Ulubiony autor: Śledź Otrembus Podgrobelski

Wstęp do imagineskopiiŚledzia Otrembusa Podgrobelskiego jest jedną z tych pozycji, po które często sięgam, gdy jest mi z jakiegoś powodu smutno. Niewielka ta książeczka jest bardzo udaną próbą ośmieszenia napuszonego stylu naukowego, gęsto posiłkującego się uczonymi cytatami. W wielkim skrócie (dla tych, którzy jeszcze nie czytali „Wstępu do imagineskopii„, choć zda się to po prostu niemożliwe) jest to praca traktująca o powiększaniu wyobraźni za pomocą przyrządów zwanych, a jakże, imagineskopami. Książka bazuje na dorobku rzekomego prekursora imagineskopii, Jeremiasza Apollona Hytza, aptekarza w Podhajcach (Galicja). To on, zgłębiając tajemnicę bytu, doszedł latem 1873 roku do porażającego swą prostotą wniosku, że „Każdy skutek ma swoją przyczynę„. Jak pisze Otrembus: „Uderzające swą oczywistością stwierdzenie posłużyło mu za punkt wyjścia do dalszych, przeprowadzonych z niezłomną konsekwencją rozważań: to, co stanowi przyczynę jakiegoś skutku, samo jest przecież skutkiem jakiejś przyczyny! Z chaosu nieuporządkowanych i pozornie przypadkowych zjawisk wyłania się nieprzerwany łańcuch powiązanych ze sobą przyczyn i skutków – wypływające z nieskończoności i zmierzające do nieskończoności continuum (patrz J. A. Hytz – Die Pendologische Methode, Wien 1881, s. 9). Istnienie tego continuum jest zarazem samo w sobie przyczyną sprawczą, przyczyną wszelkich przyczyn i jedynym bytem koniecznym! Hytz dla określenia tego continuum używa terminu „pend” (ang. the pend)”.

Imagineskopem jest zatem każdy przedmiot, który zawiera w sobie otwór, przez który można spojrzeć, co z kolei wpływa na zwiększanie wyobraźni spoglądającego. Otrembus udowadnia to za pomocą wyrafinowanego aparatu matematycznego, który tu pominę, bo dochodzą mnie głosy, że przesadzam z matematyką na mojej stronie. Moc powiększająca dowolnego imagineskopu zależy od czterech podstawowych czynników:

1 – rodzaju substancji okalającej przeziór;

2 – średnicy przezioru;

3 – sposobu powstania imagineskopu;

4 – długości osi podłużnej przezioru.

Nie będę tu opisywał całej teorii pendologii, ograniczając się tylko do przytoczenia tabeli zawierającej charakterystyczne wartości współczynnika substancyjnego FY (substantial factor), określającego rodzaj substancji. (Z racji kłopotów uzyskania właściwej formy na ekranie zapis będzie mieć formę: rodzaj substancji – wartość jej współczynnika FU):

WARTOŚCI WSPÓŁCZYNNIKÓW FY, WŁAŚCIWE NIEKTÓRYM SUBSTANCJOM, USTALONE EMPIRYCZNIE

„Papa dachowa – 1,012; tektura – 1,076; gruba tektura – 1,123; dektura (bardzo gruba tektura) – 1,245; szkło butelkowe – 1,504; szkło kieliszkowe – 1,594; ważne papiery – 1,707; tkanina bawełniana – 1,758; bakelit ciągniony – 1,801; żelazo lane – 1,909; kluski kładzione – 2,231; żelazo kute, tj. kowane – 2,242; stal rdzewna – 2,475; miedź tzw. cygańska – 2,733; esencja – 3,091; instancja – 3,099; mortadella allegro con fuoco – 3,152; cwangiel – 3,161; skały krystaliczne – 6,714; skały osadowe – 7,987; itedyt (etecyt) – 9,992; lody mineralne – 9,997; pięciowtorek wynilu – 10,007; wosk pszczeli lub trzmieli – 14,001; łój zwierzęcy – 14,502; skóry surowe – 14,953; ciało ludzkie – 17,731; skorupa jaja ptasiego – 19,240; kości łupane – 21,308; muszle, fiszbin, chityna – 21,949; smoła pogazowa – 24,104; smoła przedgazowa – 25,307; sery i desery – 37,523; grubion – 41,226; banion – 43,002; belladina – 44,715; liście dziurawca – 47,001; huba zwyczajna – 57,030; huba nadzwyczajna (niezwykła) – 62,157; orzech kokosowy (skorupa) – 62,168; kaktus, bambus, balbus – 62,189; korek naturalny – 74,026; słoma prasowana jęczmienna – 82,947; kłącze perzu – 117,003; drewno drzew liściastych – 136,289; drewno drzew szpilkowych – 157,951; rdzeń saganowca – 159,132; futro jesiotra – 164,905″.

W uzupełnieniu tabeli Otrembus wyjaśnia przytomnie, że: „Teoretycznie jest możliwe, a nawet bardzo prawdopodobne, istnienie substancji o współczynnikach jeszcze wyższych, w związku z czym w tablicach Jabcona-Ovade’a pozostawiono na wszelki wypadek trochę miejsca (patrz J. J. Jabcon, P. Ovade – Practical Index of the Substantial Imaginescopic Factors, Chicago – Detroit 1936.)”.

15 Komentarze

  1. Co tu komentować.Gmy ida hore-bedzie loć.Gmy ida dole-bydzie loć.Gmy ni ma-bedzie loć. Hy :)

    • To chyba wnioski meteorologiczne dziadka Stopki, choć ręki bym sobie uciąć nie dał.Pozdrowienia

      • To są dokładnie trzy Prawa Pendoptyczne Dziadka Stopki z Hali Gąsienicowej, gwoli ścisłości…

        • Zdaje się, że masz rację. Za sprostowanie dziękuję.Pozdrawiam

  2. Mości Vulpianie…nie zostawiłżeś (lubom ja takowej nie nalazł) możebności pisowania do Ciebie, toteż droga komentarza mi jeno została, by Cię, Acan, uwiadomić o mych z Twoją notką poczynieniach… Ano, rankiem, gdym sobie na swoim blogu http://wachmistrz.blog.onet.pl/ umyślił był hołd Imć Otrembusowi oddać, anim wiedział o Twem i Twego bloga (nawiasem: znakomitego:))) istnieniu… Aliści za Bożą i googli pomocą już tą wiedzę nabyłem i pozwolił żem sobie link do powyższej notki poczynić, za co mam nadzieję, urazy nijakiej Acan chował nie będziesz…Jeślić jednak żem w czem uchybił, trudno : Waszeci prawo na udeptaną pozywać, mój obowiązek stawać… osobliwie i dla tej przyczyny, żem nie ten jeden jeno tekst nader foremnym znajdując, o recydywie przemyśliwam… Sługa i podnóżek WaćPana

    • Cieszyć się tylko wypada, żem komuś na coś się przydał. Rzeczony link raduje mnie wielce, boć ku chwale Śledzia Otrembusa to sprawa, któregom cichym a gorącym wielbicielem. Nie może takoż być mowy o ziemi udeptanej, bo w jednym obozie najwyraźniej stanęliśmy. A gdyby chytry wróg nadciągnął, Otrembusowi czegoś odmawiając, to kupą ruszym i bigosować będziem.Czołem Waszmości!

  3. A czy wiesz, że jest to jedna z moich ulubionych książek od prawie 30 lat?

    • Mogę tylko pozazdrościć, że odkryłeś ją dużo wcześniej, niż ja.Pozdrawiam

  4. Nawet dzdzownica tez sie zachwyca / Osiagnieciami Jot-A-Hyca!Tez od jakichs 30 lat jedna z mych ulubionych ksiazek?

    • „Wstęp do imagineskopii” zobaczyłem po raz pierwszy u kolegi – chyba w połowie lat osiemdziesiątych. Z początku zafrapowała mnie bibliografia, bo taka, na przykład, pozycja „Serge de Voloff, Comment j’ai trouve un cul” jest, przyznać to trzeba, bardzo swoista. „O rozdwojeniu jaźni u koni” też mnie poruszyło, więc wziąłem się do czytania. Niestety, wówczas dzieło było już na rynku nieosiągalne i dostałem je, ku mojej niewymownej uciesze, dopiero kilka lat temu.Pozdrawiam

  5. Dzieło Jeremiasz Apollona Hytza wiecznie żywe!!! Niestety, społeczna wiedza na temat imagineskopii nadal pozostaje na zatrważająco niskim poziomie :-(((

    • Nie rzucać pereł przed wieprze! Powszechność idei J.A. Hytza nie jest chyba niezbędna, a wulgaryzowanie jej dla potrzeb masowego odbiorcy wydaje mi się zbrodnią.Pozdrawiam

  6. Ciekawostka: autor pisał swą książkę na wykładach studenckich kiedy się nudził i pożyczał później te zapiski kolegom jako notatki z wykładów.

    • Och, to ile ja powinienem książek napisać. Zwłaszcza na wykładach o granulacji węgla i wymiarach rusztowinek. Cóż począć – nie każdy jest od razu błyskotliwy.Pozdrawiam

    • urodził się w 1935 Roku więc szczerze wątpie bo książka powstała w 1977… btw jest Profesorem na UR ;]