojęzyczne, które często pojawiają się w filmach ZF Skurcz. W filmie Sum tak zwany olimpijczyk pojawiają się Rosjanie i Amerykanin, w Bułgarskim pościkku — Bułgarzy, a krótkiej animowanej formie rysunkowej pt. Generał Italia — Niemcy. Języki, jakimi posługują się postaci, nie mają jednak wiele wspólnego z prawdziwym rosyjskim czy niemieckim. Wyraźnie widać to na przykładzie Rosjan z Suma: twórcy filmu wkładają im w usta kwestie znane z socjalistycznych szkolnych podręczników do rosyjskiego, mające się nijak do akcji filmu. Poza tym w większości posługują się oni raczej tzw. „polskim rosyjskim”, aniżeli rosyjskim, czyli polskimi konstrukcjami z pseudorosyjskim akcentem. Można powiedzieć, że jest to typowa dla twórczości ZF Skurcz figura artystyczna, a polega ona na przedstawianiu czegoś nie takim, jakie ono jest, ale naszych wyobrażeń na jego temat.

Skądinąd, imponująca jest inwencja językowa twórców. Zwrócę uwagę na dwa tylko elementy przejawiające się w tej materii. Pierwszy opiera się z jednej strony na hiperpoprawności, a z drugiej na nieuprawnionym wyrównaniu analogicznym, bo tak można interpretować owo pojawiające się na ścieżce dźwiękowej Bułgarskiego pościkku „dziękujemy państwu serdecznię” czy „znakomicię”. Drugi chwyt polega na tworzeniu rzeczowników odsłownych przez odrzucenie sufiksu, tak jak to czynią postaci z filmu Sum tak zwany olimpijczyk, używając takich neologizmów jak: „do wyrzutu”, „na suwa”, „do porzygu”, „do posru” (to ostatnie wyrażenie z wysmakowanym akcentem oksytonicznym).

Powyższe rozważania to tylko w najlepszym wypadku wstęp do badań nad twórczością ZF Skurcz. W szczególności milczeniem pominąłem ważną kwestię semantyki ścieżki muzycznej, czyli relacji utworów wokalnych pojawiających się w ścieżce dźwiękowej filmu do ujęć z nimi stowarzyszonych. Pozostaje tylko powiedzieć, że twórczość owa zasługuje na analizy znacznie bardziej gruntowne.

_____
2 Faktografię niniejszego tekstu opieram przede wszystkim na http://www.skurcz.robbo.pl. ^
3 Członkowie zespołu filmowego grają również w grupach muzycznych i wszechstronnie współpracują z muzykami, jak np. z Kazimierzem Staszewskim. ^


Bez komentarzy.